23/04/2026
Temat wraca niestety!
Oj, nagadam się ja, nagadam solidnie a potem idę sobie do spożywczaka na swojej dzielni i napotykam ja takie oto gieniusze. Wejście na chodnik jest całkowicie zablokowane przez zaparkowany w tym miejscu samochód.
Oj, ja z moim Kijaszkiem nie lubimy takich autek i ich właścicieli, których fantazja ponosi czasem nie w tą stronę, co trzeba. I przybiega właściciel tego lub innego przybytku i zafrasowanym tonem wygłasza obawy, iż ja mu Kijaszkiem autko porysuję albo taka pani w szpileczkach, która trzepocząc rzęsami, szczebiotliwie słodziutkim głosikiem oznajmia, że "Ja tu tyyyylko na chwileczkę."
Owa "chwileczka" jest pojęciem względnym, ponieważ zdarza się, że potrafi ona trwać nawet pół dnia...
Tak bezmyślnie zaparkowany samochód to nie jest przeszkoda jedynie dla mnie jako osoby niewidomej, ale również dla innych osób np. starszych, poruszających się na wózku, o kulach czy zwyczajnie dla rodziców z wózkami niemowlęcymi.
Stąd apel do kierowców, aby najpierw pomyśleli a potem parkowali.
Chwila pomyślunku nie boli.
Poserduszkujcie ten tekst, aby miał szansę dotrzeć do jak największej liczby osób. Podajcie też ten apel w świat, bo edukacji nigdy nie za wiele.
Tak, wiem, pies przewodnik super poradzi sobie z tego rodzaju przeszkodą, ale zanim otrzymam tego rodzaju komentarz, to chcę zwrócić uwagę, że nie jest to doskonałe rozwiązanie dla każdej osoby niewidomej a o tym, dlaczego, opowiem przy okazji innego wpisu.
Dobrego dnia.🌞👩🏼🦯☕️ - Ewelina
dżungla wyobraźni pomyślunku niewidoma