26/08/2026
STRES NIE KOŃCZY SIĘ W GŁOWIE
Kiedy mówimy „jestem zestresowana”, zwykle myślimy o napięciu psychicznym. Tymczasem stres jest reakcją całego organizmu.
Gdy mózg uznaje sytuację za wymagającą, uruchamia system mobilizacji. W krótkim czasie zwiększa się aktywność układu współczulnego, a jeśli sytuacja trwa dłużej - włącza się również oś podwzgórze-przysadka-nadnercza. Zmienia się wydzielanie adrenaliny i kortyzolu.
To nie jest błąd organizmu. Ta reakcja ma nam pomóc działać.
Trudność pojawia się wtedy, gdy mobilizacja nie ma wyraźnego końca. Jedno zadanie przechodzi w kolejne, mail w telefon, telefon w wieczorne myślenie o pracy. Organizm dostaje dużo sygnałów „działaj”, a niewiele „możesz już zwolnić”.
Przewlekły stres może wiązać się z problemami ze snem, koncentracją i podejmowaniem decyzji, zmianami apetytu, spadkiem energii czy większym napięciem fizycznym.
CO MOŻNA Z TYM ZROBIĆ - KONKRETNIE?
1. Oddziel mobilizację od odpoczynku.
Jeżeli pracujesz intensywnie przez 60-90 minut, nie przechodź automatycznie z komputera do telefonu. Wstań. Przejdź się. Zrób herbatę. Wyjdź na kilka minut na zewnątrz.
Nie chodzi o „mindfulness w lesie”. Chodzi o realne przerwanie ciągłego dopływu bodźców.
2. Użyj oddechu jako narzędzia fizjologicznego, nie jako rytuału wellness.
Gdy czujesz wyraźne pobudzenie, spróbuj przez kilka minut oddychać wolniej, z dłuższym wydechem niż wdechem. APA* proponuje np. wdech przez 4 sekundy i wydech przez 6 sekund. Wolniejsze oddychanie może pomóc obniżyć poziom pobudzenia.
3. Zrób „zrzut z głowy” przed wieczorem.
Jeżeli w łóżku przypominasz sobie o pięciu rzeczach na jutro, zapisz je wcześniej.
Lista na papierze lub w notatniku jest banalnie prostym narzędziem, ale pozwala przestać wielokrotnie „odtwarzać” zadania w głowie. APA również wskazuje zapisywanie myśli i zadań jako jedną z metod ograniczania wieczornego natłoku myśli.
4. Ustal godzinę końca pracy - także tej w telefonie.
Nie musi to być idealne 18:00. Chodzi o wyraźną granicę.
Jeżeli o 22:30 sprawdzasz służbową pocztę, dla mózgu dzień pracy jeszcze się nie skończył. Stres dzienny wpływa na sen, a niedobór snu następnego dnia pogarsza nastrój i funkcje poznawcze.
5. Rusz ciało, zwłaszcza jeśli stres oznacza u Ciebie wielogodzinne siedzenie.
Nie musi to być trening. Szybki spacer również się liczy. Regularna aktywność fizyczna jest jednym z najlepiej udokumentowanych sposobów wspierania radzenia sobie ze stresem i może pomagać również w jakości snu.
I jeszcze jedna rzecz.
Jeżeli stres przez tygodnie nie odpuszcza, wyraźnie zaburza sen, pracę, relacje albo codzienne funkcjonowanie - wtedy nie warto sprowadzać go do problemu „z regeneracją”. To moment, w którym sens ma rozmowa z lekarzem lub psychologiem.
Nie zawsze możemy usunąć źródło stresu. Ale możemy ograniczyć sytuację, w której organizm przez cały dzień dostaje wyłącznie sygnał: „działaj dalej”.
Chcesz dowiedzieć się więcej:
https://www.nutergia.com/pl/pl/porady-dotyczace-dobrego-samopoczucia
W piątek pójdziemy krok dalej:
czy każdy stres rzeczywiście trzeba wyciszać?
*) APA to American Psychological Association