05/08/2026
Jesteśmy świadkami jednej z największych przemian lasów europejskich od czasu zakończenia ostatniego zlodowacenia.
🌲🔄
"Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las". Będzie, owszem. Ale nie taki sam. Rosnące temperatury, coraz dłuższe susze i gwałtowne zjawiska pogodowe, czyli cała ta zmieniająca się klimatyczna okoliczność, sprawiają, że gatunki obecnie dominujące w Polsce, czyli sosna, świerk, modrzew i brzoza, coraz gorzej radzą sobie z nowymi warunkami. Dziś zajmują one około 75% całkowitej powierzchni naszych lasów i wszystkie należą do gatunków najbardziej wrażliwych na ocieplający się klimat. Leśny krajobraz, który od dziesięcioleci wydawał się nam czymś niezmiennym, jest więc coraz bardziej zagrożony.
🆘🌳
Rzecz jasna, nie jest i nie będzie to zmiana przebiegająca z dnia na dzień. Cykliczne susze osłabiają drzewa w wyniku braku wody. Obce patogeny coraz częściej panoszą się na naszych szerokościach geograficznych. Ciepłe zimy nie otulają już ziemi wielotygodniowymi warstwami śniegu zasilającymi ją w wilgoć. Intensywne opady szybko spływają do rzek, gdyż sucha jak pieprz gleba nie ma na tyle mocy przerobowych by przyjąć ich wodę. Coraz wyższe temperatury sprzyjają silniejszemu parowaniu. Wszystko to sprawia, że dostępnej dla roślin wody jest coraz mniej.
💧📉
I to nie jest tak, że grozi nam całkowite zniknięcie lasów. Że nagle wszystkie drzewa przeschną albo się powywalają i głusza. Tym, czego możemy się spodziewać, jest wielka wymiana gatunkowa. W miejscach dziś zdominowanych przez sosny czy świerki coraz częściej pojawiają się bowiem dęby, lipy, graby, klony oraz buki, czyli drzewa lepiej przystosowane do cieplejszego klimatu.
Z ewolucyjnego punktu widzenia rośliny preferują zdecydowanie ciepłe i wilgotne klimaty. Nic to jakoś szczególnie dziwnego, wszak pochodzą one bezpośrednio z alg, bytujących w środowiskach wodnych. Jednak kiedy jakieś 250 milionów lat temu klimat zaczął skręcać bardziej w kierunku chłodniejszego i suchszego, wówczas rośliny, aby przetrwać w nowych warunkach, musiały znaleźć i zacząć stosować inną taktykę, która umożliwiłaby im skuteczniejsze zatrzymanie wody. I wtedy też właśnie ich liście przekształciły się w igły, tworząc dużo wydajniejszy mechanizm. To właśnie między innymi dzięki temu mechanizmowi iglaki rewelacyjnie przystosowały się do zimnych okresów i mogły przetrwać kolejne miliony lat.
⏳🌍
Sosna to podstawowy gatunek lasotwórczy w Polsce, który pełni także rolę gatunku gospodarczego. Jest to drzewo nietypowe dla naszej szerokości geograficznej, które w ciągu ostatnich dwóch stuleci zostało sztucznie rozpowszechnione na ogromnych obszarach ze względu na swój szybki wzrost i palowatą formę sprzyjającą produkcji gotowych do ścięcia bali. Dominacja sosny oznaczała jednak drastyczne zmniejszenie bioróżnorodności i zmianę charakteru lasów z naturalnych habitatów na wielkoobszarowe plantacje. Dziś sosna stopniowo zaczyna zamierać wskutek ocieplenia klimatu. Widzimy to bardzo wyraźnie na południowym zachodzie Polski, trend ten powoli wędruje do centrum kraju. Co to więc oznacza? Przede wszystkim to, że za jakiś (wcale nie tak długi) czas gospodarka leśna oparta na wycince sosny zacznie upadać. Proces ten już się zaczął, trwa, postępuje i nie ma od niego odwrotu. Sosny zostaną prawdopodobnie gdzieś tam, w wysokich górach i w rzecznych dolinach. Ich przeznaczenie produkcyjne jednak nie będzie dalej możliwe do realizowania. Optymistyczne analizy zakładają, że sosna utraci niemal 30% swojego dotychczasowego europejskiego terenu, pesymistyczne: ponad 60%.
🌲🪵
Przyszłość polskich lasów to więc nie tylko kwestia ekologiczna dotycząca wypierania jednych gatunków drugimi. To także sprawa gospodarcza, wszak zapotrzebowanie na drewno, papier, książki, meble, parkiety, itp. wciąż jest bardzo wysokie i jednocześnie niemożliwe bez lasów gospodarczych. Rzecz jasna, natura sama bardzo łatwo jest w stanie rozwiązać sobie ten problem. Całkowita katastrofa wszak nieraz była już dla niej impulsem do silniejszego "powstania z popiołów" (ot, chociażby przykład terenów wokół Czarnobyla, które dziś stanowią niebywale bujną florę i faunę albo nasz lokalny casus Szasta, czyli lasu w Puszczy Piskiej, który ponad dwie dekady temu dostał tak sromotnie w kość po nawałnicy, że potem, bez ingerencji ludzi, odrodził się ze znacznie większą różnorodnością biologiczną i odpornością na grzyby oraz niespodziewane zjawiska atmosferyczne). Zmiany klimatu nie oznaczają końca przyrody. Oznaczają koniec tej przyrody, jaką znamy. A to, wbrew pozorom, ogromna zmiana. Do której będziemy musieli się dostosować. Jakoś.
/Dyderski MK, Paź S, Frelich LE, Jagodziński AM. How much does climate change threaten European forest tree species distributions?. Glob Change Biol. 2018; 24 /Komitet Problemowy ds. Kryzysu Klimatycznego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk. Komunikat 01/2024 na temat wpływu zmiany klimatu na lasy i lasów na klimat. Warszawa, 5 stycznia 2024/ Newseria Biznes. „Ocieplenie się klimatu oznacza poważne zmiany leśnego ekosystemu. Sosny, świerki czy modrzewie będą stopniowo zastępowane innymi gatunkami”. 9 sierpnia 2024/ Na zdjęciu las Szast, fot. As-Tour/