Opolska elektrostymulacja podniebienia i języka dla dzieci oraz dorosłych

Opolska elektrostymulacja podniebienia i języka dla dzieci oraz dorosłych Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Opolska elektrostymulacja podniebienia i języka dla dzieci oraz dorosłych, Zdrowie i medycyna, Opole.

Skąd ssak wie, że ma ssać i czego jeszcze nie wiemy o ssaniu?Co wiemy od dawna?Wiemy, że płód zaczyna wykonywać ruchy ss...
07/06/2026

Skąd ssak wie, że ma ssać i czego jeszcze nie wiemy o ssaniu?

Co wiemy od dawna?

Wiemy, że płód zaczyna wykonywać ruchy ssące od pierwszego trymestru ciąży, a w drugim trymestrze, w brzuchu mamy, zaczyna ssać swoje kciuki.

W latach 80. ubiegłego wieku Heinz Prechtl wraz ze swoim zespołem, dzięki nowoczesnemu, jak na tamte czasy obrazowaniu, jakim była ultrasonografia opisał zachowania motoryczne płodów i nie omieszkał udokumentować ssania palców w macicy.

Co wiemy od niedawna?

Na początku XXI w. - przy pomocy niewinnie wyglądającego drenu oraz czujnika podciśnienia (manometru) - kilku naukowców z różnych ośrodków badawczych, wnieśli kolejną cegiełkę wiedzy o ssaniu nieodżywczym i odżywczym noworodków i niemowląt.

A przyłożenie niewielkiej głowicy USG do policzka dziecka, która podglądała ruchy języka podczas ssania, dołożyło kolejną nie mniej istotną cegiełkę do obiektywnego zdefiniowania czym jest ssanie.

Dowiedzieliśmy się, a dokładniej mówiąc zostało potwierdzone, że ssanie ma dwie komponenty: fazę kompresji i fazę podciśnienie.
Chantal Lau doprecyzowała tę wiedzę i pokazała w jaki sposób dojrzewają te dwie komponenty w przypadku dziecka urodzonego przedwcześnie.

Wpierw pojawia się ssanie z użyciem głównie kompresji, a gdy wcześniak zaczyna uszczelniać się coraz lepiej na smoczku i jego wydolność oddechowa jest coraz bardziej dojrzała, ssanie z podciśnieniem zaczyna grać pierwsze skrzypce.

Co dziś wiemy o ssaniu?

Wiemy, które nerwy czaszkowe odpowiedzialne są za sensomotoryczny akt ssania. I zaczynamy coraz więcej mówić o centralnych generatorach wzorców ssania (ang. CPG, Central Pattern Generator).

Steven Barlow od wielu lat pisze i bada ten mechanizm. Stworzył specjalny smoczek, który monitoruje ale również wysyła impulsy, by wpłynąć na rytm ssania i podciśnienie. Czyli wpływa swoją innowacyjną terapią na efektywność CPG ssania.

Skąd zatem ssak wie, że ma ssać?

Wyobraźmy sobie Kabel A (w kolorze białym) oraz Kabel B (w kolorze czarnym). Kabel A przesyła informacje zapachu mleka lub dotyku brodawki do ośrodkowego układu nerwowego a Kabel B ma błyskawicznie przekazać wiadomości do mięśni języka i twarzy. Ssak nie musi o tym nawet pomyśleć. Dzieje się to nieświadomie.

Ale nic nie jest biało czarne. Jest jeszcze szarość. I tą szarością są oscylatory. Czyli, można w najprostszy sposób powiedzieć, że są to mini urządzenia, które SAMODZIELNIE wytwarzają powtarzalne drgania/impulsy.

Oscylatorami w naszym układzie są INTERNEURONY, czyli sieci milinów komórek nerwowych. Ich zadaniem jest przekazywanie wiadomości, zarówno sensorycznych i motorycznych.

Co jest ciekawe, one same mogą wzbudzić, bez żadnej ingerencji z zewnątrz impulsy elektryczne (np. gdy niemowlę śpi, język zaczyna wykonywać ruchy ssące). Co wiemy też na dzień dzisiejszy to, to że możemy modulować ich zachowanie!

Interneurony budują centralne generatory, CPG. Znajdują się na pewno w pniu mózgu wszystkich ssaków - choć nie udało nam się jeszcze do nich dotrzeć u człowieka. Komisja bioetyczna nie pozwoliłaby na takie eksperymenty.

Dlatego opieramy się na zwierzęcych modelach ssaków ;) Interneurony tworzą m.in. ośrodek oddechowy, dbając o cykliczne impulsy do naszych mięśni oddechowych.

To one odpowiedzialne są za połykanie. Również one generują ruchy cykliczne żucia, choć te interneurony budzą się do życia nieco później, około 4-6 miesiąca życia, gdy u dziecka zaczyna wygaszać się odruch kąsania.

Ale po co ten cały przydługi wstęp o ssaniu?

Ponieważ chcemy zbadać, w jaki sposób możemy modulować te małe oscylatory (CPG) przez Kable A.

Kable A, to nie tylko nerwy czaszkowe, to również nerwy rdzeniowe znajdujące się i przeplatające z nerwami błędnym (na obwodzie) czy przeponowym. Więc chcemy sprawdzić każdą opcję modulowania.

Na razie zaczynamy od wcześniaków. Ale myślimy również o noworodkach z zaburzeniami kardiologicznymi, pulmonologicznymi, które także muszą podjąć umiejętność efektywnego ssania.

Zapraszamy każdego, z naukową żyłką, kto chciałby włożyć swoją cegiełkę wiedzy.
Lekarzy, terapeutów, specjalistów.

W tym materiale zostawiłam swoje terapeutyczne serce.To mój fundament wiedzy o rozwoju najmłodszych pacjentów. Zawsze do...
22/05/2026

W tym materiale zostawiłam swoje terapeutyczne serce.

To mój fundament wiedzy o rozwoju najmłodszych pacjentów. Zawsze do niego wracam, próbując zrozumieć, dlaczego ciało dziecka sięgnęło po takie, a nie inne rozwiązanie. Dlaczego wybrało kompensację i adaptację kosztem utraty jakości ruchu? I dlaczego po kilku latach ciało starszego dziecka musi walczyć z konsekwencjami tamtych wyborów.

Ta wiedza nie zawsze daje mi gotową odpowiedź, ale jest bazą, która pozwala mi logicznie myśleć i szukać przyczyn.

Wiele lat temu te informacje pozwoliły mi wejść w świat logopedii. Od razu poukładały mi w głowie sensomotoryczne zachowania języka czy żuchwy względem reszty ciała. Pokazały proste zależności i trudności, z jakimi mierzy się jama ustna, gdy reszta organizmu ma swoje własne problemy.

Materiał jest już prawie gotowy, czeka na druk.

Po cichu liczę, że ta publikacja pomoże innym terapeutom odnaleźć w wiedzy o rozwoju motorycznym solidną bazę do własnej pracy i klinicznego rozumowania.

Przetrwałe odruchyDo gabinetu trafiają rodzice z 8. miesięcznym niemowlakiem.- W czym mogę pomóc? - pytam, jak zawsze na...
20/04/2026

Przetrwałe odruchy

Do gabinetu trafiają rodzice z 8. miesięcznym niemowlakiem.

- W czym mogę pomóc? - pytam, jak zawsze na początku wizyty.
- Chcielibyśmy, by Pani spojrzała na naszego synka. Chodziliśmy na rehabilitację od 3. miesiąca życia. Obecnie mamy jeszcze niewygaszony odruch Babkina i martwię się co później będzie z mową i jedzeniem – odpowiada mama.

- Czy otrzymali Państwo jakieś wskazówki? – pytam rodziców. – Mamy różne sensoryczne piłeczki plus masaże rączek i buzi. – odpowiada mama.

W trakcie zbierania wywiadu, chłopiec poczuł się na tyle pewnie w nowym miejscu i w obecności nowej osoby, że wraz z tatą dość szybko znalazł się na gabinetowej macie. Pojawiło się pełne zaciekawienie nowymi zabawkami leżących w pobliżu.

Płynnie – ciało, wzrok i ruch - rozgościli się w przestrzeni gabinetu.

Rozpoczęła się (dla mnie) najważniejsza część wizyty. Obserwacja. W jaki sposób ciało chłopca radzi sobie z fakturą szorstkiej maty? W jaki sposób przenosi ciężar ciała, by dostać się do upatrzonego celu? W jaki sposób siada, by dłonie mogły zająć się manipulacją zdobytej zabawki? W jaki sposób próbuje przełożyć ją do drugiej dłoni? Jaki ma plan na poznanie? W jaki sposób jego ręce akceptują strukturę zabawek?

Co dalej? Co muszę jeszcze zauważyć?

W jaki sposób ciało przeciwstawia się sile grawitacji? I z jaką JAKOŚCIĄ to robi? Czy trudno mu jest wychylić środek ciężkości poza płaszczyznę podparcia miednicy i nóg, a jeśli tak, to jakich strategii używa, by nie stracić równowagi?

Ciało chłopca pokazuje wszystko, co chciałabym zobaczyć na pierwszy rzut oka. Wystarczy patrzeć. Wystarczy je obserwować. Widzę, jak się zaadaptowało. Jakie znalazło motoryczne rozwiązania.

Przetrwały odruch? Niezintegrowany odruch?

Możliwe, że jest to jeden ze sposobów postrzegania całej sytuacji. Ale czy obecnie nie staje się jednym z dominujących sposobów oceny dziecka? Boris Babkin w swoich obserwacjach zauważał, że reakcja odruchowa, która została nazwana jego nazwiskiem może występować po 3-4 miesiącu, jako niewygaszony odruch ale u dzieci z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego.

A tu mam zdrowego chłopca.

Natura nie działa liniowo. Ciało ludzkie a zwłaszcza systemy regulacji i sterowania, także komunikacji neurokrynnej również nie działają liniowo. To złożoność procesów, nie ma tu liniowości.

I przekierowanie uwagi tylko na jeden element – w jednym kierunku, jako przyczyna kolejnych zaburzeń - stwarza zagrożenie, że przestaniemy patrzeć w innych kierunkach.

Przestaniemy obserwować i wnioskować.

I przestaniemy zastanawiać się dlaczego ciało nie wskoczyło na wyższy poziom - kontroli kory mózgowej - tylko funkcjonuje na nieco „niższym poziomie”, korzystając z dostępu łatwiejszych rozwiązań sensomotorycznych.

Mam ogromną trudność w akceptacji dominujących ostatnio diagnoz, że przetrwały czy niezintegrowany odruch jest przyczyną.

Czy na pewno? Zastanawiam się? Próbuję rozmawiać i analizować z innymi terapeutami.

A może jest jedynie konsekwencją konsekwencji a nie przyczyną samą w sobie? Może jest pewnym rodzajem strategii - może ciału nie udało się do tej pory osiągnąć wyższego poziomu sterowania i zarządzania ciałem - więc jest na razie na 'trybie awaryjnym'.

A jeśli tak jest, to czy powinniśmy tak bardzo skupiać się na trybie awaryjnym? Czy w złożoności szukać przyczyn - w zarządzaniu ruchem przez korę mózgową, układ limbiczny, móżdżek i ich relacje.

Więcej pytań niż odpowiedzi.

Taka oto historia …Do  gabinetu zgłaszają się rodzice z 6. miesięcznym niemowlakiem. - W czym mogę pomóc? – pytam standa...
02/04/2026

Taka oto historia …

Do gabinetu zgłaszają się rodzice z 6. miesięcznym niemowlakiem.
- W czym mogę pomóc? – pytam standardowo wchodzących do gabinetu rodziców.
- Przyszliśmy kontrolnie, bo kiedyś musieliśmy chodzić z córeczką na rehabilitację. Więc teraz przy synku chcemy sprawdzić wcześniej, jak się rozwija.

A zatem zaczynamy

Małe przywitanie z chłopcem. Chwila, by spojrzał, zauważył. Znalazł. Głos, skierowany tylko do Niego. Odnalazł odbiorcę. Zareagował. W odpowiedzi pojawia się przepiękny, bobasowy uśmiech. Możemy zaczynać.

Wywiad. Poród drogą naturalną. Skala Apgar 10, masa urodzeniowa powyżej 3600. Żółtaczka fizjologiczna, 3 doby w szpitalu. Karmienie piersią. Okres „brzuszkowy” całkiem spokojny, kilka trudniejszych tygodni, ale rodzice nie zgłaszają większych uwag.

Kolejne pytania i odpowiedzi rodziców nie budzą dodatkowych pytań. W międzyczasie chłopiec został położony na kozetce, kiedy grzechotka leżąca na niej, zaczęła budzić coraz większe zainteresowanie.

Kilka minut obserwacji i ciało dziecka zaczęło pokazywać, jak czuje się w przestrzeni. W jaki sposób odnajduje środek ciężkości i w jaki sposób reaguje, kiedy go traci.

Co ciału sprawia większą łatwość kiedy przenosi ciężar na prawą stronę. Co stawia mu opór, gdy musi zrobić to samo na lewą stronę od linii ciała. Te chwile obserwacji pokazują, w jaki sposób mózg steruje motoryką, z jakich grup mięśniowych chętniej korzysta, a z którymi mu nie po drodze.

W jaki sposób można to zauważyć?

Chociażby obserwując płynność ruchu oraz jego jakość, gdy chłopiec chce sięgnąć grzechotkę, która leży w pobliżu. To w jaki sposób dochodzi do ruchu przedramienia, by wyciągnąć do przodu otwartą dłoni a potem do ruchu, by przyciągnąć w zamkniętej dłoni upragniona zabawkę – wszystko zależy od sterownia motoryką, która jest „nad przedramieniem” – w barku, obręczy barkowej, kręgosłupie.

- Hej, jestem pierwszy! – krzyczy bark. – Wpierw ja centruję ramię! – jeszcze głośniej się wydziera.
– A kiedy my? – pytają mięśnie przedramion – Wy z lewej już możecie! – odpowiada bark. Ale te z prawej będą miały problem. Rotacja na zewnątrz, by młody obrócił grzechotkę nie uda się tak samo dobrze. – odpowiada.

- Tu mamy problem. Opór jest tak duży nade mną, że nie dam rady scentrować lewego barku. Jeszcze nie dziś. – krzyczy bark do przedramion.

Ruch dłoni, przedramienia, manipulacja, odepchnięcie kończyny od podłoża, dźwignięcie ciała nad podłoże, zamknięta dłoń w pięść, kciuk schowany w dłoni – są najczęściej manifestacją, tego co dzieje się nieco „wyżej” w ciele dziecka.

Trzeba to tylko zauważyć.

Źródło inspiracji: czwartkowy pacjent

Siły fizyczne – bez nich receptor niewiele czujeO co chodzi?Żywy organizm, taki jak np. dopiero co urodzony noworodek, r...
16/03/2026

Siły fizyczne – bez nich receptor niewiele czuje

O co chodzi?

Żywy organizm, taki jak np. dopiero co urodzony noworodek, reaguje każdą komórką ciała, na siły fizyczne jakie, go otaczają.

A co go otacza?

Po porodzie, przede wszystkim siła przyciągania ziemskiego, której nie doświadczał przez pierwsze 9 miesięcy swojego embrionalnego istnienia.

Przed porodem, wewnątrzmacicznego życia odczuwał nieco inne siły fizyczne. Przede wszystkim ciśnienie płynów, w którym przebywały i dojrzewały jego mózg, narządy, czy mięśnie, przynosiło pierwsze doświadczania sił fizycznych.

Płód odczuwał siłę wyporu i siłę nacisku, gdy ciśnienie płynów napierało na jego ciało. Fala dźwiękowa pracujących organów mamy również wytwarzała siły, których doświadczał i na nie reagował.

Poczuł siłę kompresji, inaczej nacisku, gdy jego rosnące ciało z miesiąca na miesiąc zostawało przypierane do ścian macicy. Doświadczał siły rozciągania, kiedy prostujące nogi napinały mięśnie podczas kopania w powłoki brzucha mamy.

Co później?

Jakie siły fizyczne pojawiają się, na które reaguje receptor i odpowiada efektor?

Jako pierwsza pojawia się siła grawitacji wokół noworodkowego ciała podczas pierwszego płaczu na sali porodowej. Żebra wspierane przez przeponę i mięśnie międzyżebrowe rozpoczynają z każdym kolejnym tygodniem coraz sprawniej przeciwstawiać się jej kierunkowi. Dźwigają klatkę z każdym oddechem coraz wyżej, wydolniej, sprawniej – efektywniej.

Siła ciężkości prowokuje receptory czuciowe do reakcji. Drażnione siłą fizyczną wysyłają informację do mózgu a ten w odpowiedzi zmusza ciało do reakcji. Dźwigniecie ciężkiej głowy przeciwko sile grawitacji prowokuje systemy przedsionkowy, sensomotoryczny i proprioreceptory do działania – coś się zmieniło w przestrzeni. Sensoryka monitoruje każdy cal ciała dziecka.

I to nie wszystko. Kolejne siły czekają, by działając na malucha, wpłynąć na jego sensoryczne i motoryczne zachowanie.

Jako pierwsza – siła reakcji od podłoża. Im mocniej „wciskają się” przedramiona maluszka w podłoże, gdy dźwiga swoje ciało, tym mocniej podłoże go „wypycha” w przeciwnym kierunku tej samej siły fizycznej.

Jako druga - siła tarcia. Kiedy maluch próbuje przesunąć się do przodu czy też boku za upragnioną zabawką, opór, jaki napotyka jego ciało na podłożu, jest siłą która wymusza na mięśniach reakcje – silniejszy lub dłużej utrzymujący się skurcz mięśniowy.

To właśnie one prowokują reakcje motoryczne dziecka, zaczynając od systemu sensorycznego. Receptory odbierają działanie siły fizycznej, wysyłają informacje do mózgu i dopiero wtedy przychodzi komunikat ‘reaguj’. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Siła fizyczna – sensoryka – mózg – motoryka.

Czy niemowlak może mieć zablokowany kręgosłup?Taka oto historia…Do gabinetu trafia 9. miesięczne niemowlę na kolejną wiz...
18/02/2026

Czy niemowlak może mieć zablokowany kręgosłup?

Taka oto historia…

Do gabinetu trafia 9. miesięczne niemowlę na kolejną wizytę. Pierwsze trzy miesiące stały się dramatem dla młodych rodziców. Nieukojony płacz, nieprzespane noce, chodzenie na palcach, gdy tylko maluch na chwilę przysnął wtulony w mamę.

Ogromne zmęczenie rodziców i nieprzespane noce z dnia na dzień stawały się coraz bardziej znośne. W 4. miesiącu nadszedł przełom. Malutka dziewczynka zaczęła coraz częściej się uśmiechać a płacz zaczął zamieniać w zaciekawienie światem, który jakby dopiero teraz zauważyła.

Brakowało jeszcze wiele do ideału cieszenia się tacie- i macierzyństwem, nieprzespane noce wciąż się zdarzały, ale tych dobrych dni przeplatanych z tymi jeszcze wciąż płaczliwymi było coraz więcej.

