20/05/2026
„Całe życie głodna i wściekła.” „Nie sądziłam, że mogę się z tego wyzwolić.”...
Redukcja masy ciała w złożonych przypadkach to nie jest kwestia „rozpiski”
To jest przeprowadzenie człowieka przez proces – fizjologiczny i psychiczny.
PRZED
- „Całe życie głodna i wściekła”
– obsesyjne myślenie o jedzeniu (tzw. food noise)
– ciągłe podjadanie i poczucie braku kontroli
– w sklepie: „wszystko mnie ciągnęło”, potrzeba dokładania produktów
– codzienne wzdęcia: „co zjadłam, to wzdęcia”, brzuch wzdęty już od rana
– zgaga codziennie, wybudzanie w nocy przez refluks, „refluks mnie dusił nocą”
– sen przerywany kilka razy w nocy
– bóle stawów i kolan: „jak przy grypie”
– myślenie między posiłkami: „jeszcze 5 minut, jeszcze 10 minut…”
PO (po 9 miesiącach pracy)
-„Nie jestem głodna”
– wyciszenie głowy, brak obsesyjnego myślenia o jedzeniu
– słodycze przestają „ciągnąć”
– w sklepie: brak potrzeby dokładania produktów, większy spokój
-„Nie sądziłam, że mogę się z tego wyzwolić”!!
-„Nie jestem głodna, jestem spokojna i zadowolona”
– naturalne przerwy między posiłkami, bez walki z sobą
Objawy z przewodu pokarmowego
– brak codziennych wzdęć, płaski brzuch rano, bez bólu, ograniczone gazy
– regularne wypróżnienia
Refluks i zgaga
– wcześniej: zgaga codziennie + nocne cofanie treści żołądkowej
– II wizyta: brak zgagi i cofania treści i tzw. „pustego odbijania”
- świadomość, co może nasilać objawy, jeśli się pojawi
Sen
– wcześniej: wielokrotne wybudzenia każdej nocy
– obecnie: sporadyczne wybudzenie (ok. 1x/tydzień)
Ból
– bóle stawów i kolan ustąpiły po ok. 8 tygodniach pracy
Dziękuję mojej Pacjentce, wspaniałej osobie, za zgodę na podzielenie się tą historią.
Najbardziej żałuję, że nie mogę pokazać jej energii i tego, jak to mówi, bo to robi ogromne wrażenie!
A my działamy dalej.
Pamiętajcie!
Jedzenie ma ogromne znaczenie, jest elementem całości, ale kluczowa jest właściwa diagnostyka, współpraca i opieka lekarza. Nie diagnozujmy się sami