Dietetyk kliniczny Sebastian Dzuła

Dietetyk kliniczny Sebastian Dzuła Pomagam odzyskać zdrowie bez skrajności i restrykcji. Nauka, praktyka i konkretne rozwiązania dla osób z problemami hormonalnymi, jelitowymi i z odchudzaniem.

Edukuję, prostuję mity i tłumaczę trudne rzeczy w prosty sposób. Współpraca: dzula.pl/oferta

23/08/2026

Czy jestem w szoku? Być może.
Odpowiedz, którą otrzymałem zaprzecza sama sobie.
Po zgłoszeniu materiałów dotyczących „zdrowego” wina i piwa dostałem oficjalną odpowiedź od KCPU, czyli instytucji podległej Ministerstwu Zdrowia.

KCPU przyznało, że te treści są „wyjątkowo szkodliwe z perspektywy zdrowia publicznego”, mogą obniżać postrzeganie ryzyka, zwiększać atrakcyjność alkoholu i normalizować regularne picie.

Jednocześnie uznało, że materiały nie stanowią promocji alkoholu w rozumieniu ustawy. (oraz nie są reklamą - co moim zdaniem jest kluczowe)

I właśnie ten fragment budzi moje największe wątpliwości.

Bo jeśli na stronie sprzedawcy alkoholu najpierw czytamy, że wino lub piwo może być zdrowe, że warto spożywać je regularnie, a potem dostajemy link do oferty i konkretnych produktów, to pytanie brzmi:

gdzie kończy się „treść informacyjna”, a zaczyna promocja?

Sprawa jest dalej przeze mnie analizowana i będę informował o kolejnych odpowiedziach instytucji.

Ciekaw jestem Waszej opinii.

Materiały, cytaty i zrzuty ekranu wykorzystane w rolce pochodzą z publicznie dostępnych treści serwisu Winnica Lidla. Zostały wykorzystane wyłącznie w zakresie niezbędnym do krytycznej analizy, komentarza i debaty dotyczącej zdrowia publicznego.

Dlaczego swoim pacjentom często proponuję: zjedz normalną rzecz, tylko w rozsądnej ilości. Bez wyrzutów sumienia, bez pó...
13/08/2026

Dlaczego swoim pacjentom często proponuję: zjedz normalną rzecz, tylko w rozsądnej ilości. Bez wyrzutów sumienia, bez późniejszego odrabiania jej treningiem i bez pieczenia pięciu porcji fit ciasta, którego po pierwszym kawałku nie chcesz już więcej widzieć?

Wole zjeść porządny kawałek ciasta, ale rzadziej, niż częściej sięgać po fit-alternatywy. Bo uważam, że półśrodki rzadko dają satysfakcję, a zamiast tego tworzą iluzje lepszego wyboru.

Weźmy dla przykładu: zwykły kawałek szarlotki ma około 350 kcal, a jego fit odpowiednik 270 kcal. Oczywiście +/- 100 kcal różnicy może mieć znaczenie, szczególnie jeśli taki deser jesz często. Tylko że to nadal nie jest produkt bez kalorii, a sama różnica może być znacznie mniejsza, niż sugerują słowa „fit”, „bez cukru” czy „high protein”.

Do tego dochodzi smak i satysfakcja. Możesz zjeść normalny kawałek szarlotki, naprawdę go poczuć i uznać temat za zamknięty. Możesz też zjeść fit zamiennik, który smakuje „prawie jak”, a godzinę później nadal szukać czegoś słodkiego, bo to nie było to, na co miałeś ochotę.
Albo mierzyć się z pozostałymi 4 kawałkami, które zostały, więc zamiast zjeść 350 kcal z jednego kawałka, zjesz przez kolejne 3 dni 4 razy więcej. No bo co, zostało - to trzeba zjesc, prawda?

Podobnie ze składem. Usunięcie cukru nie sprawia automatycznie, że produkt staje się korzystniejszy dla zdrowia. Cukier może zostać zastąpiony większą ilością tłuszczu, skrobi, zagęstników albo polioli. Te ostatnie, na przykład maltitol, sorbitol czy większa ilość erytrytolu, u części osób mogą powodować wzdęcia, gazy, ból brzucha lub biegunkę. Abstrahując od tego, że zamiana cukru na cukier trzcinowy czy miód, nie sprawia że tego cukru tam nie będzie ;)

Nie twierdzę, że wszystkie fit zamienniki są bez sensu. Niektóre rzeczywiście mają mniej kalorii, dobry skład, są smaczne i pomagają komuś utrzymać rutynę. Sam też z takich produktów korzystam.

