17/10/2025
Dzisiaj intensywny dzień, prawie cały spędzony w kuchni. Po wakacjach, gdzie Stasiu mało co nowego posmakował, rzucał melonem i arbuzem, wybierał tureckie kiełbaski, jajka i placuszki z czekoladą, bo straszy brat ze smakiem je zjadał;)
Dalej wychodzą czwórki więc z jedzeniem jest bardzo różnie, tak jak dzisiaj, śniadanie w miarę zostało pochłonięte. Później spacer w pięknych kolorach jesieni, ale ryż z jabłkiem i cynamonem wylądował na tacce (doświadczenie). Tyle było z mojego tarcia jabłka na chropowatej części tarki, bo tylko na tej się ściera do tego dania 😅. Cynamon cejloński od babci przywieziony z Krynicy Zdrój również nie dodał smaku tej potrawie według Stasia.
Na obiad / kolację poczułam jesienny klimat i wykorzystałam wszystkie papryki i pomidory z naszej folii, które czekały w lodówce, żeby nie zmarnować, jeszcze z własną cukinią i cebulą, eko bio, tylko kiełbaska podwawelska z Lidla, ale to danie również nie zasłużyło nawet na posmakowanie 🫠. Lepiej zlizać serek Łaciaty z chleba na kolację 🙄.
Czasami ratujemy się zimnym jogurtem ze Strzałkowa, Stasiu ćwiczy wtedy samodzielne jedzenie łyżeczką i moją cierpliwość do sprzątania tego stanowiska 😁
Podaję przepis na leczo, bo według mnie,
wyszło pyszne:
-200g cebuli podsmażyć na oliwie; dodać
-300g papryki pokrojonej w kostkę
-200g cukinii pokrojonej w kostkę
-400g kiełbasy podwawelskiej osobno podsmażonej z solą i pieprzem
-500g pomidorów lub pomidorów z puszki
- łyżka przyprawy naturalnej kostki rosołowej, z termomixa, łyżeczka cukru, łyżeczka papryki słodkiej, sól, pieprz,
Wszytko 20 minut gotować
Po odłożeniu porcji dla dzieci, dodałam jeszcze płatki chilli i łyżeczkę ostrej harissy z tubki z Lidla.
Można zjeść z ryżem ✌🏼