Neurologopeda, Terapia NeuroTaktylna Beata Balcerzak

Neurologopeda, Terapia NeuroTaktylna  Beata Balcerzak Kiedy dotykasz ciała, dotykasz całej osoby - intelektu, ducha, emocji. Jane Harrington

31/05/2026

Wczoraj podczas konsultacji w gabinecie LogoPatka mama pacjenta zapytała mnie:
„Czy to wędzidełko mój syn miał od urodzenia? Czy ono mogło się pojawić później?”

To bardzo częste pytanie rodziców — i warto je wyjaśnić. 👇

Wędzidełko języka nie „robi się” z czasem. Ono jest obecne od urodzenia, a właściwie… jeszcze wcześniej — już w życiu płodowym.

W czasie rozwoju płodowego język i jego struktury stopniowo się kształtują.
Wędzidełko jest naturalnym elementem anatomii jamy ustnej.

Możliwe przyczyny skróconego wędzidełka:
▫️ Czynniki genetyczne
▫️ Wrodzona cecha anatomiczna
▫️ Współwystępowanie z innymi trudnościami

Dlaczego więc czasem rodzice zauważają problem dopiero później?

➡️ Bo nie zawsze objawy są widoczne od razu.
U niemowląt mogą pojawiać się trudności ze ssaniem, pobieraniem pokarmu czy nadmierne ulewanie.
U starszych dzieci częściej obserwujemy trudności z gryzieniem, żuciem, połykaniem, otwieraniem buzi, a czasem także z wymową.

Co ważne — nie oceniamy samego wyglądu wędzidełka, ale przede wszystkim jego funkcję. To, jak pracuje język, ma ogromne znaczenie dla rozwoju dziecka.

Jeśli coś Cię niepokoi — warto skonsultować się z neurologopedą lub specjalistą zajmującym się oceną funkcji jamy ustnej. Wczesna diagnoza pozwala działać spokojnie i wspierać harmonijny rozwój dziecka 💛

Czy ktoś z Was usłyszał kiedyś, że „dziecko z tego wyrośnie”? 👇

logopeda karmieniepiersią rozszerzaniediety terapialogopedyczna mamaidziecko

29/05/2026

Informuję, że w m-cu lipcu jest możliwość uczestnictwa w turnusie terapeutycznym prowadzonym metodą dr S.Masgutovej: Terapia NeuroTaktylna, Neurostrukturalna Integracja Odruchów, Integracja Odruchów Twarzy. Turnus komercyjny. Bliższe informacje pod nr telefonu lub messenger.

07/05/2026

Cukrzyca w ciąży to problem, który często rozwija się po cichu. Pacjentka może czuć się dobrze, nie mieć żadnych wyraźnych objawów, a mimo to nieprawidłowa gospodarka węglowodanowa może już wpływać na przebieg ciąży i rozwój dziecka. Właśnie dlatego tak ważne są badania przesiewowe i regularna kontrola w ciąży.

Jednym z podstawowych badań jest OGTT, czyli doustny test obciążenia glukozą. To badanie ocenia, jak organizm radzi sobie z przetwarzaniem glukozy w ciąży. Warto jednak pamiętać, że sam wynik nie powinien być interpretowany na własną rękę. Zawsze powinien ocenić go lekarz, biorąc pod uwagę wiek ciąży, sytuację kliniczną i pozostałe wyniki badań.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ nieprawidłowości w gospodarce węglowodanowej mogą zwiększać ryzyko powikłań zarówno u matki, jak i u dziecka. U ciężarnej rośnie między innymi ryzyko nadciśnienia ciążowego, stanu przedrzucawkowego, porodu zabiegowego czy cięcia cesarskiego. U dziecka może dochodzić do nadmiernego wzrastania, trudniejszej adaptacji po porodzie, zaburzeń glikemii po urodzeniu, a niekiedy także innych powikłań okołoporodowych.

Dobra wiadomość jest taka, że wcześnie rozpoznana cukrzyca ciążowa najczęściej może być skutecznie kontrolowana. Ogromne znaczenie mają odpowiednio dobrana dieta, aktywność fizyczna dostosowana do ciąży, samokontrola glikemii, a w części przypadków również leczenie insuliną. Celem nie jest straszenie pacjentki, ale bezpieczne przeprowadzenie ciąży i zmniejszenie ryzyka powikłań.

Warto też pamiętać, że temat nie kończy się wraz z porodem. Przebyta cukrzyca ciążowa jest sygnałem, że organizm ma większą skłonność do zaburzeń metabolicznych w przyszłości. Dlatego tak ważna jest również kontrola po ciąży i dalsza profilaktyka.

OGTT nie jest więc tylko badaniem do odhaczenia w kalendarzu ciąży. To ważne narzędzie, które pomaga w porę wychwycić problem i odpowiednio zadbać o zdrowie mamy oraz dziecka.

03/05/2026

P16 i Ki-67 to markery, o których coraz częściej słyszymy w kontekście diagnostyki zmian szyjki macicy. Warto jednak od razu podkreślić, że nie są to badania przeznaczone dla każdej pacjentki i nie zastępują cytologii, testu HPV, kolposkopii ani badania histopatologicznego. Ich rola jest inna: pomagają lepiej ocenić ryzyko, czyli odpowiedzieć na pytanie, czy wykryta nieprawidłowość wygląda raczej na zmianę przejściową związaną z infekcją HPV, czy na proces, który wymaga większej czujności i dalszej diagnostyki.

Najczęściej mówi się o badaniu p16/Ki-67 wykonywanym razem, jako tak zwanym podwójnym barwieniu. P16 jest markerem, który pojawia się wtedy, gdy dochodzi do zaburzenia kontroli cyklu komórkowego pod wpływem onkogennych typów wirusa HPV. Ki-67 jest natomiast markerem proliferacji, czyli namnażania się komórek. Mówiąc prościej: pokazuje, że komórka aktywnie się dzieli. Jeżeli w tej samej komórce obecne są jednocześnie oba te markery, budzi to większe podejrzenie, że nie mamy do czynienia wyłącznie z przemijającą infekcją, ale ze zmianą, która może mieć większe znaczenie kliniczne.

To właśnie dlatego p16 i Ki-67 są szczególnie pomocne wtedy, gdy wynik podstawowych badań nie daje jeszcze jednoznacznej odpowiedzi. Najczęściej rozważa się je po dodatnim wyniku testu HPV, zwłaszcza wtedy, gdy trzeba zdecydować, czy pacjentka powinna już trafić na kolposkopię, czy można jeszcze bezpiecznie zaplanować dalszą obserwację. Mogą być także przydatne przy niejednoznacznych lub mało nasilonych nieprawidłowościach w cytologii. Dzięki temu pomagają lepiej wyselekcjonować pacjentki wymagające szybszej i dokładniejszej diagnostyki.

To bardzo ważne, ponieważ sama obecność HPV nie oznacza jeszcze raka ani nawet stanu przedrakowego. Zakażenia HPV są częste, a wiele z nich ustępuje samoistnie. Problem polega na tym, że u części kobiet wirus utrzymuje się dłużej i może prowadzić do zmian przednowotworowych. Właśnie w takim miejscu markery p16/Ki-67 mogą być szczególnie przydatne, ponieważ pomagają odróżnić sytuacje o mniejszym ryzyku od tych, które wymagają większej uwagi.

Trzeba jednak bardzo wyraźnie zaznaczyć, że wynik p16/Ki-67 nigdy nie powinien być interpretowany w oderwaniu od całego obrazu klinicznego. Liczy się nie tylko sam wynik, ale także wiek pacjentki, wynik testu HPV, wynik cytologii, obraz kolposkopowy, wcześniejsza historia badań i ewentualne wyniki histopatologii. Ten sam wynik może mieć inne znaczenie u różnych pacjentek. Dlatego takie badanie ma sens tylko wtedy, gdy jest zlecane w konkretnym wskazaniu i oceniane przez lekarza.

Nowoczesna diagnostyka nie polega dziś wyłącznie na tym, by wykrywać więcej. Coraz częściej chodzi o to, by trafniej oceniać ryzyko i unikać zarówno przeoczenia istotnych zmian, jak i niepotrzebnych procedur u kobiet, u których ryzyko jest niewielkie. P16 i Ki-67 są właśnie przykładem takich narzędzi. Nie zastępują podstawowej diagnostyki, ale mogą być jej bardzo cennym uzupełnieniem.

Jeżeli w wyniku badania pojawiają się oznaczenia p16 lub Ki-67, nie warto próbować interpretować ich samodzielnie. Taki wynik trzeba koniecznie omówić z lekarzem, który wyjaśni jego znaczenie i zaproponuje właściwe dalsze postępowanie. W diagnostyce zmian szyjki macicy najważniejsza jest nie pojedyncza liczba czy skrót, ale całość obrazu klinicznego.

01/05/2026

Czy wiesz, że prawidłowe połykanie ma ogromny wpływ na rozwój mowy i zgryzu?

Nauka prawidłowego połykania to ważny element terapii miofunkcjonalnej — zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Nieprawidłowy wzorzec połykania może prowadzić do wad zgryzu, trudności artykulacyjnych, a także utrwalać oddychanie przez usta.

Kiedy warto zwrócić uwagę na połykanie?
🔸 gdy język podczas połykania wsuwa się między zęby
🔸 gdy dziecko ma stale otwartą buzię
🔸 przy wadach zgryzu lub wadach wymowy
🔸 po zabiegach w obrębie wędzidełka języka
🔸 gdy pojawia się ślinienie lub trudności z jedzeniem

Prawidłowe połykanie to nie tylko jedzenie — to fundament prawidłowego rozwoju funkcji jamy ustnej.

Dlatego w terapii uczymy świadomej pracy języka, warg i mięśni twarzy, krok po kroku, w bezpieczny i dostosowany do wieku sposób.

Jeśli masz wątpliwości — warto skonsultować się ze specjalistą.
Wczesna interwencja naprawdę robi różnicę.

rozwojdziecka oddychanieustami

17/04/2026

Grypa w ciąży to nie zwykłe przeziębienie. To ostra infekcja wirusowa dróg oddechowych, która bardzo łatwo się przenosi – głównie drogą kropelkową, podczas kaszlu, kichania i rozmowy, a także przez kontakt z wydzieliną z dróg oddechowych. Co ważne, osoba chora może zakażać już zanim w pełni poczuje, że coś ją bierze, dlatego w sezonie grypowym jedno spotkanie w pracy, w komunikacji czy w domu bywa wystarczające.

W ciąży organizm funkcjonuje inaczej: zmienia się praca układu odpornościowego, krążenia i oddechowego. To sprawia, że ciężarne częściej niż osoby niebędące w ciąży mogą przechodzić grypę ciężej i częściej wymagają konsultacji lekarskiej, a czasem leczenia szpitalnego. Potencjalne powikłania to m.in. zapalenie płuc, niewydolność oddechowa, zaostrzenie chorób przewlekłych czy odwodnienie.

Warto też pamiętać o ryzyku dla ciąży. Zakażenie wirusem grypy u ciężarnej bardzo rzadko przenosi się przez łożysko, ale sama choroba – zwłaszcza z wysoką gorączką – może niekorzystnie wpływać na przebieg ciąży. W badaniach obserwowano zwiększone ryzyko porodu przedwczesnego i niskiej masy urodzeniowej, a w ciężkich przypadkach także poważniejszych powikłań. Dlatego w ciąży nie ma miejsca na podejście przeczekam i zobaczę, jeśli objawy są nasilone.

Jeśli pojawia się wysoka gorączka, duszność, narastający kaszel, ból w klatce piersiowej, wymioty uniemożliwiające picie, wyraźne osłabienie albo masz po prostu poczucie, że choroba przebiega inaczej niż zwykle – skontaktuj się szybko z lekarzem prowadzącym lub lekarzem dyżurnym. W grypie liczy się czas: w razie podejrzenia grypy w ciąży często rozważa się wczesne leczenie przeciwwirusowe.

Najskuteczniejsza profilaktyka to szczepienie. Szczepienie przeciw grypie jest bezpieczne w ciąży i można je wykonać w każdym trymestrze. U kobiet w ciąży szczepienie przeciw grypie jest nieodpłatne dla osób ubezpieczonych – warto skorzystać, zwłaszcza że szczepienie zmniejsza ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu, a pośrednio chroni też noworodka.

08/04/2026
08/02/2026

Cofnięta żuchwa u niemowlaka – norma czy sygnał ostrzegawczy?

Wielu rodziców zauważa, że buzia ich maluszka wygląda „jakby dolna szczęka była cofnięta”.

I słusznie – u noworodków lekko cofnięta żuchwa jest fizjologiczna i w większości przypadków sama się wysuwa w pierwszych miesiącach życia.

🔎 Kiedy to naturalne?
✔ u noworodków i młodszych niemowląt
✔ gdy dziecko prawidłowo oddycha, ssie i przybiera na wadze

⚠️ Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?

▪ trudności w ssaniu piersi lub butelki
▪ częste krztuszenie się, ulewanie
▪ oddychanie głównie przez buzię
▪ brak postępów w wysuwaniu żuchwy wraz z rozwojem dziecka

👩‍⚕️ Z perspektywy neurologopedy cofnięta żuchwa może wpływać na:
• sposób ssania
• napięcie w obrębie twarzy i jamy ustnej
• dalszy rozwój funkcji jedzenia i mowy

Wczesna obserwacja i odpowiednie wsparcie często pozwalają uniknąć problemów w przyszłości – bez stresu i bez „czekania aż samo przejdzie”.

👉 Jeśli masz wątpliwości – lepiej sprawdzić niż zgadywać.

Twoje dziecko zasługuje na najlepszy start 💛

wczesnainterwencja logopedia świadomirodzice LogoPatka Warszawa

Adres

Ulica Sokołowska 74
Siedlce
08-110

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Neurologopeda, Terapia NeuroTaktylna Beata Balcerzak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Neurologopeda, Terapia NeuroTaktylna Beata Balcerzak:

Udostępnij