Centrum neurorehabilitacji, komunikacji alternatywnej i wspomagającej AAC

Centrum neurorehabilitacji, komunikacji alternatywnej i wspomagającej AAC Komunikacja alternatywna i wspomagająca. Diagnoza. Wprowadzenie. Szkolenia. Tablice komunikacyjne. Neurorehabilitacja C-eye
(1)

Członkowie zespołu:
Edyta Tyszkiewicz- neurologopeda, psychotraumatolog, terapeuta komunikacji alternatywnej i wspomagającej, neurorehabilitant C-eye, pedagog, terapeuta zajęciowy, doradca AT w zakresie komunikacji alternatywnej i wspomagającej. Klaudia Szymańska- logopeda/ surdologopeda, terapeuta komunikacji alternatywnej i wspomagającej.

Że wakacje czuć już pełną piersią, niech świadczy fakt, iż dziś udało mi się umówić troje dzieci do dwóch wolnych sal, d...
31/07/2026

Że wakacje czuć już pełną piersią, niech świadczy fakt, iż dziś udało mi się umówić troje dzieci do dwóch wolnych sal, do tego rodziców na omówienie dalszych działań i jeszcze panią na Neurotab. 😂

Matematyka mówi, że się nie da.
Kalendarz też mówi, że się nie da.
Zdrowy rozsądek nawet nie podjął dyskusji.

Ale ja najwyraźniej uznałam, że w wakacje obowiązują inne prawa fizyki. 😎

Teraz pozostaje mi tylko odkryć, jak rozmnożyć sale, terapeutów i samą siebie.

To tylko ja tak potrafię?😂

Na Facebooku ostatnio trochę nas mało… ale wiadomo: wakacje. ☀️A wakacje rządzą się swoimi prawami — człowiek zwalnia, o...
28/07/2026

Na Facebooku ostatnio trochę nas mało… ale wiadomo: wakacje. ☀️
A wakacje rządzą się swoimi prawami — człowiek zwalnia, odpoczywa i oszczędza energię, gdzie tylko się da.

Na zajęciach podobnie.
Nie chce się klikać ręką? Żaden problem. Od czego są nogi! 😂

Najważniejsze, że cel osiągnięty, ekran kliknięty, a terapia trwa. My nie oceniamy sposobu — liczy się skuteczność i kreatywność! 😁

Wstajemy rano i robimy swoje.Parzymy kawę. Szukamy kluczy. Sprawdzamy telefon. Denerwujemy się, bo mleko się zwarzyło, k...
18/07/2026

Wstajemy rano i robimy swoje.

Parzymy kawę. Szukamy kluczy. Sprawdzamy telefon. Denerwujemy się, bo mleko się zwarzyło, ktoś zajechał nam drogę, stoimy w korku, dziecko się nie spieszy, ktoś nie odpisał, ktoś krzywo spojrzał, a ktoś powiedział coś nie takim tonem, jak powinien.

I już mamy zepsuty dzień.

Roztrząsamy drobiazgi. Wracamy do nich myślami. Nosimy je w sobie przez kolejne godziny. Czasem nawet kłócimy się z kimś bliskim o kubek pozostawiony na stole, spóźnienie, nieodłożone rzeczy czy jedno niepotrzebne zdanie.

A przecież wystarczy jedna chwila, aby wszystko przestało mieć znaczenie.

Jeden telefon. Jeden wynik badania. Jeden wypadek. Jedno zdarzenie, którego nikt nie planował.

W jednej chwili możemy stracić zdrowie. Sprawność. Poczucie bezpieczeństwa. Kogoś bliskiego. A czasem nawet życie.

I wtedy nagle nie ma znaczenia, że mleko się zwarzyło. Że ktoś nie odpisał. Że staliśmy w korku. Że obiad nie wyszedł. Że ktoś spojrzał nie tak.

Zostaje tylko pytanie: czy naprawdę warto było oddawać tym drobiazgom tyle czasu, nerwów i życia?

Nie chodzi o to, żeby niczym się nie przejmować. Chodzi o proporcje.

O zatrzymanie się choć na moment i przypomnienie sobie, że zwyczajny dzień jest czymś niezwykłym. Że możliwość wstania z łóżka, zadzwonienia do bliskiej osoby, wyjścia z domu, narzekania na pogodę i picia niedoskonałej kawy jest przywilejem, którego często nie zauważamy.

Życie nie zawsze ostrzega, że za chwilę się zmieni.

Dlatego może warto dziś odpuścić coś, co za tydzień nie będzie miało żadnego znaczenia. Przytulić kogoś mocniej. Zadzwonić. Powiedzieć: „jesteś dla mnie ważny”. Nie odkładać bliskości na później.

Bo „później” nie jest nam obiecane.

Żeby zrozumieć, najpierw trzeba wejść do świata dziecka.Wczoraj pokazywaliśmy wam rysunki Kaliny. Dziś stworzyliśmy z ni...
17/07/2026

Żeby zrozumieć, najpierw trzeba wejść do świata dziecka.

Wczoraj pokazywaliśmy wam rysunki Kaliny. Dziś stworzyliśmy z nich tablicę komunikacyjną. Bez gotowych podpisów i bez narzucania znaczeń. Dlaczego? Ponieważ nie wiemy jeszcze, co oznaczają jej powtarzające się znaki. Wiemy jednak, że Kalina rysuje je wielokrotnie, a wcześniej zdarzało jej się przeglądać dostępne tablice, jakby szukała symbolu, którego tam nie było.

Ta tablica nie jest więc gotowym systemem AAC, lecz narzędziem do obserwacji i wspólnego odkrywania znaczeń. Dołączyliśmy do niej krótką instrukcję: jak notować kontekst, jak sprawdzać hipotezy, jak umożliwić Kalinie potwierdzenie lub odrzucenie naszej interpretacji i jak rozpoznać, czy dany rysunek rzeczywiście pełni funkcję komunikacyjną.

Najważniejsze jest to, aby nie powiedzieć od razu: „to jest dom”, „to jest mama”, „to oznacza wyjście”. To byłoby nasze znaczenie, niekoniecznie jej. Zamiast zgadywać, obserwujemy: kiedy Kalina wybiera dany znak, co wydarzyło się wcześniej, do kogo kieruje komunikat i jak reaguje na nasze propozycje.

Co możemy dzięki temu zyskać? Być może odkryjemy brakujące słowa w jej obecnym systemie AAC. Być może część rysunków stanie się jej indywidualnymi symbolami i trafi na tablet lub drukowaną tablicę. Być może dowiemy się, że Kalina chce mówić nie tylko o przedmiotach i potrzebach, ale także o osobach, wydarzeniach, miejscach lub relacjach.

W AAC łatwo wpaść w pułapkę uczenia dziecka korzystania z naszego systemu. Tymczasem najpierw warto sprawdzić, jak dziecko już próbuje się komunikować.

Bo jeżeli chcemy wciągnąć dziecko do naszego świata słów, symboli i wspólnych znaczeń, musimy najpierw spróbować zrozumieć jego świat. Dopiero wtedy możemy zbudować prawdziwy most komunikacyjny.

To są rysunki Kaliny z dzisiejszego dnia turnusowego. Jedni spojrzą na nie i powiedzą: „zwykłe bohomazy”. Inni dostrzegą...
15/07/2026

To są rysunki Kaliny z dzisiejszego dnia turnusowego. Jedni spojrzą na nie i powiedzą: „zwykłe bohomazy”. Inni dostrzegą w nich coś ciekawego. A ja zadaję sobie pytanie: czy to nie jest po prostu komunikacja?

Przecież ludzie nie zawsze mieli alfabet. Zanim powstały litery i słowa, były malowidła naskalne, hieroglify i znaki, które dla postronnych mogły wydawać się przypadkowymi kreskami. A jednak ktoś chciał nimi opowiedzieć historię, przekazać myśl, podzielić się emocjami. Każdy język kiedyś od czegoś się zaczął.

Dzieci również nie rodzą się z gotowym sposobem wyrażania siebie. Najpierw tworzą własne symbole, własne znaczenia i własny kod. To, co dla dorosłego jest chaosem, dla dziecka może być niezwykle spójną opowieścią. Dlatego zamiast od razu oceniać, że „to nic nie znaczy”, warto zatrzymać się na chwilę i zapytać siebie: „Co chcesz mi powiedzieć?”

Może właśnie od takich kresek zaczyna się droga do języka. A może największym błędem dorosłych jest to, że zbyt często oceniamy formę, zamiast spróbować zrozumieć przekaz.

A Wy? Patrząc na tę tablicę, widzicie tylko rysunki… czy może pierwsze próby opowiedzenia światu własnej historii?

Turnus właśnie się rozpoczął, a my już na dzień dobry usłyszeliśmy… „do widzenia”. 😂Co jeszcze padło podczas pierwszych ...
14/07/2026

Turnus właśnie się rozpoczął, a my już na dzień dobry usłyszeliśmy… „do widzenia”. 😂

Co jeszcze padło podczas pierwszych zajęć? Powiedzmy tylko, że nasi uczestnicy weszli w turnus bez rozgrzewki i od razu pokazali pełnię swoich możliwości. 😁

Zapowiada się bardzo ciekawy tydzień. My już wiemy, że będzie wesoło!

Wakacje.Miało być spokojniej. Miało być luźniej. Miałam trochę odpocząć, zwolnić i może nawet przez chwilę nie wiedzieć,...
13/07/2026

Wakacje.
Miało być spokojniej. Miało być luźniej. Miałam trochę odpocząć, zwolnić i może nawet przez chwilę nie wiedzieć, co mam robić.
Tymczasem nie wiem, w co ręce włożyć, a lista zadań najwyraźniej rozmnaża się po nocach. 😁
Materiały, przygotowania, organizacja, dopinanie wszystkiego na ostatni guzik… bo od jutra zaczynamy turnus!
Czyli odpoczynek oficjalnie przełożony na bliżej nieokreślone „kiedyś”. 😅

To już koniec kolejnej edycji szkolenia „Komunikacja alternatywna i wspomagająca – teoria i praktyka”. 💙Przed szkoleniem...
05/07/2026

To już koniec kolejnej edycji szkolenia „Komunikacja alternatywna i wspomagająca – teoria i praktyka”. 💙

Przed szkoleniem pomyślałam sobie: „Niedawno szkoliłam 60 osób i dałam radę. To co to jest 10 osób? Będzie pikuś!” 😄

No cóż… bardzo szybko okazało się, że liczba uczestników nie ma żadnego znaczenia. Grupa błyskawicznie się zintegrowała, a pytań, dyskusji i wymiany doświadczeń było tyle, że momentami trudno było nas zatrzymać. 😁

I właśnie za to lubię takie szkolenia najbardziej. Nie tylko przekazywanie wiedzy, ale prawdziwe rozmowy, wspólne szukanie rozwiązań i wzajemne inspirowanie się.

Dziękuję Wam za ten weekend, ogromne zaangażowanie, otwartość i energię. Było intensywnie, było merytorycznie i – jak zawsze – było warto.

Do zobaczenia na kolejnych szkoleniach! 💙

To już chyba nasza mała szczecińska tradycja — pierwszy weekend lipca oznacza jedno: w naszym gabinecie odbywa się szkol...
02/07/2026

To już chyba nasza mała szczecińska tradycja — pierwszy weekend lipca oznacza jedno: w naszym gabinecie odbywa się szkolenie z komunikacji alternatywnej i wspomagającej AAC.

Choć dziś dopiero czwartek, przygotowania idą pełną parą. Materiały, przestrzeń, pomoce, kawa, szczegóły organizacyjne — wszystko musi być perfecto!

Oczywiście znając siebie, pewnie i tak o czymś zapomnę… ale spokojnie. Najważniejsze będzie na miejscu: wiedza, praktyka, ludzie i dobra energia.

Do zobaczenia na szkoleniu!

Temida może i jest ślepa.Ale słuchać powinna.Także tych osób, których głos nie mieści się w naszych codziennych wyobraże...
29/06/2026

Temida może i jest ślepa.
Ale słuchać powinna.

Także tych osób, których głos nie mieści się w naszych codziennych wyobrażeniach o „normalnej” komunikacji. Tych, których mowa bywa niezrozumiana. Tych, które potrzebują więcej czasu. Tych, które wspierają się pisaniem, technologią, aplikacją, gestem, spojrzeniem albo inną formą komunikacji.

Dziś uczestniczyłam w przesłuchaniu osoby, której mowa bywa trudna do zrozumienia. Osoby, która posiłkuje się pisaniem na telefonie — z wykorzystaniem dobranej aplikacji T2S. I właśnie dlatego mogła zostać wysłuchana.

Bo ograniczona mowa nie oznacza braku myśli.
Niezrozumiała artykulacja nie oznacza braku kompetencji.
Potrzeba wsparcia komunikacyjnego nie oznacza, iż ktoś nie może zeznawać, decydować, wyjaśniać, sprzeciwiać się czy bronić swoich praw.

Sąd ma obowiązek szukać sposobu komunikacji z człowiekiem, a nie uznawać, że skoro komunikacja jest trudniejsza, to można ją pominąć.

AAC nie jest dodatkiem.
AAC jest dostępem do sprawiedliwości.

Dziś po raz kolejny zobaczyłam, iż czasem wystarczy właściwe narzędzie, cierpliwość i gotowość słuchania, aby człowiek mógł powiedzieć to, co dla niego najważniejsze.

Temida może być ślepa.
Ale nie może być głucha na tych, którzy mówią inaczej.

Adres

Parkowa 21
Szczecin
71-622

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 10:00 - 15:00

Telefon

+48602257245

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum neurorehabilitacji, komunikacji alternatywnej i wspomagającej AAC umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria