Jestem terapeutką czaszkowo-krzyżową w ujęciu biodynamicznym (certyfikacja: w maju 2023, w Europejskim Centrum Terapii we Wrocławiu)
Zapraszam też na sesje pulsingu oraz kobido. Zapraszam:)
O terapii czaszkowo-krzyżowej (w skrócie: cranio)
Ma ona swoje korzenie w osteopatii – szczególnie dzięki pracy dr Williama Sutherlanda (1873-1954). Odkrył on, że ciało wyraża różne rytmiczne ruchy poprzez ko
ści i płyny, ruchy te nazwał „pierwotnym oddychaniem”. W odpowiedzi na uraz fizyczny lub stres tkanki ciała ulegają skurczeniu, spięciu. Czasami, szczególnie w przypadku silnego wstrząsu, system człowieka nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z takimi napięciami. Wszelkie takie nierozwiązane, nagromadzone podczas życia naprężenia, "utknięcia", czy zastoje mogą ograniczać funkcjonowanie organizmu i powodować różnego rodzaju problemy zarówno fizyczne (ból pleców, migrena, zaburzenia trawienia itp.), jak i emocjonalne (lęk i obniżenie nastroju itp). Terapia czaszkowo-krzyżowa to sposób na zaangażowanie się w tę indywidualną historię napięć i trudności każdego człowieka za pomocą delikatnego dotyku. Nie ma tu mocno wyczuwalnej manipulacji tkankami, a raczej dostrajanie się do głębszych rytmicznych ruchów ciała. Terapeuta pracuje świadomie z całym systemem człowieka, z którym przyjdzie mu się spotkać. To słuchanie dostępnego w każdym z nas wewnętrznego wzorca zdrowia i praca z wrodzoną zdolnością do samoleczenia. O pulsingu:
Sesja odbywa się w ubraniu trwa ok 60 minut. Terapeuta, trzymając leżącego na plecach, brzuchu lub boku klienta za nogi, biodra lub ramiona i dostrajając się do jego indywidualnego rytmu ciała, wprowadza je w charakterystyczny rodzaj kołysania. Analogiczną pracę wykonywać można w obszarze głowy. Ważna jest tu płynność i miękkość ruchów terapeuty, zachowanie stałego rytmu przez całą sesję oraz uważność na siłę pulsu. Jest ona zawsze odpowiednio dostosowana do zakresów ruchomości i ruchliwości struktur konkretnej osoby, a także uwzględnia informacje zebrane w wywiadzie przed sesją o ewentualnych schorzeniach, czy zwyrodnieniach. Metoda ta pomaga złagodzić sztywności, stagnację mięśni i stawów, opierając się tym, że nawet najodleglejsze punkty w naszym ciele są ze sobą połączone. A poprzez delikatne rozwibrowanie ciała można nieinwazyjnie, z łagodnością dotrzeć bardzo głęboko w struktury i zaprosić w nie więcej przestrzeni i życia. Bo często im bardziej bolesna, forsująca, ingerująca metoda pracy z ciałem, tym bardziej może ono protestować, bronić się i spinać. W Pulsingu ciało potrafi wpuścić bardzo głęboko ten rytm i ruch, które rozluźniają struktury i tkanki, wspomagają procesy regulujące organizmu, działają kojąco na układ nerwowy i ułatwiają przepływy płynów. Oczywiście uwalnianiu napięć w strukturach, często towarzyszy też puszczanie emocji nagromadzonych w ciele w wyniku trudnych doświadczeń. I dlatego tak uwielbiam pozawerbalny rodzaj pracy z człowiekiem, bo może on sprawnie docierać prosto do sedna problemu i być wykorzystywany przez mądrość ciała w bezpośrednim doświadczeniu podczas sesji. Z tych powodów bywa on też często doskonałym uzupełnieniem psychoterapii, pomagając zintegrować na poziomie ciała ważne procesy i zmiany, które człowiek inicjuje podczas terapii "gadanej". Przykładowe korzyści z pulsingu:
- wprowadza ciało w stan głębokiego relaksu
- redukuje stres i działa kojąco na system nerwowy
- poprawia ruchomość układu kostno-stawowego, zwłaszcza stawów biodrowych
- uelastycznia kręgosłup, łagodząc jego schorzenia
- wspomaga przepływ limfy
- pomaga nawilżyć powięź
- pobudza układ krwionośny i krążenie płynu mózgowo-rdzeniowego
- masuje narządy wewnętrzne
- wspomaga pracę układu pokarmowego oraz reguluje funkcje jelita grubego
- usuwa napięcia mięśniowe i utrzymuje ciało w harmonii i - elastyczności