Adriana Mrugała - Żyj świadomie

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Adriana Mrugała - Żyj świadomie Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Adriana Mrugała - Żyj świadomie, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Opole.

Certyfikowana Terapeutka Kodu Emocji i Kodu Ciała, Radiestetka, Instruktorka Gimnastyki Słowiańskiej, Zielarka🌿
Mogę wesprzeć Cię w powrocie do dobrostanu ciała i ducha.

Jesień to dobry moment, żeby czegoś nie zaczynać.Jutro równonoc i zaraz zacznie się sezon na postanowienia. Nowy rok szk...
21/09/2026

Jesień to dobry moment, żeby czegoś nie zaczynać.

Jutro równonoc i zaraz zacznie się sezon na postanowienia. Nowy rok szkolny, nowy plan, nowy kurs, od poniedziałku inaczej.

Chcę zaproponować coś odwrotnego.

Zauważcie, że każde postanowienie zaczyna się od dokładania. Zacznę biegać. Zacznę czytać. Zacznę wstawać wcześniej. Nawet dbanie o siebie potrafi wejść na listę zadań i stać się kolejną rzeczą, z której trzeba się rozliczyć.

A jeżeli jesteś przeciążona, to dokładanie, choćby najzdrowsze, idzie na ten sam stos.

Więc zamiast tego: odłóż jedną rzecz. Jedną, którą ciągniesz z przyzwyczajenia i która Ci już nie służy. Może to być obowiązek, który przejęłaś dziesięć lat temu, bo akurat wypadło. Może być zajęcie, na które chodzisz bez przyjemności. Może być rozmowa, którą odbywasz co niedzielę i po której masz gorszy wieczór.

Zmiana przez odejmowanie idzie ciału łatwiej niż zmiana przez dokładanie. Ciało zna dodawanie aż za dobrze.

Przyroda robi teraz dokładnie to samo. Nic nie zaczyna. Zrzuca.

W sesji często okazuje się, że pod niemożnością odpuszczenia leży lęk — że jak przestanę, to coś się rozsypie, albo że ktoś się obrazi. Bardzo rzadko okazuje się to prawdą.

To wsparcie w pracy nad sobą, nie zamiennik psychoterapii.

Napisz w komentarzu RÓWNOWAGA — a jeśli chcesz, dopisz od razu, co odkładasz. Będę Wam kibicować.

Bycie tą ogarniętą ma swoją cenę i nikt jej nie podaje z góry.Jesteś tą, do której się dzwoni. Tą, która ma numer do hyd...
18/09/2026

Bycie tą ogarniętą ma swoją cenę i nikt jej nie podaje z góry.

Jesteś tą, do której się dzwoni. Tą, która ma numer do hydraulika, pamięta termin szczepienia psa i wie, gdzie leży karta gwarancyjna.

Wszyscy to doceniają. Mówią Ci, że nie wiedzą, jak Ty to robisz. I to jest miłe, przez pierwsze dziesięć lat.

Cena pojawia się później i wygląda tak.

Nikt nie pyta, jak się czujesz, bo zawsze dajesz radę. Bycie ogarniętą wyklucza pytanie o pomoc — a jeśli o nią poprosisz, ludzie autentycznie się dziwią.

Nie umiesz oddać zadania, bo szybciej zrobisz sama. To prawda i właśnie dlatego to pułapka.

Odpoczynek robi się niewygodny, bo bezczynność czuje się jak zaniedbanie.

I najgorsze: zaczynasz mieć żal do ludzi, którzy nigdy Cię o to nie prosili. Bo ustawiłaś to sama i nikt nie zauważył, że coś się ustawia.

To wszystko nie jest cechą charakteru. To jest wzorzec, który kiedyś był potrzebny.

W Kodzie Emocji najczęściej znajduję pod tym poczucie obowiązku, przeciążenie i bezradność, zwykle z dzieciństwa. Uwolnienie tego nie robi z Ciebie osoby, która przestaje ogarniać. Robi z Ciebie osobę, która ogarnia i nie płaci za to karkiem.

To wsparcie w pracy nad sobą, nie zamiennik psychoterapii.

Napisz w komentarzu OGARNIAM — odezwę się do Ciebie prywatnie.

Sześć rzeczy, których nie musisz robić dobrze. Serio, nie musisz.Obiad. Może być ten sam trzeci raz w tygodniu. Nikt teg...
15/09/2026

Sześć rzeczy, których nie musisz robić dobrze. Serio, nie musisz.

Obiad. Może być ten sam trzeci raz w tygodniu. Nikt tego nie liczy oprócz Ciebie.

Odpisywanie od razu. Wiadomość przeczytana o dwudziestej może poczekać do rana i to nie jest ignorowanie nikogo.

Święta. Wystarczy, że będą. Nie muszą być jak u kogoś.

Bycie w dobrym humorze przy innych. Możesz mieć zły dzień w obecności własnej rodziny. Oni to przeżyją.

Tłumaczenie się z odmowy. „Nie dam rady" jest całym zdaniem. Nie potrzebuje uzasadnienia ani wersji zapasowej.

Ogarnianie cudzych emocji. To, że ktoś jest niezadowolony, nie jest zadaniem do wykonania.

Piszę to, bo przeciążenie prawie nigdy nie bierze się z rzeczy, które musisz. Bierze się z rzeczy, które musisz zrobić dobrze. To różnica jednego słowa i kilkunastu godzin tygodniowo.

W sesji Kodu Emocji znajduję pod tym najczęściej lęk przed oceną, poczucie braku wartości i wstyd. Bo wysoki standard rzadko bierze się z ambicji. Częściej z domu, w którym za „wystarczająco dobrze" nie było pochwały.

To praca nad sobą, nie zamiennik psychoterapii.

Napisz w komentarzu DOŚĆ — odezwę się do Ciebie prywatnie.

Granica to nie mur. To informacja, gdzie się kończysz.Słowo „granice" ma w sobie coś twardego i dlatego wiele kobiet je ...
14/09/2026

Granica to nie mur. To informacja, gdzie się kończysz.
Słowo „granice" ma w sobie coś twardego i dlatego wiele kobiet je odrzuca. Brzmi jak odgradzanie się od ludzi, których się kocha.
A granica jest czymś zupełnie zwyczajnym. To miejsce, w którym kończy się to, na co masz siłę, i zaczyna to, na co jej nie masz. Nic więcej.
Problem nie polega na tym, że jej nie masz. Masz ją i Twoje ciało dokładnie wie, gdzie ona leży. Skurcz w żołądku sekundę przed tym, jak powiesz „dobrze, zrobię to", jest właśnie tym miejscem.
Problem polega na tym, że nauczyłaś się przez nią przechodzić, nie zauważając.

I tu jest rzecz, którą chcę powiedzieć jasno. Stawianie granic nie polega na odmawianiu wszystkim dookoła. Polega na zauważeniu skurczu, zanim powiesz „tak". Sama odmowa to dopiero drugi krok i wielu kobietom nigdy nie będzie potrzebny w takiej ilości, jak się boją.
Bo kiedy zauważasz, przestajesz robić rzeczy odruchowo. A połowa ciężaru bierze się właśnie z odruchu.

W sesji szukam emocji, które nauczyły ciało tego przechodzenia. Najczęściej są to lęk przed odrzuceniem, poczucie winy i wstyd. Zwykle bardzo stare.
To wsparcie w pracy nad sobą, nie zamiennik psychoterapii.
Napisz w komentarzu GRANICE — przekażę Ci szczegóły sesji.

Napisała mi to trzy tygodnie po powrocie z kwietniowego wyjazdu."Przyjechałam na ten weekend z ogromnym zmęczeniem i chy...
11/09/2026

Napisała mi to trzy tygodnie po powrocie z kwietniowego wyjazdu.

"Przyjechałam na ten weekend z ogromnym zmęczeniem i chyba jeszcze większym przekonaniem, że nie mam prawa po prostu odpocząć. Zawsze, kiedy siadam, w głowie pojawia mi się lista rzeczy do zrobienia. A kiedy nic nie robię, mam wyrzuty sumienia. Po powrocie wydarzyło się coś dla mnie naprawdę ważnego. Następnego poranka zostałam jeszcze chwilę w łóżku. Nie wstałam od razu jak zwykle w pełnej gotowości do obowiązków i nadrabiać wszystkiego co „powinnam". Zwykła chwilka dla siebie, w łóżku .. I pierwszy raz od dawna nie czułam, że robię coś złego. Pomyślałam: „Przecież ja też mam prawo odpocząć". I chyba właśnie to zabieram ze sobą z tego weekendu najbardziej. Że odpoczynek nie jest lenistwem. Że nie muszę być cały czas potrzebna i zajęta, żeby zasługiwać na chwilę dla siebie.
Niby takie proste... a dla mnie okazało się bardzo ważne. ❤️"

Dziękuję Ci z całego serca za te słowa i za zgodę na podzielenie się nimi.

Zwracam uwagę na jedną rzecz, bo mnie samą to za każdym razem zaskakuje. Kobiety piszące po wyjeździe prawie nigdy nie piszą o zajęciach ani o sesjach. Piszą o tym, co było potem. Że przestała krzyczeć rano. Że pojechała sama do lekarza i po drodze do nikogo nie zadzwoniła.

Wyjazd trwa cztery dni. Reszta dzieje się w listopadzie.

Nie obiecuję nikomu takich efektów, bo każda z nas ma swoją historię i swoje tempo. Pokazuję to z jednego powodu: żebyś wiedziała, że można wyjechać samej i że nikt Cię tam nie będzie oceniał.

Najbliższy wyjazd to Rewa, 15–18 października.
Napisz w komentarzu REWA — prześlę Ci program i szczegóły.

Trzydzieści minut czy sześćdziesiąt? Pytacie o to codziennie, więc wyjaśniam różnicę.Mam dwie sesje i naprawdę różnią si...
10/09/2026

Trzydzieści minut czy sześćdziesiąt? Pytacie o to codziennie, więc wyjaśniam różnicę.

Mam dwie sesje i naprawdę różnią się czymś więcej niż długością.
Sesja Kodu Emocji, około 30 minut, 150 zł. Pracujemy na emocjach. Zadaję Twojemu ciału pytania, odczytuję odpowiedzi testem mięśniowym, ustalam jaka to emocja, z jakiego okresu życia pochodzi i czy jest Twoja, czy przejęta. Potem uwalniam ją magnesem, prowadząc go wzdłuż kręgosłupa. To dobre wejście, jeśli przychodzisz z jedną konkretną rzeczą.
Sesja Kodu Emocji i Kodu Ciała, około 60 minut, 300 zł. To samo, plus praca z tym, co ciało trzyma fizycznie. Wchodzimy głębiej i zwykle zdejmujemy kilka warstw zamiast jednej. To wybieram, kiedy problem wraca latami albo dotyczy konkretnego miejsca w ciele.

Której potrzebujesz? Szczerze: nie zawsze wiem to przed spotkaniem i nie udaję, że wiem. Jeśli się wahasz, zacznij od krótszej. Zawsze można dobrać drugą.

Czego u mnie nie ma: pakietów i mówienia komuś na pierwszym spotkaniu, że będzie potrzebował dziesięciu sesji.

Nie leczę i nie stawiam diagnoz. To narzędzie do samopoznania i zdejmowania blokad.

Napisz w komentarzu SESJA — przekażę Ci wolne terminy i pomogę wybrać.

Siadasz na dwadzieścia minut i przez te dwadzieścia minut myślisz o tym, co powinnaś w tym czasie zrobić.To jest ten mom...
09/09/2026

Siadasz na dwadzieścia minut i przez te dwadzieścia minut myślisz o tym, co powinnaś w tym czasie zrobić.

To jest ten moment, w którym odpoczynek przestaje być odpoczynkiem.

Wygląda to niewinnie. Siadasz z kawą, otwierasz książkę, i po chwili wzrok schodzi na kosz z praniem. Wstajesz. Wracasz. Zerkasz w telefon. Znowu wstajesz.

Nie chodzi o brak dyscypliny. Chodzi o to, że w środku pracuje zdanie, którego nikt nigdy nie wypowiedział na głos, ale wszyscy w Twoim domu je znali: odpocząć można dopiero, jak wszystko będzie zrobione.

Problem polega na tym, że nigdy nie jest wszystko zrobione. Dom nie ma końca. Lista się odnawia.

Więc odpoczynek dostaje status nagrody, na którą nie da się zasłużyć.

W sesji Kodu Emocji znajduję w tym miejscu najczęściej poczucie winy i przeciążenie, a bardzo często również wstyd. Ten ostatni zaskakuje kobiety najbardziej, bo trudno się przyznać, że wstydzisz się siedzenia na kanapie.

Nie zmienisz tego postanowieniem, bo postanowienie mieszka w głowie, a to zdanie siedzi w ciele. Ciało reaguje na odpoczynek niepokojem, zanim głowa zdąży cokolwiek uzasadnić.

Kobiety mówią mi potem, że nie tyle zaczęły więcej odpoczywać, co przestały przy tym czuć się źle. I to jest cała różnica.

To wsparcie w pracy nad sobą, nie zamiennik psychoterapii.

Napisz w komentarzu ODPOCZYNEK — przekażę Ci szczegóły sesji.

15–18 października jadę nad morze z grupą kobiet. Piszę wszystko wprost, razem z ceną. Rewa. Cztery dni, od czwartku po ...
08/09/2026

15–18 października jadę nad morze z grupą kobiet. Piszę wszystko wprost, razem z ceną.

Rewa. Cztery dni, od czwartku po niedzielę. Ośrodek: LeVilla. Miejsc jest 12 i to nie jest chwyt marketingowy, tylko tyle mieści się w sali.

Jak wygląda ten czas:
Czwartek — przyjazd po południu, kolacja, wieczorne otwarcie kręgu. Nic wymagającego. Poznajemy się i siadamy razem.

Piątek — rano gimnastyka słowiańska nad wodą. Przed południem praca z emocjami w grupie. Po obiedzie czas wolny, i to jest prawdziwy czas wolny, nie czas wolny z zajęciami. Wieczorem sesja uwalniania.

Sobota — najmocniejszy dzień, więc mówię wprost: będzie płacz i to jest w porządku. Rano praktyka, potem praca w kręgu, wieczorem coś lekkiego, bo po takim dniu nie idzie się spać z głową pełną.

Niedziela — spokojne domknięcie, śniadanie, wyjazd po obiedzie.

Cena: 1550 zł. W tym trzy noclegi, pełne wyżywienie, wszystkie zajęcia i sesje. Dojazd we własnym zakresie, ale zwykle się dogadujemy i pół grupy jedzie razem.

Nie musisz nikogo znać. W kwietniu prawie wszystkie przyjechały same.

To wyjazd rozwojowy i wsparcie w pracy nad sobą, nie forma leczenia ani terapii.

Napisz w komentarzu REWA — prześlę Ci pełny program, szczegóły ośrodka i zasady zapisu.

To pierwsze znasz. Ciężki dzień, wcześniej spać, rano jest lepiej.To drugie wygląda inaczej. Śpisz osiem godzin i wstaje...
07/09/2026

To pierwsze znasz.
Ciężki dzień, wcześniej spać, rano jest lepiej.

To drugie wygląda inaczej.
Śpisz osiem godzin i wstajesz tak samo.
Bierzesz wolne i po dwóch dniach nadal nic.
Jedziesz na urlop i wracasz z tym samym.

Kobiety mówią mi o tym prawie zawsze tym samym zdaniem:
„ja się nie wysypiam, ja się tylko przerywam".

Różnica polega na tym, czego to zmęczenie dotyczy.
Ciało regeneruje się w nocy naprawdę dobrze.
Ale nie regeneruje czujności. Jeżeli przez lata jesteś tą,
która pamięta o wszystkim, to nawet w nocy jakaś część Ciebie
stoi na warcie i rano wstaje razem z Tobą.

Dlatego sam odpoczynek często nie wystarcza.
Odpoczynek działa na wysiłek.
Na czujność działa dopiero poczucie, że można ją odłożyć.

W sesji szukam emocji, które trzymają tę wartę.
Najczęściej to lęk, poczucie obowiązku i przeciążenie,
bardzo często z okresu, w którym czujność była naprawdę potrzebna.

Nie obiecuję, że po jednej sesji obudzisz się wypoczęta.
Mówię tylko, gdzie warto szukać, jeśli spanie przestało pomagać.

Jeśli zmęczenie utrzymuje się od tygodni, zacznij od badań
i rozmowy z lekarką lub lekarzem.
Przyczyn bywa wiele i część z nich jest do sprawdzenia w laboratorium.
Ja pracuję z warstwą emocjonalną.

Napisz w komentarzu ZMĘCZENIE
wyślę Ci szczegóły sesji.

„Jasne, dam radę." Mówione tonem, który sam siebie przekonuje.„Zobaczę, co da się zrobić." Czyli już wiesz, że zrobisz, ...
04/09/2026

„Jasne, dam radę."
Mówione tonem, który sam siebie przekonuje.

„Zobaczę, co da się zrobić."
Czyli już wiesz, że zrobisz, tylko potrzebujesz chwili,
żeby się z tym pogodzić.

„Nie ma sprawy."
Najczęstsze. I prawie zawsze nieprawdziwe.

„Może być trochę później?"
Zamiast odmowy, przesunięcie.
Ciężar zostaje, tylko przenosi się na inny dzień.

„No dobra."
Dwa słowa, po których zwykle idzie się do kuchni
i stoi przy blacie dłużej, niż to potrzebne.

Żadne z nich nie jest kłamstwem.
To są tłumaczenia z tego, co czujesz, na to,
co jest bezpieczne powiedzieć.

Problem w tym, że ciało nie zna tego tłumaczenia.
Ono zapisuje wersję oryginalną.
Dlatego po takiej rozmowie zostaje skurcz w żołądku,
chociaż na zewnątrz wszystko było uprzejme.

W sesji szukam emocji, które utknęły dokładnie w tym miejscu. Najczęściej są to lęk przed odrzuceniem,
poczucie winy i przeciążenie.
Kobiety mówią mi potem to samo:
nie tyle zniknęło napięcie, co łatwiej im było powiedzieć „nie".
Bez awantury i bez tłumaczenia się.

To praca nad sobą, nie zamiennik psychoterapii.

Napisz w komentarzu NIE
a ja odezwę się do Ciebie prywatnie.

Adres

Opole

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 14:00
Sobota 10:00 - 14:00

Telefon

+48600576699

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Adriana Mrugała - Żyj świadomie opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij