IntraJa - Karolina Szmigielska

IntraJa - Karolina Szmigielska IntraJa to przestrzeń, w której naukowe podejście do pracy ze świadomością łączy się z duchowością; a metody i teorie akademickie przeplatają się z wglądem.

nauka i duchowość ✦ podświadomość ✦ ciało i umysł ✦ energia ✦ pole informacyjne ✦ mózg i układ nerwowy

Jestem:
⚛️ doktorem antropologii
⚛️ certyfikowanym praktykiem ustawień systemowych
⚛️ praktykiem brainspotting
⚛️ terapeutką biopola energetycznego Nazywam się Karolina Szmigielska - jestem doktorem antropologii i certyfikowanym praktykiem ustawień systemowych. W swojej pracy z klientem łączę ró

żne techniki i narzędzia: medytacje, IFS, ustawienia systemowe, pracę na figurkach terapuetycznych czy rysunek intuicyjny. Nieustannie poszukuję nowych metod i podejść, które pozwolą mi coraz efektywniej wspierać klientów w procesie uzdrawiania i samointegracji świadomości. Moją pasją są nauka i duchowość. I z tej przestrzeni POMIĘDZY patrzę na świat i ludzi: z ciekawością, zrozumieniem i uważnością. IntraJa to przestrzeń otulenia i spojrzenia w prawdzie na to, czego tak naprawdę potrzebujesz do uzdrowienia i lekkiego życia. Widzę Cię.

𝐃𝐰𝐚 𝐫óż𝐧𝐞 𝐣ę𝐳𝐲𝐤𝐢 𝐦ó𝐳𝐠𝐮---------------------------------------------𝐊𝐨𝐫𝐚 𝐧𝐨𝐰𝐚 („myśląca”) to najmłodsza ewolucyjnie część...
30/07/2026

𝐃𝐰𝐚 𝐫óż𝐧𝐞 𝐣ę𝐳𝐲𝐤𝐢 𝐦ó𝐳𝐠𝐮
---------------------------------------------

𝐊𝐨𝐫𝐚 𝐧𝐨𝐰𝐚 („myśląca”) to najmłodsza ewolucyjnie część mózgu. To nasze centrum dowodzenia, które odpowiada za analizę, nazywanie, porządkowanie, wyciąganie wniosków, rozumienie przyczyn.

Kiedy idziesz na klasyczną terapię, to właśnie Twoja kora nowa „opowiada” o tym, co Cię spotkało. Ona doskonale rozumie Twoje mechanizmy. Wie np., że boisz się odrzucenia, ponieważ ojciec zostawił Cię, gdy miałeś 5 lat.

𝐏𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦 𝐜𝐳ę𝐬𝐭𝐨 𝐩𝐨𝐥𝐞𝐠𝐚 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐧𝐚 𝐭𝐲𝐦, ż𝐞 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚 𝐳𝐚𝐩𝐢𝐬𝐮𝐣𝐞 𝐬𝐢ę 𝐰 𝐨𝐛𝐬𝐳𝐚𝐫𝐚𝐜𝐡 𝐦ó𝐳𝐠𝐮, 𝐝𝐨 𝐤𝐭ó𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐤𝐨𝐫𝐚 𝐧𝐨𝐰𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐚 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐨ś𝐫𝐞𝐝𝐧𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐬𝐭ę𝐩𝐮.

𝐓𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐭 „𝐳𝐚𝐦𝐫𝐨ż𝐨𝐧𝐚” 𝐰 𝐠łę𝐛𝐨𝐤𝐢𝐜𝐡, „𝐩𝐫𝐲𝐦𝐢𝐭𝐲𝐰𝐧𝐲𝐜𝐡” 𝐬𝐭𝐫𝐮𝐤𝐭𝐮𝐫𝐚𝐜𝐡 – 𝐰 𝐦ó𝐳𝐠𝐮 𝐩𝐨𝐝𝐤𝐨𝐫𝐨𝐰𝐲𝐦 (𝐮𝐤ł𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐥𝐢𝐦𝐛𝐢𝐜𝐳𝐧𝐲𝐦 𝐢 𝐩𝐧𝐢𝐮 𝐦ó𝐳𝐠𝐮). Ten obszar to system alarmowy organizmu. On nie ma pojęcia, czym są słowa, nie zna logiki i nie ma poczucia czasu (dla niego trauma z dzieciństwa dzieje się TERAZ). Jego językiem są wyłącznie reakcje fizjologiczne, np. przyspieszone bicie serca, płytki oddech, napięcie mięśni, ścisk w żołądku, hormony stresu, odruch unikania.

Próba uleczenia głębokiej traumy za pomocą samej analitycznej rozmowy przypomina wtedy próbę wyłączenia wyjącego alarmu przeciwpożarowego poprzez czytanie mu na głos regulaminu budynku.

Alarm nie zna słów. Musisz wpisać kod fizycznie na klawiaturze.
--------------------------------------------------------------

𝐏𝐮ł𝐚𝐩𝐤𝐚 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐥𝐞𝐤𝐭𝐮𝐚𝐥𝐢𝐳𝐚𝐜𝐣𝐢: 𝐝𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐚𝐦𝐨 𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐞𝐦 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐳𝐚?

Mózg podkorowy „nie zna słów”.

To nie znaczy, że rozmowa w terapii jest bez sensu. Chodzi o to, że część reakcji traumatycznej jest zapisana jako stan (pobudzenie, obrzydzenie, napięcie, czujność), a nie jako opowieść.

Jeśli podkorowy system alarmowy oceni jakiś bodziec (np. zapach, minę, ton głosu, dźwięk) jako zagrożenie – potrafi „zalać” korę myślącą, a w ciele automatycznie uruchomić np. przyspieszone tętno, ścisk w gardle, odrętwienie, napięcie, derealizację.

𝐖 𝐞𝐟𝐞𝐤𝐜𝐢𝐞 𝐦𝐨ż𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞ć 𝐬𝐰𝐨𝐣ą 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢ę, 𝐚 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐜𝐳𝐞ś𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐝𝐚𝐥 𝐫𝐞𝐚𝐠𝐨𝐰𝐚ć 𝐭𝐚𝐤, 𝐣𝐚𝐤𝐛𝐲 𝐳𝐚𝐠𝐫𝐨ż𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐨 𝐬𝐢ę „𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳”. Dlatego czasem klienci mówią:
📌„Wiem, że to irracjonalne… ale i tak panikuję.”
📌„Rozumiem, skąd to jest… ale ciało robi swoje.”
📌„Nie wiem, z czego wynika to, że czuję taką niemoc, blokadę, brak możliwości wykonania ruchu w tej dziedzinie życia.”

To typowy znak, że temat może wymagać pracy z głębokimi, nieświadomymi obszarami mózgu.
---------------------------------------------------------------

𝐖𝐲𝐣ść 𝐩𝐨𝐳𝐚 𝐬ł𝐨𝐰𝐚

Terapeuta Brainspottingu może poprowadzić Cię w takie obszary, gdzie zmiana zachodzi poprzez doświadczenie i regulację, a nie wyłącznie poprzez analizę. To zwykle obejmuje:

🍀 uważne śledzenie odczuć z ciała (napięcie, ciężar, mrowienie, skurcz, pustka),
🍀 pracę z pobudzeniem układu nerwowego (zbyt dużo / zbyt mało),
🍀 bezpieczne „bycie z tym”, co się pojawia, w dawkach możliwych do uniesienia,
🍀 domykanie reakcji obronnych, które kiedyś zostały przerwane (np. zastygnięcie, bezradność).

A to wszystko po to, aby układ nerwowy mógł „dokończyć przetwarzanie” i wreszcie znaleźć „rozwiązanie” problemu.
----------------------------------------------------------------

𝐎𝐜𝐳𝐲 𝐳𝐰𝐢𝐞𝐫𝐜𝐢𝐚𝐝ł𝐞𝐦 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐲 :)

𝐖 𝐁𝐫𝐚𝐢𝐧𝐬𝐩𝐨𝐭𝐭𝐢𝐧𝐠𝐮 𝐮ż𝐲𝐰𝐚𝐦𝐲 𝐩𝐨𝐥𝐚 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 (𝐮𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐨𝐜𝐳𝐮), 𝐩𝐨𝐧𝐢𝐞𝐰𝐚ż 𝐧𝐞𝐫𝐰 𝐰𝐳𝐫𝐨𝐤𝐨𝐰𝐲 łą𝐜𝐳𝐲 𝐬𝐢ę 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐨ś𝐫𝐞𝐝𝐧𝐢𝐨 𝐳 𝐠łę𝐛𝐨𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐬𝐭𝐫𝐮𝐤𝐭𝐮𝐫𝐚𝐦𝐢 𝐦ó𝐳𝐠𝐮 𝐩𝐨𝐝𝐤𝐨𝐫𝐨𝐰𝐞𝐠𝐨. 𝐃𝐳𝐢ę𝐤𝐢 𝐭𝐞𝐦𝐮 𝐰𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢𝐦𝐲 𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭𝐨 𝐝𝐨 „𝐚𝐫𝐜𝐡𝐢𝐰𝐮𝐦”, 𝐰 𝐤𝐭ó𝐫𝐲𝐦 𝐳𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚. To moment, w którym klient przestaje opowiadać historię, a zaczyna odczuwać mikrodreszcze, zmiany temperatury, łzy, głębokie westchnienia, uwalnianie napięcia z mięśni czy zaciśniętej szczęki.

Tu zaczyna się przetwarzanie.

Tu zaczyna dziać się realna zmiana.

🍀🍀🍀

Można latami rozumieć traumę i nadal ją nosić, bo zrozumienie porządkuje historię, ale nie zawsze reguluje układ nerwowy. Uwolnienie (czy raczej: integracja) często wymaga, by dotknąć tego, co zapisane w reakcjach ciała i automatycznych stanach – ale zawsze w bezpiecznych warunkach i w tempie, które układ nerwowy jest w stanie przetworzyć.

𝐍𝐚𝐬𝐳𝐞 𝐜𝐢𝐚ł𝐚 𝐝𝐨𝐬𝐤𝐨𝐧𝐚𝐥𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳ą, 𝐣𝐚𝐤 𝐳𝐧𝐚𝐥𝐞źć 𝐝𝐫𝐨𝐠ę 𝐝𝐨 𝐮𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚. 𝐖𝐲𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐳𝐲 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐧𝐢𝐨 𝐣𝐞 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢ć 𝐢 𝐝𝐚ć 𝐢𝐦 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧ą 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞ń.

Czyż to nie fascynujące?

Ja przepadłam totalnie 😅😉

Z miłością,
K

𝗕𝗿𝗮𝗶𝗻𝘀𝗽𝗼𝘁𝘁𝗶𝗻𝗴 👁️🧠: 𝗸𝗶𝗲𝗱𝘆 𝗺𝗮𝘀𝘇 𝗷𝘂ż 𝗱𝗼ść 𝗮𝗻𝗮𝗹𝗶𝘇𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘀𝘄𝗼𝗶𝗰𝗵 𝘁𝗿𝗮𝘂𝗺 ------------------------------------------------Kochani...
30/07/2026

𝗕𝗿𝗮𝗶𝗻𝘀𝗽𝗼𝘁𝘁𝗶𝗻𝗴 👁️🧠: 𝗸𝗶𝗲𝗱𝘆 𝗺𝗮𝘀𝘇 𝗷𝘂ż 𝗱𝗼ść 𝗮𝗻𝗮𝗹𝗶𝘇𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘀𝘄𝗼𝗶𝗰𝗵 𝘁𝗿𝗮𝘂𝗺
------------------------------------------------

Kochani, kilka słów świeżo po szkoleniu z nowej, opartej na neuronauce, metody terapeutycznej, której oficjalnie stałam się praktykiem ❤️
—---------------------------------------------

👁️🧠Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że podczas trudnej rozmowy lub głębokiego zamyślenia Twój wzrok sam uciekł w jeden konkretny punkt w przestrzeni i zawiesił się na nim?

To nie był przypadek. Twój mózg próbował wtedy uzyskać dostęp do ważnych emocji i wspomnień, by je przepracować i znaleźć dla nich “rozwiązanie”.

W klasycznej terapii często dochodzimy do momentu, w którym doskonale rozumiemy siebie intelektualnie. Wiemy, skąd bierze się nasz lęk, złość czy życiowa blokada. Rozumiemy swoje mechanizmy obronne, potrafimy o nich opowiadać godzinami, ale… problem nie znika. Umysł wie, ale ciało nadal czuje napięcie. A my mamy wrażenie, jakbyśmy utknęli.

Wtedy z pomocą przychodzi Brainspotting.

𝗕𝗿𝗮𝗶𝗻𝘀𝗽𝗼𝘁𝘁𝗶𝗻𝗴 𝘁𝗼 𝗶𝗻𝗻𝗼𝘄𝗮𝗰𝘆𝗷𝗻𝗮 𝗺𝗲𝘁𝗼𝗱𝗮 𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗲𝘂𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗽𝗼𝘇𝘄𝗮𝗹𝗮 𝗱𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲ć 𝗱𝗼 𝘁𝘆𝗰𝗵 𝗼𝗯𝘀𝘇𝗮𝗿ó𝘄 𝗺ó𝘇𝗴𝘂, 𝗱𝗼 𝗸𝘁ó𝗿𝘆𝗰𝗵 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗮𝗺𝘆 𝗱𝗼𝘀𝘁ę𝗽𝘂 𝗽𝗼𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝘁𝘇𝘄. 𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶ę 𝗺ó𝘄𝗶𝗼𝗻ą.

Jak to działa?

⚛️ 𝗠𝗻𝗶𝗲𝗷 𝘀łó𝘄, 𝗴łę𝗯𝘀𝘇𝗮 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗮: Podczas sesji nie musisz szczegółowo opowiadać o trudnych przeżyciach. Zamiast tego, z pomocą terapeuty znajdujesz odpowiedni punkt w swoim polu widzenia (tzw. brainspot).
⚛️ 𝗣𝗼𝗿𝘁𝗮𝗹 𝗱𝗼 𝘂𝗸ł𝗮𝗱𝘂 𝗻𝗲𝗿𝘄𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼: punkt staje się bezpośrednim połączeniem z miejscem w mózgu, w którym zablokowały się trudne emocje.
⚛️ 𝗢𝘁𝘄𝗮𝗿𝗰𝗶𝗲 "𝗸𝗮𝗽𝘀𝘂ł𝘆 𝗰𝘇𝗮𝘀𝘂": trauma zostaje zamrożona w układzie nerwowym jak w “kapsule czasu”. Podczas sesji – z uważnością i w bezpiecznej przestrzeni – delikatnie otwieramy tę kapsułę.

Przeszłość “wraca” wówczas na krótką chwilę, tylko po to, by mózg mógł ją ostatecznie przepracować i zintegrować jako zwykłe wspomnienie. Zamiast siłować się z problemem, robimy krok w tył i pozwalamy, aby Twój organizm sam wykonał pracę, uwalniając napięcie i znajdując rozwiązanie, którego szukał... czasem nawet latami.

Powiem tak - jestem nieustannie zachwycona rezultatami sesji brainspottingu!

Mam nadzieję, że pokochacie tę metodę równie mocno co ja 🙂,
K.

19/06/2026

Zakończenie roku superwizji praktyków ustawień systemowych w pracowni u Anna Brzozowska w Skupieniu. ❤️

Dziękuję Patrycji Olimpii Adaszewskiej za nagranie filmiku 🙏

𝐊𝐮 Ż𝐲𝐜𝐢𝐮-----------Są takie miejsca w samorozwoju i w procesie zdrowienia, któreściskają za gardło, powodują ucisk w brz...
19/06/2026

𝐊𝐮 Ż𝐲𝐜𝐢𝐮
-----------
Są takie miejsca w samorozwoju i w procesie zdrowienia, które
ściskają za gardło, powodują ucisk w brzuchu,
zapierają dech i sprawiają, że nawet krzyk grzęźnie w krtani.
Pozostaje bezsilność.

To moment, w którym zawodzą znane strategie,
nie działa już ani kontrola, ani analiza.
A ciało zaczyna wyrażać to, czego umysł nie chce jeszcze usłyszeć.

Jeśli pozwolisz sobie w tym zostać, poddać się temu —
bez uciekania, zagłuszania, naprawiania...
Jeśli świadomie odpuścisz walkę - pojawi się coś nieoczekiwanego.
Ruch.
To, co było rozproszone i odłączone, zacznie dążyć do całości.
Fragmenty doświadczeń z wielu wymiarów - jak w kalejdoskopie -
zaczną się układać w sensowny wzór.
To moment, w którym może pojawić się pełne zrozumienie, pewność…

Jakbyś nagle sobie przypomniał/a, że to, co dziś nazywasz „sobą”, nie jest monolitem.
To raczej punkt przecięcia wielu historii.
Żywa tkanka utkana z głosów przodków,
z pamięci komórkowej, z dawnych zranień i niespełnionych pragnień;
Ze światła i z mroku -
z miłości, która była, i z tej, której zabrakło.
W tak wielu miejscach, wymiarach i czasach jednocześnie.

Dostrzegasz, że ten cały ból, to cierpienie, niemoc i walka,
Które są Twoją codziennością —
To odwieczny taniec, który tak naprawdę tańczysz sam ze sobą.

Choć wydaje się, że masz partnera-przeciwnika…
I że teraz Ty Jemu, jak on kiedyś Tobie.
Że teraz Ona Tobie, jak Ty kiedyś Jej.
Raz po raz. Jak w pochwyceniu.
By wreszcie, za którymś razem, znaleźć rozwiązanie.
Roz-wiązanie. Rozplątanie węzła.
By więź przestała być więzieniem dla duszy,
a stała się przestrzenią swobodnego dzielenia, przepływu.

I nagle to, co wydawało się oddzielone,
odsłania swoją głęboką współzależność.

Ale to tylko początek.

Bo przychodzi chwila, kiedy dociera do Ciebie,
że podział na „JA” i „INNYCH” nigdy nie był ostateczny.
Że Twoje „Ja” nie jest osobnym bytem,
lecz żywym węzłem w misternej sieci powiązań.
Jesteś jednością w wielości…
i wielością, która w Tobie szuka pojednania.

To Twoja własna dusza wybrała te wszystkie bolesne doświadczenia,
by móc poprzyglądać się samej sobie
i przejrzeć się w lustrze istnienia.

To moment, gdy zaczynasz rozumieć, że ten, kto zadaje Ci ból,
w głębi ostatecznej rzeczywistości jest cząstką Ciebie.
Więcej. To Ty Sam, patrzący we własne oczy.

To wstrząsające i wyzwalające zarazem:
zobaczyć, uznać i unieść wszystkie swoje karmiczne wcielenia.
—----------------------------------------------

Prawdziwy przewodnik — terapeuta, uzdrowiciel — to ten,
kto potrafi „wystać” Twój ból.
Kto pomieści Twoją skrywaną nienawiść, bezsilność, pychę, rozpacz i mrok.
To ktoś, kto nie odwróci wzroku i będzie towarzyszył Ci
bez lęku
bez oceniania
i bez pośpiechu.
Bo sam wielokrotnie przemierzał labirynty własnej ciemności
i zna ścieżki, które prowadzają ku światłu.

Tylko ten, który “umierał” wiele razy, będzie potrafił poprowadzić Cię ku życiu.

Tego nie da się nauczyć z książek.

Aby być w pełni tu i teraz,
aby czerpać zwyczajną radość z faktu, że Jesteś,
musisz najpierw pozbierać siebie z tych wszystkich miejsc,
w których Twoja energia utkwiła w niebycie:
w zamrożeniu, żalu, niemocy, walce, żałobie czy rozpaczy.
W doświadczeniach małej i wielkiej śmierci.

To proces odzyskiwania obecności.
Regulacji. Integracji.

Wolność, która wtedy przychodzi,
jest jak pierwszy oddech po długim zanurzeniu.
Głęboki haust powietrza.
Życie.

Na takiej ścieżce dobrze mieć sprawdzonych przewodników.
—----------------------------------------------

Czuję ogromną wdzięczność za Anna Brzozowska w Skupieniu., która wie jak prowadzić poza dualność, ponad dobrem i złem, do esencji zwykłego-niezwykłego Życia.

Aniu, chylę czoła przed Tobą jako nauczycielką, kobietą i jako człowiekiem… i dziękuję za kolejny rok transformacji.

Tobie, kochana Grupo superwizyjna, dziękuję za obecność, za tę przestrzeń rozumienia się niemalże bez słów.

A dla Ciebie Karolcia, peonie - aby karmiły Cię swoim pięknem w tej zwykłej, niezwykłej ludzkiej codzienności.

Dobrego wieczoru, wspaniałe Istoty!
K.

𝗣𝗼-𝘀𝘂𝗽𝗲𝗿-𝘄𝗶𝘇𝘆𝗷𝗻𝗶𝗲------------------Przejście na wyższy poziom świadomości nigdy nie odbywa się bez bólu. Jak pisał Carl ...
22/05/2026

𝗣𝗼-𝘀𝘂𝗽𝗲𝗿-𝘄𝗶𝘇𝘆𝗷𝗻𝗶𝗲
------------------
Przejście na wyższy poziom świadomości nigdy nie odbywa się bez bólu. Jak pisał Carl G. Jung: 𝐍𝐢𝐞 𝐬𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐬𝐢ę 𝐨ś𝐰𝐢𝐞𝐜𝐞𝐧𝐢 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐰𝐲𝐨𝐛𝐫𝐚ż𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐟𝐢𝐠𝐮𝐫 𝐳𝐞 ś𝐰𝐢𝐚𝐭ł𝐚, 𝐥𝐞𝐜𝐳 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐬𝐭𝐚𝐧𝐢ę𝐜𝐢𝐞 𝐭𝐰𝐚𝐫𝐳ą 𝐰 𝐭𝐰𝐚𝐫𝐳 𝐳 𝐰ł𝐚𝐬𝐧ą 𝐜𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨ś𝐜𝐢ą.

Ten drugi proces jest jednak często bolesny i dlatego niepopularny. Chętnie przed nim uciekamy, szukając wymyślnych wymówek - nawet przed samym sobą. A ja wierzę, że prawdziwa wolność rodzi się tylko z odwagi, by wziąć pochodnię i wejść w mroki własnego ego, w gęstwinę własnego rodu i głębie własnej duszy. Po to, by je rozświetlać – krok po kroku, kawałek po kawałku.

I wtedy - paradoksalnie - może okazać się, że Joseph Campbell miał rację i że jaskinia, do której najbardziej boisz się wejść, kryje dokładnie TEN skarb, którego od zawsze szukasz.

Z miłością,
Karolina

Superwizja absolwentów
Szkoły Ustawień na Nowy Świat
Temat : „ Ruch ku więcej … „

Dziś mogliśmy zobaczyć
Że dużo nie znaczy więcej

Że czasem mniej to więcej

Że więcej milczenia
To więcej cierpienia

A więcej własnego głosu
To więcej treści z serca
Więcej ulgi

I samo - określenia stanowiska

W ja za siebie
Jest więcej odpowiedzialności

Bo przemawia on sam
Nie ktoś za niego
Odbierając mu głos

Dynamiki zaskakiwały
Prostotą
Czystością intencji

Aż na koniec dnia
Usłyszeliśmy zdanie

Które brzmiało :
„ Stary chłop ze starą babą”

A w tym zdaniu była zwyczajna miłość
W której było dużo więcej
Niż za czasów młodości
I tak zwanej atrakcyjności …

Dziękuję za wszelkie uniesienia
Które między tym… co przepracowane w polu
Pokazało to … więcej !

A mianowicie naszą żywą radość
Która nie zaprzecza tym samym
Powadze tematu !

To był dobry dzień ! 🌺🌺🌺🌺🌺

To był dobry dzień!Z moją grupą superwizyjną weszliśmy w rok Ognistego Konia z pełnym przytupem. W towarzystwie łez, śmi...
19/02/2026

To był dobry dzień!
Z moją grupą superwizyjną weszliśmy w rok Ognistego Konia z pełnym przytupem. W towarzystwie łez, śmiechu po pachy, wzruszeń, złości, ujawnionych ran i lęków - czyli w PRAWDZIE. Jak zwykle :)
Jestem wdzięczna za to, że jestem częścią tej drużyny ❤️

„𝗭𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶ł𝗮ś 𝘀𝗶ę”.---------------Kiedy uczymy się stawiać granice... Kiedy uczymy się mówić „NIE” tam, gdzie – często wbre...
28/01/2026

„𝗭𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶ł𝗮ś 𝘀𝗶ę”.
---------------
Kiedy uczymy się stawiać granice... Kiedy uczymy się mówić „NIE” tam, gdzie – często wbrew sobie – mówiliśmy wcześniej „TAK”... Kiedy z mozołem wychodzimy z roli ratownika czy ofiary, by uzdrowić stare, szkodliwe schematy i przekonania...

Zawsze pojawi się ktoś, kto z pretensją rzuci:
𝑍𝑚𝑖𝑒𝑛𝑖ł𝑎ś/𝑧𝑚𝑖𝑒𝑛𝑖ł𝑒ś 𝑠𝑖ę. 𝐶𝑜 𝑠𝑖ę 𝑧 𝑇𝑜𝑏ą 𝑠𝑡𝑎ł𝑜? 𝐷𝑙𝑎𝑐𝑧𝑒𝑔𝑜 𝑟𝑜𝑏𝑖𝑠𝑧 𝑝𝑟𝑜𝑏𝑙𝑒𝑚?

Te słowa działają jak kubeł zimnej wody. Jak haczyk, który wciąga Cię z powrotem w otchłań wątpliwości, lęku i wstydu. Myślisz: „Może przesadzam?”

Znasz to uczucie?
Kiedy ciało drętwieje lub oblewa się gorącem, bo masz upomnieć się o SWOJE? A gdy wreszcie się odważysz, druga strona reaguje:
❌ milczeniem i chłodem,
❌ oskarżeniami i pretensjami,
❌ szantażem emocjonalnym,
❌ sugestią, że ktoś Tobą manipuluje.

𝐊𝐨𝐦𝐮 𝐳𝐚𝐥𝐞ż𝐲 𝐧𝐚 𝐭𝐲𝐦, 𝐚𝐛𝐲ś 𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐚ł/𝐚 𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜? 𝐀𝐛𝐲ś 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐫𝐚ż𝐚ł/𝐚 𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐜𝐨 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝ę 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳?

𝐓𝐞𝐦𝐮, 𝐤𝐭𝐨 𝐜𝐳𝐞𝐫𝐩𝐚ł 𝐤𝐨𝐫𝐳𝐲ś𝐜𝐢 𝐳𝐞 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐧𝐚𝐝 𝐓𝐨𝐛ą 𝐊𝐎𝐍𝐓𝐑𝐎𝐋𝐈. 𝐓𝐞𝐦𝐮, 𝐤𝐭𝐨 𝐦𝐢𝐚ł 𝐩𝐫𝐨𝐟𝐢𝐭𝐲 𝐳 𝐭𝐞𝐠𝐨, ż𝐞 𝐫𝐞𝐳𝐲𝐠𝐧𝐨𝐰𝐚ł𝐞ś 𝐳 𝐒𝐈𝐄𝐁𝐈𝐄. A teraz bardzo niewygodnie mu patrzeć na Twoją przemianę, sukces, wolność.

Taka osoba wytoczy najcięższe działa, byś ponownie poczuł/a lęk i wyrzuty sumienia. Za wszelką cenę będzie chciała przywrócić Cię na stare tory.

A jeśli się nie ugniesz, KONTROLER prawdopodobnie wyciągnie broń ostateczną: 𝗚𝗥𝗢Ź𝗕Ę 𝗭𝗘𝗥𝗪𝗔𝗡𝗜𝗔 𝗪𝗜Ę𝗭𝗜.

𝐽𝑒ś𝑙𝑖 𝑠𝑖ę 𝑛𝑖𝑒 𝑧𝑚𝑖𝑒𝑛𝑖𝑠𝑧 – 𝑠𝑡𝑟𝑎𝑐𝑖𝑠𝑧 𝑚𝑛𝑖𝑒. 𝑂𝑑𝑏𝑖𝑜𝑟ę 𝐶𝑖 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑜, 𝑐𝑜 𝑡𝑦𝑙𝑘𝑜 𝑧𝑑𝑜ł𝑎𝑚. 𝐼 𝑗𝑒𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒 𝑤𝑚ó𝑤𝑖ę 𝐶𝑖, ż𝑒 𝑡𝑜 𝑇𝑤𝑜𝑗𝑎 𝑤𝑖𝑛𝑎.

Taka forma manipulacji działa najmocniej na tych z nas, którzy już w domu rodzinnym nauczyli się, że 𝗮𝗯𝘆 𝘇𝗮𝗰𝗵𝗼𝘄𝗮ć 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗻𝗮𝗹𝗲ż𝗻𝗼ść 𝗶 𝗺𝗶ł𝗼ść 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰ó𝘄, 𝗺𝘂𝘀𝘇ą 𝘇𝗿𝗲𝘇𝘆𝗴𝗻𝗼𝘄𝗮ć 𝘇 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲, ukryć swoje potrzeby, podporządkować się.

𝗧𝗼 𝘀𝘁𝗮𝗿𝘆 𝗽𝗿𝗼𝗴𝗿𝗮𝗺: 𝗠𝗜Ł𝗢ŚĆ = 𝗣𝗢Ś𝗪𝗜Ę𝗖𝗘𝗡𝗜𝗘.

Warto z tym pracować na różnych poziomach: umysłowym, energetycznym, systemowym i poprzez ciało. Warto z czułością, uwagą i cierpliwością uczyć swój układ nerwowy, że wyjście z toksycznej relacji nie jest końcem świata. I że nawet, jeśli to się stanie – PRZETRWASZ. Przeżyjesz. Masz MOC - masz SIEBIE.
⚛️ Możesz UFAĆ sobie.
⚛️ Masz prawo wyrażać POTRZEBY.
⚛️ Masz prawo mówić "NIE". ZAWSZE.

𝗝𝗲ś𝗹𝗶 𝗿𝗲𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗿𝗼𝘇𝗽𝗮𝗱𝗮 𝘀𝗶ę, 𝗴𝗱𝘆 𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗮𝘀𝘇 𝗴𝗿𝗮𝗻𝗶𝗰𝗲, 𝘁𝗼 𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝘆, ż𝗲 𝗼𝗽𝗶𝗲𝗿𝗮ł𝗮 𝘀𝗶ę 𝗻𝗮 𝗪𝗦𝗣ÓŁ𝗨𝗭𝗔𝗟𝗘Ż𝗡𝗜𝗘𝗡𝗜𝗨 𝗶 𝗞𝗢𝗡𝗧𝗥𝗢𝗟𝗜, 𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝗻𝗮 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝘇𝗶𝘄𝗲𝗷, 𝗴łę𝗯𝗼𝗸𝗶𝗲𝗷 𝗺𝗶ł𝗼ś𝗰𝗶.

A Ty właśnie się uwalniasz.
Odzyskujesz SIEBIE.
Wdech. Wydech.

Wiem, jakie to trudne. Ile w tym lęku, niepewności.
Ale spokojnie: krok ko kroku.
Wdech. Wydech.

Z każdym takiem wdechem będzie więcej Ciebie w Tobie.

Z miłością,
K.

Zapraszam Cię na sesje indywidulne i warsztaty ❤️

𝗪 𝗸𝘁ó𝗿𝗲𝗷 𝗙𝗔𝗭𝗜𝗘 𝗱𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲ś? - c𝘇𝘆𝗹𝗶 𝗼 𝘁𝘆𝗺, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗰𝘇ęść 𝘂𝗸ł𝗮𝗱𝘂 𝗻𝗲𝗿𝘄𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗖𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗮𝘄𝗶𝗮—----------------------...
16/01/2026

𝗪 𝗸𝘁ó𝗿𝗲𝗷 𝗙𝗔𝗭𝗜𝗘 𝗱𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲ś?
- c𝘇𝘆𝗹𝗶 𝗼 𝘁𝘆𝗺, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗰𝘇ęść 𝘂𝗸ł𝗮𝗱𝘂 𝗻𝗲𝗿𝘄𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗖𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗮𝘄𝗶𝗮
—---------------------------------------------------

Czy znasz ten stan?

🌿 𝗙𝗔𝗭𝗔 𝟭
Budzisz się rano i czujesz, że świat leży u Twoich stóp. Jesteś pełna/y mocy, patrzysz w lustro i myślisz: „Życie jest piękne”. Twoje plany wydają się realne, a serce otwarte. Czujesz połączenie ze światem i z samym sobą. Jesteś uważna/y, masz ochotę rozmawiać z ludźmi. Nawet Twój głos brzmi inaczej – jest głębszy, cieplejszy, bardziej aksamitny. Lubisz ten stan. Lubisz siebie.

To jest Twoje naturalne ustawienie fabryczne. Tu mieszka Twoja dusza, gdy czuje się w domu.

A potem przychodzi „ten” dzień.

🔥 𝗙𝗔𝗭𝗔 𝟮
Nic się obiektywnie nie zmieniło. Ten sam dom, ta sama praca, ci sami ludzie. Ale coś sprawiło, że Twoje ciało reaguje dzisiaj inaczej. Czujesz, że masz wyjątkowo „krótki lont”. Zmienia się tembr Twojego głosu – staje się napięty i ostry. Działasz szybko, wpadasz w „widzenie tunelowe”. Masz ogromną potrzebę kontroli sytuacji.

Wszystko Cię wkurza:
➡️ kierowcy na drodze,
➡️ bałagan w domu,
➡️ konduktor w pociągu,
➡️ „baba” w Biedronce, która szuka drobnych,
➡️ a nawet sposób, w jaki Twój partner/ka oddycha.

W głowie słyszysz Wewnętrznego Krytyka: 𝑂𝑔𝑎𝑟𝑛𝑖𝑗 𝑠𝑖ę! 𝑇𝑦𝑙𝑒 𝑗𝑒𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒 𝑑𝑜 𝑧𝑟𝑜𝑏𝑖𝑒𝑛𝑖𝑎! 𝑀𝑢𝑠𝑖𝑠𝑧 𝑡𝑜, 𝑚𝑢𝑠𝑖𝑠𝑧 𝑡𝑎𝑚𝑡𝑜.

Działasz w pośpiechu, w nerwach, w poczuciu, że trzeba biec, by uniknąć katastrofy. Twój układ nerwowy właśnie wszedł w tryb walki lub ucieczki. I on naprawdę wierzy, że mierzy się teraz ze śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Energia się z Ciebie wylewa, a Ty starasz się nie stracić nad tym kontroli. Może nawet wstydzisz się potem niektórych swoich reakcji, słów i zachowań. To są te momenty, kiedy przestajesz lubić swoje życie. I siebie.

Kiedy takich dni pełnych mobilizacji nazbiera się zbyt wiele… Może przyjść moment na…

❄️ 𝗙𝗔𝗭Ę 𝟯
Tu mieszka apatia, zmęczenie, chęć zniknięcia. To moment, gdy nadmiar przytłoczenia sprawia, że chcesz zaszyć się pod kocem, z dala od ludzi, w głębi siebie. Ogarnia Cię poczucie beznadziei, osamotnienia i braku sił. Tu mogą uaktywnić się różne „znieczulacze”, np.: scrollowanie telefonu, używki, objadanie się – wszystko, aby nie czuć.

Możesz mieć wrażenie, że jesteś jakby „za szybą”, że masz mgłę mózgową i bodźce z otoczenia nie do końca do Ciebie docierają. Pojawia się zwątpienie i czarne myśli. Może zaczynasz nawet wierzyć, że „jesteś do niczego”.

Czasami wpadamy w pętlę:
🔄 MOBILIZACJA ➡ APATIA ➡ poczucie winy ➡ MOBILIZACJA ➡ APATIA.

W większości przypadków pętla ta jest elementem strategii przetrwania, jakie nasz organizm przybrał w odpowiedzi na przebywanie w środowisku, które zostało odczytane jako pozabezpieczne.
-------------------------------------------------------------
𝗭 𝗽𝘂𝗻𝗸𝘁𝘂 𝘄𝗶𝗱𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗧𝗲𝗼𝗿𝗶𝗶 𝗣𝗼𝗹𝗶𝘄𝗮𝗴𝗮𝗹𝗻𝗲𝗷 𝘁𝗼 𝘀𝘁𝗮𝗻 𝗮𝘂𝘁𝗼𝗻𝗼𝗺𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲𝗴𝗼 𝘂𝗸ł𝗮𝗱𝘂 𝗻𝗲𝗿𝘄𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗮𝗱𝗮 𝘇𝗮 𝘄𝗶ę𝗸𝘀𝘇𝗼ść 𝗺𝘆ś𝗹𝗶 𝗶 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗶, 𝗸𝘁ó𝗿𝘆𝗰𝗵 𝗱𝗼ś𝘄𝗶𝗮𝗱𝗰𝘇𝗮𝘀𝘇 𝗸𝗮ż𝗱𝗲𝗴𝗼 𝗱𝗻𝗶𝗮.

Autonomiczny układ nerwowy nieustannie skanuje otoczenie, aby sprawdzić, czy na pewno jesteś bezpieczny/a. To właśnie on decyduje o tym, jakie przekonania, strategie przetrwania czy zachowania zostaną aktywowane w danej sytuacji. A to wszystko po to, aby Cię chronić :)

𝗭𝗼𝗯𝗮𝗰𝘇, 𝗷𝗮𝗸 𝗯𝘆𝗰𝗶𝗲 𝘄 𝗽𝗼𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲𝗴ó𝗹𝗻𝘆𝗰𝗵 „𝗳𝗮𝘇𝗮𝗰𝗵” 𝗺𝗼ż𝗲 𝗱𝗶𝗮𝗺𝗲𝘁𝗿𝗮𝗹𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶ć 𝗧𝘄ó𝗷 𝘀𝗽𝗼𝘀ó𝗯 𝗽𝗼𝘀𝘁𝗿𝘇𝗲𝗴𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝘆𝘄𝗶𝘀𝘁𝗼ś𝗰𝗶 (np. Twojej pracy):

🟢 w 𝗙𝗔𝗭𝗜𝗘 𝟭 myślisz : 𝑁𝑎𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑ę 𝑙𝑢𝑏𝑖ę 𝑡𝑜, 𝑐𝑜 𝑟𝑜𝑏𝑖ę! 𝐷𝑎𝑗𝑒 𝑚𝑖 𝑡𝑜 𝑠𝑎𝑡𝑦𝑠𝑓𝑎𝑘𝑐𝑗ę. 𝑀𝑜ż𝑒 𝑤𝑦𝑗𝑑ę 𝑧 𝑗𝑎𝑘𝑖𝑚ś 𝑛𝑜𝑤𝑦𝑚 𝑝𝑟𝑜𝑗𝑒𝑘𝑡𝑒𝑚 𝑎𝑙𝑏𝑜 𝑖𝑛𝑖𝑐𝑗𝑎𝑡𝑦𝑤ą?
🔴 w 𝗙𝗔𝗭𝗜𝗘 𝟮: 𝐶𝑖 𝑙𝑢𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑚𝑛𝑖𝑒 𝑤𝑦𝑘𝑜ń𝑐𝑧ą! 𝑀𝑜𝑗𝑒 𝑧𝑎𝑟𝑜𝑏𝑘𝑖 𝑡𝑜 ż𝑎𝑟𝑡 𝑤 𝑝𝑜𝑟ó𝑤𝑛𝑎𝑛𝑖𝑢 𝑑𝑜 𝑤𝑦𝑠𝑖ł𝑘𝑢, 𝑗𝑎𝑘𝑖 𝑤 𝑡𝑜 𝑤𝑘ł𝑎𝑑𝑎𝑚. Ż𝑒𝑏𝑦 𝑡𝑜 𝑚𝑖𝑎ł𝑜 𝑠𝑒𝑛𝑠, 𝑚𝑢𝑠𝑖𝑎ł𝑎𝑏𝑦𝑚 𝑧𝑎ℎ𝑎𝑟𝑜𝑤𝑎ć 𝑠𝑖ę 𝑛𝑎 ś𝑚𝑖𝑒𝑟ć!
🔵 w 𝗙𝗔𝗭𝗜𝗘 𝟯 : 𝑇𝑜 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑜 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑎 𝑠𝑒𝑛𝑠𝑢. 𝑆𝑡𝑟𝑎𝑐𝑖ł𝑎𝑚/𝑒𝑚 𝑡𝑦𝑙𝑒 𝑙𝑎𝑡 ż𝑦𝑐𝑖𝑎. 𝐼𝑛𝑛𝑖 𝑜𝑑𝑛𝑜𝑠𝑧ą 𝑠𝑢𝑘𝑐𝑒𝑠𝑦, 𝑎 𝑗𝑎 𝑗𝑒𝑠𝑡𝑒𝑚 𝑤 𝑐𝑧𝑎𝑟𝑛𝑒𝑗 𝑑… 𝑂𝑏𝑦 𝑛𝑖𝑘𝑡 𝑛𝑖𝑐 𝑜𝑑𝑒 𝑑𝑧𝑖ś 𝑛𝑖𝑒 𝑐ℎ𝑐𝑖𝑎ł. 𝑃𝑜𝑡𝑟𝑧𝑒𝑏𝑢𝑗ę 𝑠𝑖ę 𝑠𝑐ℎ𝑜𝑤𝑎ć.

𝗧𝗼, 𝗰𝗼 𝗻𝗮𝘇𝘄𝗮ł𝗮𝗺 𝘁𝘂𝘁𝗮𝗷 𝗙𝗔𝗭𝗔𝗠𝗜, 𝘁𝗼 𝘁𝗮𝗸 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱ę 𝟯 𝗯𝗶𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲 „𝘁𝗿𝘆𝗯𝘆 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘁𝗿𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮”:
🌿 zielony (nerw błędny brzuszny) – bezpieczeństwo, otwartość, kreatywność.
🔥 czerwony (układ współczulny) – walka lub ucieczka: lęk, złość, mobilizacja.
❄️ niebieski (nerw błędny grzbietowy) – zamrożenie, odcięcie, wstyd: biologiczny spadek energii, który umysł może interpretować jako depresję.

✨ Głębsza perspektywa
𝗭 𝗽𝗲𝗿𝘀𝗽𝗲𝗸𝘁𝘆𝘄𝘆 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺𝗼𝘄𝗲𝗷 (𝗮𝗹𝗲 𝘁𝗮𝗸ż𝗲 𝗲𝗻𝗲𝗿𝗴𝗲𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗲𝗷) – 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗲 𝗰𝗶𝗮ł𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗿𝗲𝘇𝗼𝗻𝗮𝘁𝗼𝗿𝗲𝗺. Niesiemy w nim nie tylko osobiste napięcia, ale czasem także zamrożony strach naszych przodków. Ciało pamięta i wie to, czego nasz umysł często nie jest w pełni świadomy.

Duchowość bez ciała jest jak dom bez fundamentów – pozostaje piękną ideą, w której nie da się zamieszkać na stałe. 𝗔𝗯𝘆 𝗱𝘂𝘀𝘇𝗮 𝗺𝗼𝗴ł𝗮 𝘀𝗶ę 𝘄 𝗽𝗲ł𝗻𝗶 𝘄𝘆𝗿𝗮𝘇𝗶ć, 𝗽𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝘂𝗷𝗲 𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗻𝗮𝗰𝘇𝘆𝗻𝗶𝗮. 𝗣𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝘂𝗷𝗲 𝗱𝗼𝘀𝘁𝗿𝗼𝗷𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝘂𝗴𝗿𝘂𝗻𝘁𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘄 𝗰𝗶𝗲𝗹𝗲.

Głęboko wierzę, że prawdziwy rozwój to nie tylko „praca z mindsetem”, ale także powrót do czucia – do uważnego odczytywania sygnałów płynących z wnętrza, do odkrywania swojej cielesności we wszystkich wymiarach.

Pamiętaj: Twój aktualny stan emocjonalny i „fazy”, w których jest Twój autonomiczny układ nerwowy, to przede wszystkim informacja. Twoje ciało robi wszystko, aby Cię wyregulować i abyś przetrwał/a. Bądź dla siebie łagodna/y.

Do zobaczenia na warsztatach :)

Z miłością,
K.

---
PS. Pracę z układem nerwowym możesz zacząć od kilku bardzo prostych ćwiczeń :) Warto uczynić z nich codzienną praktykę.

𝟯 𝗞𝗥Ó𝗧𝗞𝗜𝗘 𝗣𝗥𝗔𝗞𝗧𝗬𝗞𝗜 𝗡𝗔 𝗨𝗞𝗢𝗝𝗘𝗡𝗜𝗘 𝗨𝗞Ł𝗔𝗗𝗨 𝗡𝗘𝗥𝗪𝗢𝗪𝗘𝗚𝗢:

1️⃣ 𝗢𝗿𝗶𝗲𝗻𝘁𝗮𝗰𝗷𝗮 𝘄 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘀𝘁𝗿𝘇𝗲𝗻𝗶 (Powrót do „tu i teraz”)
Gdy czujesz niepokój – zatrzymaj się. Zacznij powoli rozglądać się po pomieszczeniu, ruszając całą szyją. Nazwij w myślach 3 przedmioty, które widzisz. Weź jeden z nich do ręki, poczuj jego fakturę, temperaturę. Zaciekaw się nim, skup na nim całą swoją uwagę. Powiedź łagodnie do siebie: „Jestem bezpieczna/y. Nic mi tu nie zagraża”.

2️⃣ 𝗠𝗿𝘂𝗰𝘇𝗲𝗻𝗶𝗲 (Stymulacja nerwu błędnego)
Weź głęboki wdech do brzucha i na wydechu wydaj z siebie długi, niski dźwięk „ŁUUU” – wyobraź sobie, że jesteś wielkim statkiem, który właśnie bezpiecznie wpływa do portu 🚢. Poczuj wibrację w klatce piersiowej i brzuchu. Powtórz 5-10 razy.

3️⃣ 𝗨𝗴𝗿𝘂𝗻𝘁𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗶 𝗗𝗼𝘁𝘆𝗸(Kontenerowanie)
Połóż jedną dłoń na czole, a drugą na potylicy (z tyłu głowy). Poczuj ciepło dłoni i granice swojej czaszki. Możesz mieć wrażenie, że ktoś podtrzymuje Twoją głowę, dając OPARCIE. Powiedz w myślach: „Jestem tutaj, w tym ciele”.



Photo: Przemek Bereza

Adres

Skierniewice
96-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy IntraJa - Karolina Szmigielska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij