Strefa Fit

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Strefa Fit Poradnia Dietetyczna Strefa Fit

Półmaraton Mościcki w Tarnowie. ZŁAMANE 1:40 h (1:38:21 h)Miejsce OPEN 113/715 a grupie wiekowej 45/179I kurczę… ile ja ...
09/09/2026

Półmaraton Mościcki w Tarnowie. ZŁAMANE 1:40 h (1:38:21 h)
Miejsce OPEN 113/715 a grupie wiekowej 45/179

I kurczę… ile ja czekałem na ten moment.

Kilka miesięcy temu był Półmaraton Warszawski.
Tam zabrakło… kilku minut.
Kilku minut, które wtedy wydawały się jak cała wieczność.

Nie odpuściłem. Wróciłem jeszcze bardziej zmotywowany.
Z jeszcze większą wiarą, że mogę to zrobić. Że mogę walczyć.

ZROBIŁEM TO!

I wiecie co?
To jest właśnie to uczucie, dla którego warto walczyć.

Warszawa pokazała mi, że jeszcze nie jestem gotowy.
Tarnów pokazał mi, że warto było nie odpuszczać.

I tak po cicho powiem...
Nie wiem, gdzie jest mój limit. Ale na pewno jeszcze go nie znalazłem. 🔥

Lecimy dalej. 🏃‍♂️

Bieg Maszkarona Tarnów 10 km33 miejsce OPEN / 279 zawodników16 miejsce w kategorii wiekowej / 73Upał niemiłosierny. 🥵A m...
18/08/2026

Bieg Maszkarona Tarnów 10 km

33 miejsce OPEN / 279 zawodników
16 miejsce w kategorii wiekowej / 73

Upał niemiłosierny. 🥵
A mimo to… życiówka pobita. Co prawda niewiele, ale życiówka to życiówka. 😎 Choć marzenia były nieco inne 🔥
Ale... Poczekam na lepsze temperatury 😂

Była walka praktycznie do ostatniego kilometra. I właśnie takie biegi przypominają mi, jak specyficzne są krótkie dystanse.

Na maratonie człowiek cały czas kalkuluje. Tempo, tętno, zapas, odżywianie, czy nie za szybko, czy jeszcze wytrzymam…
A na dyszce?
Nie ma za bardzo czasu na analizowanie. Po prostu się zasuwa. 🔥

Początek sezonu biegowego, więc trochę jeszcze tego będzie. 😏
Będziemy się ścigać (głownie z samym sobą) i sprawdzać, co udało się wypracować.

Miałem ogromną przyjemność spotkać się z uczniami w ramach programu „Trzymaj Formę” w Zespole Szkolno - Przedszkolnym w ...
28/05/2026

Miałem ogromną przyjemność spotkać się z uczniami w ramach programu „Trzymaj Formę” w Zespole Szkolno - Przedszkolnym w Rytrze💪🍎

Rozmawialiśmy o tym, jak ważne są zdrowe nawyki, regularne posiłki, aktywność fizyczna i świadome wybory żywieniowe już od najmłodszych lat. Cieszę się, że młodzież tak aktywnie uczestniczyła w dyskusji i zadawała świetne pytania 👏

Najbardziej zależy mi na tym, żeby pokazywać, że zdrowe odżywianie nie musi być trudne ani nudne.
Ma dawać energię, lepsze samopoczucie i pomagać dbać o zdrowie na lata 🙌

Dziękuję za zaproszenie, świetną atmosferę i wszystkim rodzicom za przygotowanie zdrowych przekąsek 😊

Do zobaczenia na kolejnych spotkaniach! 🔥

(Foto: https://sprytro.pl/dzien-zdrowego-zywienia/)

🤯 CZACHA ROZPRUTA 🤯 O mnie piosenka, taka prywatna, osobista. 🥹Że ktoś napiszę wiersz to było kiedyś. Ale że wpadnie na ...
26/04/2026

🤯 CZACHA ROZPRUTA 🤯
O mnie piosenka, taka prywatna, osobista. 🥹

Że ktoś napiszę wiersz to było kiedyś.
Ale że wpadnie na YouTube piosenka to nie przypuszczałbym nigdy. 🥹

„42 KM Walki” 💪

O mojej drodze. O walce. O tym, co siedzi w głowie.
Ja. Mateusz. Strefa Fit.

Pełne wzruszenie…🥲

1 like. "42 KM Walki"

23. Cracovia Maraton – za mną… Oj… Pierwsze tak mocne, ciepłe bieganie po tak lodowatej zimie… Było ciężko. Czy było war...
22/04/2026

23. Cracovia Maraton – za mną…
Oj… Pierwsze tak mocne, ciepłe bieganie po tak lodowatej zimie…
Było ciężko. Czy było warto? Było ciężko.
Ale czy było warto?
Kilkanaście dni temu padło ciekawe pytanie...

„Dlaczego biegniesz maraton?”
(Wiem, tekst będzie długi. W czasach shortów, szybkich filmików przeczytać go jest wyzwaniem, jednakże, jeśli szukasz szczerej, mojej odpowiedzi to miłej lektury.
W skrócie… Będzie o walce z samym sobą, o wierze, modlitwie i sile)

„Dlaczego biegniesz maraton?”

Bo mam wrażenie że niosę na plecach całe miesiące życia.

To nie jest jeden dzień.
To są wszystkie poranki kiedy budzik dzwonił za wcześnie.
To są treningi na które się totalnie nie chciało iść...

Zimno. Deszcz. Śnieg. Upał. Zmęczenie.
Głowa mówiąca „odpuść dziś nie musisz".
A ja i tak wychodziłem.
I biegłem.

Bo gdzieś po drodze zrozumiałem że to nie jest tylko bieganie.
To jest moja higiena głowy.
Moja cisza.
Moje poukładanie wszystkiego, kiedy w środku mam chaos.

Każdy krok coś we mnie uspokaja. Każdy kilometr coś ze mnie zabiera.

I tak - to boli.
Czasem tak że naprawdę masz ochotę stanąć i zejść.
I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa walka.

Bo maraton to jest walka… ale też pokaz.
Pokaz dla samego siebie jak silny naprawdę jestem.
Bo tam nie walczysz z trasą.
Nie walczysz z dystansem.
Tam walczysz z wrogiem. Z samym sobą.

Na treningach poznawałem jego siłę. Jego głos.
Jego żołnierzy - zmęczenie, zwątpienie, brak motywacji.
Ale maraton… to już nie są pojedyncze starcia.
To cała armia.

I stajesz naprzeciw niej sam.

Krok za krokiem. Mimo bólu.
Mimo myśli które próbują Cię złamać. Bo wiesz że robisz to dla siebie.
Nie dla ludzi. Nie dla wyniku. Dla siebie.
Bo tego potrzebujesz. Żeby uwierzyć w siebie.
Żeby poczuć że jesteś dla siebie najmocniejszy. Że nic Cię nie zatrzyma.

I potem wbiegasz na metę…

I to jest jak medal.
Jak nagroda. Ale nie dla innych. Dla mnie.

Takie ciche „gratuluję”. Za to że byłeś twardy. Że wytrzymałeś. Że nie pękłeś. Bo znowu były demony.
Znowu próbowały mnie zatrzymać.

I znowu… wygrałem.

I stoję tam… rozwalony, zmęczony, z sercem walącym jak szalone… i łzy lecą same.

Nie ze zmęczenia.

Tylko dlatego że wiem ile mnie to kosztowało. I że znowu stanąłem na tej mecie… już jako ktoś inny.

Silniejszy. Spokojniejszy. Pewniejszy siebie.

I wiesz co… dla każdego ten medal znaczy coś innego.
Dla każdego to jest inna walka.
Inna historia. Inna nagroda.

Bo każdy z nas niesie coś swojego. Każdy walczy z czymś czego nie widać. I każdy na tej mecie znajduje kawałek siebie.
Ja znalazłem swój.

To był właśnie taki maraton. Taki który zostaje w Tobie. Bo ja miałem myśli, żeby zejść. Byłem już pusty. Wykończony. Zniszczony. Nogi już przestawały biec… ale głowa szeptała – walcz.
I wtedy przypomniałem sobie.
Do kogo idę w trudnych momentach.
Kto daje mi siłę kiedy ja już jej nie mam.
Taką prawdziwą. Taką której nie da się wytłumaczyć.
Taki żel energetyczny dla duszy...
Moje połączenie. Moja modlitwa. I nagle… jakby ktoś to wszystko poukładał.

Bo może Bóg ma dla mnie plan?

Że miał? I wiem że ciągle ma.
Że to nie był przypadek że tam jestem. Że to nie był przypadek że doszedłem aż tu.
Że pewien człowiek rzucił hasło ponad rok temu "Idź pobiegaj" (Dziękuję Piotrek)
Że tak miało być.
Maraton - to jest moja nagroda.
Za kolejne miesiące walki.
Nie z bieganiem… bo bieganie mimo wszystko jest proste.
Wymaga pokory, dużo cierpliwości i determinacji - jasne. Ale to nie ono było najtrudniejsze.

Największy wróg był, jest i będzie w mojej głowie.

I maratony są dowodem że z tym gnojem wygrałem.

Dlaczego tam?

Bo właśnie tam się znalazłem.
Bo przeszedłem tę drogę. Bo nie odpuściłem.

I kto wie… gdzie bym dziś był
czy w ogóle bym tam był…
gdyby nie to „cholerne” bieganie.

I może właśnie dlatego... a raczej na pewno - biegnę dalej.
Po kolejny maraton 🥹

By dalej odnajdywać siebie 🥹

Niech ta Wielkanoc nie będzie kolejnym punktem do odhaczenia na liście zadań.Życzę Wam siły, by zwolnić i odwagi, by sta...
04/04/2026

Niech ta Wielkanoc nie będzie kolejnym punktem do odhaczenia na liście zadań.

Życzę Wam siły, by zwolnić i odwagi, by stawiać granice tam, gdzie kończy się Wasz komfort.

Zróbcie w te Święta miejsce na własne potrzeby, a nie na cudze oczekiwania.

Spokoju – tak po prostu. 🥹🐣🐑

Z kenijskiego czerwonego pyłu prosto na krakowski asfalt. 🛫 Kończę obóz przygotowawczy z poczuciem dobrze wykonanej prac...
01/04/2026

Z kenijskiego czerwonego pyłu prosto na krakowski asfalt. 🛫
Kończę obóz przygotowawczy z poczuciem dobrze wykonanej pracy.
Kenia uczy pokory, ale daje też niesamowitą siłę.
Wracam do Polski na ostatnią prosta przed maratonem w Krakowie.
Teraz już tylko spokój, regeneracja i dopięcie wszystkiego na ostatni guzik.
Odliczanie do startu trwa! 🏁🔥

20. Półmaraton Warszawski zaliczony. 🏃‍♂️Wpadła nowa życiówka, plan było nieco bardziej ambitny no ale... zabrakło niewi...
25/03/2026

20. Półmaraton Warszawski zaliczony. 🏃‍♂️

Wpadła nowa życiówka, plan było nieco bardziej ambitny no ale... zabrakło niewiele, a jednocześnie tak wiele.
Wiem jedno, dałem z siebie 100% a to się tam liczyło najbardziej.

Jednak nie cieszę się tym wynikiem przesadnie – to był kolejny element większej układanki i solidny sprawdzian formy przed tym co nadchodzi.

Traktuję ten start jak próbę generalną przed głównym koncertem który odbędzie się już za niecały miesiąc.
Instrumenty nastrojone, płuca sprawdzone, ale prawdziwy test dopiero nadchodzi.

Kraków, widzimy się niebawem! 🥨🏰

Często myślimy, że siła to mięśnie.Ale prawdziwa siła to coś zupełnie innego.To ten moment, kiedy wieczorem siadasz na b...
08/03/2026

Często myślimy, że siła to mięśnie.
Ale prawdziwa siła to coś zupełnie innego.
To ten moment, kiedy wieczorem siadasz na brzegu łóżka, czujesz ciężar całego dnia na ramionach i mimo wszystko mówisz sobie: „Jutro znów spróbuję zawalczyć o siebie”.

W Strefie Fit widzę to codziennie.
Widzę Wasze twarze – czasem skupione, czasem zmęczone, a czasem ukrywające łzy. Widzę kobiety, które nie walczą o rozmiar na metce.
Walczycie o to, by znów zacząć siebie lubić.
O ten jeden głęboki oddech w ciągu dnia. O spokój, który zagłuszy natrętne myśli, że „nie jesteście dość dobre”. O to, by w tym całym biegu po prostu... wrócić do domu. Do siebie.

Dziś, z okazji Dnia Kobiet, nie życzę Wam idealnej sylwetki.
Życzę Wam czułości dla samej siebie.
Życzę Wam odwagi, by odpuścić to, co Was po cichu niszczy.
Odwagi, by przestać przepraszać za to, że macie swoje potrzeby.
I wiary w to, że Wasza wartość nie ma nic wspólnego z żadną cyfrą. Jest w tym, jak potraficie wstać, gdy nikt nie patrzy.

Jesteście sercem tego miejsca. Jesteście fundamentem wszystkiego, co ważne.
Dziękuję, że ufacie mi na tej trudnej drodze.

Wszystkiego, co najpiękniejsze. 💐

Tak, kupiłem pączki. 🥯Takie zwykłe. Bardzo kaloryczne. A jeden pewnie z 700. Dość ciężki. 🏋️‍♀️Tak, zjem. 🫢Nie, świat si...
12/02/2026

Tak, kupiłem pączki. 🥯
Takie zwykłe. Bardzo kaloryczne. A jeden pewnie z 700. Dość ciężki. 🏋️‍♀️

Tak, zjem. 🫢
Nie, świat się nie zawali. 😱

Forma nie znika od jednego pączka czy tam dwóch 🤭
Znika od robienia z niego dramatu. 😅

No to jak - pączek pod kontrolą? 🥹
Czy pączki przejmują kontrolę? 😆

Adres

Rynek 21
Stary Sacz
33-340

Godziny otwarcia

Poniedziałek 06:00 - 14:00
Wtorek 12:00 - 20:00
Środa 06:00 - 14:00
Czwartek 12:00 - 20:00
Piątek 06:00 - 14:00
Sobota 06:00 - 14:00

Telefon

+48792569925

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Strefa Fit opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria