29/03/2026
Niestety, to co opisala Madzia, widze nie rzadko na wlasne oczy w pracy srodowiskowej.
Mieszanka modyfikowana leje sie w polskich szpitalach strumieniami, a na przestrzeni roku noworodki karmione od dnia narodzin WYŁĄCZNIE piersią jestem w stanie policzyc na palcach jednej ręki :(
Oczywiście, zdarzają sie przypadki gdzie potrzeba dokarmiania jest rzeczywista. Sa tez przypadki, gdzie mama podejmuje autonomiczną opartą na wiedzy decyzje o karmieniu mieszanką. I ma do tego prawo!
Jednak to wciąż dużo mniej przypadków niż mamy chcące i mogące karmić wylącznie piersią, ktore slyszą:
"Nie ma pani (jeszcze) pokarmu"
"Ma pani za malo pokarmu"
"Dziecko sie nie najada"
"Takiego duzego dziecka pani sama piersią raczej nie wykarmi"
"Nie wyjdzie pani do domu jesli dziecko nie zacznie przybierać" etc
Serio?
Oczekujemy od organizmu matki nawału pokarmu w 1-2 dobie, kiedy FIZJOLOGICZNIE jest to czas niewielkich ilości siary. I tak, to noworodkom na tym etapie zycia wystarcza! Żołądek pojemności łyżeczki od herbaty mozemy oczywiście sztucznie rozciągnąć wlewajac w niego znacznie wieksze ilości smoczkiem o szybkim przeplywie. Pytanie tylko komu ma to slużyć? Bo raczej na pewno nie dziecku...
Oczekujemy od noworodka fazy przyrostu masy ciała w momencie wypisu, kiedy w 2 dobie zycia noworodek ma pełne prawo byc jeszcze w fazie FIZJOLOGICZNEGO spadku masy ciała.
W sytuacji większego niż 7% spadku masy ciała nakręcamy stres i presję, zamiast SPOKOJNIE poszukać zrodla ewentualnego problemu. Ewetualnego bo czasem poprostu dany czlowiek nie mieści sie w "widełkach". I tylko tyle...
Proponujemy matkom "odpoczynek od dziecka" w nocy zamiast wspierac i promowac staly kontakt noworodka z mamą. Tez wtedy kiedy mama jest po cieciu cesarskim. (Tak, wiem, ze w wielu przypadkach to braki kadrowe! Mowmy zatem o tym glosno, zeby Panstwo decydenci przestali pit...lić, że poloznych jest zbyt duzo🤬)
Dokarmiamy "po najprotszej linii oporu" fatalnymi butelkami, które tak wiele potrafią zepsuć w latacji... I tak, są miejsca, gdzie kubeczek, lyżeczka czy dren przy piersi są pierwszym wyborem, w przypadku dokarmiania. I oby inne placówki szły za ich przykładem!
No, ulało się nieco i mi... Ale znając wartośc karmienia piersią (szczególnie w swietle niedawnej konferwncji dotyczącej kształtowania sie mikrobioty w jelitach malego czlowieka = podstawy zdrowia immunologicznego i metabolicznego) i widząc podczas wizyt nie rzadko to co opisala Madzia w swoim poscie, trudno milczec.