Karmienie nie budziło zastrzeżeń, było mieszane. Pierś w nocy a butelka od czasu do czasu za dnia. Trawienie i wypróżniane bez zastrzeżeń. Jedynie było trzeba obecnie nadgonić trochę motorycznych zaległości.

I tak mijały kolejne tygodnie. Pojawiły się obroty, wysoki podpór, pełzanie. Ale od czasu do czasu, jakby wszystko ponownie się psuło. Wracał nieukojny płacz, nieprzespane noce lub zasypianie tylko na rękach rodziców.

Pomagała terapia. Rozluźnienie napiętych tkanek, zmniejszenie ich oporu, poprawa ich ruchomości a zarazem cyrkulacji płynów. Płacz się zmniejszał, przychodził spokojniejszy sen i niesamowite zadziwienie i obserwacja światem zewnętrznym. Uśmiechem obdarowywani byli rodzice, dziadkowie, sąsiedzi i każdy kto podszedł bliżej małej dziewczynki.

W tych lepszych dniach motoryka ekspresowo nadrabiała zaległości. Zaczęła pojawiać się pozycja czworacza i pierwsze próby samodzielnego siadania. I w tym momencie uwidocznił się ważny niuans. Forma kręgosłupa w odcinku piersiowym różniła się od formy w odcinku lędźwiowym.

Odcinek piersiowy zwłaszcza pomiędzy łopatkami był bardzo „wyprostowany”, natomiast poniżej już na przebiegu odcinka lędźwiowego widać było zwłaszcza w pozycji siedzącej czy czworakach wciąż „zaokrąglony” kształt pleców.

I dokładnie można było wskazać punkt, gdzie kończy się „wyprostowany” kręgosłup a gdzie zaczyna „zaokrąglony”. Jakby zawiązany supełek.

W tym właśnie miejscu na połączeniu drobniutkich powierzchni stawowych 12 kręgu piersiowego i 1 kręgu lędźwiowego można było wyczuć bardzo duży opór i napięcie otaczających tkanek.

Czy kręgosłup w tym miejscu jest zablokowany?

Z punktu widzenia biomechaniki struktur kostnych wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. Niemowlę to jeszcze w ogromnej ilości płyny a nie gęste kości. Ale tkanki miękkie otaczające to miejsce wykreowały bardzo duży opór, jakby mówiły „O nie. Zostawcie już nas w spokoju. Nie ruszajcie.”

Czy to był powód płaczu w pierwszych 3. miesiącach życia?

Najprawdopodobniej nie. Przyczyna nie została odnaleziona. Ale płacz dziecka w tamtym okresie pobudzał bardzo mocno autonomiczny układ nerwowy, a zatem również tonus mięśniowy. Prężenie, odginanie, prostowanie mogło wpływać na okoliczne mięśnie prostowniki, które determinowały formę i kształt „wyprostowanego” piersiowego odcinka kręgosłupa.

Trudno będzie znaleźć odpowiedź na pytanie, czy ten supełek - to zablokowanie - drażniło tak bardzo układ nerwowy (np. oponę twardą biegnącą wzdłuż kanału kręgowego) od samego początku, czy dopiero teraz?

Ale kiedy dziewczynka ponownie ma wykonaną terapię - dokładnie w punkt - poprawa samopoczucia jest widoczna z dnia na dzień. Pojawia się spokojny sen i przepiękny uśmiech do świata.

Supełek wokół kręgosłupa zostaje rozplątany.

Taka oto historia … prywatnaMózgowe porażenie dziecięce. Rozległość niedotlenienia, czy uszkodzenia mózgu determinuje to...
13/02/2026

Taka oto historia … prywatna

Mózgowe porażenie dziecięce. Rozległość niedotlenienia, czy uszkodzenia mózgu determinuje to w jaki sposób dziecko przez kolejne lata życia funkcjonuje motorycznie ale też mentalnie.

Nieodpuszczająca przez całe życie spastyka niszczy mięśnie, deformuje stawy oraz pomimo intensywnej rehabilitacji stawia ZAWSZE stanowcze i twarde warunki.

Pierwsze lata życia dziecka z MPD skupiają się na tym, by stało się, jak najbardziej niezależne ruchowo. Niekiedy jest to wózek, balkonik, kule, a czasem - najważniejszy cel rodziców - samodzielne chodzenie. By w przyszłości ich synek czy córeczka mogli poradzić sobie w codziennym życiu.

Ale kiedy mijają lata i dziecko z MPD staje się osobą dorosłą, zmienia się cel tej nierównej walki. Spastyka wciąż niesie spustoszenie.

Botulina już nie jest opcją czy rozwiązaniem. Biodra, kolana, dłonie, stopy poddają się z każdym kolejnym rokiem. Sztywność kończyn będąca konsekwencją patologicznego napięcia zaczyna ‘betonować’ swobodny ruch ciała.

Co wtedy?

Mózg, rok po roku traci sprzymierzeńców, by w bezpieczny sposób przemieścić dorosłą osobę z MPD z punktu do punktu. Z łazienki do pokoju. Z klatki schodowej do samochodu. Z chodnika na drugą stronę ulicy. Powierzchnia 'więzienia' robi się coraz mniejsza.

Współczesna medycyna od lat 90. wprowadza mi.in. dwa rodzaje mało inwazyjnych zabiegów ortopedycznych, by dać szansę na ‘odbetonowanie’ zesztywniałych spastyką mięśni.

Nieco starsza (fibrotomia wg metody Ulzibata) została opatentowana przez rosyjskiego lekarza, która postawił sobie za cel usunięcie zwłóknień w spastycznych mięśniach. Polega ona na tym, że mikroskalpelem przecina się włókna mięśniowe, które już ‘zastygły w betonie’ i nie pozwalają zdrowym włóknom w pełni pracować (skracać się ale przede wszystkim wydłużać).

Druga metoda opracowana została przez amerykańskiego chirurga dr Roya Nuzzo z USA. Również przez minimalny dostęp przezskórny przecina się powięź, by spastyczny mięsień mógł poczuć większą swobodę ruchu. Odetchnąć od spastyki.

Pozostaje jeszcze klasyczne wydłużanie ścięgien, najczęściej są to ścięgna Achillesa. Zabieg ten jest jednym z najstarszych wykonywanych u dzieci z MPD.

W Polsce wykonuje się obecnie zabiegi z zakresu neurochirurgii - rizotomię - czyli trwałe usunięcie spastyki z kończyn dolnych przez selektywne przecięcie włókien nerwowych na wysokości lędźwiowego odcinka kręgosłupa.

Jak podpowiada AI, w latach 2020-21 wykonano około 50-60 takich operacji. Po pandemii ilość zabiegów zaczęła sukcesywnie rosnąć, stabilizując się na poziomie 110-130 zabiegów rocznie. Najlepiej ten rodzaj zabiegu wykonać u dzieci w przedziale wiekowym 2/3-6/10 lat.

Niestety, tu chodzi o osobę dorosłą. A zatem nie rizotomia. Decyzja padła na fibrotomię wg Ulzibata. Dlaczego? Ponieważ pojawiła się możliwość posłuchania opinii rodziców dzieci, które zostały poddane temu zabiegowi i zobaczenia końcowych efektów.

Zabieg

Pierwsze wrażenie? Bardzo świeże. Mija dopiero pozabiegowa 2. doba. W oczach fizjoterapeutki: niewielkie nacięcia na skórze. Widoczny większy zakres ruchu w nogach. Mózg dopiero w kolejnych tygodniach dowie się, ile zyskał.

Wrażenia pacjenta: jeszcze tkliwość i lekki ból. Na razie rekonwalescencja i spokojny powrót do pełnego obciążenia nóg. Ale w głowie już chęć biegania 😉

Taka oto historia …Do gabinetu zgłasza się mama z chłopcem w wieku szkolnym.- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?- Skierował...
11/02/2026

Taka oto historia …

Do gabinetu zgłasza się mama z chłopcem w wieku szkolnym.
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?
- Skierował nas do Pani optometrysta. Syn ma leniwe oko. Zezuje nim od około 2 może 3 lat, ćwiczenia zasłaniania oka nie za bardzo pomagały, więc szukamy dalszej pomocy. – odpowiada mama.

- Czy mogę zobaczyć informację od optometrysty? – pytam. Mama wyciąga z torebki dokument. – Dziękuję. – odpowiadam. Brak wady wzroku, brak zaleceń do noszenia okularów. Czytam dalej. Prośba specjalisty o całościową ocenę postawy ciała i napięcie mięśniowe wraz z obszarem czaszkowo-twarzowym.

Wywiad

Od okresu niemowlęcego. Mama mówi o niewielkiej asymetrii, która wyrównała się bez ingerencji rehabilitacji. Chłopiec zaczął czworakować około 10. miesiąca, w wieku 15. miesięcy postawił pierwsze samodzielne kroki. W okresie żłobkowym trochę infekcji, ale bez poważniejszych powikłań. Bez urazów ortopedycznych. Rozwój mowy nie budził zastrzeżeń.

W przedszkolu mama zauważyła, że syn coraz więcej czasu chciał spędzać przy ekranie telefonu.
- Trudno było go zachęcić do pójścia na basen, czy wyjścia na podwórko do kolegów. – dopowiada mama.

Badanie

Chłopiec miał trudności w ocenie schematu własnego ciała. Zaplanowanie złożonej czynności ruchowej kończyło się niepowodzeniem i widoczną irytacją. Szybka rezygnacja z kolejnych wspólnych zadań motorycznych powodowała, że badanie trwało o wiele więcej czasu niż mogłam to przewidzieć.

Utrzymanie równowagi i stabilności ciała nawet na szerszej płaszczyźnie podparcia stanowiło bardzo dużą trudność dla chłopca.

Dalsze badanie

- Proszę połóż się na kozetce – poprosiłam. Chłopiec niechętnie spełnił moją prośbę.

Rutynowe badanie wszystkich tkanek, ich oporu, ich ruchomości, ich konsystencji. Od stóp przez resztę ciała aż do twarzoczaszki. Po drodze, w badaniu, nieco większy opór tkanek w okolicy miednicy i klatki piersiowej – ale to 'spodziewana' adaptacja kiedy stopy próbują utrzymać stabilność ciała w reakcji na podłoże i siłę grawitacji.

Twarzoczaszka

Kości tworzące granice oczodołów, zwłaszcza kości klinowe, kości szczękowe i jarzmowe ale również ‘strop’ oczodołu – kości czołowe preferowały jeden kierunek ruchu podczas badania. Wzorzec napięciowy ukrył się w środkowym piętrze twarzy.

Konsekwencje?

Mięśnie okoruchowe, otaczające gałkę oczną, otulone powięzią Tenona również dostosowywały swoje napięcie względem panujących wokół nich warunków. Dopasowywały się do otoczenia.

Terapia?

Trwała ponad rok. Opracowanie struktur anatomicznych nie wystarczało. Mózg musiał otrzymać większe wsparcie niż zabranie wzorca napięciowego z okolicy oczodołów.

Chłopiec otrzymywał ćwiczenia ruchowe do domu, które miały za zadanie zbudować większą stabilność ciała a zarazem poprawić czucie głębokie i świadomość poruszających się poszczególnych części ciała względem siebie i względem przestrzeni.

Została także ograniczona ilość czasu spędzonego przed ekranem telefonu i innych mediów. Chłopiec otrzymał również wsparcie w edukacji szkolnej.

Efekty?

Niedawna wizyta kontrolna u optometrysty wskazała poprawę ze stanu ciężkiego na lekki jeśli chodzi o zezujące oko. I wskazanie do rozpoczęcia terapii widzenia, która teraz miała największą zasadność, gdy udało się przygotować ciało do wyzwań, jakie za chwilę otrzymają oczy.

Do dzieła!

Źródło inspiracji: gabinetowe dzieci

WarsztatowoSkąd mózg wie, gdzie ma oczy? Co jest ważniejsze - percepcja wzrokowa czy motoryka, a może przestrzeń i siła ...
29/01/2026

Warsztatowo

Skąd mózg wie, gdzie ma oczy? Co jest ważniejsze - percepcja wzrokowa czy motoryka, a może przestrzeń i siła grawitacji?

Kto jest ważniejszy - oko, system przedsionkowy czy szyja?
Kto 'zabezpiecza tyły' mięśniom nad- i podgnykowym?

Gry mięśniowe - kto będzie łokciem, żuchwą i językiem?

Omówimy wszystkie kamienie milowe niemowlęcia pod kątem najwyższej jakości ich wykonywania.

Dlaczego najwyższej?
Skoro do gabinetów trafiają dzieci z trudnościami?

!! BY MIEĆ PUNKT ODNIESIENIA !!

Jeśli wiesz jaka jest najwyższa jakość podporu w leżeniu na brzuchu u 3. miesięczniaka, będziesz widzieć, czy żuchwa ma już dynamiczną stabilizację czy jeszcze musi na nią poczekać.

To przede wszystkim JAKOŚĆ będzie w stanie wytłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej motorycznie zachowuje się język w jamie ustnej. Jakość motoryki buzi będzie zależała przede wszystkim od tegoż co wydarzy się już na przełomie 3/4 miesiąca życia w kamieniach milowych ... i w kręgosłupie 😅

I chodzi o to, by wyłapać te różnice. One pomagają łączyć kropki.

Co jeszcze dołączy ?
Wiedza o kontrolowaniu nerwowym odruchów orofacjalnych. Czyli centralne generatory wzorców (CPG) pójdą 'na tapetę". CPG ssania i CPG połykania, kiedy i w jakiej sytuacji fizjologicznej hamują CPG połykania.

Warsztatowa atmosfera oraz mata. I przede wszystkim związki przyczynowo-skutkowe rozwoju motorycznego malucha.

Zapraszamy:
OPOLE, 7.02.2026
zapisy: Zapisy: [email protected]
(zostały dwa miejsca)

Kiedy tak naprawdę pojawia się żucie?Oto merytoryczna sytuacja …Jako pierwsze pojawia się ssanie. Wrodzone, nieuświadomi...
26/01/2026

Kiedy tak naprawdę pojawia się żucie?

Oto merytoryczna sytuacja …

Jako pierwsze pojawia się ssanie. Wrodzone, nieuświadomione i odruchowe. Kontrola nad nim u każdego ssaka zagościła w najgłębszych otchłaniach czaszki. Tam również sprawuje pieczę nad oddychaniem i połykaniem.

Pień mózgu a chcąc być jeszcze bardziej precyzyjną most i rdzeń przedłużony doglądają jeszcze jedną motoryczną funkcję. Na razie uśpioną i zdominowana przez ssanie. Żucie.

Dlaczego żucie jest uśpione przez pierwsze miesiące życia niemowlaka?

Tego dokładnie nie wiemy. Czy jest tak bardzo niedojrzałe? Niezsynchronizowane z innymi. Hamowane przez innych? Wciąż do tego nie doszliśmy.

Co odpowiada za rytmiczne ruchy ssania, połykania? Za żucie?

Nie mamy 100% pewności ale wszystkie naukowe dowody (na modelach zwierzęcych i przede wszystkim na ssakach) wskazują, że są to wyspecjalizowane na te okazję sieci neuronalne ukryte głęboko w naszych mózgach.

Otrzymały nazwę już dawno temu – centralne generatory wzorców (CPG). Centralne, ponieważ są zlokalizowane w centralnym układzie nerwowym. Generatory, bo potrafią samodzielnie bez niczyjej pomocy wzbudzać cykliczne ruchy. Wzorców - dlatego, że dzięki nim pojawia się powtarzalny i taki sam ruch.

CPG żucia jest ‘uśpiony’ w pierwszych miesiącach życia - prym wiedzie ssanie. Ale z każdym kolejnym miesiącem, gdy odruch ssania zostaje wyhamowywany przez wyższe piętra mózgu i dołącza do tego procesu wygaszanie odruchu kąsania, centralny generator wzorca żucia rozpala się do czerwoności.

Rozwój poznawczy dziecka, jego chęć wyrwania tacie z ręki jedzenia przy stole, napędza korę mózgową, by od teraz na celowniku pojawiło się żucie.

Ale początki są dość nieśmiałe. Wpierw troszkę ruchów żuchwy w górę i w dół. -„Jak włączyć mięśnie skroniowe i żwacze a przy okazji wyłączyć dwubrzuścowy?”. – „O jest udało się?! Żuchwa domknięta! No to teraz w dół. Włączam dwubrzuścowy i hamuję mięśnie żujące”. (wyobrażam sobie, jak myśli teraz CPG żucia).

Centralny generator wzorców żucia również znajduje się w pniu mózgu, jak ssanie czy połykanie, ale on potrzebuje trochę wsparcia i monitoringu, by mógł funkcjonować i dojrzewać.

By powolutku poprowadzić żuchwę do ruchów nie tylko pionowych ale też bocznych i rotacyjnych potrzebuje mieć do tego powód – bodziec. I jest nim po pierwsze kora mózgowa, to ona moduluje żucie poprzez intencję zjedzenia pysznego brokułu lub mięska.

Po drugie, CPG żucia potrzebuje wiedzieć, co się dzieje w jamie ustnej (co do niej trafiło) i gdzie w tym momencie znajduje się język (by, go po prostu nie ugryźć) podczas rozmiażdżania jedzenia.

Skąd język wie, by usunąć się spod zębów, gdy wchodzą one w kontakt? Lub cofnąć się w tył jamy ustnej, gdy żuchwa spotyka się ze szczęką?

W chwili, gdy jądro ruchowe nerwu trójdzielnego (n. V) dostaje info od CPG żucia, by ruszyło żwacze i uniosło żuchwę, tę samą wiadomość otrzymuje nerw podjęzykowy (n. XII), który w tym samym czasie poruszając językiem, zajmuje się przenoszeniem np. jedzenia na boki.

Podjęzykowy jest w tak bliskim sąsiedztwie CPG żucia, że najprawdopodobniej dostaje pewnego rodzaju ‘cynk’ o spodziewanym ruchu żującym.

Jeszcze nie do końca doszliśmy do tego, jak to się dzieje u człowieka, na razie widzimy to w szczurzych modelach. Ale coś musi w tym być, bo gryziemy się w język naprawdę bardzo rzadko 😉

Ale wracając do samego CPG żucia. Od około 6. miesiąca wybudza się z zimowego snu. Dzięki informacjom wejściowym, czyli fakturze jedzenia, konsystencji, lokalizacji w jamie ustnej i samej motywacji dziecka, dojrzewa.

Stopniowo, powoli, w swoim stylu, rytmie i tempie rozszerzania diety. Z każdym kolejnym miesiącem zbiera cenne informacje. Piekielnie ważne stają się te, które niosą receptory ozębnej dotyczące siły nacisku przy korzeniach. Kolejne wyrzynające się zęby, garnitur zębów – i można zauważyć u dziecka coraz częstsze i widoczne gołym okiem ruchy boczne i rotacyjne żuchwy. Żucie.

Literatura podpowiada, że CPG żucia osiąga pełną stabilność rytmu żucia około 6. roku życia.

Źródło: Stanek, E. et al. (2014). Monosynaptic premotor circuit tracing reveals neural substrates for oro-motor coordination. https://doi.org/10.7554/eLife.02511.001

Adres

Opole

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Opolska elektrostymulacja podniebienia i języka dla dzieci oraz dorosłych umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij