14/07/2026
Do mojego gabinetu zgłosił się mężczyzna, który przez długi czas odkładał wizytę. Przyznał, że zwyczajnie się wstydził i nie wiedział, czego może się spodziewać. Tymczasem jego stopy już wyraźnie potrzebowały profesjonalnej pomocy.
Uspokoiłam go i wyjaśniłam, że to całkowicie normalne. Co więcej – nie jest jedyny.
Panowie, nie ma się czego wstydzić. Dbacie o fryzurę, odwiedzacie barbera, serwisujecie samochód czy motocykl. Wasze stopy codziennie narażane są na różne, ciężkie warunki. Zamknięte w obuwiu, często ciężkim, roboczym. Przez wiele godzin i wystawiane są na otarcia, przeciążenia czy nadmierną potliwość. Słyszę w gabinecie, „bo wie Pani mam taką pracę… a to coś spadnie ciężkiego, a to się wyleje jakiś preparat…”
Nie czekajcie, aż problem zacznie boleć. Profilaktyka jest zawsze prostsza niż leczenie.
📍 Zadbaj o swoje stopy – one pracują dla Ciebie każdego dnia.