Iskra w Życie Alicja Chilińska

Iskra w Życie Alicja Chilińska Tworzę tę przestrzeń dla kobiet, które czują, że chcą wrócić bliżej siebie.

To miejsce spotkania ze sobą, bez oceny,w prawdzie ✨
Dzielę się tym co sama zrozumiałam we własnej drodze i zapraszam do bycia bliżej siebie ♥️ Niech się Isssskrzy✨

Ludzie, którym naprawdę na Tobie zależy, będą dbać o to jak się czujesz. Będzie ich interesować też czy coś Cię boli, cz...
18/05/2026

Ludzie, którym naprawdę na Tobie zależy, będą dbać o to jak się czujesz.
Będzie ich interesować też czy coś Cię boli, czy czegoś nie dźwigasz sama, czy za bardzo nie znikasz pod ciężarem wszystkiego.

Bo miłość to nie tylko obecność wtedy, kiedy jest wygodnie.
To także uważność na drugiego człowieka.

Na jego emocje.
Zmęczenie.
Milczenie.
Wycofanie.

Osoba, która Cię kocha, nie musi być idealna, ale będzie chciała rozumieć, co dzieje się w Tobie — a nie tylko oceniać Twoją reakcję.

Koniec kropka 🙃

Nie ma ze mną nudy 😜Jak coś czytam, to mocnego 😎 Osobiście uważam, że książka jest świetna. Mam jakieś swoje refleksje w...
14/05/2026

Nie ma ze mną nudy 😜
Jak coś czytam, to mocnego 😎

Osobiście uważam, że książka jest świetna.
Mam jakieś swoje refleksje w związku z treścią, ale nie wiem czy to miejsce, by o tym tu głośno powiedzieć... 😎

Nie mniej jednak, myślę że śmiało powinien przeczytać tę książkę każdy.
Czy jesteś mamą, czy też nie.
W końcu jesteśmy córkami czyiś mam, a potem same często jesteśmy mamami, więc śmiało polecam ✨

Nie mam już miejsca na książki, a tak uwielbiam je mieć 😁
Myślę poważnie nad Kindle-m 📚

" Matki, które nie potrafią kochać"
💎

Daj znać czy tytuł Cię zaciekawił, bo mnie wziął od razu jak tylko zobaczyłam 🙃

W ciele zapisuje się więcej, niż nam się wydaje.Stres. Napięcie. Smutek. Zmęczenie. Emocje, które nosimy każdego dnia. D...
14/05/2026

W ciele zapisuje się więcej, niż nam się wydaje.
Stres. Napięcie. Smutek. Zmęczenie. Emocje, które nosimy każdego dnia.

Dlatego dbanie o siebie jest tak ważne.
Nie tylko dla wyglądu.
Ale dla głowy, układu nerwowego i emocji, które nosimy każdego dnia.
W różny sposób praktykuję uwalnianie emocji.
Na razie najlepsze było uwalnianie metodą Hawkinsa (polecam!! ♥️ ).

Mam postanowienie. Będę max.co 3 tygodnie chodzić na masaże.
Tym razem był kobido. Niebawem masaż tajski.
Mój wspaniały Mąż zapoczątkował bonem coś co chcę robić regularnie🤎

A Ty?
Korzystasz z masaży? 😁

Uważaj na relacje, w których ktoś najpierw Cię rani,a potem sprawia, że to Twoja reakcja staje się problemem.Coś Cię zab...
06/05/2026

Uważaj na relacje, w których ktoś najpierw Cię rani,
a potem sprawia, że to Twoja reakcja staje się problemem.
Coś Cię zabolało — więc reagujesz. To naturalne.

Ale zamiast rozmowy i wzięcia odpowiedzialności, nagle słyszysz, że to Ty przesadzasz, że robisz zamieszanie, że „znowu zaczynasz”.

I powoli zaczyna się coś zmieniać.
Zamiast skupiać się na tym, co się wydarzyło, zaczynasz zastanawiać się nad sobą.
Czy faktycznie przesadziłaś?
Czy może powinnaś była nic nie mówić?

Tak działa ten mechanizm.

Granica została przekroczona, ale uwaga przesuwa się na Twoją reakcję☝️

I z czasem łatwo zacząć tłumić emocje, żeby tylko nie pogarszać sytuacji.

Tylko że to nie jest zdrowa relacja.
Dojrzała osoba potrafi usłyszeć, że coś zabolało.
Nie musi się od razu zgadzać, ale nie robi z tego ataku na Ciebie.
Nie przerzuca odpowiedzialności tylko po to, żeby uniknąć niewygody.
Jeśli ktoś rani, a potem podważa Twoje prawo do odczuwania i mówienia o tym — to nie chodzi o Twoją „przesadę”.
To jest sposób unikania odpowiedzialności.
I moment, w którym zaczynasz to widzieć, często jest początkiem czegoś ważnego — bo przestajesz się tłumaczyć, a zaczynasz bardziej ufać sobie.

--------------------------------------
Z pamiętnika Ali ☺️😁
Dzielę się tym, co było dla mnie kiedyś nowe.
Wierzę, że tylko uświadamiając będziemy lepiej ze sobą rozmawiać.
Komunikacja będzie bez ataku, a we współczuciu i zrozumieniu.
Są też takie relacje, które muszą być zakończone. To też jest ważne.
Nie wszystko da się ratować, bo do tanga trzeba dwojga.
Przykro mi to się pisze, bo sama takie relacje przeżywam, ale na samym końcu jest ulga. 🙏

Co robisz częściej?
A – mówisz wprost, że coś Cię rani
B – przemilczasz, żeby nie robić problemu”?

Podziel się ♥️

To nie jest przestrzeń dla tych, które mają wszystko poukładane.Choć wiadomo — czasem każda z nas by tego chciała. Jeśli...
03/05/2026

To nie jest przestrzeń dla tych, które mają wszystko poukładane.
Choć wiadomo — czasem każda z nas by tego chciała. Jeśli nie ogarniasz, a na zwykłe „co u Ciebie?” masz ochotę odpowiedzieć łzami…
to naprawdę nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak.

To raczej znak, że za długo dźwigasz za dużo.
To konto nie powstało z perfekcji.
Powstało z buntu: — wobec gadania, że „wystarczy pozytywne myślenie”
— wobec tekstów „możesz wszystko, tylko chciej”
— wobec umniejszania i braku zrozumienia
— wobec presji, że trzeba ogarniać, żeby zasługiwać na pomoc.
To miejsce jest dla tych, które chcą zacząć — po swojemu, niezależnie od tego, czy mierzą się z ADHD, gorszym momentem, czy po prostu są zmęczone udawaniem, że wszystko gra.

Jeśli jesteś tu właśnie po to — zostań 🤍Pisanie
Czekam tu na kobiety, które zamiast ciągle zadowalać innych… chcą w końcu wybrać siebie.
Na te, które mają już dość udawania, że wszystko ogarniają —
kiedy czasem nawet wstanie z łóżka jest wyzwaniem.
Na te, które nie szukają kolejnego miejsca pełnego sukcesów,
tylko przestrzeni, w której można na chwilę odetchnąć.
Które mają już przesyt „złotych rad” i szybkich trików,
bo tak naprawdę potrzebują czegoś prawdziwego — wsparcia, zrozumienia, konkretu.
Właśnie dla takich kobiet jest ta przestrzeń 🤍

02/05/2026

Niech się dzieje ✨♥️

Zachęcam do obserwacji

Ala👋

Też myślałaś, że " przepraszam" załatwia sprawę? Ot! Tak rzucone, ale było, więc o co Ci teraz chodzi? Słowa mogą brzmie...
01/05/2026

Też myślałaś, że " przepraszam" załatwia sprawę?
Ot! Tak rzucone, ale było, więc o co Ci teraz chodzi?

Słowa mogą brzmieć dobrze, ale to zachowanie pokazuje prawdę.

„Przepraszam” bez zmiany to tylko sposób, by wszystko zostało po staremu.
Masz prawo patrzeć na czyny, nie na obietnice.

Koniec kropka 🔴

Przyszedł taki moment, kiedy przestałam się w środku szarpać z tym, co się wydarzyło.Nie próbuję już tego tłumaczyć na m...
01/05/2026

Przyszedł taki moment, kiedy przestałam się w środku szarpać z tym, co się wydarzyło.
Nie próbuję już tego tłumaczyć na milion sposobów, żeby tylko poczuć się lepiej.
Nie wracam w kółko do tych samych sytuacji z nadzieją, że tym razem znajdę inne rozwiązanie.
Zostawiam to takim, jakie było.

Bez poprawiania.

Bez dopisywania innej wersji.

Bo prawda jest taka, że często bardziej boli nie to, co się wydarzyło, tylko to, że nie możemy się z tym pogodzić.
To ciągłe napięcie: „to nie tak miało być”
„może da się to jeszcze odkręcić”
„może on/ona kiedyś zrozumie”
I właśnie to trzyma w miejscu najmocniej.
Umysł chce to domknąć.
Chce sensu, wyjaśnienia, zakończenia, które będzie „pasowało”.
Ale życie rzadko daje takie zamknięcia.
I w którymś momencie zaczełam rozumieć, że nie wszystko da się poukładać w logiczną historię.
Okrutnie brzmi, prawda ?

Zostawienie tego takim, jakie jest, to nie jest słabość. To jest moment, w którym przestajesz udawać, że masz wpływ na coś, czego już nie da się zmienić.
To trochę jak wyjście z myślenia: „a co by było, gdyby…”
I wejście w: „to się wydarzyło — i tyle”
Pewnie jeszcze długo do tego będziesz wracać, analizować, rozkładać na części, ale to i tak nie zmieni przeszłości ani drugiego człowieka.
Dlatego najtrudniejsze, ale najważniejsze, to po prostu w tym zostać.
Bez uciekania. Bez szukania nowych wersji.

Wiesz?
Na początku to nie daje ulgi.
Wręcz przeciwnie — jest niewygodne, ciężkie.
Ale z czasem właśnie tam zaczyna pojawiać się spokój. Nie dlatego, że coś się naprawiło, tylko dlatego, że przestajesz z tym walczyć.
I to naprawdę robi różnicę.
To naprawdę robi całą robotę ✨🤎

Zaczęłam być wolna, tak jak mój Lego na zdjęciu, chwytając dzień. Tak po prostu. 🐕🐾

-----------------------

Jeśli czujesz, że to o może być o Tobie, odezwij się 👋♥️

Ściskam, A.

Jestem osobą empatyczną.Ale to nie znaczy, że można mnie traktować jak kogoś naiwnego.Po prostu przez długi czas wierzył...
30/04/2026

Jestem osobą empatyczną.
Ale to nie znaczy, że można mnie traktować jak kogoś naiwnego.

Po prostu przez długi czas wierzyłam, że inni czują i myślą tak jak ja.
Że jeśli coś mówią — to jest w tym prawda.
I ufałam temu bez zastanowienia.
Kiedyś dawałam z siebie więcej, niż powinnam.
Starałam się rozumieć, tłumaczyć, wybaczać…
Często kosztem samej siebie.
A dziś?
Dziś widzę więcej.

Rozróżniam szczerość od manipulacji.
Zauważam sygnały, których kiedyś nie dostrzegałam. Potrafię odciąć się od tego, co mnie rani.
Nie chcę już być tą „złą”, tylko dlatego, że ktoś inny nie umie przyznać się do swoich błędów.
Nie zgadzam się na oczernianie, na manipulację i odwracanie ról — gdzie ktoś krzywdzi, a potem udaje ofiarę.

Empatia nie oznacza zgody na brak szacunku.
Nie oznacza też, że mam dźwigać cudze emocje.
Dziś wiem, kim jestem. I dokładnie wiem na co nigdy więcej nie pozwolę.

To tylko kawałek mnie po cholernie trudnej pracy na sobie.
Jeśli czujesz, że to też może być o Tobie, napisz do mnie.

Ala♥️

Niby mała różnica, a jaka znacząca 🤎 Ja tak tylko tu zostawię ✨
28/04/2026

Niby mała różnica, a jaka znacząca 🤎

Ja tak tylko tu zostawię ✨

Adres

Suwałki
16-400 TO 16-403

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Iskra w Życie Alicja Chilińska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij