Nowoczesna Dietetyka i Dietoterapia - Katarzyna Kaszany

Nowoczesna Dietetyka i Dietoterapia - Katarzyna Kaszany Dietetyk z pasją i zamiłowaniem do naturalnych metod leczenia,ziół i ekologii. :) Mgr. wychowani

02/09/2026

Ależ nas wkręcili!!

Żyjemy w czasach, kiedy dietetyk jednym tchem potrafi powiedzieć swojemu pacjentowi, że tłuszcz nasycony jest groźny i że trzeba unikać tłustego mięsa, ściągać skórkę z kurczaka i w ogóle zamiast masła jeść margarynę.

I żeby było jasne — ten Bogu ducha winien dietetyk nie jest winny. Jest biedny, po prostu uwierzył w nieaktualną wiedzę i powtarza to, co usłyszał.

Należy się wybaczenie. Też tacy byliśmy.

Ale już nie ma przebacz w przypadku braku chęci dokształcania się. Jest tylko jeden warunek. Nie na konferencjach, na których rozdaje się owsiankę albo promuje inne produkty.

Wiedza musi być zdobywana z niezależnych źródeł.

Wtedy okaże się, że mięso nie zabija, a wręcz przeciwnie, cholesterol jest potrzebny.

A większość chorób metabolicznych można wycofać, jedząc niskowęglowodanowo, bo wtedy wycofujesz insulinooporność.

No, miłej nauki wszystkim życzymy. :)
Bracia Rodzeń

13/07/2026

Nie mam słów.

40 592 podpisy w 5 dni — tyle osób powiedziało „nie" cenzurze wykształconych zielarzy. 💚

A właściwie mam jedno słowo: dziękuję.

Kiedy pięć dni temu zakładałam tę petycję, bałam się, że zostanę z nią sama, bałam się jak inni którzy milczą, wiecie jak jest...

A tu w pięć dni ponad czterdzieści tysięcy z Was powiedziało głośno: chcemy sami decydować o swoim zdrowiu.

To już nie jest głos jednej osoby.

To głos, którego nie da się zignorować.

Głos, który mówi: stop Zielarskiej Inkwizycji.

Stop urzędnikowi, który sam oskarża, sam osądza i sam karze.

Stop samosądowi bez sądu.

I dlatego nie zwalniamy.

Bo sprawa nie jest jeszcze wygrana.

Ustawa „Lex Szarlatan" jest w Senacie.

Za chwilę trafi do Prezydenta.

Mamy naprawdę mało czasu, żeby pokazać, jak wielu nas jest.

Dlatego proszę Cię o jedno.

Dobijmy razem do 50 tysięcy.

Brakuje już tylko kilku tysięcy podpisów.

Może właśnie Twój przybliży weto.

A jeśli już podpisałaś — podeślij petycję jednej osobie, która Ci ufa. Jedna wiadomość, jedno udostępnienie, i jesteśmy o krok bliżej.

Bo nie bronimy tu siebie.

Bronimy Twojego prawa do wyboru.

Prawa do rzetelnej wiedzy i do decyzji o własnym zdrowiu.

Podpisz petycję o weto.

Link w komentarzu. I napisz WYBÓR, jeśli jesteś z nami.

Razem damy radę. Już to udowadniamy. 💚
Ściskam, Ewa

...
13/07/2026

...

Stało się… Piątek, 3 lipca 2026 roku... ! Dzień, w którym w sejmowej sali odebrano nam prawo do decydowania o własnym organizmie. 232 uniesione palce wystarczyły, by urzędnicy stali się oficjalnymi właścicielami zdrowia każdego Polaka. Najbardziej z wszystkiego boli mnie ta wszechobecna cisza. Większość ludzi, wolących nie widzieć, bo tak jest po prostu wygodniej, nawet tego nie zauważyła. Przebiegli obok tej informacji, podczas gdy w Warszawie, pod osłoną politycznych gier, podpisano cichy wyrok na ludzką wolność. Przeraża mnie, że jako naród wciąż śpimy, nie czując, że stoimy już nad samym urwiskiem. Skutki tej decyzji odczujemy niemal natychmiast. Już teraz w sercach niezależnych specjalistów, terapeutów i lekarzy, którzy odważyli się patrzeć szerzej niż ramy systemowe, zasiewa się paraliżujący strach przed wyciągnięciem pomocnej dłoni do drugiego człowieka. A to niestety dopiero początek. To kopnięcie, którym system bezczelnie wyważył drzwi na oścież. Prawdziwy dramat nadejdzie z kolejnymi nowelizacjami, które już teraz majaczą na horyzoncie. Będą jeszcze bardziej restrykcyjne i głębiej wchodzące z butami w naszą prywatność. Docisną kolano tak mocno, że za kilka lat zwykła, instynktowna chęć obrony własnego dziecka przed procedurami uczyni z nas w świetle prawa pospolitych przestępców. Ten ponury teatr domknął się przy radosnym poparciu większości rządowej z KO, Lewicy, Polski 2050, Razem i ludowców z PSL. Równie mocno przeszywa mnie chłód tych, którzy mienili się zawsze obrońcami narodu... 160 posłów P*S wolało tchórzliwie schować głowę w piasek i wstrzymać się od głosu. Kalkulowali partyjne zyski, gdy Polakom odbierano resztki suwerenności. Ukłon kieruję natomiast w stronę 34 sprawiedliwych, posłów Konfederacji, Korony Polskiej oraz tych kilku nielicznych z innych klubów, którzy mieli odwagę zagłosować przeciw. Pokazaliście człowieczeństwo w tym bezdusznym budynku na Wiejskiej. Pamiętajmy jednak, że ta machina nie ruszy ostatecznie, dopóki na dokumencie nie pojawi się ostatni podpis. Ustawa trafia teraz na biurko Prezydenta RP. Odcinam się od wszelkich politycznych sympatii i wojenek, bo wolność i zdrowie nie mają barw partyjnych. Patrzę na to wyłącznie przez pryzmat interesu narodu. Pozostaje mi tylko głęboka nadzieja, że w tym najważniejszym urzędzie państwowym przeważy czysty, zdrowy rozsądek i troska o los zwykłych Polaków. Że nikt nie pozwoli ostatecznie na to, by odebrać nam prawo do wolnego wyboru w sprawach tak ważnych, intymnych i ostatecznych. Jeżeli jednak ten monopol się domknie, spójrzcie w przyszłość, bo rysuje się ona w przerażająco ciemnych barwach. Widzę świat sterylny, zmechanizowany, w którym człowiek rodzi się z przypisanym odgórnie kodem kreskowym, stając się dożywotnim abonentem procedur. Nadchodzą pokolenia całkowicie odcięte od własnej intuicji, od odwiecznych praw biologii i mądrości przodków. Jeżeli spróbujesz żyć w zgodzie z naturą, poza sztywnym, narzuconym schematem, zostaniesz uznany za zagrożenie i zepchnięty na margines. Dożyjemy czasów, gdy podstawowa wiedza o ratowaniu organizmu będzie przekazywana szeptem, potajemnie, w zaciszu domów, jak zakazana literatura w czasach największych okupacji. Czuję potworną, duszącą gorycz, bo sprzedano naszą niezależność za święty spokój i uśmiechy lobbystów. Nie ma we mnie złości, jest tylko głęboki, rozrywający smutek. Jedyne, co nam teraz pozostaje, to cichy, nieugięty opór w naszych własnych rodzinach, dbanie o niezależne źródła wiedzy i budowanie małych wysp normalności w tym nadchodzącym mroku. Włączamy myślenie... póki jeszcze systemowe paragrafy i strach nie zakazały nam własnych, niezależnych myśli.

Je suis Hubert. Je suis Szarlatan...

♥️
11/05/2026

♥️

Przez kilkanaście lat nosiliśmy w kieszeni receptę, której baliśmy się wystawić.
Bo zaleceniom z konferencji nie zaprzeczało się głośno. Owsianka na śniadanie. Pięć-sześć posiłków dziennie. Margaryna zamiast masła. Statyna, metformina, insulina - po kolei, na lata, "do końca życia".
A potem był ten telefon.
Łukasz dzwoni do Mateusza, głos mu się łamie:
"Słyszysz? To działa. Wycofałem pacjentowi cukrzycę."

Marek. Cukrzyca typu 2. Trzynaście miesięcy. Zero tabletek na koniec.
Wtedy zrozumieliśmy, że przez pierwsze lata naszej praktyki byliśmy obrońcami systemu, który nie leczy - tylko zaleczaliśmy. Systemu, który karmi Big Pharmę i Big Food, a pacjentowi mówi: "z tym trzeba żyć".
Nie trzeba.

Założyliśmy Polskie Towarzystwo Leczenia Insulinooporności nie po to, żeby walczyć z lekarzami czy z konkretnymi nazwiskami. Założyliśmy je, żeby nie zostawiać ludzi samych w medycznym Matriksie, w którym ktoś zarabia na ich chorobie.
Nasza misja jest prosta:
Pokazać, że insulinooporność, cukrzyca typu 2, nadciśnienie, stłuszczenie wątroby - to nie wyrok. To stan, z którego można WYJŚĆ, jeśli ktoś poda Ci właściwą wiedzę zamiast dziesiątej tabletki.

Nasza misja jest w każdym pacjencie, który pisze: "Bracia pierwszy raz od 20 lat mam dobre wyniki i czuję się cudownie."
Każdy taki telefon jest powodem, dla którego to robimy.
- Bracia Rodzeń

19/04/2026

Jak przestać podjadać?

To bardzo proste. Trzeba zrozumieć, dlaczego jesteś cały czas głodna. To nie jest kwestia silnej woli. To jest efekt tego, co jesz i jakie mechanizmy hormonalne uruchamiasz każdego dnia.

Zobacz to na przykładzie. Kiedy rano pierwszy posiłek to węglowodany, np. owsianka z owocami albo bułka z szynką, dochodzi do szybkiego wzrostu glukozy i wyrzutu insuliny. Węglowodany mają zdolność do zwiększania apetytu (hiperfagia). Na chwilę pojawia się sytość, ale bardzo szybko wraca głód i chęć na przekąski.

Dlaczego? Bo układ hormonalny działa w określony sposób:
– szybki wzrost glukozy → szybki wyrzut insuliny
– spadek glukozy → ponowne uczucie głodu
– aktywacja ośrodków nagrody → chęć jedzenia kolejnych przekąsek

Spróbuj zmienić jeden element — pierwszy posiłek dnia.

Zamiast węglowodanów wybierz posiłek białkowo-tłuszczowy, np. jajecznicę na maśle z dodatkiem boczku. Taki posiłek działa inaczej:
– stabilizuje poziom glukozy
– ogranicza wyrzut insuliny
– wydłuża uczucie sytości

Kluczową rolę odgrywają hormony głodu i sytości. Grelina, odpowiedzialna za odczuwanie głodu, po posiłku białkowo-tłuszczowym spada i utrzymuje się na niższym poziomie przez dłuższy czas. W efekcie nie pojawia się potrzeba podjadania nawet przez kilka godzin.

Dlatego jeśli ktoś mówi, że „brakuje Ci silnej woli”, to nie ma racji. Problemem nie jest Twoja psychika, tylko środowisko metaboliczne, które tworzysz poprzez jedzenie.

Czysta fizjologia

Bracia Rodzeń
-------
Ten post ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady lekarskiej.

22/02/2026

Most people picture breast milk as something simple.
White. Plain. Just food.

But this is what it looks like inside.

This is a glimpse of the inside of a breast while it is making milk.
Thousands of tiny milk making sacs, each one filling, flowing, responding in real time to a baby’s needs.

Every drop is alive.

Breast milk is not just nutrition.
It is a living, adaptive system.

It changes by the hour.
By the day.
By the age of the baby.

It adjusts for illness.
For growth spurts.
For comfort.
For survival.

Your body reads your baby’s saliva and responds with antibodies.
It knows when your baby is premature.
It knows when your baby is sick.
It knows when your baby just needs closeness.

No lab can recreate this.
No formula can copy this intelligence.
No machine can replace this connection.

This is biology at its most powerful.
This is love in liquid form.
This is the miracle happening quietly inside millions of women every single day.

And if no one has told you lately
Your body is incredible 🤱

Disclaimer- This image is AI just meant to represent what it may look like. Image by Salud Articular

Adres

Ustrzyki Dolne
38-700

Telefon

+48602810935

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nowoczesna Dietetyka i Dietoterapia - Katarzyna Kaszany umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Nowoczesna Dietetyka i Dietoterapia - Katarzyna Kaszany:

Skróty

Udostępnij

Kategoria