20/02/2026
Spotkanie, które odbyło się w środę już za nami. To, co się zadziało na nim było piękne i budujące.
Po pierwsze mężu, wiesz, że Cię wspieram i też chylę czoła przed Tobą za to, że zdecydowałeś się mówić sam o męskiej depresji bez masek. Mi zajęło 10 lat, aby odsłonić się ze schizofrenią. A Ty, tak po prostu poszedłeś w to, jak „w masło”. 🙂
I wiem, że to było ciężkie dla Ciebie, ale w środę pokazałeś największą odwagę, jaką może pokazać mężczyzna, bo mówiłeś o swoich słabościach? Nie o słabościach, w żadnym wypadku. Mówiłeś o emocjach i trudnych chwilach w życiu, które ma każdy. Ale nie każdy mężczyzna mówi o tym publicznie, ale Ty to zrobiłeś. Dziękuję Tobie, bo to budzi nadzieję we mnie, że można. 💜
A teraz koncert. Mega koncert wspaniałej, przyszłej wokalistki polskich scen – Anna Morka-Sieroń, jej ukulele i jej wspaniałego męża Tomasza, który zagrał na cajonie. Słuchaliśmy tego wszystkiego i buzia się uśmiechała z wrażenia. Podziwiam Was i mocno wierzę, że to początek „nie początek” Waszej fantastycznej przygody.
Nie spodziewałam się, że to wszystko będzie takie przejmujące dla mnie, że nie zrobię żadnego zdjęcia, ale nie zrobiłam. A koncert będzie zmontowany dopiero i cóż, zobaczymy, gdzie będzie dostępne nagranie. 🙂
A dziś zapraszam Was do tego, żeby oglądnąć, kto jeszcze nie widział, nagranie telewizyjne ze spotkania u Anny Dymnej, gdzie Jarek opowiadał właśnie o depresji. Link w komentarzu. Zapraszam.
P. S. Agnieszka Rujner Markowska dzięki za zdjęcia i przestrzeń Na Malinowej - miejsce spotkań w bliskości 💜 🙂