15/10/2026
Kiedy dziecko dobrze radzi sobie na co dzień, nie mruży oczu i nie skarży się na problemy z widzeniem, trudno podejrzewać, że coś może być nie tak. 👀
Tak było również w przypadku 5-letniego chłopca, którego historię opisuje optometrystka Alicja Semanicka-Kin. Rodzice nie zauważali u niego żadnych niepokojących objawów. Dopiero pierwsze pełne badanie wykazało wadę wzroku, obecność zeza, niedowidzenie oraz zaburzenia widzenia przestrzennego.
Dlaczego takie problemy mogą pozostawać niezauważone? Dziecko nie ma możliwości porównania własnego sposobu widzenia z tym, jak widzą inni. Może też dobrze radzić sobie z codziennymi czynnościami dzięki jednemu, lepiej widzącemu oku. W efekcie nawet uważni rodzice mogą nie dostrzegać trudności, których samo dziecko nie jest świadome.
Dlatego tak ważne są regularne kontrole wzroku, również wtedy, gdy nic nas nie niepokoi. Warto obserwować zachowanie dziecka i reagować na sygnały, takie jak mrużenie oczu czy nietypowe ustawianie głowy, ale pamiętajmy, że ich brak nie daje pewności, że wzrok rozwija się prawidłowo.
Pełne badanie pozwala ocenić nie tylko ostrość widzenia, ale również współpracę obu oczu. Wczesne wykrycie nieprawidłowości daje możliwość szybszego zaplanowania odpowiedniego postępowania, szczególnie ważnego w okresie rozwoju układu wzrokowego dziecka.
Dlaczego badanie przesiewowe podczas bilansu zdrowia nie zawsze wystarcza i kiedy warto umówić dziecko na dokładniejsze badanie? Więcej przeczytasz w naszym artykule. 👇
To miała być zwykła wizyta kontrolna. Rodzice byli przekonani, że ze wzrokiem syna wszystko jest w porządku. Usłyszeli inną diagnozę. Ten scenariusz niestety powtarza się w gabinecie optometrycznym zbyt często. Badanie dotyczyło kilkulatka, który nigdy wcześniej nie miał wykonyw...