Moc Kobiety - myśli, spokój, radość

Moc Kobiety - myśli, spokój, radość Łączę to, co duchowe z tym, co tu i teraz.

- Kobiece wyjazdy rozwojowe
- Sesje 1 na 1 i warsztaty

Czasem tak bardzo chcemy sobie pomóc, że dokładamy sobie kolejne rzeczy do zrobienia.Kolejną książkę.Kolejny kurs.Kolejn...
27/05/2026

Czasem tak bardzo chcemy sobie pomóc, że dokładamy sobie kolejne rzeczy do zrobienia.

Kolejną książkę.
Kolejny kurs.
Kolejny podcast.
Kolejną metodę.
Kolejne „od poniedziałku już naprawdę”.

A potem dziwimy się, że jest nam ciężko.

Tylko może wcale nie chodzi o to, że za mało wiesz.
Może nie potrzebujesz kolejnego narzędzia.
Może nie jesteś projektem do naprawienia.

Może jesteś po prostu przeciążona.

I może dziś największą czułością wobec siebie nie będzie dodanie czegoś nowego.

Tylko skreślenie jednej rzeczy z listy.

Bez tłumaczenia się.
Bez poczucia winy.
Bez robienia z tego porażki.

Daj sobie trochę wolnej przestrzeni.

To jak, co dziś odpuszczasz?

• rozwój osobisty dla kobiet na nowo

Czasem w słabszym momencie najtrudniejsze bywa to, że jeszcze dokładamy sobie presję, że powinniśmy czuć się dobrze.A wt...
09/04/2026

Czasem w słabszym momencie najtrudniejsze bywa to, że jeszcze dokładamy sobie presję, że powinniśmy czuć się dobrze.

A wtedy nasze myśli potrafią dolać oliwy do ognia:
więcej frustracji, więcej lęku, więcej czarnych scenariuszy.

Zamiast ulgi — jeszcze większe napięcie i cierpienie.

Pozwól sobie na emocje.

Naprawdę nie musisz w każdej chwili życia czuć się dobrze.

W karuzeli zebrałam kilka rzeczy, które pomagają mi wracać do siebie krok po kroku.

Bo w słabszym momencie głowa często podpowiada bardzo słabe wnioski — a to jeszcze nie znaczy, że mówi prawdę.

A jeśli potrzebujesz poukładać sobie pewne tematy w głowie na na nowo - zapraszam do współpracy 1:1.

• zdrowe myślenie, spokój, presja, zmęczenie, stres, wypalenie, myśli i przekonania dla kobiet

24/03/2026

Czy Ty jeszcze się bawisz?

Tak naprawdę, bez analizowania w trakcie?

Bez wewnętrznego komentatora, który wszystko ocenia?

Bez napięcia, że zaraz ktoś coś pomyśli?

Bo wolność zaczyna się czasem od bardzo prostego momentu: kiedy przestajesz traktować każdą myśl w swoje głowie jak prawdę.💥

Nie każda myśl zasługuje na to, żeby sterować Twoim nastrojem, relacją, dniem i życiem.

Jeśli Twoja głowa:
- ciągle się nakręca,
- pisze czarne scenariusze,
- podcina Ci skrzydła,
i zamiast Cię wspierać, jeszcze bardziej Ci dowala,
to właśnie z tym pracuję w procesie 1:1.

Nie dokładam kolejnej teorii.

Pomagam Ci wyłapać schematy, przekonania i ten wewnętrzny narrator, który od lat ustawia Ci życie pod lęk, napięcie i surowość wobec siebie.

Po to, żeby było:
- mniej walki ze sobą,
- mniej napięcia,
- więcej spokoju, łagodności i życia.

Jeśli czujesz, że dalej tak nie chcesz — napisz do mnie słowo: MYŚLENIE.

Zdrowe myślenie.
Spokojna głowa.
RTZ
Zmiana przekonań

Przez długi czas duchowość w social mediach kojarzyła mi się z jednym przekazem:chciej więcej, przyciągaj więcej, manife...
10/03/2026

Przez długi czas duchowość w social mediach kojarzyła mi się z jednym przekazem:
chciej więcej, przyciągaj więcej, manifestuj więcej.

Więcej obfitości.
Więcej mocy.
Więcej „siebie”.

I rozumiem, dlaczego to tak łatwo wciąga.

Bo obiecuje sprawczość, wpływ i nadzieję.

Ale z czasem coraz mocniej czułam, że coś tu się nie zgadza.

Że jeśli duchowość zostawia mnie głównie z presją, żeby być bardziej świadomą, bardziej rozwiniętą, bardziej „w swojej mocy” — to może nie prowadzi mnie do pokoju.

Może tylko ubiera ciągłą presję w ładniejsze słowa.

Szukanie sensu czy głębi kończy się zmęczeniem i ciągłym naprawianiem. Poczuciem, że „to” miejsce jest jeszcze dalej, jeszcze dalej.

Dlatego dziś coraz bliższe jest mi inne pytanie.

Nie tylko:
„co chcę mieć?”

Ale przede wszystkim:
„kim chcę się stawać?”

Dla siebie.
Dla ludzi, których kocham.
Dla świata, w którym żyję.

Bo może prawdziwa duchowość nie polega na tym, żeby stale coś sobie dokładać.

Może bardziej chodzi o zakorzenienie, wdzięczność, zaufanie i życie oparte na wartościach — także wtedy, gdy nie wszystko idzie po naszej myśli.

Ciekawa jestem, jak Ty to czujesz:

bardziej rezonuje z Tobą pytanie „co chcę mieć?” czy „kim chcę się stać?”

A jeśli potrzebujesz nie kolejnej listy pragnień, tylko zatrzymania i nowego pytania — zapraszam Cię na weekendowy wyjazd z mapą marzeń.

Będziemy tworzyć ją inaczej: bardziej z wartości, ciszy i prawdy niż z presji i „manifestowania”.

Napisz do mnie, chętnie wyślę Ci szczegóły.
Osobiście, a nie przez automat. 😜



wartości
wdzięczność
życie zgodne ze sobą
refleksja intencja

Jak poukładałam mapę marzeń, kiedy przestałam łykać wszystko jak pelikan.Na przełomie roku w socialach widzę dwie skrajn...
27/01/2026

Jak poukładałam mapę marzeń, kiedy przestałam łykać wszystko jak pelikan.

Na przełomie roku w socialach widzę dwie skrajności:
„Nowy Rok, nowa ja!” vs „nic nie musisz zmieniać, już jesteś kompletna”.

A ja coraz bardziej czuję, że jestem gdzieś pośrodku.
Lubię symbolikę nowego początku, ale widzę też, że zima to bardziej czas zimowania niż sprintu.

Zamiast ciśnienia na „nową wersję siebie” wybieram:
– retrospekcję,
– wdzięczność,
– oglądanie zdjęć z minionego roku,
– łagodne domykanie tego, co było.

Coraz mniej zgadzam się też na „insta-duchowość”, w której rozwój kręci się głównie wokół:
„ja, moje potrzeby, moja wygoda, mój sukces”.

Zaczęłam czytać Biblię, bardziej słuchać nauk Jezusa i widzę, jak bardzo odkleja się od tego narracja:
„wymanifestuj sobie, co tylko chcesz, wszechświat Ci dowiezie”.

Dlatego nie wyrzucam mapy marzeń, ale robię ją inaczej:
– mniej „co chcę mieć”,
– więcej „kim chcę być”,
– więcej pytania: „jak mogę współtworzyć dobro z Bogiem i dla innych?”.

W marcu organizuję:
👉 kobiecy weekend z mapą marzeń w nowej odsłonie (27-29.03.2026)
👉 spotkanie stacjonarne w Warszawie (21.03.2026)

Jeśli chcesz podejść do mapy marzeń bez presji manifestacji, za to w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami, napisz w komentarzu lub w wiadomości prywatnej MAPA – podeślę Ci szczegóły.

A Ty gdzie jesteś na tej osi?

Bardziej „Nowy Rok, nowa ja”, „nic nie zmieniam”, czy też – jak ja – gdzieś pomiędzy?

• mapa marzeń na nowo dla zmęczonych duchowymi hasłami

18/01/2026

Śniadanie z mężem na mieście na spontanie.

Choć nie mam w tym roku jakiś specjalnych postanowień, zauważyłam, że coś się zmienia…

Dwa dni temu wracałam do domu samochodem z miejsca, z którego trasę dobrze znam, ale - nie wiedzieć czemu - postanowiłam wrócić inną drogą.

Lekko uniosłam brwi sama do siebie, uśmiechnęłam się. Sama nie wiedziałam, skąd się to wzięło.

Styczeń dopiero się rozkręca, a ja już zdążyłam zaskoczyć sama siebie nieraz.

Jak? Choćby tym, że zrobiłam 6-dniowy post (z czego jeden dzień zupełnie bez jedzenia).

I że nadzwyczajnie dobrze go przeszłam.

Gdy w przeszłości zdarzało mi się być na dietach, pokusy były bardzo silne. Ssanie w żołądku, chęć na słodkie. (Kto mnie zna, wie, że ja z tych, co lubią łakocie).

Tym razem do końca nie wiedziałam, czy zrobię też post. W końcu styczeń, zimno, nie najlepsza pora wydawałoby się.

Ale poszłam za tym.

To nie była zwykła dieta. To był post z intencją.
Próba wyciszenia zachcianek ciała, aby dusza mogła bardziej usłyszeć naszego Ducha.

Ileż razy wołamy do nieba „Boże, co robić?”.

Kto z nas nie chciałby wiedzieć, jaki jest plan na nasze życie, powołanie.

I ja miewam takie rozkminy.

Post jest po to, aby wyraźniej usłyszeć głos Boga.

„Duchu Święty, prowadź” to fragment jednej z moich ulubionych piosenek zeszłego roku („Oceany”).

Chcę być prowadzona.
Chcę widzieć znaki i słyszeć wyraźny głos.

Ale nie przez przypadkowe channelingi, jak to kiedyś bywało.

Chcę być prowadzona i zwracać się do najwyższej instancji. Nie do pośredników 😉

No i ten post ma za zadanie wyciszyć hałas z ciała, umysłu. Zamiast obiadu przekazy i słowa z Biblii, modlitwa, piosenki uwielbieniowe (które śpiewam teraz zamiast tajemniczych mantr…).

I wiesz co?
Może życie staje się prostsze! Bardziej uporządkowane.

A ja? W końcu czuję wewnętrzny (s)pokój.
I mam miejsce na jeszcze więcej radości i… życia!

I ten wpis powstał całkiem spontanicznie.

Fajnie, że jesteś i to czytasz😘

Dziękuję 💕

• ile życia w życiu
• droga do Boga

14/01/2026

W tym roku nie tańczę dla algorytmów, ale…
dla siebie.
dla Boga.
dla kobiet, z którymi od lat pracuję.

Widzę, jak bardzo brakuje nam luzu, spontaniczności, tańca, zabawy.

Jak często chciałybyśmy się poruszać, pośmiać, poskakać…
ale włącza się wstyd, sztywność, „co sobie pomyślą”.

A potem podglądamy takie filmiki z lekką zazdrością i myślą:
„Też bym tak chciała. Ale ja tak nie umiem / nie wypada / za późno…”.

W moich przestrzeniach dla kobiet – na weekendach wyjazdowych, przy mapie marzeń bez insta-duchowości, na slow life’owych Ukojeniowych weekendach i stacjonarnych warsztatach –
tańczymy, śmiejemy się, czasem płaczemy,
i powoli odzyskujemy prawo do radości w ciele.

Nie musisz umieć tańczyć.
Nie musisz „umieć być spontaniczna”.
Możesz przyjść dokładnie taka, jaka jesteś –
z blokadami, wstydem, ciekawością.

Jeśli czujesz, że w tym roku chcesz więcej luzu, tańca i kobiecego dobra w swoim życiu, zostaw mi w komentarzu 💃 albo napisz w wiadomości „Luz” – podeślę Ci, co planuję dla kobiet w najbliższym czasie.

Może następnym razem zatańczymy już razem. 💛

Jeśli w te święta będzie miejsce na miłość, bliskość i oddech — to naprawdę dużo.Reszta to tylko dodatki ✨• Rozwój osobi...
24/12/2025

Jeśli w te święta będzie miejsce na miłość, bliskość i oddech — to naprawdę dużo.
Reszta to tylko dodatki ✨

• Rozwój osobisty i duchowy dla kobiet
• Jak dobrze spędzić święta Bożego Narodzenia

14-16 listopada, Święta Katarzyna (okolice Kielc). 🙌Dla kobiet, które chcą przestać „musieć”.UKOJENIE nie jest kolejnym ...
04/11/2025

14-16 listopada, Święta Katarzyna (okolice Kielc).

🙌Dla kobiet, które chcą przestać „musieć”.

UKOJENIE nie jest kolejnym wyjazdem rozwojowym.

To czas, w którym możesz odetchnąć, zatrzymać się i zobaczyć swoje życie z innej perspektywy — bez presji, bez napinania, z łagodnością.

🌿 To weekend dla kobiet, które dużo dźwigają, często stawiają siebie na końcu i czują, że za długo były dzielne.

🌿 Dla tych, które mają dość kursów i teorii, a chcą po prostu poczuć zmianę w ciele, w relacjach, w codzienności.

🌿 Dla kobiet, które potrzebują przestrzeni, w której nie trzeba udawać „ogarniętej” — wystarczy być.

W bardzo kameralnym gronie (6 kobiet) spędzimy czas w rytmie, który koi.

Będą spacery po lesie, rozmowy przy kawie, chwile ciszy i śmiech do łez.

Warsztaty, po których coś w środku się porządkuje — bez „pracy nad sobą”, po prostu z ciekawością i czułością.

Wieczorne relaksacje, miękki ruch i poczucie, że można wreszcie odpuścić.

To nie jest program do odhaczania.
To doświadczenie, które płynie — spokojnie, z uważnością, w kobiecym rytmie.

Prowadzi Izabela Krawczyk — z sercem, poczuciem humoru i obecnością.

Czerpie z doświadczenia coacha, trenerki i hipnoterapeutki, ale przede wszystkim z życia.

Bo czasem wystarczy jedna wspólna rozmowa, żeby zrobić w sobie miejsce na oddech i zmianę.

“Nie obiecuję rewolucji.
Obiecuję dobry weekend, po którym łatwiej się śmiać, oddychać i żyć po swojemu.”

W PROGRAMIE:
- warsztaty “Historia, którą noszę, czyli o tym, co odpuścić”
- wieczorny chill: relaksacje i stretching
- łagodne piesze wędrówki (Świętokrzyski Park Narodowy, Łysica)
- celebrowanie śniadań
- bilard, tańce, rozmowy przy kominku
- spotkania w uważności (warsztaty)
- odpoczynek, refleksje i dużo śmiechu!

Pytania? Zadzwoń lub napisz WhatsAppa: 604-786-637

Mail: [email protected]

• Kobiecy weekend w rytmie slow

Adres

Ochota

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Moc Kobiety - myśli, spokój, radość umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij