04/06/2026
Dodam coś z perspektywy gabinetu: pary, które stosują silent treatment, często mówią mi: „ale my się przecież nie kłócimy!”. 🤔
Tyle, że ciche dni są formą agresji – biernej. To próba sił i manipulacja oparta na… lęku przed porzuceniem. 😥
W zdrowej relacji jest miejsce na złość, ale nie ma miejsca na znikanie. Co myślicie o takiej perspektywie?👇