Tadeusz Sowiński - Dietetyk

Tadeusz Sowiński - Dietetyk Strona poświęcona dietetyce i suplementacji w profesjonalnym wydaniu.
(2)

20/07/2026

Czy współczesne farmaceutyki stosowane w leczeniu otyłości powodują utratę mięśni? Metaanaliza 22 randomizowanych badań wykazała, że około 25% masy utraconej podczas terapii analogami GLP-1 stanowiła masa beztłuszczowa (FFM), a około 75% tłuszcz zapasowy (FM) [1]. Podobne proporcje obserwowane są w badaniach z użyciem leków naśladujących działanie jednocześnie GLP-1 i GIP [2].

Zatem zarzuty formułowane pod adresem wspomnianych środków niekiedy również przez niektórych dietetyków (i tym samym zniechęcających do ich stosowania osoby mające wskazania do terapii) wydają się być w pełni uzasadnione.

Cóż, w istocie to tylko pozory. wyniki badań przestawiane bywają bowiem w taki sposób, jakoby:
- to właśnie wspomniane leki działały katabolicznie na mięśnie,
- stosunek traconej FFM od FM, był bardziej niekorzystny niż przy zastosowaniu np. samej diety.

W rzeczywistości pierwsze wymieniona insynuacja nigdy nie jest prawdą, a druga może stać się faktem jedynie w okolicznościach, w których zwiedzie…dieta. Paradoks polega bowiem na tym, że to czynniki takie jak:
- zbyt głęboki deficyt kcal,
- zbyt niska podaż białka,
- a także brak fizycznej aktywności,
warunkują ryzyko i skalę utraty FFM, w tym masy mięśni szkieletowych.

I m.in. dlatego będąc dietetykiem, który nie kwalifikuje przecież pacjentów do leczenia farmakologicznego postanowiłem zabrać głos w niniejszej sprawie, która porusza problem bardziej wpisany z dietą niż bezpośrednim działaniem leków.

A wracając do tematu proporcji traconych; FFM i FM przy redukcji bez leków. Meta-analiza Ballor i Poehlman (1994 rok) to praca porównująca samą dietę z dietą połączoną z ćwiczeniami [3].

Sama dieta (bez treningu):
- mężczyźni: 28 +/- 4% utraconej masy stanowiła FFM,
- kobiety: 24 +/- 2%.

Po dodaniu treningu wartości spadały niemal o połowę (do ok. 11–13%).

To pokazuje, że już 30 lat temu około 25–30% FFM podczas odchudzania dietą było czymś całkowicie typowym.

I na koniec mała zapowiedź: w kolejnej rolce postaram się udowodnić, że można konsekwentnie tracić beztłuszczową masę ciała nie tracąc grama mięśni.

Jeśli borykasz się z zespołem jelita drażliwego i szykujesz się do wakacyjnego wyjazdu i obawiasz się, że wspomniana prz...
12/07/2026

Jeśli borykasz się z zespołem jelita drażliwego i szykujesz się do wakacyjnego wyjazdu i obawiasz się, że wspomniana przypadłość uprzykrzy Ci wypoczynek, to mam dla Ciebie kilka wskazówek, które mogą sprawić, że uciążliwe objawy… zostaną w domu.

Warto bowiem wiedzieć, że taki scenariusz jest całkiem prawdodpobny, zwłaszcza jeśli w Twoim wypadku to stres jest czynnikiem nasilającym nieprzyjemne symptomy. W końcu przecież wakacje to czas odpoczynku i relaksu, które mogą kojąco wpływać na wrażliwy przewód pokarmowy i ułatwiać nawiązanie porozumienia między jelitami a mózgiem. Trzeba jednak sprawić, żeby sam wyjazd nie był źródłem dodatkowego stresu, a można to uczynić dokonując zawczasu odpowiednich przygotowań i ustalenie procedur na okoliczność podróży i pobytu poza miejscem zamieszkania..

