03/06/2026
Przeczytaj to jeśli jeszcze nie korzystasz ze swoich potencjałów.
Mój tata umarł na frustrację (choć diagnoza była Alzheimer).
Zawsze miał swoje zdanie, często odmienne od innych i nie bał się go wypowiedzieć.
Miał ogromną wiedzę historyczną nie tylko na temat przeszłych zdarzeń, ale także miejsc, postaci, zabytków, artystów.
Dysponowal ogromną wyobraźnią.
Był marzycielem i miał mnóstwo pomysłów, które bardzo chciał zrealizować.
Widział i czuł więcej.
Mogłabym wymienić jeszcze sporo tego co potrafił i jak widział świat.
Z całą swoją burzą loków zdecydowanie był INNY.
Niestety nie był na swoim prawdziwym miejscu.
Nigdy wystarczająco nie uwierzył w swoją wyjątkowość.
Nie zrealizował większości swoich pomysłów.
Nie wiedział gdzie szukać i jak znaleźć swoje miejsce i swoich ludzi.
Cała jego wielowymiarowość była postrzegana raczej jak odrealnienie i dziwactwa.
W końcu zapadł się w siebie i odizolował, zdecydował, że zapomni o tym co wokół (tak to się nazywa teraz Alzheimer).
Jeżeli doczytałeś do tego miejsca to mam dla Ciebie wiadomość!
Szukaj swojej publiczności.
Nie wierz ludziom, którzy chcą Cię zatrzymać bo sami się boją.
Próbuj realizować swoje pomysły, nie wyjdą? Próbuj dalej.
Nie pozwól, aby tak zwany świat zewnętrzny umniejszał Ciebie, Tobie i temu co czujesz i robisz.
Mój tata kilka tygodni po śmieci przyszedł do mnie ze słowami: CIESZ SIĘ ŻYCIEM W MOIM IMIENIU!
A ja te słowa dziś kieruje do Ciebie!
foto: drzewo bogactwa