01/09/2026
nie musisz zmieniać planu treningowego co tydzień tylko dlatego, że masz cykl 🫶🏼
Mam wrażenie, że narracja wokół „trenowania pod cykl” momentami poszła tak daleko, że z kobiecej fizjologii zrobiliśmy instrukcję: kiedy możesz być silna, kiedy masz zwolnić, jakie pestki masz jeść w konkretnej fazie, a kiedy najlepiej położyć się i tylko odpoczywać.
🌸 TAK, cykl może wpływać na samopoczucie, odczuwanie wysiłku czy niektóre parametry treningowe, ale nie mamy dziś podstaw, żeby każdej kobiecie rozpisać tę samą rozpiskę i gwarantować zdrowie…
Jeśli trenujesz siłowo, masz blok treningowy, robisz progresję i nagle dostajesz okres, ale czujesz się dobrze to naprawdę wcale nie musisz przerywać planu.
🩸TAK, możesz zrobić ciężki trening podczas miesiączki
🩸TAK, możesz też któregoś dnia czuć się totalnie bez mocy i wtedy sensownie jest trening zmodyfikować.
Ale to wszystko dlatego, że TY tego potrzebujesz, a nie dlatego, że aplikacja zdecydowała za Ciebie.
Bo na to, jak dziś trenujesz, wpływa też sen, jedzenie, stres, regeneracja, poprzednie jednostki, dostępność energii i zwykłe życie. Nie każdy gorszy trening trzeba od razu tłumaczyć jedną zmienną, fazą cyklu i progesteronem…😌
Jeżeli widzisz u siebie powtarzalny schemat, np. pierwsze dwa dni miesiączki zawsze są ciężkie, to uwzględnij go. Jeśli nie widzisz różnicy, to nie musisz jej na siłę szukać…
💌 Zapisz, jeśli się zgadzasz i też zauważasz pewien, nowy, trend dotyczący kobiecego zdrowia 👀
PS zostań też, jeśli interesują Cię takie treści, bo szykuję całkiem sporo materiałów stojących trochę w opozycji do tego, co teraz jest właśnie tą modą 🌸