11/08/2026
„Oszczędzę kalorie na wieczór” - brzmi znajomo?
Rano kawa zamiast śniadania.
Na obiad coś lekkiego, bo przecież „jestem na redukcji”.
Po południu jeszcze da się wytrzymać.
A wieczorem?
Nagle pojawia się ogromny głód, podjadanie i poczucie, że znowu zabrakło silnej woli.
Tylko że bardzo często problemem wcale nie jest brak silnej woli. Problem zaczął się kilka godzin wcześniej.
Jeśli przez większą część dnia jesz za mało, głód stopniowo narasta. A wieczorem, kiedy dochodzi do tego zmęczenie po całym dniu, dużo trudniej zatrzymać się na ilości jedzenia, którą wcześniej zaplanowałaś.
I wtedy łatwo wpaść w błędne koło:
jesz za mało w ciągu dnia → nadrabiasz wieczorem → pojawiają się wyrzuty sumienia → następnego dnia znowu próbujesz „zaoszczędzić” kalorie.
I historia zaczyna się od początku.
Dlatego czasem pierwszym krokiem do ograniczenia wieczornego jedzenia wcale nie jest jeść mniej wieczorem.
Paradoksalnie trzeba zacząć jeść więcej i lepiej w ciągu dnia.
Regularne, sycące posiłki z odpowiednią ilością białka, warzyw i innych źródeł błonnika oraz energii pomagają nie doprowadzać się do momentu, w którym wieczorem głód zaczyna podejmować decyzje za Ciebie.
Redukcja masy ciała nie powinna być konkursem na to, kto dłużej wytrzyma bez jedzenia. 🤍
Jeśli rozpoznajesz u siebie ten schemat i trudno Ci samodzielnie go przerwać, w Centrum LEKKO możemy wspólnie przyjrzeć się temu, dlaczego tak się dzieje i jak zmienić to bez kolejnej restrykcyjnej diety.
🔗 Na konsultację możesz umówić się przez link w BIO.