21/05/2026
Zauważyłem jedną rzecz, która powtarza się u opiekunów niemal za każdym razem.
Przychodzą do gabinetu i opowiadają o chorym. Pytają o leki, o rokowania, o rehabilitację. A potem, już przy drzwiach, jakby mimochodem, dodają coś o sobie. „Bo ja to jestem trochę zmęczony”. „Bo mi się trochę wszystko nakłada”. Mówią to cicho, jakby się wstydzili.
I myślę sobie, że wielu opiekunów nie potrzebuje najpierw motywacji. Potrzebuje przyzwolenia. Na to, żeby powiedzieć na głos: „to jest dla mnie za dużo”. Albo: „potrzebuję pomocy”. Bez poczucia, że to słabość. Bez tłumaczenia się przed rodziną, przed sąsiadami, przed samym sobą.
Bo czasem właśnie od tego zaczyna się coś dobrego. Nie od większej siły. Od większej uczciwości wobec tego, co naprawdę czujesz.
Które z tych zdań najtrudniej byłoby Ci powiedzieć komuś na głos: ‘jestem zmęczony’, ‘to jest za dużo’, czy ‘potrzebuję pomocy’?