Kamila Bloch - nauczycielka jogi

Kamila Bloch - nauczycielka jogi Otul się ciepłem i uważnością podczas odkrywania swojego wymiaru doskonałości na macie.

Mikro-nawyki, które naprawdę działają? Proszę bardzo!🙌🏻Po przebudzeniu nie sięgam po telefon i zanim wpadnę w wir pracy ...
30/05/2026

Mikro-nawyki, które naprawdę działają? Proszę bardzo!🙌🏻

Po przebudzeniu nie sięgam po telefon i zanim wpadnę w wir pracy — zaczynam działać na swoją korzyść. Nie przez godzinny rytuał, nie przez perfekcyjny plan. Przez małe, nieoczywiste rzeczy, które wplotłam w to, co i tak robię każdego dnia.

Otulam głowę chwilą ciszy zanim świat się uruchomi. Pobudzam ciało ruchem bez presji. Wspieram swój organizm od środka i mówię do siebie wspierająco.

Poranek da się ułożyć tak, aby był dla Ciebie przyjemnością, nie dzikim pędem✨

Jeśli żyjesz z endo i szukasz rytuałów, które naprawdę można wdrożyć do codzienności — ta karuzela jest dla Ciebie. Zapisz ją, wróć do niej jutro rano 🌿

A może chciałabyś wypracować swoje nawyki w ciągu dnia i nauczyć się słuchać potrzeb swojego ciała? Tworzę własnie nową przestrzeń online dla zapracowanych i zmęczonych kobiet, które pragną wytchnienia. Czujesz, że to coś dla Ciebie? Odezwij się do mnie ❤️

Cudowności,
Kamila

Poranne rytuały, życie z endometriozą, joginka, mikro-nawyki

Wciąż myślisz, że „jak boli to znaczy że żyję” albo że „co to za filozofia oddychać”?Kiedyś też tak myślałam.Bagatelizow...
27/05/2026

Wciąż myślisz, że „jak boli to znaczy że żyję” albo że „co to za filozofia oddychać”?

Kiedyś też tak myślałam.
Bagatelizowałam to co mówiło moje ciało.
Oddech był bo był, przecież ciągle oddycham.
Przecież to normalne, każdego coś boli, nie ma co wyolbrzymiać…

Niektóre z kafelków to moja historia.
Część z nich to historie kobiet z którymi spotykam się na macie.

„Jak poćwiczę to wszystko boli mnie jeszcze bardziej.”
„Mam wrażenie, że oddech utknął mi w klatce piersiowej.”

Ciało nie boli bez przyczyny.
Ból to pierwszy sygnał, że w organiźmie jest jakaś dyskunkcja.
Zarówno ból fizyczny, jak i psychiczny.
Ciało kontaktuje się z Tobą.

Może to dobry moment, aby przestać je uciszać, gasić a zauważyć i słuchać. Jak najlepszą przyjaciółkę.

Daj mi znać, co mówi dziś Twoje ciało?

Cudowności,
Kamila🌷

oddech

24/05/2026

Im częściej mówisz sobie "nie mam czasu", tym mocniej kodujesz swojej głowie, że ten "czas" to jakiś święty Graal. Że musisz zasłużyć na odpoczunek. Najlepiej ciężką pracą, męczennictwem i wyrzutami do samej siebie.

A gdy już opadniesz z sił to odpalisz netflixa albo tik toka, a tak dla "relaksu". I wtedy będziesz miała pakiet - brak czasu dla siebie i przeciążenie umysłu.

No i tak lecisz na tym dopaminowym strzale, tracisz poczucie sensu a czasu jak nie było, tak nie ma. I życie to wgl jakieś szare, bure i ponure.

Pragnę Ci czule przypomnieć - bądź swoim priorytetem. Znajdź czynności które sprawiają Ci radość - tańcz, śpiewaj, joguj, rysuj, biegaj. Daj sobie z tym chociaż minutę dziennie.

A już po 4 tygodniach, poświęcania sobie chwili, zauważysz pierwsze zmiany. Lepszy kontakt ze sobą, większą uważność na swoje potrzeby oraz ten niedościgniony - czas.

Wchodzisz w to? Jeśli tak, napisz w komentarzu "Jestem swoim priorytetem🧡"

Cudowności,
Kamila 🌷

Przez lata normalizowałam wiele sygnałów wysyłanych przez moje ciało.❌ Bolące plecy? ✅ Natrę maścią i przejdzie. ❌ Od ra...
21/05/2026

Przez lata normalizowałam wiele sygnałów wysyłanych przez moje ciało.

❌ Bolące plecy?
✅ Natrę maścią i przejdzie.
❌ Od rana zmęczona?
✅ Za krótko spałam. Potrzebuję kawy.
❌ Wiecznie rozdrażniona?
✅ Ciężki okres w pracy.
❌ Znów podjadam między posiłkami?
✅ Po prostu jestem głodna.

W mojej głowie każdy objaw miał swoje „racjonalne” wytłumaczenie.

W końcu co mnie w życiu złego spotkało? No nic. Stabilna praca, i to dość blisko. Dach nad głową. Wolne weekendy. Żyć, nie umierać!

Jednak wewnątrz czułam, że źle mi w miejscu w którym jestem. Że nie takiego życia pragnę. Że zatracam siebie w codzienności, która sprawia więcej bólu niż radości.
Kłótnie w pracy, stale nerwy i przekomarzanki, udowadnianie swojej racji. Czułam, że absolutnie tam nie pasuję.

Ale twardo trwałam w tym, dopóki na mojej ścieżce nie pojawiła się joga i oddech. Nawet nie śniła mi się podróż, w jaką mnie to zabrało. Dostrzegłam, że żyję nie swoimi marzeniami, że dla mnie priorytetem nie jest praca na etacie, zagryzanie zębów i walka z ludźmi, którzy mnie nawet nie lubią. Że chcę inaczej.

I że MOGĘ inaczej✨

Dziś z czułością patrzę na tamtą Kamilę, przytulam ją do siebie i idę do przodu, w zgodzie ze sobą🫂

Daj mi znać, czy moja historia brzmi dla Ciebie znajomo?

Cudowności,
Kamila

19/05/2026

Przez lata nazywałam to siłą i szczyciłam się byciem wonder woman na wielu płaszczyznach🦹‍♀️

Dziś jednak wiem, że z siłą nie miało to nic wspólnego.

Na nic premie, laury i uzananie publiki, gdy egzystujesz. I to jeszcze na nie swoich zasadach.

Bardzo długo żyłam według schematów, które ktoś kiedyś mi dał. I nawet do głowy by nie przyszło, aby zapytać siebie — czy to moje?🤔

Nie wiedziałam czego chcę. Nie wiedziałam dokąd idę. Nie wiedziałam — gdzie w tym wszystkim jestem ja. Dziś wiem, że życie nie swoimi marzeniami i udowadnianie za wszelką cenę, jak to świetnie sobie radzę - to jeden z największych błędów jakie można sobie zafundować.

Dostrzegłam to we właściwym momencie. Ściągnęłam pelerynę niezłomnej kobiety. Rozpoczełam proces powrotu do siebie, słuchania wewnętrznego głosu, pozwalania sobie na słabość i gorsze dni🫂

To była najważniejsza droga, jaką przeszłam. I jeśli to co piszę jest Ci bliskie – wiedz, że można inaczej.

Napisz w komentarzu – jaką pelerynę nosisz najczęściej - i zaobserwuj mnie, bo będzie więcej takich rozmów ✨

Cudowności,
Kamila 🌷

Nie musisz być fit, żeby tu przyjść. Wystarczy, że wybierzesz siebie i do nas dołączysz 😊To nie są zajęcia, na których m...
18/05/2026

Nie musisz być fit, żeby tu przyjść. Wystarczy, że wybierzesz siebie i do nas dołączysz 😊

To nie są zajęcia, na których musisz być „rozciągnięta" czy spokojna.

Nie musisz tu niczego udowadniać. Nie musisz przychodzić w idealnym humorze ani z idealnym ciałem. Przyjdź taka, jaka jesteś. Już masz wszystko, aby rozpocząć przygodę ku sobie.

Nasze wtorkowe spotkania w SCREPie to przestrzeń, w której:
- rozluźniamy ciało,
- uspokajamy głowę,
- oddychamy głębiej,
i choć na chwilę zwalniamy.

Bez presji czy oceniania. W swoim tempie.

📍 Sala SCREP, Pasłęk 🗓️ Wtorki | 18:00

Jeśli czujesz, że tego właśnie potrzebujesz – napisz do mnie 💛

15/05/2026

Często trafiają do mnie kobiety, które żyją w dzikim pędzie i potrzebują wyhamować.

Na początku zwykle mówią: "Nie wiem czy joga jest dla mnie", "Nie umiem się wyciszyć", "Denerwuje mnie to oddychanie".

Dla mnie to jasny sygnał od ciała i umysłu, że zderzyły się właśnie z tym czego najbardziej im potrzeba.

Bo pod tą ciągłą potrzebą działania, kontroli, bycia w biegu, bardzo często kryje się po prostu działanie na autopilocie, które przykrywa ogromne zmęczenie.

Po kilku wspólnych praktykach słyszę jednak: "Czuję się jakbym wracała do siebie", "Jestem jakby lżejsza, lepiej mi się oddycha", "Moje ciało nie jest już tak spięte".

Nie musisz od razu zostać joginką. Daj sobie po prostu chwilę na oddech, ruch, połączenie ze sobą, zrozumienie siebie i przede wszystkim prawdziwy odpoczynek.

Tworzę właśnie nową przestrzeń online dla kobiet, które potrzebują wytchnienia. Nie magicznego rozwiązania na już, ale procesu który nauczy ciało i umysł co jest dla Ciebie dobre.

Jeśli czujesz, że to może być przestrzeń dla Ciebie napisz komentarz lub wiadomość: WYTCHNIENIE ✨️

Opowiem Ci więcej 🧡

Cudowności,
Kamila 🌷

Przestrzeń dla kobiet, regeneracja, kobiecy rozkwit

Adres

Bohaterów Westerplatte 47c
Pasłek
14-400

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kamila Bloch - nauczycielka jogi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij