Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny

Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny Pomagam odzyskać spokój w relacji z jedzeniem i trwale zmienić nawyki żywieniowe. Wspieram w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania.

Prowadzę warsztaty korporacyjne, ucząc zespoły, jak budować energię i odporność psychiczną w świecie pełnym stresu.

Spójrz na to zdjęcie. Czysty kontrast. Głęboka czerń i jasne odcienie. W fotografii i modzie taki minimalizm wygląda świ...
13/07/2026

Spójrz na to zdjęcie. Czysty kontrast. Głęboka czerń i jasne odcienie. W fotografii i modzie taki minimalizm wygląda świetnie. Jednak kiedy przekładasz ten schemat na swoją dietę i codzienne nawyki... zaczynają się schody.

​W psychodietetyce nazywamy to myśleniem dychotomicznym (czarno-białym). To pułapka, w którą wpada mnóstwo osób próbujących zmienić swój styl życia.

🥬​Albo jesteś na 100% na diecie, jesz „czysto”, odmawiasz sobie każdego wyjścia ze znajomymi i czujesz, że masz pełną kontrolę...
🍭..albo zjadasz jedno nieplanowane ciastko do kawy, w Twojej głowie pojawia się myśl „No i wszystko zepsute!”, a po niej lawina: „Skoro i tak poległam, to nie ma znaczenia” – i dzień kończy się bezrefleksyjnym czyszczeniem lodówki.

​To tak, jakbyś podczas spaceru potknęła się o mały kamyk, a w przypływie złości uznała, że w takim razie położysz się w błocie i nie wstaniesz. Brzmi absurdalnie, prawda? A jednak dokładnie to robimy swojemu ciału i psychice, kiedy działamy w trybie „wszystko albo nic”.

Skuteczna zmiana nawyków nie dzieje się w skrajnościach.
​Prawdziwe, zdrowe i wolne od napięcia życie toczy się w odcieniach szarości.
​Jedno zbilansowane danie nie sprawi, że nagle schudniesz.
​Jedna pizza czy kawałek tortu na urodzinach nie zrujnują miesięcy Twojej pracy.
​Liczy się to, co robisz przez większość czasu, a nie Twoje potknięcia. Kluczem do trwałej zmiany jest elastyczność i wyrozumiałość dla samej siebie, a nie sztywny, czarno-biały rygor.

08/07/2026

Moja rzeczywistość po 25 latach nie jedzenia mięsa wygląda tak:

🤰 Dwie ciąże przebyte wzorcowo, bez ani jednej komplikacji i bez śladu anemii.

👶 Dwoje zdrowych, wspaniałych dzieci.

🩸 Zero suplementacji żelaza, a moja obecna ferrytyna wynosi dumne 90 µg/l.

Od 4 lat realizuję pasję, o której kiedyś nawet nie marzyłam – ścigam się na długich dystansach i staję na podium! Dieta wegetariańska daje mi niesamowitą petardę do treningów.
​To nie są po prostu szczęśliwe geny. Pamiętaj, że na ekspresję i modulację naszych genów mamy ogromny wpływ poprzez to, jak żyjemy na co dzień. Nasz styl życia, regeneracja i to, co ląduje na naszym talerzu, mogą dosłownie decydować o tym, które geny włączymy, a które pozostaną uśpione.
​Dobrze zbilansowane odżywianie roślinne to potężne paliwo dla organizmu – nawet dla sportowca wyczynowego czy kobiety w ciąży.
​Chcesz zadbać o swoje zdrowie, mieć świetne wyniki badań i masę energii, by bez przeszkód realizować swoje pasje? Pomogę Ci w tym!

​Kliknij w link w moim bio, wybierz dogodny dla siebie termin w moim kalendarzu Calendly i umów się na indywidualną konsultację dietetyczną. Wspólnie poukładamy Twój jadłospis tak, by idealnie wspierał Twoje cele i zdrowie!

„Woda przeze mnie przelatuje, muszę ją dosalać!”, "zwykła woda nie nawadnia" – słyszę to w gabinecie regularnie. Moda na...
30/06/2026

„Woda przeze mnie przelatuje, muszę ją dosalać!”, "zwykła woda nie nawadnia" – słyszę to w gabinecie regularnie. Moda na sypanie soli do szklanki opanowała internet, ale jako dietetyk muszę powiedzieć głośno: zostawcie tę solniczkę w spokoju! 

Aktualnie pracuję nad układaniem jadłospisów do szpitala i powiem Wam jedno: utrzymanie sodu w ryzach w codziennej diecie to ogromne wyzwanie. Dlaczego? Bo sód jest dosłownie WSZĘDZIE.

Już samo pieczywo potężnie podbija jego zawartość w menu. Dodaj do tego sery, wędliny czy gotowe produkty, a limit na dany dzień wyczerpujesz w mgnieniu oka.

Regularne posiłki w zupełności wystarczają, aby dostarczyć organizmowi jony (w tym sód), które pozwalają efektywnie wchłonąć każdą wypitą szklankę wody.Nie potrzebujesz solić wody, by „zatrzymać ją w organizmie”.

Większość z nas zmaga się z NADMIAREM sodu w diecie, a nie jego niedoborem. Dodatkowe dosalanie wody „dla zdrowia” u zdrowej osoby to prosta droga do obciążenia nerek, serca i fundowania sobie nadciśnienia.

Kiedy sól w wodzie ma sens? W sytuacjach ekstremalnych: przy maratonach, morderczych treningach w upale trwających ponad godzinę albo przy grypie żołądkowej. Na co dzień? Twoje jelita i czysta woda mineralna to idealny zespół. W każdej wodzie znajdziesz minerały, nawet w kranówce. Jedyna woda pozbawiona elektrolitów to woda demineralizowana (destylowana) i takiej nie należy pić.

Daj znać, czy też żyłaś/eś w przekonaniu, że woda bez soli nie nawadnia.

Rytm, a nie rygor​Przypadek? Nie sądzę. Kiedy mój tatuaż tak idealnie synchronizuje się z koszulką, jak na zdjęciu wiem,...
24/06/2026

Rytm, a nie rygor

​Przypadek? Nie sądzę. Kiedy mój tatuaż tak idealnie synchronizuje się z koszulką, jak na zdjęciu wiem, że to idealny moment na przypomnienie o czymś ważnym.

​Księżyc nigdy nie przeprasza za to, że nie jest w pełni.

​Każda jego faza ma swój głęboki cel. Czasem jesteśmy pełni energii, widoczni dla wszystkich i gotowi zdobywać świat (pełnia). A czasem potrzebujemy ciszy, wycofania, zwolnienia obrotów i głębokiej regeneracji (nów).

​Nasze ciała i umysły działają dokładnie tak samo. Próba utrzymania 100% formy, perfekcyjnej diety i morderczych treningów każdego dnia to prosta droga do zajechania organizmu, frustracji i wypalenia.

​Księżyc nie świeci cały czas pełnym blaskiem – i Ty też nie musisz!!!

​Słuchaj swojego ciała. Daj sobie prawo do mocnego, satysfakcjonującego treningu, kiedy masz moc, ale też do świętego spokoju, dłuższego snu i regeneracji, kiedy Twój organizm wysyła Ci sygnały ostrzegawcze. Zdrowy styl życia to nie wojskowy dryl, to elastyczność i szacunek do własnych granic.


Często szukamy przyczyn braku efektów w diecie, obwiniając „słaby metabolizm” czy geny. Tymczasem zapominamy o podstawac...
18/06/2026

Często szukamy przyczyn braku efektów w diecie, obwiniając „słaby metabolizm” czy geny. Tymczasem zapominamy o podstawach. Jeśli regularnie niedosypiasz, sabotujesz swoje starania na talerzu i treningu.

​Dlaczego sen to najlepszy spalacz tłuszczu oraz strażnik sylwetki?

​🧠 1. Hormonalny rollercoaster (głód pod kontrolą)

Zarywanie nocy zaburza poziom hormonów odpowiedzialnych za sytość i głód. Kiedy śpisz za mało, rośnie poziom greliny (hormonu głodu), a spada leptyny (hormonu sytości). Skutek? Następnego dnia budzisz się z ciągłym ssaniem w żołądku i gigantyczną ochotą na cukier oraz fast foody. Silna wola przegrywa wtedy z czystą biologią.

​🔥 2. Spalasz mięśnie, a nie tłuszcz

Badania pokazują, że osoby niewyspane tracą na redukcji mniej tkanki tłuszczowej, a znacznie więcej... masy mięśniowej. Dodatkowo zmęczony organizm podświadomie oszczędza energię – masz mniej siły na trening i po prostu mniej ruszasz się w ciągu dnia (niższy poziom NEAT)

​📈 3. Stres i kortyzol

Zbyt krótki sen to dla organizmu stres fizjologiczny. Poziom kortyzolu (hormonu stresu) szybuje w górę. Przewlekle podwyższony kortyzol sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej (szczególnie w okolicach brzucha) i zatrzymuje wodę w organizmie, przez co waga rośnie.

​🌑🌒🌓🌔 Wskazówka dla Ciebie 🌖🌗🌘🌑

Zamiast szukać cudownych suplementów, czy blokowaniu metabolizmu przez gluten czy laktozę zacznij od podstawy. Kiedy za oknem pojawia się taki widok jak na zdjęciu:

​Odłóż telefon na godzinę przed snem (niebieskie światło blokuje melatoninę).

​Przewietrz sypialnię i daj sobie czas na regenerację.

​Zadbaj o swoją własną, nocną koniunkcję spokoju i snu.

Dlaczego dieta działa tylko wtedy, kiedy na niej jesteś?​Oczywiście, nie neguję narzędzi, które pomagają przybliżać się ...
08/06/2026

Dlaczego dieta działa tylko wtedy, kiedy na niej jesteś?

​Oczywiście, nie neguję narzędzi, które pomagają przybliżać się do celu. Bardzo cenię w swojej pracy jadłospisy – to świetny sposób, by pokazać Ci, ile czego jeść, wyliczyć makro i energię. Pamiętajmy też, że w procesie redukcji to deficyt kaloryczny wykonuje całą pracę, a leki z grupy GLP-1 są niezwykle skutecznym wsparciem, by ten deficyt utrzymać.

​Ale co się dzieje, gdy odstawiasz narzędzia?
​Leki GLP-1 działają świetnie, ale długofalowo przynoszą efekt tylko wtedy, gdy się je przyjmuje i w trakcie świadomie zmienia styl życia. Podobnie jest ze sztywną rozpiską: co zrobisz, gdy znudzi Ci się jedzenie tego, co było rozpisane? Czy planujesz do końca życia męczyć mnie, abym pisała kolejne diety, bo nie wiesz, jak skomponować posiłek?

​W moim gabinecie znacznie ważniejsze od samej kartki papieru czy samej farmakoterapii są:
- ​Twoje relacje z jedzeniem.
- ​Twoje nawyki, które budujemy wspólnie dzień po dniu.
- ​Skuteczna kontrola stresu, która często sabotuje najlepsze plany.

​U mnie nie dostaniesz „diety z szuflady”. Często wręcz nie dostaniesz ode mnie diety w ogóle, jeśli Twoim celem jest nauczenie się świadomego podejmowania decyzji o tym, co jesz i jak dany produkt na Ciebie wpływa. Chcę, abyś stał/a się ekspertem od własnego ciała.
​Oczywiście, jeśli brakuje Ci podstawowej wiedzy o komponowaniu posiłków lub szukasz inspiracji, zadziałam w tej sprawie – dostaniesz ode mnie narzędzia dopasowane do Twojego stylu życia, a nie gotowiec, który szybko rzucisz w kąt.

​Zapraszam na konsultacje w moim gabinecie w Tomaszowie Mazowieckim lub on-line – pracuje nad tym, co w głowie i na talerzu, żeby efekty zostały z Tobą na lata, nawet po zakończeniu farmakoterapii czy byciu na deficycie!

Z okazji Dnia Dziecka myślę o moich małych uczniach z klas 1-5, z którymi od miesiąca spotykam się na warsztatach zdrowe...
01/06/2026

Z okazji Dnia Dziecka myślę o moich małych uczniach z klas 1-5, z którymi od miesiąca spotykam się na warsztatach zdrowego żywienia.

​Gdybyście widzieli te emocje, kiedy zamiast lekcji, wspólnie kroimy warzywa i układamy kanapkowe mozaiki! Te zdjęcia mówią wszystko. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic! Zamiast nudnej pajdy chleba, powstają stworki, kolorowe kwiaty, a nawet kanapki z włosami z marchewki a'la Magda Gesler.

​Słowa: „Proszę pani, to najlepsza lekcja! Uratowała nas pani przed historią i można się za darmo najeść dobrych rzeczy!” – rozbawiły mnie do łez, ale dały też do myślenia. Kiedy hummus znika z pojemnika szybciej niż ciastka, a fantazyjnie pokrojone warzywa stają się hitem dnia, wiem jedno: nasze dzieci nie potrzebują fast foodów czy modnego napoju reklamowanego przez youtubera, by być szczęśliwe. One potrzebują uwagi, ciekawych doświadczeń i pokazania, że zdrowe jedzenie może być po prostu... świetną zabawą.

​Dziś, w ich święto, mam jednak małą refleksję.

​Patrzę na to, jak chętnie dzieci próbują nowych smaków i jak ogromną wiedzę mają o tym, co służy ich ciałom. A potem patrzę na szkolne automaty pełne cukru i półki sklepowe, które są najłatwiejszym wyborem dla zabieganego rodzica.

​Dzieci nie kupują same produktów. Nie decydują o tym, co stoi w szkolnej stołówce. To my, dorośli, tworzymy środowisko, w którym one rosną. Jeśli obserwujemy rosnące wskaźniki otyłości czy spadek aktywności fizycznej, nie obwiniajmy o to dzieci. One tylko korzystają z oferty, którą my im jako społeczeństwo przygotowaliśmy.

​Może najlepszym prezentem, jaki możemy im dziś sprawić, nie jest kolejny gadżet, ale zmiana naszych nawyków?

​Niech to będzie dzień, w którym:

​Wybierzemy wspólny spacer zamiast siedzenia przed ekranem.

​Zrobimy razem w kuchni coś, co wygląda jak z innej planety (fantazyjne kształty warzyw czynią cuda!).

​Zastanowimy się, jak możemy zmienić to, co serwujemy im na co dzień – nie tylko od święta.

​Dzieci mają w sobie ogromny potencjał i naturalną ciekawość świata. Nie zmarnujmy tego naszą dorosłą wygodą.

​Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dzieci – bądźcie zdrowi, ciekawi świata i zawsze miejcie apetyt na życie!

31/05/2026

Ruch to najlepsza recepta, jaką możemy sobie wypisać! Żaden suplement ani lek nie zastąpi tego, co daje nam regularna aktywność fizyczna. Natomiast sport? Sport potrafi zdziałać cuda i często zastąpić wiele leków. Nawet w leniwą niedzielę warto ruszyć się z domu – Twoje ciało (i głowa!) Ci za to podziękują.

24/04/2026

Dziś kończę 42 lata. Metryka mówi jedno, ale moje ciało ma na ten temat własne zdanie. ​Dbam o siebie nie z lęku przed starością, ale z miłości do życia.

​Dziękuję swojemu ciału za to, na co mi pozwala, ale codziennie przypominam mu o tym na treningu. Moim celem nie jest wieczna młodość, ale długowieczność w zdrowiu. Chcę być sprawna dla siebie i dla moich bliskich, przez kolejne dziesięciolecia.

​Dziś świętuję siłę, dyscyplinę i to, że w małej czarnej czuję się potężniejsza niż kiedykolwiek.

​ #42

Dopamina nie rośnie na drzewach... ale Twój mózg potrzebuje konkretnych cegiełek, żeby ją wyprodukować! W świecie ADHD f...
17/04/2026

Dopamina nie rośnie na drzewach... ale Twój mózg potrzebuje konkretnych cegiełek, żeby ją wyprodukować! 

W świecie ADHD farmakoterapia i praca z terapeutą to złoty standard, ale badania pokazują jasno: to, co masz na talerzu, może albo wyciszać pożary w Twojej głowie, albo dolewać do nich oliwy.

Najciekawsze newsy ze świata nauki: 
✅ Szafran staje się prawdziwą gwiazdą – badania pokazują, że może wspierać koncentrację bez skutków ubocznych typowych dla stymulantów (żegnaj braku apetytu!).
✅ Omega-3 działa, ale tylko jeśli celujesz w wysokie dawki EPA.
✅ Jelita mają swój głos – odpowiednie probiotyki mogą realnie wpłynąć na Twoje samopoczucie.

Dla dorosłych z ADHD największym wyzwaniem nie jest sama dieta, ale... pamiętanie o niej. Dlatego kluczem jest białkowe śniadanie i system przypomnień, zanim dopadnie Cię wieczorny wilczy głód.

⚠️ Pamiętaj: suplementacja to nie cukierki. Zanim zaczniesz brać żelazo, cynk czy końskie dawki witaminy D, zrób badania krwi i porozmawiaj ze swoim lekarzem.

Który z tych punktów najbardziej Cię zaskoczył? Dla mnie szafran to absolutny game-changer! 




Adres

Ulica P. O. W. 17
Tomaszów Mazowiecki
97-200

Godziny Otwarcia

Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 11:00 - 16:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny:

Skróty

Udostępnij

Kategoria