Magdalena Ciesielska - Instytut Life Holistic

Magdalena Ciesielska - Instytut Life Holistic Instytut Life Holistic- Medycyna Funkcjonalna, Psychodietetyka, Dietetyka Holistyczna, Neurobiologia, Epigenetyka Nazywam się Magdalena Ciesielska-Dwojak.

Jestem absolwentką studiów na kierunku Dietetyka o specjalizacji Dietoterapia w Lublinie oraz Dietetyka Kliniczna na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym (dawniej Akademia Medyczna). Jestem także Członkiem Polskiego Stowarzyszenia Dietetyki, Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego,Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu oraz Polskiej Akademii Zdrowia. Swoje umiejęt

ności praktyczne w zawodzie dietetyka nabywałam praktykując w specjalistycznych szpitalach i przychodniach w Lublinie, Warszawie i w Radomiu. Współpracuje z Radomskim Szpitalem Specjalistycznym, poradniami fizoterapeutycznymi, psychologicznymi, fundacjami zdrowia i medycyny. Prowadzę warsztaty żywieniowe m.in w szkołach i przedszkolach. Jestem również wykładowcą na wyższych uczelniach na kierunkach medycznych w Lublinie i w Radomiu. Systematycznie uczestniczę w licznych szkoleniach i konferencjach medycznych i żywieniowych. W roku 2011-2012 otrzymałam Stypendium Ministra Nauki. W swojej pracy na stanowisku dietetyka wiele uwagi poświęcam również dzieciom i młodzieży promując zdrowe nawyki żywieniowe wśród najmłodszych oraz poprzez diety dbając o ich zdrowie i prawidłowy rozwój. Swoje kwalifikacje stale podnoszę w oparciu o fachową literaturę z zakresu dietetyki, fizjologii, medycyny i sportu. Szczególne zainteresowania żywieniowe to endokrynologia, medycyna holistyczna, kardiodiabetologia, diabetologia, gastroenterologia, dietoterpia otyłości. Podczas indywidualnych porad dietetycznych dokładam wszelkich starań, aby moi pacjenci otrzymali niezbędne wskazówki dotyczące prawidłowego sposobu żywienia, jaki i wdrażania prawidłowych nawyków żywieniowych.

27/05/2026

Jak co roku o tej samej porze , polecam to dobrodziejstwo 😍🔥🥰

No i w końcu coś dla ciała 🫵😬👉Jeśli chcesz szybko :🤗poprawić swój nastroju,🤗zwiększyc energię,🤗wesprzeć układ nerwowy, hormonalny i immunologiczny,🤗dostarczyć cennych składników odżywczych dla swojego organizmu To ta WSPANIAŁA sałatka jest dla Ciebie 🙂 Siła w prostocie 🙂 sałata, szparagi, ser kozi/feta, truskawki, orzechy włoskie, oliwa z oliwek 🥰🥰🥬Świeża sałata – bogata w witaminy A i K, które są kluczowe dla zdrowia skóry i kości.🥗Szparagi – źródło błonnika, glutationu,witamin z grupy B oraz folianów, wspierających zdrowie układu nerwowego i hormonalnego🍓Truskawki – pełne witaminy C i antyoksydantów, które wspomagają odporność i działają przeciwzapalnie, wywierają korzystny wpływ na naszą cerę. Badania naukowe udowodniły, że zawarty w truskawkach kwas elagowy wykazuje właściwości przeciwnowotworowe oraz wzmacnia układ immunologiczny.🧀Ser kozi – zawiera cenne białko i łatwiej przyswajalny wapń niż w serach z mleka krowiego, co jest korzystne dla zdrowia kości i zębów.🌰Orzechy (np. włoskie) – bogate w zdrowe tłuszcze, magnez i witaminę E, które są kluczowe dla zdrowia mózgu i serca.🫒Oliwa z oliwek – doskonałe źródło tłuszczów jednonienasyconych i witaminy E, która działa jako antyoksydant.👉🥰Same cudowne korzysci zdrowotne:Ta sałatka to prawdziwa bomba odżywcza. Sałata i truskawki dostarczają witamin i minerałów, które poprawiają wygląd skóry i wzmacniają odporność. Szparagi i orzechy wpływają pozytywnie na funkcjonowanie układu nerwowego dzięki zawartości witamin z grupy B, które są kluczowe dla metabolizmu energetycznego i funkcjonowania mózgu. Ser kozi i oliwa z oliwek pomagają w utrzymaniu zdrowia hormonalnego i wspierają gospodarkę węglowodanową, co jest istotne dla regulacji poziomu cukru we krwi.👉Jak to wpływa na nasz organizm?🧠Układ nerwowy: Witaminy z grupy B z szparagów i orzechów wspomagają działanie układu nerwowego, redukując stres i poprawiając nastrój.🗣Mózg: Zdrowe tłuszcze z orzechów i oliwy z oliwek wspierają funkcje poznawcze.👩‍🔧Układ hormonalny: Składniki takie jak ser kozi dostarczają białka i wapnia, które są niezbędne dla prawidłowej pracy hormonów

