09/05/2025
Ten projekt to była mocna przeprawa, masa trudu, ale też setki uśmiechniętych twarzy opuszczających studio po wykonanym tatuażu, więc bilans wciąż dodatni.
Rzeczy jednak wypalają się z różnych powodów i czuję, że czas się pożegnać. Wiecie na pewno jak to jest, kiedy Wam się śni, że musicie biec, ale nie możecie. Jakbyście przeprawiali się przez bagno. Tak też stało się tutaj, trochę ugrzęźliśmy i po drodze zabrakło już sił, żeby się w tym bagnie dalej szamotać.
Czas się pożegnać, ale nie ma co płakać - na nasze miejsce wskoczy nowe i my też wskoczymy gdzieś z nową energią, taka kolej rzeczy.
Fajnie było i niefajnie jednocześnie, życie to jednak nie jest bajka, tak jak i prowadzenie działalności, więc nie chcę zbytnio romantyzować tego okresu (choć tak by pewnie wypadało). Przyjdzie może jeszcze czas, że będę się wzruszać i tęsknić. Ale to jeszcze nie teraz. Teraz ładujemy baterie i patrzymy przed siebie.
Dziękuję każdej osobie, która kiedykolwiek była częścią ekipy, bo każda coś wniosła do historii tego miejsca, ale szczególne podziękowania kieruję do osób, które tworzyły to miejsce najdłużej .dot.tattoo .lesna ✊❤️
Dziękuję oczywiście też w imieniu swoim i całej ekipy wszystkim klientom i tutaj polecę sztampą - bez Was nie miałoby to wszystko sensu. Mam nadzieję, że miło zapisaliśmy się w Waszych głowach i zachęcamy oczywiście do odzywania się bezpośrednio do tatuażystek, które wciąż działają.
Arrivederczi, drogi nam się pewnie jeszcze przetną
D.