25/04/2026
Cześć!
Nadaję z Nepalu 🪷🇳🇵
Jestem tutaj już od tygodnia, ale dopiero teraz poczułam gotowość, żeby podzielić się czymś więcej. To dla mnie bardzo refleksyjny i medytacyjny czas.
Odwiedzenie Nepalu było moim małym marzeniem. Od dawna gdzieś z tyłu głowy tliła się myśl, żeby tu przyjechać. Nieśmiało spoglądałam w jego stronę, aż w końcu splot różnych okoliczności sprawił, że tej wiosny udało mi się tu dotrzeć.
Kocham góry i wędrówki, więc naturalne było, że wybiorę się na trekking w Himalajach. A że moje wyprawy często zamieniają się w coś na kształt pielgrzymki… tak stało się i tym razem. Wszystko układa się jakoś samo. Pojawia się droga, a wraz z nią dojrzewa intencja.
Drugiego dnia na szlaku pojawiła się właśnie ona. Przyjęłam ją i od tego momentu ta wędrówka stała się dla mnie osobistą podróżą w głąb.
W tym czasie dotarła do mnie wiadomość o odejściu dobrego ducha- osoby, która pomagała wielu ludziom i zwierzętom. To doświadczenie jeszcze mocniej skłania mnie do refleksji nad przemijaniem i kruchością naszego istnienia, ale też nad niesprawiedliwością i surowością świata. Mamy tu niebo i piekło zarazem. Ludzie potrafią stwarzać piękne i wzniosłe chwile, ale bywają też okrutnie źli. Podobno to my mamy wybór, gdzie patrzeć i jakimi się stać...
W górach Nepalu życie wydaje się prostsze.
Ludzie uprawiają ziemię, hodują zwierzęta, żyją w prostych domach, jedzą proste jedzenie. Dbają o swoje ogródki. Dzieci biegają na zewnątrz od rana do wieczora, umorusane, ale szczęśliwe. To małe iskierki tego świata.
Na szlaku, w małych kawiarniach, obok herbaty i zupy dal bhat wiszą sentencje skłaniające do refleksji. Wchodzisz do sklepu, a sprzedawca zaczyna opowiadać o filozofii, o ścieżce dobra, o rozwijaniu mądrości serca.
Ludzie dla ludzi.
Idę jednym z najbardziej popularnych szlaków świata, który prowadzi pod najwyższy szczyt, Mount Everest. Spotykają się tu wszystkie narodowości: Rosjanie, Ukraińcy, Izraelczycy, Amerykanie, Palestyńczycy, Polacy, Niemcy, Japończycy, Anglicy, Francuzi, Hiszpanie - cały świat.
Nie ma tu rozmów o polityce.
Jest za to jedno słowo: „Namaste” co w duchowym znaczeniu tłumaczy się na: boska cząstka we mnie kłania się boskiej cząstce w Tobie.
Jak pięknie byłoby gdybyśmy skupiali się właśnie na tej cząstce w każdym człowieku.
Dostrzegajmy dobro, bo każdy ma je w sobie. Chcę w to wierzyć.
Z wielką wdzięcznością za tę drogę.
Pozdrawiam ze szlaku💚🌿
Dora