…czy nie masz wrażenia, że nagle, jak wyjeżdżasz na wakacje albo w końcu masz chwilę dla siebie – dzieje się magia? Nagl...
12/05/2026

…czy nie masz wrażenia, że nagle, jak wyjeżdżasz na wakacje albo w końcu masz chwilę dla siebie – dzieje się magia? Nagle jesz wszystko…. Chleb, który na co dzień jest wrogiem numer jeden. Ciasto, lody, frytki, późne kolacje. I co? Twój brzuch nagle nie boli. Nie jesteś opuchnięta. Masz energię. A nawet – uwaga, paradoks – chudniesz, mimo że jesz tyle „zakazanych” rzeczy. Cudowne uzdrowienie niczym!

I potem wracasz do domu. Do diety. Do liczenia. Do zakazów. I wszystko wraca. 😳

Dlaczego? Przecież to nie ma sensu, prawda? A jednak ma. I to ogromny.

Bo twoje ciało naprawdę nie jest głupie. Ono nie reaguje na to, co jesz – ono reaguje uwaga !!! na stan, w którym jesz ‼️ jaka jest w koło tego otoczka. Na wakacjach twój układ nerwowy w końcu, pierwszy raz od miesięcy, dostaje sygnał: „Jesteś bezpieczna. Możesz odpocząć. Możesz trawić. Możesz się regenerować.”

I wtedy nagle spada kortyzol. Układ przywspółczulny (ten od odpoczynku i trawienia) zaczną się stabilizować. Jelita zaczynają pracować – nie w trybie przetrwania, tylko w trybie „spokojnie, przetwarzamy, idzie dobrze”. Twoja gospodarka hormonalna dostaje zielone światło. Ciało przestaje zatrzymywać wodę i stres na zapas. I nagle okazuje się, że to ciasto zjedzone z uśmiechem, w słońcu, bez wyrzutów sumienia – twoje ciało potrafi perfekcyjnie ogarnąć.

A sałatka zjedzona w biegu, z myślami „muszę schudnąć”, „tyle mam obowiązków”, „znowu mi nie wychodzi” – ta sałatka wyląduje w twoim organizmie jak atak. Bo twoja krew będzie pełna hormonów stresu, brzuch ściśnięty ze stresu, a jelita dostaną komunikat: „Zagrożenie. Nie trawić. Magazynować. Bronić się.”

Pacjentka ( nie jedna) do mnie kiedyś przyszła i mówi: „Pani Magdo , jak to jest , ja wróciłam z tygodnia w Hiszpanii. Jadłam wszystko , churrosy, tapasy, chleb, szynki, piłam wino. I schudłam 2 kg, brzuch mi spłaszczał, a poziom energii wyszedł na sufit. Po powrocie weszłam w swoją „idealną dietę” – jarmuż, kasze, chude mięso – i po 3 dniach znowu mam wzdęty brzuch i brak siły. Co jest ze mną nie tak?”

To tylko dowód, że twoje ciało doskonale wie, jak funkcjonować. Ale w domu odcięłaś mu dostęp do bezpieczeństwa. Zastąpiłaś je kontrolą. A to nie to samo. Tu nie chodzi że jeść idealnie, tylko zacząć luzować getry kobieto i mężczyzno!!

Bo to nie jest kwestia silnej woli. To jest kwestia natury czy jak zwał biologii. Kortyzol nie rozróżnia, czy stresujesz się egzaminem, kłótnią z mężem, czy tym, że zjadłaś kromkę chleba po 16. Dla niego to wszystko sygnał: „Niebezpieczeństwo. Wstrzymać trawienie. Podnieść cukier. Odciąć dostęp do energii w tłuszczu.”

