22/08/2026
Po długiej przerwie w rowerowaniu wróciłam na siodełko! :)) Dobra frajda, w szczególności z planowaniem trasy... Czy ja cierpię na pamięć złotej rybki? Jak można zapomnieć o tym, że kilometry zrobione na równinie nie są równe kilometrom w górach...? 🙃 A no można!
Jednak w trasie wszystko pięknie (i boleśnie) się przypomina ;)) Kolejny podjazd i zjazd, żeby znów wspinać się żółwim tempem pod górkę.
Kocham to. 💚
Do zapamiętania: przed kolejną eskapadą oddać rower do serwisu!! Niewspółpracujący napęd na podjazdach 13% to już masochizm. Aaa, i pakować się adekwatnie do długości podróży :))
Trasa: Sobótka – Góry Sowie – PTTK „Zygmuntówka” (pozdrawiam :)) – Góry Suche – PTTK „Andrzejówka” – Sobótka.
A jak wasze wyprawy rowerowe? Równie udane? 😜