29/08/2026
✨ ŚAKTI - przestrzeń, która dojrzewa razem ze mną.
Kiedy nadawałam temu miejscu nazwę Śakti, wiedziałam, że nie jest przypadkowa.
Ale chyba dopiero teraz zaczynam rozumieć, jak bardzo była właściwa.
Śakti to energia życia.
Kobieca siła tworzenia, kreacji i przemiany.
Nie siła, która musi być głośna.
Nie taka, która walczy, żeby cokolwiek udowodnić.
To siła, która mówi:
czuję. wybieram. tworzę.
Śakti może być delikatna.
Może pachnieć ziołami, ciepłym olejem i palącą się świecą.
Może być ciszą po długim dniu i dotykiem, przy którym ciało wreszcie przestaje być napięte.
Ale Śakti ma też drugą twarz.
To ciekawość.
Intuicja.
Wiedza.
Rozmowa.
Spotkanie z drugim człowiekiem.
To moment, w którym kobieta zaczyna zadawać sobie pytania, na które przez długi czas nie miała przestrzeni.
I właśnie w tę stronę zaczyna prowadzić mnie dzisiaj moja Śakti.
Przez ostatnie lata stworzyłam tutaj miejsce, w którym kobiety mogły odpocząć, zatrzymać się i pozwolić sobie na chwilę troski o ciało.
Dzisiaj czuję, że ta przestrzeń jest gotowa na kolejny rozdział.
Nie chcę, żeby Śakti była tylko miejscem, do którego przychodzi się na masaż.
Chcę, żeby była miejscem, do którego chce się wracać.
Usiąść przy stole.
Napić się herbaty.
Porozmawiać o życiu.
Nauczyć się czegoś, czego wcześniej się nie znało.
Spotkać kobiety, których być może nigdy wcześniej byśmy nie poznały.
Śmiać się.
Być ciekawe.
Czasem wzruszyć.
Czasem spojrzeć na siebie trochę inaczej.
Bez konieczności bycia „jakąś”.
Bez udawania.
Bez wielkich słów.
Po prostu prawdziwie.
Dlatego w najbliższych miesiącach Śakti zacznie się trochę zmieniać.
Nadal pozostanie ciepła.
Nadal będzie pachniała ziołami i świecami.
Nadal będzie miejscem zatrzymania.
Ale będzie tutaj coraz więcej spotkań, nauki, kobiecych wieczorów, rozmów i twórczości.
Przestrzeń, którą kiedyś stworzyłam przede wszystkim dla odpoczynku ciała, zacznie coraz bardziej stawać się również przestrzenią spotkania ze sobą.
I wiecie, co jest w tym dla mnie najpiękniejsze?
Ten duży, rozkładany stół stoi tutaj niemal od początku.
Kiedy go wybierałam, miałam przed oczami bardzo konkretny obraz:
kobiety siedzące wokół niego i mnie, która dzieli się z nimi tym, czego sama się nauczyłam.
Wtedy nie wiedziałam jeszcze, kiedy to się wydarzy.
Dzisiaj czuję, że powoli przychodzi na to czas.
Może właśnie tym jest Śakti.
Nie gotową odpowiedzią.
Ale wewnętrznym impulsem, który najpierw pojawia się bardzo cicho…
a później któregoś dnia orientujesz się, że zaczęłaś za nim podążać.
🌿
Śakti wchodzi w nowy rozdział.
Nie chcę jeszcze opowiadać Wam wszystkiego.
Chcę pozwolić mu powstawać spokojnie, prawdziwie i w swoim rytmie.
Ale jedno już wiem.
Przy tym stole będzie się działo dużo rzeczy,
dużo pięknych rzeczy ✨
Magdalena | Śakti 🤍🌿