03/03/2020
Zaczytana w piękne słowa, wyczekuję wiosny. 🌱
Już dostrzegam pierwsze ślady...💚
Podobno zawsze przychodziła niespodziewanie, z dnia na dzień powietrze zaczynało pachnieć inaczej, a słońce śmielej wspinało się na nieboskłon. Południowe wiatry, które mieszkały w jej włosach, zlizywały z pól i zagonów brudną grudę śniegu, suszyły rozmokłe drogi, walcząc uparcie ze zgryźliwymi a starymi przymrozkami marcowych świtów.
Mówili o niej, że zjawia się nagle jak pierwsze kochanie, trudno słowami opisać zwiastuny jej przybycia, a jednocześnie z niczym innym nie sposób ich pomylić. To zbiór drobiazgów, jak mieniący się w świetle kosmyk włosów, rozpięty płaszcz i blade jak skóra dziewczyny przebiśniegi, otwarte okna w izbach i rżące za życiem konie w stajniach.
Guslavia to oznaczenie sklepu, autorką jest niezmiennie Babskie Gusła.
Wyczekiwali jej wszyscy, więc początkowo bywała, pokazała kostkę albo pierś zieloną, i znikała zaraz, bo gdzieś umówiona, gadali, że z Marcem. Zostawiała zapach.
Zdarzało się różnie: czasem nie wracała przez całe tygodnie, dni mijały gnijące w rozjeżdżonych błotach i deszczach co marzły nocą. Każdy we wiosce już znał te historię, więc wiedział, że przyjdzie, ten brak uciążliwy był tylko kwestią czasu, gdy kapryśny marzec w twarz jej śniegiem smagnie, ucieknie od niego, na rok obrażona. I zaleje wszystko gorącymi łzami, podgrzanymi złością i urazą jak zwykle, zapłodni ziemię, zarazi sad zielenią: miłość daje życie, ze szczęściem to różnie...
Czas ponoć pomaga, kwiecień ją pocieszy, zasypie płatkami, żal słońcem wysuszy, zaprosi do opery, gdzie śpiewają ptaki, obdaruje widokiem młodziutkich niedźwiedzi. Lecz to nie to samo, choć przyjmie życzliwie i nawet radosna te szczere umizgi: to wciąż nie to samo, bo on nie jest marcem, draniem bez refleksji, co nie wie czym stoi.
Świat się nie zatrzyma, próżno tego czekać, już bywa gorąco i we wsi się gwarzy, rozwierają się okna i drzwi po chałupach, baby wymiatają zimowe nieszczęścia. Bieleją drzewa w sadach, kurzą się gdzieś gary, na post wyrzucone - wnet będą się żarzyć.