26/05/2026
Dzień Matki.
I myślę dziś o kobietach jak o tej ziemi pod koniec maja.
Pełnej życia.
Ale też zmęczonej po zimie, po wiatrach, po wszystkim co musiała utrzymać, choć nikt tego nie widział.
Myślę o mamach, które noszą dzieci na rękach.
I o córkach, które od dawna noszą swoich rodziców.
Które nauczyły się być „duże” za wcześnie.
Które potrafią wszystko.
I płaczą dopiero wtedy, gdy nikt nie patrzy.
Myślę o kobietach, które godzinami przewijają, karmią, rehabilitują, czuwają.
Które śpią jednym uchem.
Które nauczyły się rozpoznawać lęk po dźwięku oddechu swojego dziecka.
O tych, które kochają dzieci chore, kruche, inne niż sobie wyobrażały —
i kochają je tak mocno, że czasem aż zapominają gdzie kończy się dziecko, a zaczynają one same.
Myślę o tych, które czekają.
Na dwie kreski.
Na telefon.
Na cud.
Na spokój w sercu.
Na dziecko, które może nigdy nie przyjdzie.
O tych, które swoje dzieci już urodziły —
ale nie mogły ich zatrzymać.
I o tych, które patrzą dziś na świat pełen idealnych obrazków matek i córek, pięknych śniadań, wakacji, uśmiechów —
i czują, że z nimi coś jest nie tak, bo one są zmęczone.
Bo mają dosyć.
Bo ich macierzyństwo pachnie bardziej szpitalem niż lawendą.
Bardziej zimną kawą niż spokojem.
A przecież natura nigdy nie była perfekcyjna.
Drzewa nie owocują cały rok.
Ziemia też czasem odpoczywa.
Czasem pęka z suszy.
Czasem stoi długo naga i cicha zanim znów coś wypuści.
W tej bliskiej mi medycynie chińskiej mówi się, że kobieta oddaje Krew i Jing.
Ale mało kto mówi o tym, że współczesne kobiety próbują oddawać je wszystkim naraz.
Dzieciom.
Partnerom.
Rodzicom.
Pracy.
Światu.
Instagramowi.
Porównaniom.
Cudzym oczekiwaniom.
I potem siedzą naprzeciwko mnie zmęczone tak bardzo, że już nawet nie wiedzą czego im brakuje.
Tylko mówią:
„Chciałabym przez chwilę nic nie musieć.”
Więc może dziś nie trzeba być idealną mamą.
Może wystarczy być.
Oddychać.
Zjeść coś ciepłego.
Położyć rękę na swoim sercu.
I przypomnieć sobie, że nawet ziemia nie rodzi cały czas.
Czasem po prostu potrzebuje być trzymana przez świat...