Secret Psychoterapia, Psychoedukacja

Secret Psychoterapia, Psychoedukacja Wspieramy dorosłych, młodzież i dzieci w poradzeniu sobie z trudnościami oraz w samorozwoju. Psychoterapia indywidualna, grupowa. Zapraszamy! 🧡

Joanna przyszła na pierwszą sesję z imponującą historią rozwoju osobistego: roczna praca z coachem, liczne warsztaty, ki...
09/06/2026

Joanna przyszła na pierwszą sesję z imponującą historią rozwoju osobistego: roczna praca z coachem, liczne warsztaty, kilka wyjazdów rozwojowych, dziennik wdzięczności prowadzony od trzech lat, biblioteczka z kolejnymi tytułami o stawaniu się lepszą wersją siebie. Jednak powiedziała: “robię wszystko dobrze, nie rozumiem, dlaczego nadal czuję się tak samo...”

Rozwój osobisty i duchowy nie jest problemem, a wręcz często jest czymś pozytywnym. Natomiast może szkodzić, gdy zamiast prowadzić DO siebie, zaczyna prowadzić OD siebie, gdy kolejny kurs zastępuje trudną rozmowę, gdy medytacja służy temu, żeby nie czuć, zamiast temu, żeby czuć głębiej, gdy praca nad sobą staje się sposobem na unikanie tego, co naprawdę wymaga przepracowania.

Jak rozróżnić zdrowy rozwój od pułapki?
Zdrowy rozwój zwiększa kontakt z własnymi emocjami, po czasie czujesz więcej, rozumiesz siebie lepiej, reagujesz inaczej w relacjach, masz poczucie, że coś naprawdę się zmienia. Z kolei niewspierający rozwój daje poczucie pracy bez zmiany. Czujesz się zajęty/a rozwojem, ale w trudnych momentach wracasz do tych samych schematów. Wiesz coraz więcej o sobie, ale jakby o kimś obcym. Duchowość lub techniki relaksacyjne działają tylko dopóki nie wydarzy się nic naprawdę trudnego.

Inne sygnały, które warto zauważyć:
• Rozwój służy temu, żeby być wystarczającym/ą i to nie dla siebie, ale dla innych;
• Sięgasz po kolejne narzędzia, bo poprzednie nie działają, ale nigdy nie używasz ich dość długo, żeby sprawdzić;
• Tematy z kursów rozumiesz intelektualnie, ale nie czujesz ich w ciele ani w relacjach;
• Pojawia się poczucie wyższości wobec osób, które jeszcze nie pracują nad sobą;
• Największy lęk to nie brak rozwoju, ale zatrzymanie się i zostanie ze sobą samym/ą w ciszy.

Rozwój osobisty może być wartościowym uzupełnieniem pracy terapeutycznej, ale nie zastąpi przestrzeni, w której można dotknąć tego, co naprawdę boli.

____
Spotkajmy się — SECRET Psychoterapia, Psychoedukacja
www.secret-terapia.pl

Uwaga! Secret psychoterapia, psychoedukacja w Bielsku-Białej zmienia adres. Od czerwca czekamy na Was w nowej przestrzen...
05/06/2026

Uwaga! Secret psychoterapia, psychoedukacja w Bielsku-Białej zmienia adres. Od czerwca czekamy na Was w nowej przestrzeni i przyjmujemy przy ulicy Cechowej 20.

Nowe miejsce, ta sama uważna obecność i wsparcie dla osób, które zmagają się z napięciem, lękiem, trudnościami w relacjach czy po prostu czują, że coś nie gra i chcą to zmienić.

Zapraszamy, jeśli doświadczasz między innymi:
– przewlekłego stresu lub zaburzeń lękowych
– problemów ze snem lub nastrojem
– wypalenia zawodowego lub braku równowagi praca–życie
– trudności w relacjach i komunikacji
– objawów psychosomatycznych
– poczucia samotności, niskiej pewności siebie
– nadmiernego skupienia na potrzebach innych kosztem własnych
– chęci głębszego poznania siebie.

Nowy adres: Cechowa 20, Bielsko-Biała
📞 +48 663 430 930
✉️ [email protected]
____
Spotkajmy się — SECRET Psychoterapia, Psychoedukacja
www.secret-terapia.pl

25/05/2026

Dla wielu osób przyjmowanie pomocy wcale nie wiąże się z poczuciem ulgi, a wręcz przeciwnie... często jest związane z napięciem, dyskomfortem, a nawet wstydem, który pojawia się szybciej niż wdzięczność.

Dlaczego tak się dzieje?
Jeśli w przeszłości pomoc była warunkowa, towarzyszyły jej oczekiwania albo późniejsze rozliczanie, łatwo uwierzyć, że każdy akt wsparcia dla Ciebie trzeba będzie spłacić, czasem emocjonalnie, czasem lojalnością, czasem rezygnacją z siebie. Wtedy naturalną strategią staje się niezależność, nawet jeśli kosztuje ogromne zmęczenie.

Poczucie długu często jest śladem relacji, w których bliskość nie była bezpieczna, a wsparcie miało cenę. Dorosłość jednak daje możliwość uczenia się nowych doświadczeń, takich, w których pomoc nie odbiera godności, a przyjęcie jej nie oznacza zależności.

Ważne przypomnienie: nie musisz wszystkiego unosić sam/a i nie każda dłoń wyciągnięta w Twoją stronę chce czegoś w zamian.

Jak zacząć oswajać przyjmowanie pomocy?
Zacznij od małego kroku, zanim automatycznie odpowiesz „nie trzeba” albo „poradzę sobie”, zatrzymaj się na moment i sprawdź, czy to rzeczywiście Twoja potrzeba samodzielności, czy raczej stary nawyk ochronny, który już Ci nie służy.

Podziel się w komentarzu, jak to u Ciebie jest z przyjmowaniem wsparcia: nie masz z tym problemu, czy może również czujesz, że masz dług do spłacenia, gdy ktoś Ci pomoże, nawet jeśli nic nie oczekuje?

Bywa tak, że wszystko niby się zgadza, sytuacja jest logicznie wytłumaczalna, decyzje wydają się słuszne, a mimo to w śr...
20/05/2026

Bywa tak, że wszystko niby się zgadza, sytuacja jest logicznie wytłumaczalna, decyzje wydają się słuszne, a mimo to w środku pojawia się napięcie. W takich momentach wiele osób próbuje jeszcze bardziej „wejść w głowę”, co za tym idzie: przeanalizować, uporządkować, znaleźć sens. Niestety często wtedy oddalamy się od tego, co najważniejsze. Dlaczego? Bo kontakt ze sobą nie zaczyna się od rozumienia, lecz od odczuwania.

Emocje nie są czymś, co można włączyć lub wyłączyć decyzją, nie podlegają ocenie w kategoriach powinno/ nie powinno się. Pojawiają się jako naturalna reakcja na to, co przeżywamy. Kiedy próbujemy je natychmiast wyjaśnić, łatwo wchodzimy w intelektualizację, nadmiernie analizujemy, by na końcu powiedzieć sobie, że to nic takiego, inni mają gorzej, a ja przesadzam. Może i to, co podpowiada nam umysł, wydaje się rozsądne i logiczne, jednak w praktyce oznacza odsunięcie się od własnego doświadczenia.

Emocja nie znika, gdy wystarczająco mocno ją przemyślimy, nadamy sens, czy znajdziemy powód, żeby nie dać jej prawa istnienia. Ona zmienia tylko formę i może wrócić jako np. przewlekłe napięcie, drażliwość, zmęczenie albo poczucie pustki. Dlatego tak ważne jest zatrzymanie się przed analizą, zauważenie tego, co jest bez nadawania znaczeń, bez tłumaczenia.

Jest jedno proste ćwiczenie, które można wprowadzić do codzienności, by nauczyć się odczuwać emocje, zamiast od razu kierować je na poziom rozumu:
Zatrzymaj się na chwilę i skieruj uwagę do ciała. Zauważ, co czujesz fizycznie, gdzie pojawia się napięcie, ciepło, ciężar lub lekkość. Nazwij emocję jednym słowem, bez rozwijania historii, a następnie oddychaj spokojnie przez kilka oddechów, pozostając przy tym doświadczeniu. To wystarczy, bez analizowania, bez szukania przyczyn.

Zrozumienie często przychodzi później, jako efekt kontaktu ze sobą, nie jako jego punkt wyjścia.

____
Spotkajmy się — SECRET Psychoterapia, Psychoedukacja
www.secret-terapia.pl

11/05/2026

Wiele z tych reakcji nie zaczyna się w dorosłości, to raczej echo środowiska, w którym dorastałeś/aś...

Jeśli jako dziecko nauczyłeś/aś się, że spokój w domu zależy od Ciebie, że lepiej nie dokładać problemów, że trzeba „wyczuwać” dorosłych i dostosowywać się do ich nastroju, to Twój układ nerwowy zapamiętał to jako sposób na przetrwanie. Nie jako wybór, tylko jako konieczność.

Z czasem ta strategia przestaje być świadoma, więc wchodzisz w relacje i automatycznie robisz to, co kiedyś działało: łagodzisz napięcie, bierzesz odpowiedzialność za emocje innych, odkładasz siebie na później i nawet jeśli coś Ci nie pasuje, złość pojawia się dopiero po czasie, bo wcześniej nie było na nią miejsca.

Niestety to, co kiedyś chroniło, obecnie nie sprzyja zdrowym relacjom, doświadczasz m.in.: przeciążenia, frustracji, czy poczucia bycia niewidzialnym/ą.

Co może pomóc?
- Zauważanie momentów, w których automatycznie wchodzisz w starą rolę, gdyż samo to już daje przestrzeń na wybór.
- Zadawanie sobie prostych pytań: „czego JA teraz chcę?”, „czy naprawdę JA mam na to zasoby?”.
- Ćwiczenie stawiania granic, zaczynając od drobnego zaznaczenia swoich potrzeb i możliwości.
- Dopuszczanie złości jako informacji, nie zagrożenia.

Najważniejsza myśl to, że nie chodzi o to, żeby przestać być uważnym na innych, chodzi o to, żeby w tym wszystkim zacząć uwzględniać też siebie.

Masz 8 lat i przypadkowo rozlewasz szklankę soku na stole. Zanim ktokolwiek zdąży cokolwiek powiedzieć, już mówisz przep...
04/05/2026

Masz 8 lat i przypadkowo rozlewasz szklankę soku na stole. Zanim ktokolwiek zdąży cokolwiek powiedzieć, już mówisz przepraszam, już się kurczysz, już czekasz na reakcję. Nikt Cię nie uczył tego wprost. Nauczyłeś/aś się sam/a, że przeproszenie z wyprzedzeniem zmniejsza ryzyko, że lepiej wziąć winę na siebie, niż czekać, aż ktoś ją na Ciebie nałoży.

20-30 lat później ktoś wchodzi Ci w drogę na chodniku... i Ty mówisz przepraszam. To nie przypadek i nie grzeczność, lecz wyuczony odruch, który mówi całkiem sporo o tym, jak nauczyłeś/aś się zajmować miejsce w świecie.

Za automatycznym przepraszaniem często stoi przekonanie, że...
- Twoja obecność jest problemem dla innych;
- zajmujesz za dużo przestrzeni, czasu, uwagi;
- lepiej się z góry usprawiedliwić, niż ryzykować, że ktoś poczuje się przez Ciebie dotknięty.

To schemat, który psycholodzy łączą z niskim poczuciem własnej wartości i lękiem przed odrzuceniem, często sięgającymi dzieciństwa, gdy bycie niezauważalnym/ą lub nadmiernie grzecznym/ą było po prostu bezpieczniejsze.

Mechanizm jest prosty: przepraszam działa jak poduszka powietrzna, a Ty wdrażasz ją, zanim dojdzie do zderzenia, na wszelki wypadek. Problem w tym, że z czasem zaciera się granica między braniem odpowiedzialności a braniem odpowiedzialności za wszystko, włącznie z tym, co nie jest Twoje.

Co można z tym zrobić?
Zacznij od obserwacji, nie zmiany. Przez tydzień zauważaj, kiedy mówisz przepraszam, nie oceniaj, po prostu rejestruj. Potem zadaj sobie pytanie: czy naprawdę zrobiłem/am coś, za co trzeba przeprosić? Jeśli nie, możesz spróbować zamienić przepraszam, na dziękuję. Dziękuję za cierpliwość, zamiast przepraszam za spóźnienie. Zmiana jest pozornie drobna, ale przestawia Cię z pozycji winy na pozycję sprawczości.

Głębsza praca z tym schematem to już rozmowa z terapeutą, bo jeśli przepraszanie jest odruchem od dzieciństwa, zmiana potrzebuje czegoś więcej niż świadomości.

____
Spotkajmy się — SECRET Psychoterapia, Psychoedukacja
www.secret-terapia.pl

Dla otoczenia wszystko było w porządku, bo byłeś/aś tą osobą, która zawsze odbiera, zawsze coś podpowie, zawsze znajdzie...
27/04/2026

Dla otoczenia wszystko było w porządku, bo byłeś/aś tą osobą, która zawsze odbiera, zawsze coś podpowie, zawsze znajdzie siłę, żeby poskładać czyjś trudniejszy moment, i przez długi czas to dawało nawet poczucie sensu, tylko że gdzieś między jedną wiadomością a drugą zaczęło pojawiać się zmęczenie, którego nie dało się już przykryć działaniem, oraz ciche pytanie, które trudno było dopuścić: a gdzie w tym wszystkim jestem JA...?

Pomaganie przestaje być wspierające wtedy, gdy staje się sposobem na ucieczkę od własnych emocji, od napięcia, od pustki albo od tego, czego nie umiemy nazwać, bo skupienie się na kimś innym daje chwilową ulgę i porządek, którego brakuje w środku. Bardzo często ma to swoje źródło w doświadczeniach, w których bycie potrzebnym/ą oznaczało bycie zauważonym/ą, a troska o innych była czymś bezpieczniejszym niż zajmowanie się sobą.

W dorosłości widać to w drobnych, powtarzalnych momentach, kiedy szybciej reagujesz na czyjś kryzys niż na własne zmęczenie, kiedy trudno Ci odmówić, mimo że czujesz, że jesteś na granicy, kiedy odpoczynek zamiast ulgi przynosi napięcie, a Twoje potrzeby stają się rozmyte, jakby były mniej ważne albo mniej pilne.

Zmiana nie polega na tym, żeby przestać pomagać, tylko żeby zacząć siebie w tym uwzględniać, czyli zatrzymać się w tym automatycznym odruchu i sprawdzić, czy masz na to przestrzeń, nauczyć się mówić „nie” wcześniej, zanim pojawi się frustracja, oraz powoli odzyskiwać kontakt z tym, co czujesz i czego potrzebujesz, nawet jeśli na początku jest to niejasne.

W terapii często okazuje się, że pod tym nadmiarem dawania kryje się potrzeba bycia ważną bez wysiłku i bez zasługiwania, i dopiero kiedy zaczynasz to widzieć, pomaganie przestaje być ucieczką, a zaczyna być wyborem, który nie kosztuje Cię utraty samej siebie.

____
Spotkajmy się — SECRET Psychoterapia, Psychoedukacja
www.secret-terapia.pl

Po ciężkim dniu siadasz wieczorem na kanapie z zamiarem zrelaksowania się, listę zadań masz niby odhaczoną, plan na jutr...
20/04/2026

Po ciężkim dniu siadasz wieczorem na kanapie z zamiarem zrelaksowania się, listę zadań masz niby odhaczoną, plan na jutro rozpisany co do godziny. Teoretycznie wszystko pod kontrolą, a jednak w środku nadal czujesz napięcie, jakby coś było nie na miejscu, jakby odpoczynek był stratą czasu. Przypominasz sobie, o wszystkim tym, co jeszcze nadprogramowo możesz zrobić, żeby potem mieć więcej czasu na...odpoczynek. Więc wstajesz z kanapy.

To właśnie niepokój, który udaje produktywność, który nie pozwala usiąść i zostać w ciszy.

Być może dla postronnych obserwatorów przypomina ambicję, zaangażowanie, świetną organizację, natomiast w środku Ciebie, pod całą tą aktywnością, często kryje się lęk, że jeśli się zatrzymasz, coś się zawali, że jeśli nie będziesz najlepszy/a, zostaniesz pominięty/a, że odpoczynek oznacza bycie mniej wartościowym/ą.

Jak to rozpoznać?
- Robisz kolejne kursy, choć jesteś już kompetentny/a, bo czujesz, że wciąż jesteś niewystarczający/a.
- Nie potrafisz oglądać serialu bez jednoczesnego sprawdzania maila.
- Gdy coś nie jest produktywne, masz poczucie winy.
- Zawsze jesteś w ruchu, zawsze znajdziesz sobie jakieś zadanie.
- Czujesz irytację, gdy nie masz zaplanowanego dnia.
- Odpoczywasz rzadko, a jak już to z poczuciem winy.

Często bierze się to z doświadczeń, w których miłość, uznanie albo poczucie bezpieczeństwa były powiązane z osiągnięciami. Jeśli jako dziecko słyszałeś/aś pochwały głównie wtedy, gdy coś zrobiłeś/aś dobrze, mogłeś/aś nauczyć się, że działanie równa się wartość. Bywa też, że to sposób radzenia sobie z chaosem, kiedy świat wydaje się nieprzewidywalny, kontrola i ciągła aktywność dają iluzję stabilności.

Jak z tego wyjść?
- Po pierwsze, nazwij to. Zadaj sobie pytanie: czy ja to robię z ciekawości i chęci rozwoju, czy z lęku przed byciem niewystarczającą?
- Po drugie, wprowadź „nieproduktywny” czas do kalendarza, dosłownie, godzinę bez celu, bez optymalizacji, bez robienia rzeczy przy okazji.
- Po trzecie, ćwicz poczucie bycie wystarczającym/ą bez działania. Jedno niedokończone zadanie, jeden wieczór bez planu. Obserwuj napięcie, zamiast od razu je zagłuszać.

Produktywność daje chwilową ulgę, odznaczone zadanie uspokaja na moment. Niestety potem napięcie wraca i trzeba zrobić coś kolejnego, tworzy się błędne koło. Czasem największą odwagą jest, by sprawdzić, co tak naprawdę próbuje Cię popędzać.

____
Spotkajmy się — SECRET Psychoterapia, Psychoedukacja
www.secret-terapia.pl

UWAGA! Zmiana terminu uruchomienia grupy na 7.05!
15/04/2026

UWAGA! Zmiana terminu uruchomienia grupy na 7.05!

UWAGA! Zmiana terminu uruchomienia grupy na 7.05!

GRUPA PSYCHOTERAPEUTYCZNA BIELSKO-BIAŁA: JAK BYĆ SOBĄ W KONTAKCIE Z TOBĄ.

Zapraszamy do udziału w grupie psychoterapeutycznej w Bielsku-Białej.
Grupa zaczyna się 16 kwietnia 2026 r.o godz.: 9:00. Będziemy spotykać się trzy razy w miesiącu na 2 godziny. Grupa będzie trwała przez 10 miesięcy.

🤝 Dla kogo?
Dla osób, które chcą lepiej budować relacje z otoczeniem m.in.: w związkach, życiu towarzyskim, czy w pracy.

🤝 Grupa może być szczególnie pomocna, jeśli:
- trudno Ci nawiązywać lub utrzymywać więzi,
- unikasz konfliktów albo reagujesz w sposób, który Ci nie służy,
- czujesz się samotnie mimo bycia w relacji lub wśród ludzi,
- pragniesz głębszych i bardziej autentycznych więzi,
- doświadczyłeś zranień w grupie i chcesz znowu czuć się w innych dobrze,
- mierzysz się z ADHD, lękami czy niemocą w relacjach.

🤝 Co możesz zyskać dzięki grupie:
- nauczyć się swobodnie wyrażać siebie w relacjach,
- poznać „jak być sobą w kontakcie z Tobą”,
- radzić sobie w konfliktach nie tracąc relacji ze sobą i otoczeniem,
- poczucie pewności siebie w relacjach,
- doświadczyć siebie w relacji z innymi.

Nabór:
Udział w grupie poprzedzony jest 50-minutową konsultacją (koszt: 200 zł).

Adres:
Ul. Cechowa 20, Bielsko-Biała

Prowadzący:
- Anna Wójcik-Pruszyńska, psychoterapeuta Gestalt,
- Jarek Wilk, mentor.

Kontakt:
SECRET psychoterapia, psychoedukacja – 663 430 930, [email protected]

Zapraszamy! Chętnie odpowiemy też na wszelkie pytania.

13/04/2026

Stawianie granic to ważna umiejętność, bez wątpienia. Chroni nasze potrzeby, czas, energię, pozwala budować relacje oparte na szacunku. Niestety, jako skrajność, mogą również szkodzić, gdy przestają być ochroną, a zaczynają być murem.

❤ Zdrowe granice są spokojne i jasne. Mówisz: „nie mam na to przestrzeni”, „potrzebuję czasu”, „to mnie rani”. Nie ma tu agresji, upokarzania nikogo, komunikujesz się asertywnie, lecz uprzejmie, bez krzyku, bez ataku. Jest tu przede wszystkim miejsce na dialog, nawet jeśli odmawiasz.

💔 Niezdrowe granice często rodzą się z lęku i wcześniejszych zranień, wtedy Twoje NIE staje się ostrzem. Pojawia się nadmierna podejrzliwość, interpretowanie wszystkiego jako zagrożenia, szybka irytacja, odcinanie ludzi bez rozmowy. Zamiast komunikatu o potrzebach, jest kara milczeniem, wybuch albo chłód.

Granica polega na tym, by w relacji nie tracić siebie, a nie na odpychaniu każdego przy pierwszym, drobnym zgrzycie. Jeśli zauważasz, że wokół Ciebie robi się coraz bardziej pusto, warto zadać sobie pytanie: czy ja siebie chronię, czy już tylko się bronię...?

Adres

Daszyńskiego 2/1
Ustron
43-450

Telefon

+48663430930

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Secret Psychoterapia, Psychoedukacja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Secret Psychoterapia, Psychoedukacja:

Udostępnij