W tej karuzeli znajdziesz praktyczne wskazówki przygotowane w oparciu o zalecenia:

✔ Canadian Digestive Health Foundation (CDHF)

✔ Monash University

✔ NICE

✔ CDC Yellow Book

Dowiesz się m.in.:

• czy przed / w trakcie wyjazdu warto stosować restrykcyjny wariant diety low FODMAP,

• dlaczego brak pośpiechu czy dający margines harmonogram wakacji bywają równie ważne jak to co pojawia się na talerzu,

• jak zmniejszyć ryzyko biegunki podróżnych,

• i jak przygotować się do podróży, aby nie podporządkować całego urlopu swoim jelitom.

💬 A jeśli chcesz otrzymać bezpłatny poradnik:

„Apteczka osoby z IBS na czas wakacyjnych wyjazdów”

napisz w komentarzu:

„Bez bólu brzucha wojaże, to jedyne o czym marzę.”

Wyślę Ci go w ciągu 24 godzin w wiadomości prywatnej.

📌 Zapisz ten post na później – być może przyda Ci się przed kolejnym wyjazdem albo komuś z Twoich bliskich.

👀 Zerknij do mojego B I O jeśli szukasz kompleksowych rozwiązań dietozależnych problemów.


Istnieją dość przekonujące dane wskazujące, że zaburzenia odżywiania (ED) częściej współwystępują u osób z ADHD niż u os...
11/07/2026

Istnieją dość przekonujące dane wskazujące, że zaburzenia odżywiania (ED) częściej współwystępują u osób z ADHD niż u osób bez tego rozpoznania. Najsilniejszą i najbardziej spójną asocjację obserwowano dla zaburzeń, którym towarzyszą napady objadania się oraz utrata kontroli nad jedzeniem. Dane dotyczące anoreksji pozostają mniej jednoznaczne i wymagają ostrożnej interpretacji. [1,2]

Jakie mechanizmy mogą wyjaśniać tę asocjację?

Znaczenie mogą mieć trudności z hamowaniem reakcji, preferowanie natychmiastowej nagrody, zaburzenia funkcji wykonawczych oraz problemy z regulacją emocji. W takich sytuacjach jedzenie może pełnić funkcję szybkiej regulacji napięcia, nudy lub innych nieprzyjemnych emocji. [2–4]

Chociaż zależnośc przyczynowo-skutkowa jest prawdopodobna, to uczciwie trzeba zaznaczyć, że większość dostępnych badań ma charakter obserwacyjny. Pokazują one asocjację pomiędzy ADHD a zaburzeniami odżywiania, ale nie pozwalają określić kierunku tej zależności ani jednoznacznie potwierdzić związku przyczynowo-skutkowego.

Czy pomimo pewnych ograniczeń naukowej literatury możemy wyciągnąć jakieś wnioski rzutujące na kwestie praktyczne, związane z zachowaniami żywieniowymi i kształtowaniem zdrowych nawyków. Ano możemy i temat będę kontynuował w kolejnych materiałach.

Tymczasem ruszyły zapisy na webinar: „ADHD u dorosłych z perspektywy dietetyka” nastawiony na praktyczne podejście do planowania diety i suplementacji oraz odzyskiwania kontroli nad jedzeniem w przypadku ADHD u dorosłych. Trwa promocja, link w B I O.

Bibliografia w komentarzu.



Chociaż nie prowadzę szczegółowych statystyk w tej materii, to byłbym gotów zaryzykować twierdzenie, że przynajmniej poł...
30/06/2026

Chociaż nie prowadzę szczegółowych statystyk w tej materii, to byłbym gotów zaryzykować twierdzenie, że przynajmniej połowa pacjentów zganiających się do mnie na konsultację lub współpracę dietetyczną w celu „uporania się z hipoglikemią reaktywną” okazuje się wcale nie doświadczać tego problemu. Te osoby natomiast, które realnie się z nim borykają często stosują metody zaradcze, które uzyskaniu poprawy zdecydowanie nie służą.

Hipoglikemia reaktywna jest zespołem klinicznym mogącym wynikać z różnych mechanizmów patofizjologicznych: od zaburzeń wydzielania insuliny, przez następstwa operacji bariatrycznych, aż po rzadsze choroby endokrynologiczne.
Dlatego diagnostyka powinna koncentrować się przede wszystkim na ustaleniu przyczyny, a postępowanie zaradcze powinno być mocno zindywidualizowane. Przy tym to właśnie dieta (i inne czynniki związane z trybem życia) najczęściej odgrywają główną rolę w wyprowadzaniu z tego problemu.


Gdy zawodnik biegnący w maratonie o kamyk się potknie i upadnie to nie wraca na linię startu, by zacząć od początku i ni...
27/06/2026

Gdy zawodnik biegnący w maratonie o kamyk się potknie i upadnie to nie wraca na linię startu, by zacząć od początku i nie robi karnych pajacyków, by odpokutować za to, że nie patrzył wystarczająco uważnie pod nogi. Nie. Po prostu wstaje i biegnie dalej nie oglądając się na zdarte kolano i kilkanaście sekund starty starając się jedynie bardziej zwracać uwagę na wyboistości terenu.

Okres redukcji tkanki tłuszczowej przyrównywany bywa często do startu w długodystansowej konkurencji sportowej i chociaż porównanie to zalatuje banałem, to się nim tu postużę, bo pasuje lepiej niż ketchup do frytek. Otóż, jeśli przyjmiemy, że proces redukcji to, start w maratonie, to wyłamanie się z założonego kursu i zjedzenie czegoś spoza „diety” przyrównać można do potknięcia i upadku. Resztę można dopowiedzieć sobie samodzielnie, a w razie problemu - pointa zawarta jest na załączonym memie. W odchudzaniu jest jak w sporcie: najlepsze efekty osiągają nie Ci co najmniej razy zaliczają glebę, tylko Ci co najszybciej się podnoszą. W zamian Ci co przy pierwszym lepszym potknięciu wracają na linię startu, by zacząć od początku „jutro” lub „od poniedziałku” najczęściej nigdy nie dobiegają na metę.

Wzięcia, biegunki, bóle głowy, reakcje skórne, to tylko część objawów przypisywanych nietolerancji histaminy (NH). Probl...
25/06/2026

Wzięcia, biegunki, bóle głowy, reakcje skórne, to tylko część objawów przypisywanych nietolerancji histaminy (NH). Problem ten należy obecnie do coraz częściej poruszanych zagadnień leżących na styku dietetyki klinicznej, gastroenterologii i alergologii.

Dla części specjalistów stanowi realny problem kliniczny związany powiązany z zaburzoną degradacją histaminy. Dla innych jest przykładem hipotetycznego tworu, którego definicja, kryteria rozpoznania oraz mechanizmy patofizjologiczne pozostają tak dalace niejednoznaczne, że podważają możliwość jego istnienia.

W niniejszym wpisie przytaczam najważniejsze kontrowersje związane z nietolerancją histaminy oraz propnuję też pewne rozwiązanie.

Zapraszam do lektury zarówno dietetyków jak i osoby, u których rozpoznano lub podejrzewa się NH.



Człowiek współczesny żyje w stanie osobliwej wojny. Wojny domowej. Toczy ją przeciwko własnemu ciału. A celem do zniszcz...
24/06/2026

Człowiek współczesny żyje w stanie osobliwej wojny. Wojny domowej. Toczy ją przeciwko własnemu ciału. A celem do zniszczenia stała się tkanka tłuszczowa. Mówi się o niej językiem właściwym dla okupanta. Należy ją spalić, usunąć, lub w najlepszym wypadku zredukować.

Tymczasem tkanka tłuszczowa mogłaby zapytać:

– Za co właściwie chcesz mnie karać?

Jej historia jest historią służby a nie zdrady. Wyobraźmy sobie człowieka pozbawionego adipocytów. Właśnie skończył świąteczny obiad. Na stole były pierogi, sernik, makowiec w świątecznych dawkach. Energia płynie do organizmu w ilościach wielokrotnie przekraczających bieżące wydatki. I co w zasadzie ma się z nią stać?

W świecie rzeczywistym pojawia się tkanka tłuszczowa i mówi:

– Nabroiłeś, ale nie panikuj. Ja ogarnę temat.

I przyjmuje nadmiar energii, magazynuje i pozwala pozostałym narządom wrócić do swoich zajęć. A co by się stało, gdyby tkanki tłuszczowej nie było.

W świecie bez adipocytów glukoza, wolne kwasy tłuszczowe i triglicerydy tułałyby się po organizmie niczym grupa sfrustrowanych turystów dla których organizator wycieczki nie przygotował lokum. W tym efekcie wątroba i mięśnie zmuszone zostałaby przyjąć nadmiar. Trzustka próbowałaby ratować sytuację kolejnymi wyrzutami insuliny.

Po świątecznym posiłku w żyłach zamiast krwi krążyłby rosół, do którego kucharz zamiast szczypty soli dodałby szklankę cukru.

Medycyna zna ludzi, którzy żyją w świecie niemal pozbawionym tkanki tłuszczowej. Chorują oni na zespół Berardinelliego-Seipa. Paradoks: wyglądają oni tak, jak wyglądać pragną niektórzy entuzjaści wiecznej redukcji. Mają bardzo mało tkanki tłuszczowej. I często szybko rozwijają IO, stłuszczenie wątroby i cukrzycę.

Tkanka tłuszczowa przypomina wysypisko śmieci. Nikt nie chce mieszkać obok. Ale gdyby pewnego dnia zniknęło, szybko okazałoby się, że śmieci nie zniknęły razem z nim.

Dodatkowy kilogram tłuszczu sam w sobie jest nie tyle problemem, co biologiczną próbą rozwiązania. Niedoskonałą, ale najlepszą jaką organizm miał do wyboru. I warto go zrozumieć, jeśli chcemy tę bezsensowną wojnę z własnym ciałem skończyć, usiąść z nim do stołu i jakoś się w końcu dogadać.

19/06/2026

Z hipoglikemią reaktywną mamy do czynienia wówczas, gdy w oknie 2-5 godzin od spożycia posiłku stężenie glukozy spada na tyle znacząco, że wywołuje charakterystyczne objawy. I tu warto doprecyzować dwie kwestie.

- o hipoglikemii mówimy już wówczas, gdy poziom glukozy spadnie poniżej 70 mg/dl, ale o klinicznie istotnej - gdy stężenie to zejdzie poniżej 54 mg/dl,

- spadek stężenia glukozy w OGTT np. do poziomu 66 mg/dl, jak u wspomnianej pacjentki, ale bez występujących objawów to niekoniecznie powód do niepokoju. Takie wyniki we wspomnianym badaniu, jednak bez współistniejących objawów mogą dotyczyć nawet kilkunastu % populacji.

I tu dochodzimy do ważnego zagadnienia: rozpoznanie hipoglikemii opiera się na tzw. triadzie Whipple’a, która obejmuje:
1. obecność objawów,
2. obniżoną glikemię
3. ustępowanie objawów po podaniu glukozy.

No i niby sytuacja wydaje się oczywista: u wspomnianej pacjentki mieliśmy i obniżoną glikemię i objaw w postaci senności poposiłkowej. W rzeczywistości jednak objaw ten pojawiał się u niej zazwyczaj 15-30 min po posiłku (trochę wcześnie jak na hipoglikemię) i jak się okazało w wywiadzie, podczas OGTT nie wystąpił w ogóle.

Za senność poposiłkową może odpowiadać wiele czynników niepowiązanych z glikemią czynników, np. znaczące wyplenienie żołądka.

Wspomniana pacjenta stosował IF ze skróconym oknem żywieniowym, do południa wypijała 2 kawy, a pierwszy posiłek zjadała o 14:00-15:00 i był on bardzo obfity. Pora posiłku zbiegała się ze spadkiem stężenia kofeiny.

Rozwiązaniem w tym przypadku było:
- przeorganizowanie rozkładu posiłków tak, by pierwszy był do 2 h po przebudzeniu,
- równomierne rozłożenie kcal w ciągu dnia,
- modyfikacja w kierunku diety przeciwzapalnej.

Efekt: problem senności poposiłkowej minął całkowicie.

Co warto zapamiętać?
- Obiegowe teorie na temat hipoglikemii reaktywnej mają niewiele wspólnego z prawdą,
- Spadek glikemii w OGTT nie musi być niepokojący jak nie towarzyszą mu objawy,
- Senność poposiłkowa może mieć niepowiązane z glikemią przyczyny.

Trwa promocja na zapisy na webinar: �

18/06/2026

Jak pozbyć się tzw. „opornej tkanki tłuszczowej”? Odpowiedź nie jest prosta i nigdy nie została przez naukę podaną na talerzu. Sam temat „oporności tkanki tłuszczowej” też nie jest ściśle zdefiniowany i może być rozpatrywać dwojako:

- jako naturalne uwarunkowanie biologiczne związane z niesymetrycznym rozkładem receptorów adrenergicznych (wyjaśnienie w poprzednim materiale), różnym ukrwieniem i unerwieniem,

- jako skutek choroby zwanej lipodemą, którą przebiega z patologiczną przebudową tkanki tłuszczowej (włóknienie).

W tym wpisie zajmę się tym pierwszym zagadnieniem.

Biorąc pod uwagę większe nagromadzenie receptorów α2 w opornych adipocytach przez wiele lat substancja mającą pomagać w mobilizacji zwartych tam rezerw była johimbina (antagonista receptorów α2)z

Blokowanie receptorów α2 zwiększa odpowiedź na katecholaminy i ułatwia lipolizę. Substancja ta jednak od 2019 roku zniknęła z rynku suplementów i nie będę jej szerzej omawiać (moim blogu jest obszerny artykuł na jej temat sprzed 7 lat).

W zamian warto się pochylić nad rolą h. tarczycy w mobilizacji opornego tłuszczu. Jeden z h. tarczycy - T3, zwiększa:

- wrażliwość adipocytów na katecholaminy,
- ekspresję receptorów β,
- tempo obrotu lipidów.

W trakcie długotrwałej redukcji często obserwuje się spadek FT3/T3. Dzieje się tak zwłaszcza, jeśli kcal tniemy z węglowodanów, co jest niemal rutynową praktyką. Moim zdaniem - niesłuszną.

Trzecia, najważniejsza kwestia: tkanka tłuszczowa oporna jest tkanką, z której organizm mobilizuje rezerwy PÓŹNIEJ i przede wszystkim WOLNIEJ. Czyli tłuszcz z obszarów uznawanych za oporne (okolice pośladkowo-udowe u kobiet i dolnych partii brzucha mężczyzn) jest uwalniany, ale wolniej niż z innych rejonów ciała, czy zwłaszcza z wnętrza jamy brzusznej. Wniosek nasuwa się sam: chcesz chudnąć proporcjonalnie? Nie spiesz się.

No i ostatnia, ale nie mniej ważna kwestia: chociaż ćwiczenia nie odchudzają lokalnie, to tworzą środowisko ułatwiające mobilizację rezerw z miejsc opornych.

Już dziś (18.06.) poprowadzę webinar: „Efektywna redukcja”, na któ

Czy „oporna tkanka tłuszczowa” faktycznie istnieje? A jeśli tak to na czym polega jej oporność? I czy możemy coś z tym o...
15/06/2026

Czy „oporna tkanka tłuszczowa” faktycznie istnieje? A jeśli tak to na czym polega jej oporność? I czy możemy coś z tym oporem zrobić?

O tym jest dzisiejszy wpis. Zapraszam do lektury.

Masz miejsca w ciele z których tkanka tłuszczową szczególnie opornie schodzi? Napisz w komenarzu.



Adres

Ulica Sianowska 151a
Poznan
60-453

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 21:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tadeusz Sowiński - Dietetyk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Tadeusz Sowiński - Dietetyk:

Skróty

Udostępnij

Kategoria