Pracownia Świadomych Emocji Malwina Kołaczkowska

Pracownia Świadomych Emocji Malwina Kołaczkowska Witaj piękna istoto! Odkąd pamiętam jestem istotą wysoko wrażliwą, czującą, zdolną widzieć, słyszeć i przyjmować innych.

PSYCHOTRAUMATOLOG▪️PSYCHOLOG SP.KLINICZNA I OSOBOWOŚCI ▪️TERAPEUTA USTAWIEŃ SYSTEMOWYCH▪️PSYCHOBIOLOG▪️TRENER EFT i Cellular EFT▪️KONSULTANTKA BIOLOGII TOTALNEJ Jestem Malwina i jestem Psychotraumatologiem, Terapeutką Psychobiologii Zdrowia, którą ukończyłam na WSZ Edukacja we Wrocławiu, Konsultantką Recall Healing / Totalnej Biologii,którą ukończyłam u Gilberta Renaud i Trenerem metody EFT i Cell

ular EFT. Tworzę przestrzenie, w których inni mogą / możesz poczuć się bezpiecznie – widzę całą istotę ludzką w aspekcie emocji, ciała, umysłu i ducha. Odkąd poczułam wołanie, aby pomagać ludziom uzdrawiać siebie i stawać w swojej własnej mocy, przyszły do mnie narzędzia: EFT i CELLULAR EFT – Techniki Wolności Emocjonalnej, które stały się odpowiedzią na potrzebę uwalniania blokad, napięć, traum i emocji poprzez ciało. Praca z drugim człowiekiem to moja pasja i misja. Głęboko wierzę w to, że idąc za tym, kreuję nową, piękną rzeczywistość dla Ciebie i dla siebie. Od początku mojej drogi ku sobie samej oraz ku mojemu powołaniu, jednym z najważniejszych aspektów rozwoju była dla mnie świadomość. Psychobiologia pozwoliła mi integrować na poziomie świadomości – co zadziewa się w mojej psychice i jak oddziałuje to na moje ciało i życie. Kursy I - III z Recall Healing u Gilberta Renaud oraz szereg szkoleń z zakresu rozwoju osobistego pozwoliły mi stanąć w miejscu, w którym mogę wspierać Ciebie w objęciu świadomością całej Twojej istoty, tego jak działa Twoje ciało i psychika.

18/06/2026

W zdrowej relacji męskie jest obecne, stabilne i dorosłe.
Nie ucieka, nie znika, nie oddaje odpowiedzialności.

Przed nami 4 dni wspólnej kobiecej pracy na warsztacie Świadoma Swojej Wielkiej Mocy4, pozdrawiam Was serdecznie z pięknego miejsca z Jaworowego Domu.

Zdrowa bliskość nie polega na ciągłym byciu obok.Nie polega na stałym monitorowaniu.Nie wymaga nieustannych wiadomości, ...
16/06/2026

Zdrowa bliskość nie polega na ciągłym byciu obok.
Nie polega na stałym monitorowaniu.

Nie wymaga nieustannych wiadomości,
zapewnień ani sprawdzania, czy druga osoba nadal jest.
Ona ma w sobie przestrzeń.
Jest w niej ruch.
Jest oddech.
Jest zaufanie, że więź nie znika tylko dlatego,
że na chwilę każdy zajmuje się swoim życiem.

Dojrzała relacja potrafi pomieścić oddalenie bez natychmiastowego uruchamiania paniki.
Potrafi wytrzymać ciszę bez dopisywania do niej historii o odrzuceniu.
Potrafi przyjąć fakt, że drugi człowiek ma własny świat, własne potrzeby i własne granice.

Miłość mówi: chcę być blisko, bo jesteś dla mnie ważny.
Lęk mówi: muszę Cię zatrzymać, bo bez Ciebie rozsypuje mi się świat.

Miłość daje wolność i jednocześnie pozostaje obecna.
Lęk próbuje kontrolować, bo kontrola daje złudzenie bezpieczeństwa.

To jest różnica między obecnością a zależnością emocjonalną.

Bardzo często źródłem tej zależności nie jest dorosła relacja, ale doświadczenia z dzieciństwa.
Dziecko, które nie miało pewności, czy zostanie zauważone, wysłuchane i ukochane, uczy się nieustannego czuwania.

Jego układ nerwowy zapamiętuje, że bliskość jest nieprzewidywalna, więc trzeba ją stale zabezpieczać.

