14/12/2021
Kolejne święta przed nami, wraz z nimi kolejny czas przed i poświąteczny. Również za moment kolejny raz wkraczamy w pierwszy miesiąc nowego roku…Właśnie teraz- wraz z końcem tego roku warto zastanowić się czy i na ile zrealizowaliśmy postanowienia w zakresie zdrowia, aktywności fizycznej, żywienia stawiane sobie 12 miesięcy temu…ile razy robiliśmy to już przy okazji przełomu XII/I ? Wnioski każdy wyciągnie sam, natomiast „dowodem” zawsze jest nasza aktualna masa ciała, miara, wyniki podstawowych badań… Przez minione 365 dni kalorie (kilokalorie) są nadal definiowane tak samo; wartość energetyczna węglowodanów, tłuszczów, białek również pozostaje bez zmian; nadal możemy przybrać około 1 kg tkanki tłuszczowej dostarczając sporej „nadwyżki energetycznej” w ciągu np. kilku dni. Wspominając grudzień minionego roku przyjrzyjmy się obecnemu oraz nadchodzącemu „nowemu” styczniowi…niech będzie zdrowszy i lepszy a może taki być, ponieważ częściowo zależy to od nas🙂 www.filipkowalski.com
Kalorie a tak na prawdę kilokalorie (kcal) jak co roku w świątecznym okresie potrafią „czynić cuda”. Ich magicznej mocy sprzyja ich „NADMIAR” o czym regularnie w styczniu wielu z nas już się przekonało. Czy to znaczy, że mamy rezygnować z jedzenia potraw świątecznych w te wyjątkowe 3 dni w roku? NIE… natomiast musimy mieć świadomość, że każda kcal przewyższająca nasze dobowe zapotrzebowanie energetyczne nie znika lecz wygodnie się odłoży:) a redukcja tkanki tłuszczowej o około 0,5 kg w tydzień wymaga zastosowania dziennego deficytu energii równego 500 kcal przez 7 dni. Ile wyrzeczeń czeka nas w styczniu zależy więc od grudnia. Pamiętajmy o tym!