30/07/2026
Kia Ora 🌺
Mam na imię Wiola i tworzę Mauna Loa Bodywork.
Nigdy wcześniej nie myślałam, że będę pracować z ciałem.
Przez wiele lat żyłam według scenariusza, który wydawał się właściwy. Robiłam to, co trzeba, podążałam drogą, która miała sens,… ale tylko z zewnątrz. Uświadomiłam to sobie, kiedy zaczęłam czuć, że coraz bardziej oddalam się od siebie.
Moje ciało zaczęło wysyłać sygnały, których nie mogłam już ignorować. Zatrzymanie stało się koniecznością, ale również początkiem głębokiej zmiany.
To był czas ponownego poznawania siebie i uczenia się słuchania własnego ciała. Czas początków tworzenia własnej ścieżki życia, odkrywania, czego naprawdę potrzebuję i jaka droga jest prawdziwie moja.
Zrozumiałam, że ciało stale do nas mówi. Pokazuje napięcia, potrzeby i sygnały, które często pomijamy, kiedy jesteśmy zbyt daleko od siebie samych. Ciało niesie historię naszych doświadczeń i pamięta to, czego czasem nie potrafimy już nazwać słowami.
To właśnie ciało poprowadziło mnie do pracy, którą dziś wykonuję.
Nigdy wcześniej nie myślałam, że będę się zajmowała pracą z ciałem, ani że w ogóle będę masować. To ta droga mnie znalazła. Z czasem zrozumiałam, że to nie jest „przypadkowy” wybór i zostałam poprowadzona. A stało się to możliwe, kiedy nauczyłam się naprawdę słuchać.
Zaczęłam widzieć, co wydarza się podczas spotkania z drugim człowiekiem, kiedy ciało zaczyna odpuszczać, pojawiają się emocje, wzruszenie i powraca kontakt ze sobą.
Zobaczyłam, że dotyk może być czymś więcej niż tylko pracą z napięciem. Może stać się drogą do spotkania z tym, co w nas głębokie i prawdziwe.
Wtedy poczułam, że właśnie temu chcę poświęcić swoją energię.
Mauna Loa Bodywork powstało z mojej własnej drogi powrotu do siebie. Z doświadczenia, że kiedy naprawdę zaczynamy słuchać siebie, możemy ponownie nawiązać kontakt z tym, kim jesteśmy i czego potrzebujemy.
Dziś tworzę przestrzeń, w której poprzez świadomy dotyk, uważność i obecność towarzyszę innym osobom w ich własnej drodze bycia bliżej siebie. Nie szukam gotowych odpowiedzi za drugiego człowieka.
Nie naprawiam i nie zmieniam nikogo na siłę. Towarzyszę i jestem. Tworzę bezpieczną przestrzeń, w której można zwolnić, odetchnąć i zacząć słyszeć siebie.
Podczas sesji słucham i obserwuję. Podążam za tym, co pojawia się w spotkaniu z drugim człowiekiem. Bo praca z ciałem jest dla mnie przede wszystkim spotkaniem z drugą istotą, z czyjąś historią, emocjami i tym wszystkim, co czasem pozostaje niewypowiedziane.
Pracę z ciałem rozwijam od 2021 roku, ucząc się Wairua Bodywork — Polinezyjskiego Bodyworku z nurtu „Dancing Healers”, a także Lomi Lomi Nui. Swoją praktykę stale pogłębiam poprzez naukę i superwizję.
Wierzę, że ciało nie jest czymś, co jest oddzielone od tego, kim jesteśmy w swojej głębi. To właśnie przez ciało możemy ponownie spotkać siebie – swoją wrażliwość, swoją prawdę i tę część siebie, której czasem nie słuchaliśmy przez wiele lat.
Być może również jesteś w miejscu, w którym czujesz, że Twoje ciało prosi o zatrzymanie. A może po prostu czujesz ciekawość tego, co może wydarzyć się kiedy przestajemy patrzeć na ciało, jako na coś do naprawienia, tylko zaczniemy je traktować jak przewodnika na drodze do siebie.
Wierzę, że ciało nie jest czymś oddzielonym od tego, kim jesteśmy. To właśnie poprzez ciało możemy ponownie spotkać siebie – swoją wrażliwość, swoją prawdę i tę część siebie, której czasem przez lata nie słuchaliśmy.
Tutaj możesz spokojnie poznać więcej o drodze powrotu do siebie, świadomym kontakcie z ciałem i tym, co może wydarzyć się, kiedy zaczynamy naprawdę siebie słuchać.
Cieszę się, że tutaj jesteś.
Arohanui 🌺
Wiola Przybyłek