26/05/2026
W świecie dietetycznym trwa wojna o to kto ma rację, a kto nie. Czyje rozwiązania dają najszybsze efekty i wymagają najmniejszych zmian w stylu życia. Zaczęło się czepialstwo o słowa, o gesty,o decyzje, o wypowiedziane zdania. Zaczął liczyć się zasięg i sprzedaż,przestał liczyć się człowiek.
A dietetyk przecież powinien pomagać, powinien skoncentrować się na tym co dobre dla drugiego człowieka, starając się nie zakłócić jego postrzegania swojego ciała, nauczyć zrozumienia swoich nawyków i. tego kiedy i dlaczego nie przestrzega zasad zdrowego odżywiania.
Być może jestem idealistką, bo w swojej pracy mam misję i bardzo chciałabym by inni też ją mieli. By przestali myśleć o zasięgach, a zaczęli myśleć o tym, że swoją bitwą mogą komuś wyrządzić krzywdę.