W dorosłości taka osoba nie kontroluje partnera dlatego, że kocha go bardziej.
Kontrola nie jest wyrazem większej miłości, tylko próbą poradzenia sobie z silnym wewnętrznym lękiem przed utratą bliskości.

A im mocniej próbujemy zatrzymać drugiego człowieka przy sobie, tym mniej miejsca zostawiamy na prawdziwe spotkanie.

Dojrzała więź nie potrzebuje nieustannej obecności, aby czuć się bezpiecznie.
Jej fundamentem jest wewnętrzna pewność,
że bliskość nie znika tylko dlatego, że na chwilę znikamy sobie z oczu.
Nie rozpada się pod wpływem ciszy, odległości czy czasu spędzonego osobno.
Potrafi pomieścić przestrzeń, bo opiera się na zaufaniu, a nie na ciągłym upewnianiu się, że druga osoba nie odejdzie.

💙
————————————————————————————
⭐️Do 21.06 przygotowaliśmy dla Was promocję
do -50% na wybrane produkty w naszym sklepie.

🧠 Specjalizuję się w pracy z traumą•Psychotraumatolog•Psycholog •Terapeuta ustawień systemowych•
Psychobiolog Zdrowia•Konsultantka Totalnej
Biologii•Trener metody EFT/Cellular EFT

14/06/2026

Popatrz na swoje życie. Popatrz na historie, których doświadczyłaś i byłaś przekonana, że ich nie przeżyjesz.
A jednak przeżyłaś. To jest dowód na to, jak wielki masz w sobie zasób i jak ogromną siłę już w sobie nosisz.
Człowiek, który naprawdę staje po swojej stronie, przestaje wytrzymywać wszystko. Przestaje mylić odporność z poświęcaniem siebie. Zaczyna zdrowo wybierać, stawiać granice i odchodzić od tego, co go niszczy. Przede wszystkim z miłości do siebie.

💙Do 21.06 przygotowaliśmy dla Was promocję do -50% na wybrane produkty w naszym sklepie.

🧠 Specjalizuję się w pracy z traumą•Psychotraumatolog•Psycholog •Terapeuta ustawień systemowych•
Psychobiolog Zdrowia•Konsultantka Totalnej Biologii•Trener metody EFT/Cellular EFT

Niektóre błogosławieństwa wyglądają jakzamknięte drzwi.Niektóre ocalenia przychodzą w przebraniu straty.Nie uciekaj zbyt...
12/06/2026

Niektóre błogosławieństwa wyglądają jak
zamknięte drzwi.

Niektóre ocalenia przychodzą w przebraniu straty.

Nie uciekaj zbyt szybko od miejsca, które dziś
wydaje się końcem.

Nie próbuj za wszelką cenę otwierać drzwi,
które się zamknęły.

Nie wypełniaj pustki byle czym tylko dlatego,
że trudno ją poczuć.

Nie zagłuszaj ciszy pierwszą relacją, pierwszą decyzją, pierwszym pocieszeniem.

Nie wszystko, co od Ciebie odchodzi, jest stratą.

Nie wszystko, co się rozpada, jest porażką.

Są momenty, których sensu nie da się
zrozumieć od razu.

Można go jedynie przeżyć.
💙

10/06/2026

Im więcej oczekiwań niesiemy do relacji, tym mniej miejsca pozostaje na zobaczenie drugiej osoby taką, jaka naprawdę jest. 💙

To, co zostaje nazwane nagłym dystansem w relacji dziecko–rodzic, w rzeczywistości bywa jedynie efektem długiego, wewnęt...
09/06/2026

To, co zostaje nazwane nagłym dystansem w relacji dziecko–rodzic, w rzeczywistości bywa jedynie efektem długiego, wewnętrznego procesu.

Rodzice, którzy nie osiągnęli emocjonalnej dojrzałości, często przenoszą na dorosłe dzieci odpowiedzialność za chłód i oddalenie w relacji.
Jakby to, co dzieje się dziś, nie miało żadnej historii. Jakby wszystko zaczęło się dopiero teraz.

Patrzą na obecny dystans, nie dostrzegając procesu, który do niego doprowadził.
Trudno im zobaczyć własny udział w budowaniu tej odległości, dlatego źródła problemu szukają
przede wszystkim po stronie dziecka.

W takiej dynamice rodzic bywa przekonany, że ma prawo oczekiwać
bliskości, bo „przecież to rodzina”.
Kiedy jednak nie otrzymuje jej w takiej formie, jakiej oczekuje, łatwo pojawia się poczucie krzywdy.
Nierzadko zamienia się ono w wyrzuty, nacisk
lub subtelne komunikaty, które mają wzbudzić w dziecku poczucie winy.

Tymczasem pomiędzy nimi często stoi coś znacznie starszego niż bieżący konflikt.
Niewysłuchany ból, niezaspokojone potrzeby, doświadczenia odrzucenia, samotności
lub niezrozumienia, które nigdy nie zostały wspólnie nazwane ani uznane.

W takiej sytuacji człowiek staje przed bolesnym dylematem.
Pozostać lojalnym wobec siebie czy nadal spełniać oczekiwania, do których był przyzwyczajany przez lata.

Często odzywa się również głęboka lojalność wobec rodzica.
To ona popycha w stronę większej bliskości, nawet wtedy, gdy ciało jest napięte, a emocje wyraźnie sygnalizują przekroczenie własnych granic.

W zdrowej perspektywie bliskość nie jest czymś,
co można wymusić ani odzyskać samą wolą.
Rodzi się z doświadczenia więzi, w której było miejsce na emocje, granice, szacunek i zainteresowanie światem drugiego człowieka.

Dorosłe dziecko nie jest zobowiązane
do podtrzymywania kontaktu kosztem własnego dobrostanu.

Ma prawo budować go w sposób, który pozostaje
w zgodzie z nim samym i nie narusza jego wewnętrznego bezpieczeństwa.

Ma prawo decydować o tym, ile bliskości jest dla niego możliwe, a ile przestrzeni potrzebuje, aby czuć się bezpiecznie i spokojnie.

Ma prawo tworzyć relację opartą nie na poczuciu winy, ale na prawdzie o tym, co wydarzyło się między nimi.

———————————————————————————-

⭐️Z okazji Dnia Dziecka przygotowaliśmy dla Was promocję do -50% na wybrane produkty w naszym sklepie.

🧠 Specjalizuję się w pracy z traumą•Psychotraumatolog•Psycholog •Terapeuta ustawień systemowych•
Psychobiolog Zdrowia•Konsultantka Totalnej Biologii•Trener metody EFT/Cellular EFT

Dojrzałe partnerstwo zaczyna się od odpowiedzialności za siebie.Relacja partnerska nie jest miejscem na leczenie dawnych...
08/06/2026

Dojrzałe partnerstwo zaczyna się
od odpowiedzialności za siebie.

Relacja partnerska nie jest miejscem na leczenie dawnych braków. Nie jest też sceną, na której w końcu ktoś ma dać Ci to, czego nie dostałaś/eś kiedyś
od rodziców. Jeśli wchodzisz w związek z takim oczekiwaniem, to prędzej czy później pojawia się rozczarowanie i poczucie, że „on/ona znowu nie daje”.

Partner nie jest od regulowania Twojego świata wewnętrznego. Nie jest też od przyjmowania wszystkiego bez końca. Jeśli nie ma granic, pojawia się przeciążenie. Jeśli nie ma odpowiedzialności,
to przestaje być partnerstwo.

Dojrzałość zaczyna się w momencie, kiedy potrafisz zauważyć: „to co czuję, jest moje”. I kiedy potrafisz wrócić do drugiego człowieka już bez projekcji, bez karania ciszą, bez emocjonalnego nacisku.

I dokładnie to samo dotyczy drugiej strony.

Relacja nie buduje się wtedy, kiedy jest łatwo. Buduje się wtedy, kiedy po bólu potraficie odnaleźć drogę
z powrotem do siebie.

Dojrzała relacja nie polega na braku konfliktów.
Polega na umiejętności powrotu do siebie po tym,
co trudne. Na gotowości do rozmowy, nawet wtedy, gdy łatwiej byłoby się wycofać. Na odwadze,
by zobaczyć własny udział w tym, co się wydarzyło, zamiast szukać winnego.

Dojrzała relacja polega na przyznaniu:

„Widzę, że uruchomiło się we mnie coś silnego. Potrzebuję to najpierw zobaczyć po swojej stronie.”

„Widzę, że oboje cierpimy. Poszukajmy tego, co jest pod tym bólem.”

„To, jak zareagowałem/am, mówi więcej o tym,
co dzieje się we mnie, niż o Tobie. I biorę za to odpowiedzialność.”

„Nie chcę przerzucać na Ciebie tego, co dzieje się
we mnie.”

To są proste zdania, ale one budują dorosłą więź.
Bez nich zostają tylko reakcje i interpretacje.

————————————————————————————

Z okazji Dnia Dziecka przygotowaliśmy dla Was promocję do -50% na wybrane produkty w naszym sklepie.

To, jak wygląda dziś Twoje życie, nie jest przypadkiem. Często wyrasta z tęsknot, marzeń i potrzeb, które nosiłaś/eś w s...
07/06/2026

To, jak wygląda dziś Twoje życie, nie jest przypadkiem. Często wyrasta z tęsknot, marzeń i potrzeb, które nosiłaś/eś w sobie wiele lat temu, nawet jeśli dawno przestałaś/eś je świadomie dostrzegać.

Warto na chwilę się zatrzymać i wrócić do tamtych marzeń. Do tego, co kiedyś poruszało serce.

Dzisiaj wiele z tego, co stworzyłaś/eś, jest odpowiedzią na tamte potrzeby. Czasem świadomą,
a czasem zupełnie nieświadomą.

Kiedy spojrzysz wstecz, możesz zobaczyć,
że zdarzenia, wybory, spotkani ludzie i decyzje nie były tak przypadkowe, jak wydawało Ci się w trakcie drogi.

Bardzo często prowadziły Cię w stronę czegoś, czego głęboko potrzebowałaś/eś.

To pokazuje, że masz wpływ. Większy, niż często zakładasz.

Nie jesteś jedynie odbiorcą tego, co przynosi los. Każdego dnia poprzez swoje decyzje, myśli,
odwagę i gotowość do działania współtworzysz kierunek swojego życia.

Nawet jeśli nie wszystko potoczyło się tak, jak chciałaś/eś. Nawet jeśli wiele razy było trudno.
Spójrz na siebie sprzed 10, 15 czy 20 lat i popatrz
w sobie na swoje małe i wielkie marzenia.

Może nie zauważasz tego na co dzień, ponieważ przyzwyczaiłaś/eś się do tego, co już masz. Tymczasem część rzeczy, które dziś uznajesz
za zwyczajne, kiedyś były Twoim pragnieniem.

To ważne zatrzymać się przy tym.
Przede wszystkim po to, by zobaczyć własną sprawczość.

Po to, by przypomnieć sobie, że skoro potrafiłaś/eś stworzyć to, co kiedyś wydawało się odległym marzeniem, możesz również tworzyć kolejne rozdziały swojego życia.

Co byś zrobił/a dziś, gdybyś zaufał/a temu, że już raz potrafiłeś/aś zmienić swoją rzeczywistość?

💙

Kiedy spotykają się osoby o lękowym i unikającym stylu przywiązania, bardzo często pojawia się między nimi silne przycią...
03/06/2026

Kiedy spotykają się osoby o lękowym i unikającym stylu przywiązania, bardzo często pojawia się między nimi silne przyciąganie.
Tak silne, że oboje mają poczucie, jakby znaleźli kogoś wyjątkowego.

A później zaczyna się ból.
Osoba o lękowym stylu przywiązania mówi wewnętrznie:
„Bądź blisko.
Pokaż mi, że jestem ważna.
Wybieraj mnie.
Nie odchodź.”

A pod tym wszystkim kryje się głębokie pragnienie:
„Nie opuszczaj mnie tak, jak zostałam opuszczona wcześniej.”
Im większy staje się lęk, tym bardziej szuka kontaktu.
Pisze wiadomości.
Pyta, co się dzieje.
Próbuje rozmawiać.
Potrzebuje zapewnień.

Dlaczego tak robi?

Dystans partnera uruchamia w niej coś znacznie starszego niż sama relacja.
Układ nerwowy odczytuje oddalenie jako zagrożenie dla więzi, dlatego pojawia się silna potrzeba odzyskania bliskości i poczucia bezpieczeństwa.

Tymczasem osoba o unikającym stylu przywiązania odbiera tę samą sytuację zupełnie inaczej.
Wewnętrznie mówi:
„Mogę być blisko, ale tylko do pewnego momentu.”
A pod spodem kryje się historia człowieka, który bardzo wcześnie nauczył się radzić sobie sam.

Człowieka, który często nie miał przestrzeni na własne potrzeby.
Który bardziej zajmował się emocjami innych
niż swoimi.
Który nauczył się, że bliskość często oznacza obowiązek, ciężar albo utratę wolności.

Dlatego, kiedy partner potrzebuje więcej kontaktu, nie słyszy:
„Kocham Cię. Potrzebuję Cię.”
Słyszy:
„Oddaj mi swoją przestrzeń.
Zajmij się mną.
Zrezygnuj z siebie dla mnie.”

I wtedy robi krok do tyłu.
A ten krok do tyłu uruchamia największy lęk osoby lękowej.
„Wiedziałam.
Zaraz mnie zostawi.
Nie jestem wystarczająco ważna.”

Więc ona robi krok do przodu.
Jeszcze bardziej zabiega.
Jeszcze bardziej szuka bliskości.
Jeszcze bardziej próbuje naprawić relację.
I tak powstaje taniec, który potrafi trwać latami.

Jedna osoba goni.
Druga ucieka.
Jedna walczy o więź.
Druga walczy o przestrzeń.

Jedna krzyczy:
„Nie opuszczaj mnie!”
Druga krzyczy:
„Nie oczekuj ode mnie więcej, niż mogę dać.”
A jeszcze głębiej:
„Całe życie dawałem więcej, niż miałem.”

Dostosowywałem się.
Opiekowałem się.
Niosłem więcej, niż powinienem był nieść jako dziecko.
Nie było miejsca na moje potrzeby.
Nie było miejsca na moje emocje.
Nie było miejsca na moje życie.

Dlatego, kiedy ktoś jest bardzo blisko, budzi się we mnie stary lęk.
Lęk, że znowu zniknę.
Lęk, że znowu będę musiał porzucić siebie,
aby utrzymać relację.

Największy dramat tej relacji polega na tym, że każde z nich widzi zachowanie drugiej osoby, ale nie widzi rany, która za nim stoi.
Osoba lękowa widzi chłód.
Osoba unikająca widzi presję.
Osoba lękowa czuje odrzucenie.
Osoba unikająca czuje osaczenie.
Oboje cierpią.
Oboje czują się niezrozumiani.

Oboje są przekonani, że problem leży po drugiej stronie.

Tymczasem pod powierzchnią spotykają się nie dwie dorosłe osoby, lecz także dwoje dzieci, które wiele lat temu nauczyły się, że bliskość nie zawsze jest bezpieczna.
Jedno dziecko nauczyło się walczyć o miłość.
Drugie nauczyło się chronić siebie poprzez dystans.

Jedno mówi:
„Jeżeli będę wystarczająco dobra, nie opuścisz mnie.”
Drugie mówi:
„Jeżeli zachowam wystarczający dystans, nie stracę siebie.”

W takich relacjach napięcie nie bierze się z braku miłości.
Bierze się z tego, co w środku nadal jest niezagojone.
Każdy z partnerów niesie własną historię bliskości, która kiedyś nie była bezpieczna.
I ta historia zaczyna się odtwarzać w obecnej relacji.

Prawdziwa zmiana pojawia się dopiero wtedy, gdy przestają siebie nawzajem używać do regulowania własnego lęku, a zaczynają widzieć, co się w nich uruchamia.

Zdrowa relacja nie polega na tym,
że jedno rezygnuje z bliskości, a drugie z przestrzeni.
Polega na tym, że można być razem i jednocześnie
nie tracić kontaktu ze sobą.

🩵

⭐️Z okazji Dnia Dziecka przygotowaliśmy dla Was promocję do -50% na wybrane produkty w naszym sklepie.

Specjalizuję się w pracy z traumą•Psychotraumatolog•Psycholog •Terapeuta ustawień systemowych•
Psychobiolog Zdrowia•Konsultantka Totalnej Biologii•Trener metody EFT/Cellular EFT

02/06/2026

Można mieć dom pełen rzeczy i serce pełne pustki.
Można mieć konto, o którym nasi dziadkowie nawet nie marzyli i jednocześnie nie mieć z kim wypić wieczornej herbaty.
Można osiągnąć wszystko, a nadal czuć, że czegoś brakuje.
Być może dlatego tak wielu ludzi jest dziś wyczerpanych.
Nie dlatego, że mają za mało.
Tylko dlatego, że przez całe życie próbują nasycić coś, czego nie da się nakarmić kolejnym „więcej”. 🩵

🩵Z okazji Dnia Dziecka przygotowaliśmy dla Was promocję do -50% na wybrane produkty w naszym sklepie.

Adres

Barska 13A
Włocławek
87-800

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pracownia Świadomych Emocji Malwina Kołaczkowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Pracownia Świadomych Emocji Malwina Kołaczkowska:

Udostępnij