Ale jak doświadczenie z pracy z pacjentami mi podpowiada, czasami lepiej zjeść po prostu szarlotkę i nie patrzeć ile ma kalorii ;)

Czy pieczywo pełnoziarniste naprawdę „blokuje odchudzanie”, a osoby z insulinoopornością powinny zejść z węglowodanami d...
04/08/2026

Czy pieczywo pełnoziarniste naprawdę „blokuje odchudzanie”, a osoby z insulinoopornością powinny zejść z węglowodanami do zera?
Co jeszcze ciekawego słyszałeś w ostatnim czasie na temat pieczywa i węglowodanów? 🥱

Cytaty oraz materiał graficzny wykorzystany na pierwszym kafelku pochodzą z publicznie dostępnej rolki profilu Bracia Rodzeń. Zostały przytoczone w celu analizy, komentarza i polemiki edukacyjnej. Prawa do oryginalnego nagrania, wizerunku i materiałów źródłowych należą do ich autorów.

Co jeszcze chcesz się dowiedzieć na temat kawy?Napisz w komentarzu 🔎
03/08/2026

Co jeszcze chcesz się dowiedzieć na temat kawy?
Napisz w komentarzu 🔎

02/08/2026

Kiedyś jadłem dużo węglowodanów i białka, bo myślałem że to jest w porządku. Mówili, że to dla mojego dobra.
Po latach wiele rzeczy się zmieniło i okazało się, że:
Faktycznie tak jest.

Po prostu

Krótki post o spójności. Na tym kończę(przynajmniej w najbliższym czasie) temat alkoholu, bo nie chce prowadzić samozwań...
24/07/2026

Krótki post o spójności.
Na tym kończę(przynajmniej w najbliższym czasie) temat alkoholu, bo nie chce prowadzić samozwańczej krucjaty. Wracam do tematów mniej… komercyjnych ;)

🔎 Ważne
Zdjęcia wykorzystane w tym poście pochodzą z publicznie rozpowszechnionych kampanii reklamowych alkoholu. Nie są ozdobą ani formą promocji przedstawionych marek. Stanowią bezpośredni przedmiot krytycznej analizy, ponieważ pokazują, w jaki sposób rozpoznawalność, autorytet i zaufanie do osób publicznych są wykorzystywane w marketingu alkoholu.
Materiały przytaczam w zakresie potrzebnym do zestawienia reklam z publicznymi wypowiedziami ich bohaterów. Art. 29 ustawy o prawie autorskim pozwala wykorzystywać rozpowszechnione utwory, w tym utwory fotograficzne, gdy jest to uzasadnione między innymi wyjaśnianiem, polemiką lub analizą krytyczną. Art. 34 wymaga oznaczenia twórcy i źródła, z uwzględnieniem istniejących możliwości. Źródła cytatów zostały podane bezpośrednio na poszczególnych grafikach.
Nie sugeruję, że każda cytowana wypowiedź odnosiła się bezpośrednio do konkretnej reklamy. Zestawienie ma pokazać kontrast między publicznymi deklaracjami dotyczącymi odpowiedzialności, zaufania, zdrowia lub skutków używek a późniejszym albo równoległym użyczaniem własnego wizerunku do promocji alkoholu.

Celem posta jest analiza zjawiska oraz odpowiedzialności osób publicznych za przekaz, który współtworzą. Nie jest nim zachęcanie do zakupu ani spożywania przedstawionych produktów.

To nie był jeden przypadkowy artykuł.W trakcie mojej dalszej analizy strony Winnica Lidla okazało się, że treści przedst...
22/07/2026

To nie był jeden przypadkowy artykuł.

W trakcie mojej dalszej analizy strony Winnica Lidla okazało się, że treści przedstawiające alkohol jako produkt prozdrowotny powtarzają się w wielu materiałach. Dotyczy to nie tylko wina, ale również piwa, które opisano jako produkt korzystny dla serca, nerek i sylwetki, wskazując nawet około 0,5 litra dziennie jako „odpowiednią dawkę”.

W tym poście pokazuję kolejne cytaty pochodzące bezpośrednio ze strony sklepu i wyjaśniam, co w tych twierdzeniach jest nieprawdziwe, nadmiernie uproszczone lub może wprowadzać konsumentów w błąd.

Pełną dokumentację, zrzuty ekranowe i analizę przesłałem do UOKiK, Ministerstwa Zdrowia, KCPU, GIS. Teraz właściwe instytucje powinny ocenić, czy taki sposób promowania alkoholu jest zgodny z prawem.
Ptaszki ćwierkają, że pewne działania już są w trakcie.

Jak oceniacie tego typu komunikację na stronie sklepu sprzedającego alkohol?

*Cytowane fragmenty pochodzą z publicznie dostępnych materiałów Winnicy Lidla i zostały wykorzystane w zakresie niezbędnym do krytycznej analizy, sprostowania oraz debaty dotyczącej zdrowia publicznego.*

Zdrówko.

20/07/2026

Czy sklep sprzedający alkohol powinien przekonywać, że codzienna lampka wina lub pół litra piwa korzystnie wpływają na zdrowie?
Na stronie Winnicy Lidla znalazłem nie jeden, lecz serię artykułów przypisujących alkoholowi działanie m.in. antynowotworowe, odchudzające, wspierające serce, nerki, odporność i pamięć.
Materiały zostały przekazane do właściwych instytucji.

Jak oceniacie taki sposób promowania alkoholu? Czy powinien mieć realne konsekwencje?

Cytowane fragmenty pochodzą z publicznie dostępnych materiałów Winnicy Lidla i zostały wykorzystane w zakresie niezbędnym do ich krytycznej analizy, sprostowania oraz debaty dotyczącej zdrowia publicznego. Źródło cytatów zostało wyraźnie wskazane: winnicalidla.pl/blog

Zdrówko, moi mili.

Nie zgadzam się na przedstawianie alkoholu jako narzędzia dbania o zdrowie. Szczególnie gdy taki przekaz publikuje sklep...
18/07/2026

Nie zgadzam się na przedstawianie alkoholu jako narzędzia dbania o zdrowie. Szczególnie gdy taki przekaz publikuje sklep, który zarabia na jego sprzedaży.

Na stronie Winnica Lidla opublikowano artykuł, w którym winu przypisuje się wpływ na serce, cholesterol, ciśnienie, pamięć, odchudzanie, trawienie, odporność, długowieczność, a nawet działanie przeciwnowotworowe.

Czytelnik może również przeczytać, że jeden kieliszek wina dziennie ma skutecznie pobudzać metabolizm, wspierać spalanie tkanki tłuszczowej i przynosić inne korzyści zdrowotne.

W mojej ocenie taki materiał może tworzyć fałszywe poczucie bezpieczeństwa i normalizować codzienne picie alkoholu pod pozorem profilaktyki zdrowotnej. Tekst został opublikowany bezpośrednio w serwisie sprzedażowym alkoholu.

Nie twierdzę również, że każdy kieliszek powoduje natychmiastową szkodę ani że wszystkie napoje alkoholowe są identyczne pod każdym względem.

Nie chodzi tu o moralizowanie, zakazywanie ludziom wina ani ocenianie osób, które je piją. Chodzi o uczciwą informację dla konsumenta i o granicę między edukacją a przekazem, który może wspierać sprzedaż alkoholu przez przypisywanie mu korzyści zdrowotnych.

Treść artykułu została przeze mnie zabezpieczona, przeanalizowana i zgłoszona do właściwych instytucji. O dalszych działaniach będę informował.

Jestem ciekawy Waszego zdania: czy sklep sprzedający alkohol powinien publikować artykuły sugerujące, że codzienny kieliszek wina poprawia zdrowie? Gdzie według Was kończy się informacja, a zaczyna promocja?

Źródło analizowanego materiału:
winnicalidla.pl/blog/czy-wino-jest-zdrowe-14-rad-eksperta.html

Niedobór żelaza jest bardzo powszechny, ale jego przyczyny mogą być zupełnie różne: obfite miesiączki, niedostateczna po...
16/07/2026

Niedobór żelaza jest bardzo powszechny, ale jego przyczyny mogą być zupełnie różne: obfite miesiączki, niedostateczna podaż, zaburzenia wchłaniania, choroby przewodu pokarmowego, przewlekły stan zapalny czy inne źródła utraty krwi.

Dlatego nie warto interpretować jednego wyniku ani włączać żelaza wyłącznie na podstawie objawów. U jednej osoby suplementacja będzie potrzebna, u innej może nie rozwiązać problemu, a czasem niepotrzebne przyjmowanie żelaza może opóźnić znalezienie rzeczywistej przyczyny - a nawet pogłębić problem(!)

Do diagnostyki trzeba podchodzić indywidualnie, łącząc objawy, wywiad i cały zestaw parametrów laboratoryjnych. Najbezpieczniej prowadzić ją pod opieką lekarza, a wsparcie żywieniowe i suplementacyjne ustalać ze specjalistą, który potrafi spojrzeć na wyniki w pełnym kontekście klinicznym.

Historia tej pacjentki jeszcze się nie zakończyła, bo trwa nadal i doszło kilka nowych informacji.

W równoległej rzeczywistości pacjentki są zbywane i część lekarzy mówi, że ferrytyna 14 to świetny wynik i nie ma co szukać dziury w całym.
Jest jak jest ;)

Adres

Szczecin

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dietetyk kliniczny Sebastian Dzuła umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria