01/06/2026
40 lat minęło... i najwyraźniej organizm jeszcze o tym nie wie! 💪😎
Wczoraj świętowałem urodziny w dość nietypowy sposób – na Runmageddonie. Był to mój trzeci start i zdecydowanie najtrudniejszy ze wszystkich. Ale jednocześnie poszedł mi najlepiej – pokonałem najwięcej przeszkód w życiu! 🏃♂️🔥
Na trasie było około 50 przeszkód. Chociaż po dokładnym przeliczeniu wyszło ich trochę więcej, bo przez kilka musiałem jeszcze przepchnąć żonę. 😅❤️
Jako fizjoterapeuta mogę więc oficjalnie potwierdzić, że po czterdziestce nadal da się biegać, czołgać, wspinać, taplać w błocie i podejmować bardzo wątpliwe życiowe decyzje.
40 rok życia uważam za rozpoczęty w godnym stylu.
I tak rano byłem jeszcze w stanie sam założyć skarpetki. 😂