23/06/2026
Wakacje w rumuńskich górach to był po raz kolejny świetny plan Pawła na spędzenie właśnie tak tego czerwcowego tygodnia.
Powtarzam i będę powtarzać, że świetny z niego organizator wszelakich wypadów.🥰😁
A co było dalej...
Po leniwej sobocie, kiedy ciało regenerowało się po emocjonującym i długim trekkingu na Omu, w niedzielę pożegnaliśmy urocze Bușteni i pociągiem udaliśmy się do Sinai.
To miasteczko jest zdecydowanie bardziej turystyczne i eleganckie. Pełne restauracji, kawiarni, sklepików i spacerowych alejek. To właśnie tutaj znajdują się słynne zamki Peleș i Pelișor🏰🏯, uznawane za jedne z najpiękniejszych w całej Rumunii. Zachwyca również zabytkowy dworzec kolejowy🚉, który pamięta czasy królewskich podróży. A wszystko to otoczone lasami i górami, które są dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Wjechaliśmy gondolą wysoko w góry, skąd mogliśmy podziwiać przepiękne panoramy Karpat.
Słynne formacje skalne na plaskowyżu,( gdzie właśnie można wjechać kolejką) Sfinks i Babele jakoś Nas nie urzekły.
Był też czas na rumuńskie smaki aromatyczne ciorby oraz słodkie papanasi z kwaśną śmietaną i owocową polewą.
Na koniec tego długiego posta polecamy Wam podróżowanie tylko z plecakiem🎒🎒🎒🎒 (bez żadnych walizek),które ma swoje ogromne zalety. Mniej rzeczy do noszenia, mniej pakowania, większa swoboda przemieszczania się i mniej prania po powrocie🫣😆
Oczywiście nie każdemu taki sposób podróżowania może się spodobać,ale dopóki się nie spróbujcie to się nie dowiecie😊
My rodzinnie podróżujemy tak już od kilkunastu lat i bardzo dobrze się to u nas sprawdza.
A jutro wracamy do codzienności. Rano zajęcia w przedszkolach, a wieczorem o 18:00 widzimy się na sali w Maszewie Dużym.
Do zobaczenia