13/05/2026
To nie chodzi o to, że schudłam i nagle polubiłam moje ciało.
Nie, to zaczęło się przed redukcją, taki był mój punkt wyjścia - chcę w końcu o siebie zadbać, więc poprawiam dietę, wyniki badań i ilość tkanki tłuszczowej wisceralnej.
Redukcja to miał być dodatek, ale też znak, że proces idzie w dobrym kierunku.
Jak zobaczysz moje zdjęcie z 2023 roku, to zobaczysz jak bardzo sama siebie oszukiwałam, że moją wagą wszystko jest w porządku. Patrzyłam na siebie w lustrze i mówiłam sobie - masz super nogi, jest ekstra. Brzuch prawie zawsze ukrywałam pod odpowiednio dobranymi ubraniami.
Czy to była czyta akceptacja? Nie. To było chowanie głowy w piasek.
Aż w końcu jedna z moich mentorek spytała „Magda, dlaczego Ty się boisz sprzedawać swój program?”. I przyszła myśl „bo czuję się gruba i boję się, że nikt ode mnie nie kupi”. Pierwszy raz w życiu uświadomiłam sobie, jak bardzo moje ciało potrzebuje pomocy.
Potem moja trenerka powiedziała na jednym z treningów „Magda, przecież Ty wiesz najlepiej jak, więc do dzieła.” I to mi dodało powera!
Przecież doskonale wiedziałam co i jak, ba! Nawet stworzyłam super przyjazny program redukcji, pod którym z przyjemnością się podpisywałam i chciałam pokazać go jak największej liczbie kobiet.
I od razu postanowiłam robić redukcję z Wami, tak powstał program LEKKA REDUKCJA 360, a do końca tygodnia jest ostatnia szansa na proces ze mną.
Dlaczego ta redukcja pozwoliła mi polubić swoje ciało? Dlatego, że zrobiłam to łagodnie, z troski o siebie. Naprawdę wtedy łatwo jest zadbać o swój głód fizjologiczny, lekko jest nie przejadać się czy zacząć się więcej ruszać. Bo wszystko robisz nie dlatego, że tak każe Ci Twoja sztywna DIETA, tylko dlatego, że Ty chcesz dla swojego ciała jak najlepiej.
Napisz 360 w komentarzu i uzyskaj szczegóły programu.