07/06/2026
Skąd ssak wie, że ma ssać i czego jeszcze nie wiemy o ssaniu?
Co wiemy od dawna?
Wiemy, że płód zaczyna wykonywać ruchy ssące od pierwszego trymestru ciąży, a w drugim trymestrze, w brzuchu mamy, zaczyna ssać swoje kciuki.
W latach 80. ubiegłego wieku Heinz Prechtl wraz ze swoim zespołem, dzięki nowoczesnemu, jak na tamte czasy obrazowaniu, jakim była ultrasonografia opisał zachowania motoryczne płodów i nie omieszkał udokumentować ssania palców w macicy.
Co wiemy od niedawna?
Na początku XXI w. - przy pomocy niewinnie wyglądającego drenu oraz czujnika podciśnienia (manometru) - kilku naukowców z różnych ośrodków badawczych, wnieśli kolejną cegiełkę wiedzy o ssaniu nieodżywczym i odżywczym noworodków i niemowląt.
A przyłożenie niewielkiej głowicy USG do policzka dziecka, która podglądała ruchy języka podczas ssania, dołożyło kolejną nie mniej istotną cegiełkę do obiektywnego zdefiniowania czym jest ssanie.
Dowiedzieliśmy się, a dokładniej mówiąc zostało potwierdzone, że ssanie ma dwie komponenty: fazę kompresji i fazę podciśnienie.
Chantal Lau doprecyzowała tę wiedzę i pokazała w jaki sposób dojrzewają te dwie komponenty w przypadku dziecka urodzonego przedwcześnie.
Wpierw pojawia się ssanie z użyciem głównie kompresji, a gdy wcześniak zaczyna uszczelniać się coraz lepiej na smoczku i jego wydolność oddechowa jest coraz bardziej dojrzała, ssanie z podciśnieniem zaczyna grać pierwsze skrzypce.
Co dziś wiemy o ssaniu?
Wiemy, które nerwy czaszkowe odpowiedzialne są za sensomotoryczny akt ssania. I zaczynamy coraz więcej mówić o centralnych generatorach wzorców ssania (ang. CPG, Central Pattern Generator).
Steven Barlow od wielu lat pisze i bada ten mechanizm. Stworzył specjalny smoczek, który monitoruje ale również wysyła impulsy, by wpłynąć na rytm ssania i podciśnienie. Czyli wpływa swoją innowacyjną terapią na efektywność CPG ssania.
Skąd zatem ssak wie, że ma ssać?
Wyobraźmy sobie Kabel A (w kolorze białym) oraz Kabel B (w kolorze czarnym). Kabel A przesyła informacje zapachu mleka lub dotyku brodawki do ośrodkowego układu nerwowego a Kabel B ma błyskawicznie przekazać wiadomości do mięśni języka i twarzy. Ssak nie musi o tym nawet pomyśleć. Dzieje się to nieświadomie.
Ale nic nie jest biało czarne. Jest jeszcze szarość. I tą szarością są oscylatory. Czyli, można w najprostszy sposób powiedzieć, że są to mini urządzenia, które SAMODZIELNIE wytwarzają powtarzalne drgania/impulsy.
Oscylatorami w naszym układzie są INTERNEURONY, czyli sieci milinów komórek nerwowych. Ich zadaniem jest przekazywanie wiadomości, zarówno sensorycznych i motorycznych.
Co jest ciekawe, one same mogą wzbudzić, bez żadnej ingerencji z zewnątrz impulsy elektryczne (np. gdy niemowlę śpi, język zaczyna wykonywać ruchy ssące). Co wiemy też na dzień dzisiejszy to, to że możemy modulować ich zachowanie!
Interneurony budują centralne generatory, CPG. Znajdują się na pewno w pniu mózgu wszystkich ssaków - choć nie udało nam się jeszcze do nich dotrzeć u człowieka. Komisja bioetyczna nie pozwoliłaby na takie eksperymenty.
Dlatego opieramy się na zwierzęcych modelach ssaków ;) Interneurony tworzą m.in. ośrodek oddechowy, dbając o cykliczne impulsy do naszych mięśni oddechowych.
To one odpowiedzialne są za połykanie. Również one generują ruchy cykliczne żucia, choć te interneurony budzą się do życia nieco później, około 4-6 miesiąca życia, gdy u dziecka zaczyna wygaszać się odruch kąsania.
Ale po co ten cały przydługi wstęp o ssaniu?
Ponieważ chcemy zbadać, w jaki sposób możemy modulować te małe oscylatory (CPG) przez Kable A.
Kable A, to nie tylko nerwy czaszkowe, to również nerwy rdzeniowe znajdujące się i przeplatające z nerwami błędnym (na obwodzie) czy przeponowym. Więc chcemy sprawdzić każdą opcję modulowania.
Na razie zaczynamy od wcześniaków. Ale myślimy również o noworodkach z zaburzeniami kardiologicznymi, pulmonologicznymi, które także muszą podjąć umiejętność efektywnego ssania.
Zapraszamy każdego, z naukową żyłką, kto chciałby włożyć swoją cegiełkę wiedzy.
Lekarzy, terapeutów, specjalistów.