14/04/2026
Wczoraj były moje 7 urodziny. 🌻
Ale nie takie ziemskie.
Urodziny mojej Duszy.
To był dzień, w którym 7 lat temu w końcu poddałam się i oddałam mojej Duszy stery.
Dzień, w którym podczas tej ciemnej nocy, po raz pierwszy spojrzałam na swój cień i zaczęłam się modlić. Szczerze, prosto z serca.
Dzień, w którym uznałam że sama już nie dam rady i muszę poprosić siłę wyższą o pomoc.
Dzień, w którym dość już miałam negatywnej narracji, którą słyszałam w środku przez całe życie.
Dzień, w którym pojawiła się odwaga żeby zacząć ja zmieniać. 💪
Od tamtej pory zmieniło się wszystko.
Życie już nigdy nie było takie samo.
Pojawił się wewnętrzny spokoj.
Cisza jakiej nie znałam. Ulga.
Ostatnie słowa jakie usłyszałam tamtej nocy to:
"A teraz idź spać, jutro jest pierwszy dzień
twojego nowego życia." 💚
Powiedziała mi to obca osoba, która nie ma pojęcia jak bardzo miała rację.
Teraz wiem, że to był głos z góry, który przepłynął przez tamtą kobietę.
To było moje pierwsze świadome spotkanie z cieniem. I moment, w którym zamienił się w moją moc.🔥
To była Alchemia Duszy. ✨️
A skoro komórki w ciele odnawiają się średnio co 7 lat to już mogę się czuć jak nowo narodzona. 😄
Opowiem o tym między innymi w piątek 17.04 na darmowym webinarze, który czuję że przeze mnie przepływa, bo sama nie wierzę jeszcze że to robię... ale to się dzieje - i to z lekkością. 🙏
Zapraszam.
Ania 🌻