12/07/2026
Cześć, dawno mnie tu nie było, ale nadal regenerowałem siły, żeby móc wrócić do stałej rehabilitacji. Byłem już na zodze czaszki, fizjoterapii, u neurologopedy, a także na nowych zajęciach, które wspomogą walkę z moją nadwrażliwością słuchową czyli na terapii neurotaktylnej. Na tą chwilę nie wyobrażam sobie pójść do przedszkola tak jak chodzą moi rówieśnicy przez to, że mój układ nerwowy inaczej odbiera i przetwarza dźwięki. Wkrótce będę jeszcze musiał mieć zajęcia z terapii słuchowej. Mam nadzieję, że w końcu mój układ nerwowy nie będzie tak niebezpiecznie reagował na dźwięki czyli przestanę wpadać w bezdechy. Chciałbym bardzo pójść do przedszkola i spędzać czas z dziećmi. Dodatkowo obawiam się o moją kruchą czaszkę, co w przedszkolu będzie pewnie kolejną obawą moich rodziców. Dużo rodzajów zajęć potrzebuję, ale ze względu na padaczkę nie mogę mieć ich całkiem dużo. Dlatego ciężko z czegoś zrezygnować i niektóre zajęcia będę miał co dwa tygodnie. Za tydzień ruszam na turnus fizjoterapeutyczny MEDEK. Trzymajcie kciuki za mnie.