19/08/2026
Chciałabym, żebyś przychodząc do gabinetu,
wiedziała/ ał jedną rzecz:
➡️Twoje ciało nie jest projektem do nieustannej naprawy.
Po dwóch dniach szkolenia w prosektorium i nauki tanatokosmetologii to zdanie ma dla mnie jeszcze większe znaczenie.
Na co dzień w gabinecie rozmawiamy o skórze.
•O jej jędrności.
•Przebarwieniach.
•Zmarszczkach.
•Owłosieniu.
•Cellulicie.
•O tym, co chciałybyśmy poprawić.
Uwaga : NIE ma nic złego w tym, że chcemy wyglądać dobrze. Sama od lat zajmuję się kosmetologią właśnie dlatego, że wiem, jak ogromny wpływ zadbany wygląd może mieć na nasze samopoczucie.
JEST ogromna różnica pomiędzy:
„dbam o siebie”
a
„ciągle próbuję siebie naprawić”.
Staram się przekazać od lat, że :
🔸Skóra nie jest tylko powierzchnią, którą mamy wygładzić - Jest żywym organem.
•Chroni Cię każdego dnia.
•Reguluje temperaturę.
•Reaguje na hormony, stres, chorobę, słońce, sen i upływający czas.
•Goi się po zranieniu.
•Pozwala Ci poczuć dotyk drugiego człowieka.
•Starzeje się razem z Tobą.
Po doświadczeniu prosektorium jeszcze mocniej czuję odpowiedzialność za to, jak rozmawiam z kobietami o ich ciele.
•Nie chcę budować potrzeby zabiegu na Twoim lęku przed starzeniem.
•Nie chcę przekonywać Cię, że naturalne zmiany zachodzące w ciele są defektem.
•Nie chcę, żebyś patrzyła na siebie wyłącznie przez listę rzeczy „do poprawienia”.
Chcę natomiast pomagać Ci świadomie o siebie dbać.
Poprawiać jakość skóry.
Wspierać jej funkcjonowanie.
Korzystać z możliwości współczesnej kosmetologii wtedy, kiedy rzeczywiście ma to sens.
Bo dla mnie dobra kosmetologia nie jest walką z czasem.
Jest towarzyszeniem ciału w czasie.
Możemy chcieć jędrniejszej skóry. Możemy wykonywać zabiegi, depilację, pielęgnację czy makijaż permanentny. Możemy lubić efekt zadbanego ciała.
Tylko nie zapominajmy przy tym o jednym:
ciało nie jest wyłącznie tym, co widzisz w lustrze.
To miejsce, w którym przeżywasz całe swoje życie.
Dlatego warto o nie dbać.
Nie z niechęci do niego.
Z szacunku