31/08/2026
Jest inny niż miliony mężczyzn na świecie. Ma wrażliwość, ma wyostrzone zmysły na ludzką krzywdę. Gdy mnie poznał i wybrał spośród dziesiątek, ja wiedziałam, że potrzebuje dobrej kobiety. Nie zawsze taka byłam. Taka zołza ze mnie była. Często pyskata. Zła. I to nie jest śmieszne - zołza.
To się zmieniło, kiedy zobaczyłam w nim inność. Inność ode mnie. I to, że zależy mi na jego samopoczuciu, emocjach. Żeby się uśmiechał. Żeby nie był smutny z mojego powodu. Żeby miał chęci do życia. I wy...... na wszystko.
Teraz jest inaczej. Dbam o niego. Wiem, że nie zrobi sobie kanapki do pracy, pożywnego i odżywczego obiadu, ciasta do kawy, nie ogarnie lekarzy i nie umówi wizyt, nie poszuka fajnego hotelu na wypad. Nie dlatego, że nie umie. Nie ma czasu, nie ma ochoty czasem, bo jest zmęczony. I co najważniejsze - nie zrealizuje moich pomysłów.
Dlatego robię to ja. I to nic, że schizofrenia. Ona często odbierała mi siłę. Tak. Ale była też pretekstem do tego, że nie dam rady, nie umiem. Teraz wszystko umiem. A jak nie umiem, to się nauczę. Taką mam dewizę. Bo zdolna bestia ze mnie jest. Z niego też.
Dlatego tworzymy dream team. Taką drużynę marzeń.
Wiesz, że kryzys psychiczny można pokonać? Wiesz, że nie odbiera poczucia sprawczości? We dwójkę raźniej i łatwiej. Dlatego tworzymy Fundację Para-No-Ja, by wspierać się wspólnie.
A w grupie jeszcze łatwiej i przyjemniej robić ważne rzeczy i drobne kroki, by ogarnąć razem kryzys. Chcesz dołączyć do naszej drużyny?
Co przyszykowaliśmy dla Was? Dowiecie się wkrótce. Obserwujcie nas, żeby być na bieżąco.