I wtedy dzieje się coś, co widzę codziennie u swoich pacjentów: im bardziej próbujesz kontrolować jedzenie, tym bardziej twoje ciało się broni. Im bardziej restrykcyjna dieta, tym większy stan zapalny. Im więcej „muszę”, tym mniej rzeczywistej zmiany.

I żeby nie było – absolutnie nie każę Ci teraz jeść syfiastego jedzenia. Nie mówię, że fast food, tłuszcz trans i kilogramy cukru mają stać się podstawą Twojego odżywiania . Mówię coś zupełnie innego, dużo ważniejszego: zapraszam Cię do poważnego zastanowienia się nad równowagą i tym, co siedzi w Twojej głowie. Bo energia rodzi energię. Spokój rodzi lekkość. Bezpieczeństwo rodzi regenerację. A permanentna walka – tylko zmęczenie, opuchliznę i kolejne objawy.

Dlatego tak często osoby na ścisłych dietach są zmęczone, opuchnięte, bez okresu, z Hashimoto, z SIBO, z insulinową na horyzoncie. Nie dlatego, że jedzą „źle”. Dlatego, że jedzą z poziomu walki, wiecznej kontroli

A wakacje? Wakacje zdjęły z nich ten ciężar. Na chwilę. I ciało odetchnęło i pokazało, co potrafi, gdy nikt nie liczy, nie waży, nie zabrania.

Rozumiesz? To nie jest tak, że masz wadliwe ciało. To nie jest tak, że musisz znaleźć jeszcze bardziej rygorystyczną dietę. To jest tak, że twoje ciało czeka na pozwolenie na życie. Na pozwolenie na spokój. Na chwilę, w której powiesz: „Już dość walki.”

I wiem, że to brzmi trudno. Bo świat ci wmówił, że to ty jesteś problemem. Ale prawda jest taka, że problemem jest świat, który odciął cię od własnego wnętrza, a kazał słuchać aplikacji, trenerów, tabel i fake'owych autorytetów!!! Obudź się !!

Jeśli więc czujesz to, co opisuję – jeśli wracasz z wakacji lżejsza, a w domu cięższa – to nie znak, że masz jechać na kolejne wakacje. To znak, że potrzebujesz wprowadzić bezpieczeństwo do swojego codziennego życia. Zacząć robić sobie wakacje w domu. Stres będzie zawsze , ale ty możesz na niego zacząć inaczej reagować.

Bez kolejnej diety. Bez kolejnej restrykcji. Bez przemocy wobec siebie.

Czasami wystarczy przestać. Zobaczyć. Usłyszeć własny oddech. I pozwolić ciału wreszcie – pierwszy raz od lat – nie walczyć.

💛

P.S. Jeśli rozpoznajesz się w tym kołowrotku – napisz „konsultacja” w komentarzu. Pokażę ci, jak zejść z tej karuzeli i sprawić, żeby twoje ciało zaczęło ci pomagać, a nie blokować.

11/05/2026

Witam Kochani 🥰

W związku z dużą ilością Waszych wiadomości i pytań o udział bez konieczności przyjazdu – stworzyłam pełny cykl warsztatów ONLINE.

Nie każdy może być stacjonarnie – i ja to rozumiem.
Dlatego możesz pracować z ciałem z domu, w swoim tempie, bez presji.

‼️ Jeśli nie możesz być na żywo – dostajesz nagrania i wracasz do nich wtedy, kiedy Twoje ciało tego potrzebuje.
Bo tu nie chodzi o odhaczenie zajęć. Tu chodzi o realną zmianę.

Uwaga ‼️ To nie są zajęcia taneczne.
Nie ma choreografii. Nie chodzi o wygląd.

Pracujemy z ciałem jako systemem:
👉 układ nerwowy
👉 układ hormonalny
👉 układ pokarmowy

Poprzez taniec, ruch, oddech i uważność.

Jeśli masz wrażenie, że robisz wszystko „dobrze” – a ciało dalej nie współpracuje…
to często nie chodzi o to co robisz, tylko w jakiej komunikacji jesteś z ciałem i w jakim stanie jest Twój układ nerwowy.
A dopóki ciało jest w trybie walki – nie będzie regeneracji.
I dokładnie nad tym pracujemy.

W tym cyklu dostajesz:
👉 sesje ruchowe (taniec, oddech, regulacja)
👉 praktyczne wskazówki do pracy z ciałem
👉 workbook
👉 konkretne narzędzia do wdrożenia
To nie jest coś „na chwilę”.
To proces, który zmienia ciało na co dzień.

Ten cykl jest dla Ciebie, jeśli:
👉 czujesz zmęczenie
👉 Twoje ciało jest w napięciu
👉 masz problemy hormonalne lub jelitowe
👉 czujesz, że jesteś odłączona od siebie

Start: 27 maja ( środy)
Spotkania co tydzień na żywo 18:00–20:00
Z dostęp do nagrań

Jeśli czujesz, że to dla Ciebie –
napisz „TANIEC” w wiadomości prywatnej , a wyślę ci szczegóły 🤍

Dziś słów kilka o częstych kobiecych niemocach … jak to naprawdę z nami kobietami jest … postaram się to przestawiać w m...
07/05/2026

Dziś słów kilka o częstych kobiecych niemocach … jak to naprawdę z nami kobietami jest … postaram się to przestawiać w mocno uproszczony sposób na przykładzie układu hormonalnego kobiet i mężczyzn , jak to działa współcześnie …

A więc tak każdy wie, że układ hormonalny kobiety i mężczyzny działa według różnych zasad fizjologicznych i mocno się różni między sobą .

U mężczyzn dominują krótkotrwałe, intensywne odpowiedzi stresowe – wyrzut kortyzolu i testosteronu, po którym następuje naturalna regeneracja. Mężczyźni znacząco szybciej dochodzą do równowagi .

Natomiast u kobiet układ hormonalny jest znacznie bardziej złożony, skomplikowany i oparty na cykliczności, równowadze oraz przede wszystkim poczuciu bezpieczeństwa, które warunkuje prawidłowe funkcjonowanie osi hormonalnych.

🛑🫳Problem współczesnych kobiet nie polega wyłącznie na tempie życia, ale na tym, że funkcjonują one w modelu, który biologicznie bardziej obecnie odpowiada fizjologii męskiej – ciągłej mobilizacji, dostępności i wydajności.

Czyli w praktyce: praca, obowiązki , telefon, lista zadań, mało snu i ciągłe „jeszcze tylko to i odpocznę później”, jeszcze treningi, inne cuda i ogólnie duża wielozadaniowość ,

I prawda jest taka że żaden organizm na dłuższą metę, a już szczególnie kobiety nie jest przystosowany do życia w tak permanentnym trybie stresu, a długotrwałe funkcjonowanie w takim stanie prowadzi do stopniowej deregulacji.

👉Z perspektywy chociażby nauki ciągła przewlekła aktywacja osi stresu (HPA) skutkuje podwyższonym poziomem kortyzolu, który ogranicza produkcję progesteronu i DHEA – kluczowych hormonów odpowiedzialnych za regenerację, stabilność emocjonalną i energię.

👉W praktyce wygląda to tak: jesteś zmęczona, ale nie możesz zasnąć. Wstajesz niewyspana, a mimo to działasz dalej, „na siłę” i tak na okręta.

🛑W konsekwencji dochodzi do zaburzeń owulacji, dominacji estrogenowej oraz stopniowego wygaszania funkcji reprodukcyjnych.

Czyli: cykl zaczyna się rozjeżdżać, PMS jest silniejszy, pojawiają się wahania nastroju, zatrzymanie wody czy problemy skórne, mocna perimenopauza albo co gorzej nagle z nikąd pojawiają się problemy z autoagresją

‼️Proces ten nie jest nagły. Początkowo pojawiają się subtelne objawy: zaburzenia snu, większa reaktywność na stres, wahania nastroju czy trudności w regeneracji.Np. drobna sytuacja w pracy wyprowadza Cię z równowagi bardziej niż kiedyś, a odpoczynek przestaje „działać” tak jak wcześniej.

🛑Z czasem dołączają problemy metaboliczne, jelitowe i hormonalne.
Czyli: wzdęcia, gazy, mimo „zdrowej diety”, zaparcia, uczucie ciężkości, brak efektów mimo ćwiczeń.

Równolegle dochodzi do zaburzeń w obrębie autonomicznego układu nerwowego – obniża się aktywność nerwu błędnego, co wpływa na funkcjonowanie osi jelitowo-mózgowej, nasila stan zapalny i pogarsza trawienie, czyli jesz to samo co kiedyś, a brzuch reaguje zupełnie inaczej.

Dodatkowo przewlekły stan zapalny sprzyja aktywacji aromatazy, co nasila konwersję androgenów do estrogenów i pogłębia zaburzenia hormonalne.

Zaburzenia te obejmują również funkcję tarczycy – mimo prawidłowych wyników badań mogą występować objawy spowolnionego metabolizmu.

📣🛑W praktyce: wyniki „w normie”, a Ty nie masz energii, łatwo tyjesz i czujesz, że ciało „nie współpracuje”.

🛑Kluczowym elementem jest również komponent psychosomatyczny. Dla podwzgórza stres psychiczny i fizyczny stanowi ten sam sygnał zagrożenia.Nie ma znaczenia, czy to deadline, kłótnia czy brak snu – ciało reaguje tak samo.

Długotrwałe tłumienie emocji, brak regeneracji i funkcjonowanie ponad własne zasoby utrzymują organizm w trybie przetrwania, czyli mówisz „dam radę”, kiedy jesteś zmęczona. Uśmiechasz się, kiedy w środku masz napięcie. Nie prosisz o pomoc.

👉W takich warunkach ciało ogranicza funkcje, które nie są niezbędne – w tym funkcje hormonalne i reprodukcyjne.

To, co często interpretowane jest jako „problem hormonalny”, w rzeczywistości jest adaptacją organizmu do przewlekłego przeciążenia‼️‼️

Dlatego rozwiązaniem nie jest wyłącznie dieta czy suplementacja, ale przede wszystkim przywrócenie podstaw regulacji: snu, równowagi układu nerwowego, redukcji stanu zapalnego i kontaktu z własnymi potrzebami i CIAŁEM i MENTALEM !!

📣📣👇👇👇 czyli :
więcej odpoczynku zamiast kolejnego zadania,
regularne jedzenie zamiast „byle czego w biegu”,
zatrzymanie się zamiast ciągłego działania,
i zauważenie, że Twoje ciało coś do Ciebie mówi.
Biologia kobiety nie jest błędem.Ale wymaga innych warunków, niż te, które narzuca współczesny styl życia, a ty co o tym myślisz ? Daj znać w komentarzu ❤️

Serdeczności ❤️ 🙏

Witam Kochani 🥰W związku z dużą ilością Waszych wiadomości i pytań o udział bez konieczności przyjazdu – stworzyłam pełn...
05/05/2026

Witam Kochani 🥰

W związku z dużą ilością Waszych wiadomości i pytań o udział bez konieczności przyjazdu – stworzyłam pełny cykl warsztatów ONLINE.

Nie każdy może być stacjonarnie – i ja to rozumiem.
Dlatego możesz pracować z ciałem z domu, w swoim tempie, bez presji.

‼️ Jeśli nie możesz być na żywo – dostajesz nagrania i wracasz do nich wtedy, kiedy Twoje ciało tego potrzebuje.
Bo tu nie chodzi o odhaczenie zajęć. Tu chodzi o realną zmianę.

Uwaga ‼️ To nie są zajęcia taneczne.
Nie ma choreografii. Nie chodzi o wygląd.

Pracujemy z ciałem jako systemem:
👉 układ nerwowy
👉 układ hormonalny
👉 układ pokarmowy

Poprzez taniec, ruch, oddech i uważność.

Jeśli masz wrażenie, że robisz wszystko „dobrze” – a ciało dalej nie współpracuje…
to często nie chodzi o to co robisz, tylko w jakiej komunikacji jesteś z ciałem i w jakim stanie jest Twój układ nerwowy.
A dopóki ciało jest w trybie walki – nie będzie regeneracji.
I dokładnie nad tym pracujemy.

W tym cyklu dostajesz:
👉 sesje ruchowe (taniec, oddech, regulacja)
👉 praktyczne wskazówki do pracy z ciałem
👉 workbook
👉 konkretne narzędzia do wdrożenia
To nie jest coś „na chwilę”.
To proces, który zmienia ciało na co dzień.

Ten cykl jest dla Ciebie, jeśli:
👉 czujesz zmęczenie
👉 Twoje ciało jest w napięciu
👉 masz problemy hormonalne lub jelitowe
👉 czujesz, że jesteś odłączona od siebie

Start: 27 maja ( środy)
Spotkania co tydzień na żywo 18:00–20:00
Z dostęp do nagrań

Jeśli czujesz, że to dla Ciebie –
napisz „TANIEC” w wiadomości prywatnej , a wyślę ci szczegóły 🤍

30/04/2026

Nie nudzisz się sama w górach?” 😄

Serio?

Ja tam mam najlepsze towarzystwo ever.

Siebie 🥰❤️ Prawdziwą , autentyczną i szczerą do bólu :)

Czasem cisza, czasem łzy, czasem śmiech do siebie, czasem tak się pokłócę ze sobą, że aż iskry lecą, czasem się obrazę inie gadamy ( ale tylko kilka minut🤣) a czasem pogłaszcze i ukocham na maksa :)

I tak sobie od 42 lat ze sobą żyjemy i gadamy… i jak widać – nie znudziło mi się ani trochę :))

A Ty? dogadujesz się ze sobą? 🏔️

Pomimo tego, że wiele lat temu skończyłam dietetykę… dziś już nie nazywam siebie dietetykiem.Bo lata pracy pokazały mi j...
25/04/2026

Pomimo tego, że wiele lat temu skończyłam dietetykę… dziś już nie nazywam siebie dietetykiem.

Bo lata pracy pokazały mi jedno: tradycyjne podejście dietetyczne bardzo często nie tylko nie pomaga… ale wręcz niektórym nawet może zaszkodzić ( w różnych kwestiach ) tematów jest wiele , ale dziś chcę powiedzieć Ci prawdę o nadwadze –z zupełnie innej perspektywy.

Większość współczesnych strategii redukcji masy ciała opiera się na paradygmacie walki: restrykcje kaloryczne, kontrola behawioralna, dyscyplina i tłumienie fizjologicznych sygnałów.

Choć podejście to może przynosić krótkoterminowe efekty, w dłuższej perspektywie często kończy się niepowodzeniem – powrotem utraconej masy ciała, narastającym zmęczeniem oraz frustracją.

Z głębszej perspektywy – chociażby tej, o której mówi psychoneuroimmunologia – ciało nie jest przeciwnikiem, który należy ujarzmić.
To wysoce zintegrowany system, w którym układ nerwowy, endokrynny i immunologiczny nieustannie wymieniają informacje.

Długotrwała restrykcja i przewlekły stres psychiczny aktywują oś podwzgórze–przysadka–nadnercza, prowadząc do podwyższenia poziomu kortyzolu.
Kortyzol z kolei może stymulować magazynowanie tkanki tłuszczowej (szczególnie trzewnej), zwiększać apetyt na żywność wysokoenergetyczną oraz osłabiać sygnały sytości.

Paradoksalnie – im bardziej „walczymy” z ciałem, tym silniej uruchamia ono mechanizmy obronne: spowolnienie metabolizmu, wzmożoną lipogenezę czy zmiany w osi jelitowo–mózgowej.

Ale kiedy spojrzymy jeszcze głębiej – z perspektywy klasycznej psychosomatyki – zaczynamy widzieć coś więcej.Tkanka tłuszczowa bardzo często pełni funkcję ochronną.Nie tylko biologiczną, ale i emocjonalną.

Może być odpowiedzią na głęboko zapisane w układzie nerwowym doświadczenia:
👉braku bezpieczeństwa,
👉odrzucenia,
👉samotności,
👉nadmiernej odpowiedzialności,
👉życia w ciągłym napięciu.

Na poziomie psychosomatycznym nadmiar masy ciała bywa związany z:

– potrzebą stworzenia „warstwy ochronnej” przed światem, oceną i zranieniem,
– doświadczeniem przeciążenia („muszę unieść za dużo”) – ciało zaczyna dosłownie dźwigać więcej,
– brakiem granic – ciało powiększa swoją przestrzeń, gdy psychika nie potrafi jej utrzymać,
– zatrzymanymi emocjami – szczególnie smutkiem, lękiem i poczuciem opuszczenia,
– konfliktem bezpieczeństwa i przetrwania – często zapisanym bardzo wcześnie, w relacjach pierwotnych.

Z tej perspektywy nadwaga może być rozumiana jako adaptacyjna odpowiedź organizmu na konflikt „braku wystarczająco” – jedzenia, zasobów, miłości, uwagi lub bezpieczeństwa.Organizm, działając zgodnie z pierwotnymi programami biologicznymi, zwiększa magazynowanie, aby zapewnić sobie przetrwanie.

To nie jest błąd.To jest inteligencja biologiczna.
Z kolei przewlekła aktywacja układu współczulnego (tryb walki/ucieczki), niska zmienność rytmu serca (HRV) oraz zaburzona regulacja emocjonalna wpływają na sygnały głodu i sytości, funkcjonowanie osi jelitowo–mózgowej oraz procesy zapalne.
Ciało pozostaje w stanie gotowości.

A w tym stanie nie redukuje – ono zabezpiecza.
Nadmiar tkanki tłuszczowej nie jest więc wyłącznie defektem metabolicznym, lecz informacją nośną – sygnałem, że organizm:
chroni się,
kompensuje,
adaptuje się do warunków, które odczytuje jako wymagające przetrwania.

Zamiast pytać:
„Jak zmusić ciało do utraty wagi?”
warto zapytać:
„Co moje ciało próbuje mi powiedzieć?”
Bo być może nie chodzi o to, żeby ciało „puściło kilogramy”…tylko żeby w końcu mogło puścić napięcie, które je trzyma. To są fundamenty , bo jak tego podłoża konfliktu nie rozwiążesz , to możesz latami bawić się w „diety”

💛 Jeśli czujesz, że to o Tobie…
i masz już dość bycia „więźniem diet”, kontroli i zaczynania od nowa –
możemy podejść do tego inaczej.
Bez restrykcji.
Bez walki.
Z prawdziwym wejściem w przyczynę.

Napisz „Konsultacja”, a wyślę Ci szczegóły.

Cudownego weekendu ❤️

Magda

Coraz częściej trafiają do mnie kobiety, które pytają:„O co chodzi?”Wreszcie mam spokój, stabilną pracę , mało stresu, d...
22/04/2026

Coraz częściej trafiają do mnie kobiety, które pytają:

„O co chodzi?”

Wreszcie mam spokój, stabilną pracę , mało stresu, dzieci odchowane ….Z zewnątrz wszystko się zgadza…
a jednak patrzysz w lustro i czujesz, że coś nie gra.

Najczęściej słyszę:

„Mam wszystko, ale nie mam energii.”
„Ciało jakby nie chciało ze mną już współpracować.”
„Ćwiczę, jem zdrowo… a nic się nie zmienia.”

I pojawia się pytanie: czy to już wiek?

Nie!! To nie jest „taka kolej rzeczy”.

To historia twojego układu nerwowego, hormonalnego i metabolicznego zapisana w ciele.

Przez lata funkcjonowałaś na stresie. Kortyzol pomagał działać i przetrwać, ale ciało nie jest stworzone do ciągłej mobilizacji. Nadnercza zaciągają dług – i przychodzi moment spłaty.

I wtedy pojawiają się objawy:

👉zmęczenie mimo snu,
👉wahania nastroju,
👉problemy z wagą,
👉napięcie w ciele,
👉zaburzenia snu,
👉wypadanie włosów,
👉spadek libido.

To nie „zepsute ciało”. To ciało, które mówi: „dość”.

Często słyszysz: „wyniki są w normie” i zaczynasz wątpić w siebie. .. A problem często nie leży w poziomie hormonów,
tylko w ich metabolizmie i tym, czy organizm nadąża je „czyścić”.

Przeciążona wątroba, jelita i stres zaburzają cały układ hormonalny:

🛑tarczyca, progesteron, prolaktyna, testosteron, kortyzol, melatonina, estrogeny i można tak wyliczać bez końca , u każdego coś innego

A ost coraz częściej pojawia się też
insulinooporność hormonalna – nie z jedzenia, ale ze stresu.
Dlatego restrykcje i intensywne treningi często pogarszają sytuację.

🙌🙌Wspólny mianownik?‼️

Układ nerwowy w trybie walki, przeciążona detoksykacja i ciało, które próbuje przetrwać.

🤞📣Dlatego nie naprawisz zdrowia, skupiając się na jednym hormonie.

To, co działa, jest prostsze – ale wymaga zmiany podejścia:

👉regularność zamiast restrykcji
👉lekki ruch zamiast wyczerpania
👉odżywianie zamiast kontroli
👉wsparcie detoksykacji
👉regulacja układu nerwowego i powrót do siebie

Zacznij od podstaw:

☀️Posłuchaj swojego ciała
☀️Idź na spacer
☀️Połącz się ze swoim oddechem
☀️wprowadz regularny ciepły posiłek
☀️zadbaj o sen

I zapamiętaj:‼️Twoje ciało nie jest twoim wrogiem.
Ono próbuje cię ochronić. Nie walcz z nim.
Zacznij je rozumieć❤️

Od ostatniego posta pojawiło się tutaj sporo nowych osób… więc czas, żebym napisała kilka słów o sobie i co tak naprawdę...
20/04/2026

Od ostatniego posta pojawiło się tutaj sporo nowych osób… więc czas, żebym napisała kilka słów o sobie i co tak naprawdę robię. 👇😍

Nazywam się Magdalena Ciesielska i od ponad 15 lat towarzyszę osobom z chorobami autoimmunologicznymi, hormonalnymi, metabolicznymi i problemami układu pokarmowego.

Ale kiedy obficie przychodziła do mnie wiedza, przyszło… też życie. I własne ciało, które pewnego dnia powiedziało: dość‼️

Jestem absolwentką WUM (Dietetyka Kliniczna), UJ (Biologia Molekularna), SWPS (Psychodietetyka oraz Terapia tańcem i ruchem), Studiowałam rowniez UMP ( Neurobiologie).Ukończyłam kursy specjalistyczne z zakresu psychosomatyki, psychobiologii, epigenetyki, psychoneuroimmunologii. Jestem Facylitatorką metody PSYCH-K, coachem kognitywnym oraz socjoterapeutką Psychobiologii i Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Obecnie kontynuuję swoj rozwój w obszarze terapii/psychoterapii tańcem i ruchem(DMT)

Przez lata pracowałam z pacjentami w oparciu o dietetykę kliniczna, medycynę funkcjonalną ale ostatnie lata szczególnie pracuje w oparciu o psychodietetykę i psychosomatykę. Łączę wiedzę medyczną z pracą z ciałem, emocjami i układem nerwowym. I robię to nie tylko jako specjalistka – ale jako ktoś, kto sam przeszedł drogę zaburzeń hormonalnych/immunologicznych i problemów z układem pokarmowym.

👉Dlaczego zmieniłam swoją drogę z czystej dietetyki w stronę pracy z głową i ciałem?

Bo moje własne ciało pokazało mi, że dieta to nie wszystko. Jadłam „idealnie”, a i tak się rozsypałam. Zrozumiałam, że bez regulacji układu nerwowego, bez pracy z emocjami i napięciami – żadna dieta nie zadziała na dłuższą metę. To doświadczenie sprawiło, że dziś łączę psychosomatykę, psychodietetykę i pracę z ciałem w jedno spójne podejście.

Dlatego dziś wierzę: ciało nie jest problemem – jest drogą. Kiedy zaczynamy łączyć jedzenie, emocje, ruch, oddech i poczucie bezpieczeństwa – pojawia się spokój, regulacja i regeneracja. Nie poprzez walkę, ale poprzez powrót do siebie.

Prowadze indywidualne programy zdrowienia , konsultacje 1:1, ale także organizuję warsztaty z pracą z ciałem przez taniec i ruch – bo taniec to nie tylko ekspresja, to dialog z własnym układem nerwowym/ immunologicznym/hormonalnym/pokarmowym czy metabolicznym. To nowatorski sposób, by współpracować z ciałem z pozycji mocy, a nie siły.

Ostatnie lata pokazały mi jedno:

„Mniej znaczy więcej. Mniej kontroli – więcej życia.”

Prywatnie? Kocham góry, długie wędrówki (najlepiej solo), dobrą muzykę, taniec i podróże.

Jeśli czujesz, że nadszedł czas, by przestać naprawiać siebie kolejną dietą – a zacząć wracać do siebie – zapraszam Cię do kontaktu lub do moich autorskich warsztatów.

📩 [email protected]

Z miłością,
Magdalena 🤍

Adres

Radom

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Magdalena Ciesielska - Instytut Life Holistic umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij