06/04/2026
W ostatnim czasie głośno zrobiło się na temat badania, które wykazało, że 94% dzieci w Polsce nie posiada fundamentalnych umiejętności ruchowych. Temat mocno mnie zaciekawił, więc na ten świąteczny poniedziałek zrobiłem małą analizę tego co to tak naprawdę oznacza. Może trochę długie, ale uważam że warto! Szczególnie dla rodziców czy osób pracujących z dziećmi czy młodzieżą!
W Polsce przebadano dzieci testem FUS i wynik jest naprawdę mocny: około 94% badanych uczniów nie osiągnęło bazowego poziomu kompetencji ruchowej. Brzmi groźnie, ale warto dobrze zrozumieć, co to właściwie znaczy. To nie jest komunikat, że „94% dzieci nic nie robi” albo „94% dzieci jest chore”. To znaczy, że ogromna większość badanych nie opanowała elementarnie wszystkich podstawowych wzorców ruchowych, które są fundamentem dalszej aktywności, sportu i sprawności. W tym badaniu oceniono 2605 uczniów w wieku 7–14 lat z 24 szkół reprezentujących wszystkie 16 województw, a sam test był oceną jakości ruchu, a nie tylko wyniku „na czas” czy „na liczbę powtórzeń”
Co sprawdzano?
Sześć prostych, ale bardzo ważnych umiejętności: bieg przez płotki, skoki przez skakankę, przewrót w przód, kozłowanie piłki w ruchu, rzut i chwyt piłki oraz strzał i przyjęcie piłki. Każda z tych prób miała 5 konkretnych kryteriów technicznych, a za każde spełnione kryterium dziecko dostawało 1 punkt.
I teraz najważniejsze:
żeby osiągnąć bazowy poziom kompetencji ruchowej, dziecko musiało uzyskać minimum 3 punkty w każdej z 6 prób. Nie wystarczało być dobrym tylko w jednej czy dwóch rzeczach. Nie dało się „nadrobić” słabego przewrotu dobrym rzutem albo świetnego kozłowania skakanką. Bazowy poziom oznaczał, że dziecko musiało mieć elementarnie opanowaną każdą z tych sześciu umiejętności. Jeśli choć w jednej próbie wypadało słabo, to całościowo nie osiągało bazy.
Czyli mówiąc po ludzku:
dziecko nie musiało być idealne. Ale musiało pokazać, że umie wykonać większość kluczowych elementów ruchu.
W biegu przez płotki: rytm, brak zwalniania, kontrolę przeszkody.
W skakance: ciągłość, rytm, pracę rąk i lądowanie.
W przewrocie: kontrolę ciała i płynne przetoczenie.
W kozłowaniu: panowanie nad piłką w marszu i biegu.
W rzucie i chwycie: koordynację, celność i kontrolę chwytu.
W strzale i przyjęciu: rozbieg, uderzenie i opanowanie wracającej piłki.
To właśnie są fundamenty ruchu.
Jako fizjoterapeuta patrzę na to bardzo praktycznie:
słabsza sprawność dziecka często nie zaczyna się od bólu kolan, stóp czy pleców. Ona zaczyna się dużo wcześniej — od tego, że dziecko nie ma dobrze zbudowanej bazy ruchowej. A bez bazy trudniej później o sport, pewność siebie w ruchu, koordynację i mniejsze ryzyko przeciążeń. To jest temat nie tylko dla nauczycieli WF. To jest temat dla rodziców, trenerów i wszystkich specjalistów pracujących z dziećmi.
Dobra wiadomość jest taka, że badania nie zostawiają nas bez kierunku. Coraz wyraźniej widać, że dzieciom służy różnorodny ruch, a nie tylko wąska specjalizacja od najmłodszych lat. W 7-letnim badaniu podłużnym z Danii wykazano, że zróżnicowana aktywność fizyczna w wieku 6 lat była związana z lepszą kompetencją ruchową i wyższą aktywnością fizyczną w późniejszym wieku; autorzy podkreślili, że ważna jest nie tylko ilość i intensywność ruchu, ale także jego różnorodność.
Podobnie w badaniu fińskim z 2025 r. dzieci, które wcześniej uczestniczyły w więcej niż jednym sporcie, osiągały po kilku latach lepsze wyniki w zakresie lokomocji, kontroli obiektu i łącznego wyniku fundamentalnych umiejętności ruchowych, a czas spędzany aktywnie na dworze także wspierał rozwój motoryczny.
Dlatego u dzieci w wieku wczesnoszkolnym i szkolnym nie powinniśmy myśleć wyłącznie kategorią: „niech jak najwcześniej robi jedną dyscyplinę”. Konsensus ekspertów medycyny sportowej wskazuje, że dla większości dyscyplin nie ma dowodów, że bardzo wczesna specjalizacja daje dzieciom przewagę, a może zwiększać ryzyko przeciążeń i wypalenia; jednocześnie udział w wielu formach aktywności nie przekreśla późniejszego sukcesu sportowego. Także stanowisko MKOl podkreśla wartość zróżnicowanych doświadczeń ruchowych i sport sampling dla rozwoju motorycznego.
Wniosek?
Dzieci nie potrzebują tylko „więcej ruchu”.
Dzieci potrzebują lepszej bazy ruchowej.
Potrzebują biegać, skakać, turlać się, rzucać, łapać, wspinać się, kopać, balansować, bawić się ruchem i próbować różnych form aktywności. To właśnie z tego buduje się sprawność, zdrowie i pewność siebie w ciele.
Bo sprawne dziecko to nie to, które wcześnie specjalizuje się w jednym sporcie.
Sprawne dziecko to takie, które ma szeroki alfabet ruchowy.