22/02/2026
Być może zastanawiasz się czy kocham masować.
Opowiem Ci jak wyglądał mój wczorajszy dzień.
Wczoraj była sobota 21.02.2026.
6.30 wstałem przed budzikiem
Nie było czasu na śniadanie, kawę ani nic z tych rzeczy. Trzeba się szykować. Dziś impreza a ja nic nie gotowy. Jaka impreza i co to wspólnego z miłością do masażu? O tym zaraz.
No dobra ale po co komu informacja jaki wczoraj był dzień? Dlaczego w ogóle o tym napisałem?
Otóż sobota to dzień kiedy pracuje w Jaskinia Zdrowia Speleon. I wczoraj nie było inaczej. Od 10-14 miałem zapisane 4 masaże. 1 co prawda się nie odbył. No ale kto by to liczył😅
No dobra wróćmy do mojego dnia.
8.10 ja przygotowany Uber wezwany. Jadę z wszystkimi gratami na imprezę. Zrzucam graty trochę przygotowuję na miejscu
10. Już wiesz co. (Jak nie czytałeś/czytałaś że zrozumieniem to przypomnę. Speleon- masaże)
11. Regeneracja w grocie solnej. Korzystając, że masaż odwołał się w ostatniej chwili.
14. Tramwajem na imprezę
15.20 Szybkie zakupy (i maczek😅) przed imprezą
16.00 Zaczynamy imprezę. Dobra impreza trwa już od 9.00 i jeszcze potrwa do 9.00. dobra to jest ten moment. Już wam mogę napisać co to była za impreza. O tuż był to Run. Impreza sportowa w której zawodnicy wchodząc po schodach mają pokonać wysokość mount Everest.
W godzinach 16.00-24.00 była możliwość regeneracji w strefie masażu, którą miałem (za)szczyt po raz 3 koordynować. Masaże praktycznie bez przerwy z 4 innych wspaniałych masażystów. Інна Логвиненко Julia Gołębiewska Jakub Zdunek Piotr Taneczny
22. Chwila wytchnienia i obiad
24.00. Czy to koniec? Otóż jeszcze nie😅 za wszystkie bóle i męki zadane zawodnikom, w ramach pokuty zarządziłem wejście całą ekipą na 42 drugie piętro. (My weszliśmy tylko 1 raz. Nie to co zawodnicy 55 (wysokość everestu) lub trochę więcej (w zeszłym roku rekordzista pokonał tę trasę ponad 100 razy😅😁)
Około 01.00 już na 42 piętrze jeszcze postanowiłismy porobić fajne fotki jak masujemy na 42 piętrze. Trochę się zeszło. Trochę masowałem. Choc już prawie bez sił.
2.30 po ogarnięciu wszystkiego i wrzuceniu do auta. W końcu do domu
O 3. Jeszcze przed spaniem sam trochę się pomasowałem.
I szybko zasnąłem
Niedziela. Można by pomyśleć, że to już upragniony dzień odpoczynku. Nic bardziej mylnego! Wstałem. I zaraz trzeba ruszać do pracy. O dziś zaczynam wyjątkowo godzinę później.
Niedziela godzina 13.00-20.00
Dalej masuję. Teraz już w Suntago gdzie w ostatnim czasie można mnie spotkać prawie codziennie.