11/10/2019
Czarna rzepa to jedna z najstarszych roślin uprawnych w Europie, Azji i Afryce. Była już znana i uprawiana w starożytnym Egipcie.
Wyglądem nie zachęca do zakupu – czarna chropowata skórka a pod skórką kryje się biały miąższ o dość ostrym smaku i charakterystycznym - żeby nie powiedzieć brzydkim - zapachu. Być może to sprawia, że rzadko pojawia się w polskiej kuchni a jest warzywem wartym uwagi.
Znamy szampony z czarnej rzepy (regenerujące skórę głowy, działające przeciwłojotokowo i wzmacniające cebulki włosów) a to nie wszystko. Prozdrowotne właściwości czarnej rzepy są znacznie szersze.
Korzeń rzepy zawiera glikozydy gorczyczne, które są bogactwem cennych związków siarki. Podczas krojenia czy tarkowania rozpadają się one i powstają lotne związki- izosiarkocyjanidy, zwane olejkami gorczycznymi, o charakterystycznym smaku i ostrym zapachu oraz silnym działaniu – zwiększają ukrwienie skóry, pobudzają wydzielanie śliny, soków trawiennych oraz żółci. Rzepa zawiera też substancje, które hamują rozwój mikroorganizmów chorobotwórczych. A w lecznictwie ludowym stosowano ją jako środek przeciw pasożytom. W bulwach rzepy znajdują się związki siarkowe o działaniu odkażającym i przeciwłojotokowym, a także cukry, enzymy, witaminy C, B1 i B2, PP oraz sole mineralne- głównie potasu, żelaza, wapnia, magnezu, siarki i fosforu. Ta kombinacja cennych składników sprawia, że rzepa jest warzywem o cennych wartościach odżywczych i prozdrowotnych.
A jesień jest czasem kiedy bulwy rzepy możemy spotkać na straganach. Skorzystajmy z ich właściwości przez najbliższe jesienne i zimowe miesiące.