Neuroverse

Neuroverse Jesteśmy poradnią psychologiczną dla osób neuroatypowych, stworzoną przez atypowych specjalistow :)

“Obóz letni 2004 chyba. Najlepiej dogadywałem się z jedną wychowawczynią, Edytą, która była starsza o parę lat. Mówiła c...
24/08/2026

“Obóz letni 2004 chyba. Najlepiej dogadywałem się z jedną wychowawczynią, Edytą, która była starsza o parę lat. Mówiła cały czas, że jestem "wyczesany" i nie miałem pojęcia, co to znaczy, ale bardzo mnie lubiła i dużo się razem śmialiśmy. Pod wieczór dostałem polecenie, żeby przed spaniem "przesypać herbatę do słoika". Więc siadłem pod namiotem przy kuchni i zacząłem polecenie wykonywać. No i wykonuję, wykonuję, wykonuję. Przychodzi Edyta i wybucha śmiechem, mówi: "Co ty robisz!" Ja, sponad małej sterty rozerwanych torebek herbaty i słoika pełnego ich luźnej zawartości, stwierdzam, że przesypuję herbatę, ale właściwie dopiero wtedy zrozumiałem, że może troszkę zbyt dosłownie zastosowałem czasownik "przesypać" :D

Edyta skwitowała, że jestem "takim wyczesem, jakiego jeszcze nigdy nie spotkała". I po prostu siedzieliśmy i płakaliśmy ze śmiechu, a ja czułem się dziwnie doceniony. I dalej nie wiem, co to właściwie znaczy, ale to była jedna z tych niewielu chwil, kiedy wraz z kimś starszym od siebie, z kimś w roli autorytetu, po prostu mogłem się na spokojnie pośmiać z tych wszystkich dziwnych brainfartów i poczuć, że nie muszę się niczego wstydzić albo nawet, że ktoś mnie może za nie po prostu lubić.

Jednak wtedy jeszcze nie myślałem o diagnozie. Taka myśl pojawiła się dopiero podczas imprezy na studiach. Rozmowa z dziewczyną, pierwszą otwarcie autystyczną osobą, którą poznałem w życiu. Po paru minutach rozmowy, powiedziała, że powinienem zrobić sobie badanie pod kątem autyzmu.

Oczywiście o niczym innym już nie myślałem tamtego wieczora, ale nie wypadało po prostu wyjść. Po powrocie do domu zrobiłem sobie test w necie (był to standardowy test w 2010 roku, który nie odzwierciedlał doświadczenia osób maskujących się) i dostałem wynik taki na pograniczu. I wtedy pomyślałem, że właściwie to nie ma znaczenia, bo już jestem dorosły :D Hue hue.

Ostatecznie około 2021 najlepszy przyjaciel powiedział mi, że nasza wspólna znajoma jest w trakcie diagnozy i od dawna uważa, że ja też powinienem.

Sama diagnoza nie dała mi wiele od razu. Myślałem, że to będzie jakiś olbrzymi zwrot akcji w moim życiu. Że nagle będę mógł wszystkim otwarcie mówić, że jestem autystyczny i wszystko będzie spoko. Nie.

Diagnoza może stać się po prostu kolejną łatką, czy to nakładaną na siebie, czy przypinaną przez innych. Dopiero dwa lata później znalazłem siłę, żeby zacząć więcej czytać o autyzmie. Okazało się wtedy, że o tej nowej, wszechmogącej łatce i nowej tożsamości nie wiem tyle, ile mi się wydawało. Co właściwie znaczy „nie maskować się”, jeśli robię to automatycznie od najmłodszych lat i nawet nie wiem, co jest „autentyczne”, a co jest maską?

Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy zacząłem terapię z osobą specjalizującą się w pracy z osobami autystycznymi. I nie jest to żaden spektakularny przełom. Po prostu wreszcie mam jakąś mapę i kierunek, do którego powoli dążę. Nie wkurzam się już na siebie, kiedy muszę na chwilę stanąć w miejscu.

Zacząłem poznawać, na czym polega mój własny autyzm, powoli tworzyć sobie jakiś tam podręcznik obsługi. Poczułem, że w dzieciństwie perfekcyjnie nauczyłem się znosić dyskomfort, do takiego stopnia, że sam przestałem go zauważać. Zacząłem na nowo poznawać, co tak naprawdę lubię, co mnie motywuje, w jakich godzinach najlepiej pracuję i w jakich warunkach mogę spotykać się z przyjaciółmi. I staram się, chociaż dalej się tego uczę, nie oceniać siebie za to wszystko. Okazało się też, że z dzieciństwa nie mam tylko stresujących wspomnień, ale było też wiele zabawnych momentów, do których nie miałem w pamięci dostępu, bo leżały pod pokładami wstydu.

Największa zmiana to chyba po prostu luz. Jako uczeń, który zawsze miał prawie same szóstki, a później dorosły, który wyśmienicie wykonywał swoją pracę, mogę sobie teraz na spokojnie powiedzieć, że jestem niepełnosprawny. Że nie muszę być we wszystkim najlepszy. I że są po prostu obszary (neurotypowego) życia, w których nigdy nie będę sobie radził tak jak "norma", ale jestem za to i pozostanę super wyczesem :D

O takim ponownym układaniu wspomnień z dzieciństwa, do którego wraca wiele osób zdiagnozowanych w dorosłości, a także o maskowaniu i trwającym całe życie poprawianiu samego siebie napisałem polsko-angielską sztukę pod tytułem How I WrotE a book at 6 AND PROOFREAD IT AT8. Pracuję nad nią obecnie z zespołem autystycznych osób związanych z londyńską sceną teatralną. Czekamy na decyzję w sprawie dofinansowania z Arts Council England, a w międzyczasie prowadzimy zbiórkę na pokrycie części kosztów realizacji spektaklu”



To była historia Maksa podesłana do nas w ramach akcji.

W tej historii jest tyle ważnych tematów, że nie wiem, od czego zacząć... Może zacznę od tego, że kiedyś miałam przyjaciela w sąsiedztwie o ksywie "Wyczes" i był za*****ty. Zdaje mi się, że totalnie czaję, co pod tą ksywą się mieści i lubię to w opór. Kolejne wątki w tej historii poruszyły mnie bardzo głęboko, bo dużo jest tam też o mnie i o doświadczeniach wielu, neuroatypowych osób, które w życiu poznałam. Zrzucanie maski, ciężka praca w budowaniu tożsamości na nowo, poznawaniu siebie samego, zdejmowania wstydu z "bycia innym". Strasznie się cieszę, że mogłeś dzięki diagnozie i swojemu procesowi sobie odpuścić, być sobie "niepełnosprawnym" choć podejrzewam, że taki jesteś jedynie w neurotypowym świecie. I cieszę się, że napotkałam "Wyczesa". Jejku, jakie wspaniałe wspomnienia mi przywołałeś... I zamierzam się w nich teraz pogrążyć. A Ty Maksymilian możesz teraz pobyć z tą wiedzą, ile dobrego dla kogoś zrobiło po prostu bycie w towarzystwie "Wyczesa". Dzięki wszystkim "Wyczesom" za to, że jesteście! 🖤

~Zu

21/08/2026

Diagnosto, chodź robić to z nami!

Zapraszam na szkolenie :)

Wprowadzenie do ADHD (03.10.2026, g. 10:00-13:30)

Czym jest ADHD: *neurobiologiczne podstawy,
*jak funkcjonują osoby z ADHD w życiu codziennym (dorośli i dzieci),
*mozaika konsekwencji życia z ADHD,
*współwystępowanie z innymi zaburzeniami (osobowości, depresją, lękami, PTSD),
*mity o ADHD,

Diagnoza ADHD, (10.10.2026, g. 10:00-14:00)
*diagnoza oparta na zasadach procesu terapeutycznego
*kryteria diagnostyczne ADHD wg. klasyfikacji medycznej (ICD-11)

1. Diagnoza dzieci i młodzieży
- wskazania do diagnozy,
- wywiad wstępny i rozwojowy z rodzicami,
-wywiad celowany z rodzicami i dzieckiem, analiza dokumentów i heteroanamneza,
-kwestionariusze i checklisty przesiewowe,
-Conners 3 – założenia kwestionariusza i przykładowe wyniki,
-obserwacja dziecka w gabinecie,
-nasz schemat diagnozowania,
-ćwiczenia,
-case study,

2. Diagnoza dorosłych
-wskazania do diagnozy,
-wywiad wstępny,
-kwestionariusz ASRS,
-jak samodzielnie skonstruować wywiad celowany ,
-DIVA 5.0/DIVA Young (szczegółowe szkolenie z narzędzia DIVA znajdziesz na naszej stronie),
-nasz schemat diagnozowania,
-różnicowanie ogólne i szczegółowe (BPD, ChAD, PTSD, dysocjacja),
-przydatne testy w diagnozie różnicowej,
-jak skonstruować opinię psychologiczną (dla dziecka i dorosłego),
-przypadki w diagnozie: case study,
-błąd diagnostyczny: case study

Cena: 850zl
Formularz zapisu:
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSeqZ2g107csZfL5fmnigZgogkMppl2VT8FGP-wY0sMQvukJfA/viewform?pli=1

Do zobaczenia!
P.S. W komentarzu znajdziesz @ wszystkie nasze szkolenia :)

Jako że dzieciaki wracają zaraz do szkoły, to postanowiłam Wam opowiedzieć o tym, jak to jest być neuroatypowym w klasyc...
20/08/2026

Jako że dzieciaki wracają zaraz do szkoły, to postanowiłam Wam opowiedzieć o tym, jak to jest być neuroatypowym w klasycznej szkole. Problemem takich dzieciaków (w tym moim, gdy byłam dzieckiem) nie było to, że sobie nie radziłam z nauką, tylko to, że szkoła wymagała ode mnie wielu godzin funkcjonowania w środowisku, które chronicznie przekraczało moje możliwości regulowania się. Nie chodzi mi tu o neuroafirmację tylko, bo mamy na to badanka pokazujące, że środowisko sensoryczne, autonomia, poczucie sprawczości mają ważny udział w tym, ile czasu jesteśmy w stanie w tej szkole spędzić. Dodatkowo przy ADHD problem dotyczy jeszcze funkcji wykonawczych, pamięci roboczej, kontroli uwagi i zarządzania odrabianiem prac domowych (sic!).

Szkoła przede wszystkim jest sensorycznie agresywna. Jeśli ktoś ma nadwrażliwość sensoryczną (a przypominam, że weszła ona do ICD-11 jako kryterium diagnostyczne dla spektrum autyzmu), to typowy dzien oznacza jarzeniówki, pogłos, echo, szuranie krzesłami, kilkadziesiąt mówiących (w najlepszym wypadku, przecież to dzieci) osób, krzyki, dzwonki, zapachy stołówek, perfum, potu, kilkunastu różnych płynów do płukania, niechciany dotyk w tłumie, zmiany temeperatur i trzymanie sików w pęcherzu przez np. 30 minut, bo “Ty zawsze znajdziesz pretekst, żeby wyjść, siadaj na dupie i koncentruj się”.

Druga sprawa to przerywanie lekcji tym zasranym dzwonkiem (sic!). Autysta potrzebuje chwili, żeby wejść w zadanie, potrzebuje chwili też, żeby je skończyć, jeśli to ma nie szarpać jego układem nerwowym. Jak sobie już zbuduje model tego, co ma robić to fru. Koniec, zamykaj zeszyt, pakuj się i wy*ierdalaj do innej sali, z innymi ścianami, obrazkami, w ogóle znajdź ją w tłumie i hałasie, po drodze zjedz kanapkę, zrób siku, potem skup się na nowym zadaniu - po prostu wejdź w nie na nowo, na wszystko masz 10 min. Co za quest, ja pie*dole ;) . I to wszystko ma zrobić dziecko z niewykształconym jeszcze do końca mechanizmem regulacji. Dla adehadowców mamy odwrotną katastrofę - każda zmiana otoczenia, kolejny zestaw bodźców, rzeczy do zapamiętania. Świetna też okazja, żeby zgubić zeszyt albo piórnik, zapomnieć polecenie, utknąć w kiblu. “Przerwa” to tak naprawdę nie jest przerwa, tylko quest. Nie ma tam miejsca na odpoczynek tak, jak mają dorośli, kiedy idą na fajka w pracy.

Kolejny temat to zmuszanie do kontaktu społecznego. Jakaś praca w grupach, wymuszanie kontaktu wzrokowego z jakimiś hasełkami typu “patrz jak do Ciebie mówię”, “nie szanujesz mnie”, “co Ty taki nieśmiały”. odpowiadanie przy całej klasie - j a p i e * d o l e. Dobieranie w pary. Dobieranie w zespoły na WF-ie. Apele, wycieszki, integracje, zielone szkoły, szatnia wspólna na ten WF, stołówka i te cholerne przerwy na korytarzu. Czyli oprócz nauki drugi rodzaj pracy, polegający na monitorowaniu innych i dostosowywaniu swojego zachowania do innych tak, żeby “wyglądać neurotypowo”. Tak jak inni chcą, bo inaczej “jest niemile”.

Noooo i teraz funkcje wykonawcze. Pamiętaj o stroju, pracy domowej, zeszycie, kasztanach, plastelinie, pilnuj czasu, nie rozpraszaj się, siedź spokojnie, skup się, “zdolny ale leniwy”. Szkoła tu nadchodzi z “cudownym rozwiązaniem” w postaci wydłużenia czasu pracy, które nie do końca działa :) za to piętnuje dzieciaka jako tego “gorszego” albo “niepełnosprawnego” - bo “myśli wolniej”. Dużo lepiej byłoby po prostu dawać polecenia na piśmie, pozwolić na tworzenie checlist - nauczyć tego w ogóle! Podzielić zadanie na etapy albo “zagrzać” do rozpoczęcia zadania. Albo choćby umożliwić ruch w trakcie jego wykonywania :) .

No i oceny. Mam poczucie, że w szkole ocenia się niekoniecznie wiedzę, a wykonanie, bo można np. zajebiście rozumieć fizykę, ale wolniej pisać i nie zdążyć przepisać zadania z tablicy. Można mieć dysleksję, dysgrafię i zgubić zeszyt, pominąć drugą stronę testu, odczytać wieloznaczne polecenie niezgodnie z kluczem, który autor miał na myśli, można też nie umieć spontanicznie odpowiadać ustnie przed trzydziestoma dzieciakami w klasie i nauczycielem, którego zadaniem jest nas ocenić. Można pod presją mieć pustkę w bani. Ja sobie myślę, że dla neurotypowych dzieci to też może być masakra. A jak dzieciak chce się regulować, to dostaje karę, bo się wierci, rysuje w trakcie słuchania, stimmuje, zakłada kaptur, nie patrzy nauczycielowi w oczy. To wszystko, co nas reguluje interpretowane jest jako brak szacunku. Fajnie by było oceniać to, czy dane zachowanie rzeczywiście uniemożliwia naukę temu dziecku lub innym dzieciom w klasie, a nie czy wygląda na zachowanie “grzecznego ucznia” :) .

No i teraz wyobraźmy sobie, że takie dziecko czy nastolatek wraca ze szkoły, przorany tym wszystkim, co opisałam wyżej i bach. Czekają na niego jeszcze 2h pracy domowej. Przez 6-8 godzin taka osoba była doprowadzana na skraj wyczerpania psychicznego i fizjologicznego, no i po powrocie nie ma odpoczynku, tylko “idzie do drugiej roboty”. No i jak ma zacząć, to dostaje melta i ch*j z tego jest, cała rodzina cierpi. Bo w tym wszystkim nie można pominąć rodziny - rodziców, którzy muszą sami po swojej ośmiogodzinnej mordędze w świetlówkach (pewnie sami są neuroatypowi) uspokoić jeszcze zmeltowanego, miotającego się jak szatan młodzieńca, przypilnować, żeby nie zrobił sobie krzywdy lub nie rozwalił chaty, a potem zmusić do odrobienia tej pracy domowej, często odrobić z nim (lub za niego ;) ), żeby nauczyciel w Librusie nie zamieścił listu z pogróżkami.

Aha! Nie ma że boli, dziecko musi następnego dnia do szkoły iść, bo nie zda przez frekwencję a rodzice będą mieli MOPS na głowie. Przypomnę tylko, że burnout może spowodować utracenie pewnych umiejętności i znaczne pogorszenie funkcji wykonawczych, czyli robi się jeszcze ciężej. Mamy obiecujący kierunek - flex-schooling, który może się sprawdzić przy dzieciach neuroatypowych, a polega na łączeniu edukacji w szkole i poza nią. Nie chodzi o 17 różnych przywilejów dla dzieci neuroatypowych, tylko naprawdę DROBNE dostosowania, które NIC nie kosztują. Samo bycie rozumianym i akceptowanym, sprawczość i umożliwienie autoregulacji w sposób, który nie przeszkadza innym uczniom - bez oceniania może już drastycznie obniżyć poziom przeciążenia.

Jeśli chcecie się tego nauczyć - dawajcie do nas na szkolenia. A jeśli chcecie jako rodzice poznać lepiej układy nerwowe Waszych dzieci i dowiedzieć się, jak im pomóc (i przy tym sobie) przejść przez szkołę tak, żeby nie była koszmarem, to zbieramy chętnych na warsztaty dla rodziców połączone z grupą wsparcia dla nich, zgłoście chęć uczestnictwa do naszej Julki na *[email protected]* - od Waszych chęci zależy, czy grupa dla rodziców ruszy :) . Link do badań i do naszych szkoleń w komentarzu.

Gdy przyjaciółka zasugerowała, że mogę być w spektrum, trochę to olałem. Dziadek na pewno, może tata, ale ja? Przecież j...
19/08/2026

Gdy przyjaciółka zasugerowała, że mogę być w spektrum, trochę to olałem. Dziadek na pewno, może tata, ale ja? Przecież jestem dość elastyczny, radzę sobie w życiu…

Zapomniałem, że wcześniej skończyłem kilka terapii, jako nastolatek miałem OCD i byłem wrażliwym, „zbyt” zaangażowanym w pasję chłopcem. Rówieśnicy dali mi odczuć, że nie powinienem ich wciągać w kręcenie filmów, tylko skupić się na prześlizgnięciu przez szkołę po linii najmniejszego oporu. A mnie film, teatr i impro uczyły spontaniczności, interakcji z ludźmi i wyrażania emocji!

Na diagnozę ADHD poszedłem po sugestii terapeutki. Pierwsze doświadczenie było trudne – test DIVA-5 prowadziła pani, której strasznie się spieszyło. Na szczęście potem wspaniała psychiatrka poszła w diagnozę różnicową. Po porządnym procesie diagnostycznym wyszło, że mam nie tylko ADHD, ale też spektrum autyzmu i wciąż jakieś echa OCD.

Diagnozy i psychoedukacja nie zmieniły mojego życia o 180°, ale pomogły mi zrozumieć moje potrzeby i odkryć na nowo swoją historię (rozmowy z mamą o dzieciństwie, którego nie pamiętałem to złoto!).

Łatwiej mi teraz sobie odpuszczać, a moi najbliżsi też mają do mnie więcej cierpliwości. Jest lżej :)



Marek, dzięki za Twoją historię. Ona akurat pokazuje, jak ważne jest nie to, żeby przybić pieczątkę, metkę, nazwę do człowieka, tylko go zrozumieć. Różnicowanie to właśnie rozumienie, uwaga skierowana na drugą osobę, chęć pomocy, która faktycznie przyniesie jakąś korzyść osobie, która tej pomocy szuka. Marku, bardzo się cieszę, że poszedłeś na tą diagnozę i nie zniechęcileś się po pierwszym doświadczeniu, trafiając dzięki temu na zaangażowaną lekarkę. I cieszę się, że znalazłeś w tej diagnozie dla siebie coś dobrego :)

Na koniec chcemy poinformować, że termin nadsyłania zgłoszeń do naszej akcji już upłynął, natomiast wszystkie przesłane do nas historie oczywiście będą opublikowane:)

To nie jest twoja wina, jeśli mindfulness na Ciebie nie zadziałałał.Sporo się słyszy relacji typu, że “na mnie  to nie d...
17/08/2026

To nie jest twoja wina, jeśli mindfulness na Ciebie nie zadziałałał.
Sporo się słyszy relacji typu, że “na mnie to nie działa”, “chyba coś źle robię bo zamiast mi to pomóc, to tylko jeszcze bardziej rozdrażniło”
Znasz to?
Twoje starania, techniki mogły być idealne, ale zwyczajnie dobrane metody mogły być dla Ciebie nietrafione.

Ktoś mówi Ci: „poobserwuj swój oddech, to Cię uspokoi”. Siadasz. Skupiasz się. Jednak zamiast spokoju przychodzi coś przeciwnego - narastające napięcie, uczucie, że coś zaciska się wokół gardła, panika. Wstajesz z przekonaniem, że jesteś w tym kimś beznadziejnym.
Sue Hutton, która prowadzi badania nad uważnością w Azrieli Adult Neurodevelopmental Centre przy CAMH w Toronto, słyszy nieustannie takie historie. Nazywa te osoby „mindfulness drop-outami” - ludźmi, którzy spróbowali, odbili się i uwierzyli, że problem i wina jest w nich samych, a nie technice czy sposobie prowadzenia przez prowadzącego.
To nie Twoja wina i problem nie leży w Tobie.

Problem może być w samym projekcie
Mindfulness-Based Stress Reduction - najlepiej przebadany program redukcji stresu na świecie, powstał w 1979 roku na Uniwersytecie Massachusetts. Genialny program. Stworzony bez modyfikacji dla osób neurotypowych, bo w latach 70. nikt o tym nie myślał.
Do dziś większość nauczycieli mindfulness, nawet świetnie wyszkolonych, nigdy nie uczyła się rozpoznawać neuroatypowości w swojej grupie. Więc dalej pada instrukcja „poczuj przepływ powietrza w nozdrzach” do osoby, której interocepcja działa inaczej. Potem sypią się metafory do kogoś, kto myśli konkretnie. Dalej dwadzieścia minut ciszy i bezruchu, co dla układu nerwowego, który potrzebuje ruchu, żeby się regulować jest istną torturą.
To nie oznacza, że mindfulness dla neuroatypowych mózgów jest nieodpowiedni, tylko to - że trzeba znaleźć odpowiedni sposób dotarcia do tych osób, uwzględniając ich specyficzne potrzeby, wartości ale też niekiedy ograniczenia.

Co się dzieje, kiedy dopasujemy praktykę mindfulness do potrzeb osób neuroatypowych?
Zespół z Toronto pod kierunkiem dr Yony Lunsky od blisko dekady projektuje uważność razem z osobami autystycznymi - nie dla nich, tylko z nimi, w rolach doradczych. Ich zdalny kurs, zbudowany na podstawie badania potrzeb 77 autystycznych dorosłych, przyniósł uczestnikom spadek dystresu utrzymujący się jeszcze trzy miesiące po zakończeniu oraz wzrost samowspółczucia.
W Sztokholmie zespół Karolinska Institutet przeprowadził adaptowany MBSR z 50 autystycznymi dorosłymi: ta sama treść, inny sposób prowadzenia - klarowna komunikacja, przewidywalność, mniej bodźców sensorycznych. Spadł stres, poprawiło się radzenie sobie z nim, zmniejszyły się objawy lęku i depresji. Uczestnicy powiedzieli, że poleciliby ten program innej autystycznej osobie.
A systematyczny przegląd sześciu badań klinicznych (245 uczestników) pokazał coś, co warto podkreślić: spośród 31 pomiarów 24 wykazały istotną poprawę i co najważniejsze- ani jeden nie wykazał pogorszenia!
Recepta jest zaskakująco prosta: krótsze praktyki. Wyraźna struktura. Konkretny język. Dostosowania sensoryczne. Wolność ruchu, uważność oraz otwartość na wyjście poza schemat.

Dlatego stworzyliśmy NeuroMindfulness!
To 8-tygodniowy program online łączący uważność, psychoedukację i wsparcie grupowe - zaprojektowany od podstaw dla dorosłych osób z ADHD, w spektrum autyzmu i AuDHD.

U nas:
- praktyki są krótkie, nie na wytrzymałość

- wiesz z góry, co się wydarzy na każdym spotkaniu

-mówimy konkretnie, bez zgadywania, o co chodziło w metaforze

-możesz się ruszać, stimować, chodzić, leżeć, nie ma „prawidłowej” postawy
prowadzą osoby, które same są częścią tej społeczności

Nie zastępujemy diagnozy ani terapii. Dajemy narzędzie, które może działać obok nich i które wreszcie zostało zaprojektowane z myślą o Twoim układzie nerwowym.

Do udziału nie jest potrzebna formalna diagnoza. Wystarczy, że rozpoznajesz siebie w tym opisie.
8 tygodni • Online • Oparte na badaniach, dostosowane do Ciebie
→ Dołącz do grupy
Zapisy poprzez formularz na naszej stronie lub w komentarzu pod postem.

Poniżej jeden z naszych prowadzących - Wojtek, informacje o Wojtku też znajdziecie w jednym z naszych, poprzednich postów - Wasz odzew na tamten post był niesamowity, dokładnie tak samo jak niesamowity jest Wojtek:)

Źródła: Hutton, S., „Mindfulness and Autism: Learning to Celebrate Neurodiversity”, Mindful.org • Forbes & Miller (2023), Review Journal of Autism and Developmental Disorders • Lunsky i wsp. (2022), Mindfulness • Agius i wsp. (2023), Autism • Oliva i wsp. (2021), Journal of Affective Disorders

15/08/2026

Czy to supermoc ADHD? Czy jednak strategia na ADHD, której nie musielibyśmy używać, gdybyśmy ADHD nie mieli?

Jak różnicować to, co jest objawem w diagnozie ADHD, a co strategią, i to bardzo indywidualną - dla każdej osoby inną lub wypływającą z czegoś innego dowiecie się więcej na październikowym szkoleniu na temat funkcjonowania osób z ADHD i duagnozowania tego sposobu funkcjonowania - opowiem Wam to z perspektywy specjalisty, ale też samorzeczniczki, która wypracowała sobie TONĘ takich strategii - poprzedni pracodawcy nawet uważali mnie za osobę nieprzeciętnie skrupulatną... Gdyby tylko wiedzieli... 🫣. Gdybym ja wiedziała... 🙄.

Do zobaczenia w październiku :) .

Link do zapisu w komentarzu :)

Do rozpoczęcia diagnozy namówiła mnie ciocia, która czytając i słysząc o ADHD u dorosłych miała przeświadczenie, że te o...
11/08/2026

Do rozpoczęcia diagnozy namówiła mnie ciocia, która czytając i słysząc o ADHD u dorosłych miała przeświadczenie, że te opisy pasują do mnie. Inne osoby z rodziny również stanowczo poparły jej głos. Widziały, że doświadczam jakichś trudności, które do tej pory, pomimo licznych wizyt u specjalistów na różnych etapach mojego życia, nigdy nie zostały nazwane.

Sama diagnoza wyglądała jak ilustracja "Powiedz, że masz ADHD, nie mówiąc, że masz ADHD". Tradycyjnie wyszłam z domu zbyt późno, więc musiałam zamówić taksówkę. Gdy dojechaliśmy pod poradnię, zorientowałam się, że zapomniałam portfela. Moja mama miała być obecna na pierwszym spotkaniu diagnostycznym i domyślałam się, że już siedzi w poczekalni, więc zadzwoniłam do niej z prośbą, żeby wyszła i zapłaciła kierowcy (tylko szybko, bo został mi 1% baterii w telefonie). Gdy to zrobił , udałyśmy się obie do gabinetu, a ja zaczęłam szybko i nieskładnie tłumaczyć lekarzowi, jakie okoliczności sprawiły, że nie jestem punktualnie. Diagnoza pomogła mi lepiej zrozumieć siebie i to, jak funkcjonuję. Dzięki niej otrzymałam profesjonalne wsparcie.

Nie biczuję się już tak okrutnie, jak wcześniej to robiłam, kiedy popełniłam najmniejszy błąd. Zostałam samorzeczniczką i zaczęłam edukować innych o neuroróżnorodności, co dało mi większe poczucie sprawstwa.

To była historia Alicji, która działa pod pseudonimem “Kobieta z ADHD”.

Alicja, dziękujemy za Twoją historię, ale chcę Ci osobiście również podziękować za to, że zaczęłaś działać jako samorzeczniczka. To bardzo ważne, żeby normalizować to, czego zmienić nie możemy, żeby wspierać się podobnymi historiami, dawać sobie towarzystwo w byciu "innym", żeby ta "inność" nas nie izolowała od relacji i wsparcia. Ludzie są ważnymi zasobami. Cieszę się, że jesteś w tej ekipie i że podzieliłaś się swoją historią - będziemy śledzić Twoje losy z chęcią :)

Na zgłoszenia czekamy jeszcze tylko przez 4 dni, dlatego kto jeszcze nie wysłał nam historii, a chce się podzielić tego zapraszamy. Jeśli ktoś potrzebuje rzetelnej diagnozy ADHD, to tu również zapraszamy do kontaktu.

Halo! Nadciąga szkolenie na temat diagnozy ADHD :) . Ostatnio pojawiło się sporo dyskusji na temat tego jak powinna wygl...
10/08/2026

Halo! Nadciąga szkolenie na temat diagnozy ADHD :) .
Ostatnio pojawiło się sporo dyskusji na temat tego jak powinna wyglądać rzetelnie prowadzona diagnoza ADHD. Pojawiało się o to masa pytań, sporo wątpliwości, niejasności, nazbieranych stereotypów - dlatego chcemy trochę pomóc rozjaśnić ten chaos informacyjny i podzielić się naszym doświadczeniem z innymi specjalistami, którzy szukają odpowiedzi na te wszystkie pytania.
Zależy nam na tym, bo chcemy żeby jak największa ilość pacjentów trafiająca na diagnostykę ADHD lub innego obszaru, czuła się zaopiekowana i dobrze poprowadzona, a następnie żeby pacjenci bez stresu wychodzili od psychologa z wartościowymi, dobrze przygotowanymi opiniami psychologicznymi, które nie unieważniają ich doświadczeń oraz trudności.

To szkolenie jest elementem całościowego kursu - ten całościowy wychodzi sporo taniej, gdyby ktoś miał ochotę :))).

Przeprowadzimy Was “za rękę” przez funkcjonowanie osób z ADHD, kryteria diagnostyczne, nasze sposoby prowadzenia diagnozy ADHD oraz różnicowanie od innych trudności. Podpowiemy też z perspektywy samorzeczników czyli osób, które na co dzień funkcjonują ze swoim ADHD :) .

Wszystkie szkolenia obejmują też możliwość networkingu dla specjalistów, czyli półtoragodzinnego, nieobowiązkowego spotkania, na którym możemy się poznać w celu dalszego wspierania się nawzajem. Spotkanie networkingowe umożliwia otrzymanie zaproszenia do grupy "wsparcia zawodowego" na WhatsAppie, gdzie dzielimy się na co dzień doświadczeniem i wiedzą, ale też tym, co dla nas trudne lub wesołe, budujemy zaufanie, aby swobodnie przekazywać pacjentów w ręce osób ze specjalizacją w wąskim obszarze, której sami nie mamy lub po prostu się tą wiedzą wspieramy. Zachęcamy do udziału w spotkaniu networkingowym :) .

Pełne szkolenie składa się z dwóch bloków: wprowadzenie oraz diagnoza i odbywa się online na platformie Google Meet! Bloków nie da się rozdzielić tematycznie - treść szkolenia diagnostycznego będzie wynikała BEZPOŚREDNIO z treści szkolenia wprowadzającego :) .

Plan szkolenia:

Wprowadzenie do ADHD (03.10.2026, g. 10:00-13:30)
🟦Czym jest ADHD: neurobiologiczne podstawy,
🟦Jak funkcjonują osoby z ADHD w życiu codziennym (dorośli i dzieci),
🟦Mozaika konsekwencji życia z ADHD,
🟦Współwystępowanie z innymi zaburzeniami (osobowości, depresją, lękami, PTSD),
🟦Mity o ADHD,

Diagnoza ADHD, (10.10.2026, g. 10:00-14:00)
🟦Diagnoza oparta na zasadach procesu terapeutycznego
🟦Kryteria diagnostyczne ADHD wg. klasyfikacji medycznej (ICD-11)
🟦1. Diagnoza dzieci i młodzieży
- Wskazania do diagnozy,
- Wywiad wstępny i rozwojowy z rodzicami,
- Wywiad celowany z rodzicami i dzieckiem, analiza dokumentów i heteroanamneza,
- Kwestionariusze i checklisty przesiewowe,
- Conners 3 – założenia kwestionariusza i przykładowe wyniki,
- Obserwacja dziecka w gabinecie,
- Nasz schemat diagnozowania,
- Ćwiczenia,
- Case study,

🟦2. Diagnoza dorosłych
- Wskazania do diagnozy,
- Wywiad wstępny,
- Kwestionariusz ASRS,
- Jak samodzielnie skonstruować wywiad celowany ,
- DIVA 5.0/DIVA Young (szczegółowe szkolenie z narzędzia DIVA znajdziesz na naszej stronie internetowej),
- Nasz schemat diagnozowania,
- Różnicowanie ogólne i szczegółowe (BPD, ChAD, PTSD, dysocjacja),
- Przydatne testy w diagnozie różnicowej,
- Jak skonstruować opinię psychologiczną (dla dziecka i dorosłego),
- Przypadki w diagnozie: case study,
- Błąd diagnostyczny: case study

Cena obu bloków (wprowadzenie do ADHD i diagnoza ADHD): 850 zł

LICZBA UCZESTNIKÓW JEST OGRANICZONA I WYNOSI 50 OSÓB. SZKOLENIE NIE BĘDZIE NAGRYWANE. ODBYWA SIĘ ONLINE NA PLATFORMIE GOOGLE MEET.

Więcej informacji o tym, jak się zapisać na naszej stronie internetowej - link jak zwykle w komentarzu :) .

Zapraszamy!

Profesjonalne wsparcie psychologiczne: terapia, diagnoza dorosłych i dzieci, warsztaty oraz superwizje. Poznaj nasze procesowe podejście i sprawdź ofertę!

07/08/2026

Trauma i jej konsekwencje są niestety powszechnym doświadczeniem osób w spektrum autyzmu. Spotkanie w gabinecie psychologa czy terapeuty dorosłej osoby autystycznej, która nie jest straumatyzowana, zdarza się rzadko - dużo rzadziej, niż każdy empatyczny specjalista by sobie marzył.

Objawy czy zaburzenia posttraumatyczne lub dysocjacyjne wiążą się z doświadczaniem cierpienia, niejednokrotnie dezorganizującego życie lub istotnie obniżającego jego jakość.

Tymczasem wiele objawów traumy u osób autystycznych umyka ich otoczeniu oraz im samym. Niekoniecznie ze złej woli. Czasem z niewiedzy, a czasem z tendencji do postrzegania osób neuroatypowych przede wszystkim przez pryzmat ich rozpoznania neurorozwojowego, co prowadzi do mylenia objawów zaburzeń zdrowia psychicznego z przejawami nietypowego rozwoju.

Dlatego tak kluczowe jest różnicowanie, co jest objawem traumy czy innym zakłóceniem w obrębie zdrowia psychicznego, a co wynika z neuroatypowości. Wiedza na ten temat umożliwia udzielenie osobom w spektrum adekwatnej pomocy, wsparcia, redukowanie cierpienia, a tym samym - zwiększanie dobrostanu i zapobieganie zaburzeniom zdrowia psychicznego.

Zapraszamy specjalistów na szkolenie o traumie u osób neuroatypowych, które odbędzie się w listopadzie, właśnie ruszyły zapisy. Szczegóły na naszej stronie, a strona w komentarzu.

Materiał przygotowała nasza Zuza M. Wdzięczność ❤️

"Pracuję w szkole jako nauczycielka wspomagająca. Cztery lata temu zostałam przydzielona do ucznia z 8. klasy, który mia...
05/08/2026

"Pracuję w szkole jako nauczycielka wspomagająca. Cztery lata temu zostałam przydzielona do ucznia z 8. klasy, który miał w orzeczeniu o kształceniu specjalnym informacje o diagnozie spektrum autyzmu oraz nadpobudliwości psychoruchowej. Obserwując go, dostrzegłam, że miał identyczne problemy co ja wiele lat temu. Te, które najbardziej zapadły mi w pamięć, to: odpływanie myślami, powolne tempo pracy, wolniejsze reakcje na sytuacje społeczne czy szybkie rozpraszanie się. Natomiast nadrabiał to potężną wiedzą w konkretnych dziedzinach oraz szybkością przyswajania wiedzy.

Bardzo przypominał mi mnie z czasów szkolnych, np. kiedy w wieku 18 lat przyszłam do technikum na zajęcia... bez plecaka, za to z telefonem komórkowym i kluczami w kieszeni. Pognałam czym prędzej z powrotem do domu, prosząc co niektóre osoby z klasy, żeby przekazały nauczycielom, iż przyjdę później, gdyż musiałam pójść po plecak. Mieszkałam na jednym końcu miasta, a szkołę miałam ok. 40 minut od domu.

Dzięki temu uczniowi zdecydowałam się pójść na diagnozę pod kątem ADHD. W wieku 31 lat (obecnie mam 35) otrzymałam potwierdzenie swoich przypuszczeń.

Diagnoza zdjęła z moich ramion potężny ciężar, który nosiłam przez całe życie. Zrozumiałam, że większość problemów, z którymi borykałam się kiedyś i mierzę się do dziś, wynika nie z mojego lenistwa czy „niedorobienia”, a z mojej neuroatypowości. Do tej pory biorę konsekwencje własnych działań na klatę, lecz dzięki diagnozie bardziej siebie rozumiem, podchodzę do samej siebie z większą wyrozumiałością oraz staram się opracowywać metody optymalizujące moje życie. Dzięki również spotkaniom z podobnymi do siebie neuroatypowymi osobami zobaczyłam, że nie jestem z tym sama. Dzięki również rozmowom z innymi neuroatypowymi ludźmi doszłam do ciekawych i przydatnych w moim życiu wniosków – przede wszystkim bardziej zaakceptowałam swoje ADHD w swojej podwójnej diagnozie (AuDHD) i zrozumiałam, że owe neuroatypowości nie tylko mogą komplikować życie, ale mogą też wzajemnie się uzupełniać i wspierać. I to jest niesamowite. "
☆☆☆☆☆☆
To kolejna historia, która trafiła do nas w ramach akcji .
Dzięki za podzielenie się! Jest to cudowny przykład tego, że DIAGNOZA TO NIE WYMÓWKA, jak to lubią niektórzy interpretować. Ulga z powodu diagnozy nie spowoduje, że neuroatypowa osoba „wejdzie na głowę” całemu światu, bo tak ma i już. Autorka nadal ogarnia konsekwencje swojego ADHD, ale nie musi się już czuć „zepsuta” – jest po prostu neuroatypowa. Autorko – mega szacun za to, że podzieliłaś się właśnie tą postawą. Moi drodzy, nie pozwalajmy ludziom myśleć, że diagnozujemy się po to, aby móc bezkarnie zachowywać się jak „rozpieszczone dzieci”. Diagnozujemy się po to, żeby poczuć ulgę, zdjąć z siebie ciężar, wypracować lepsze sposoby radzenia sobie z wymaganiami środowiska, zrozumieć swoje potrzeby i, w miarę możliwości, zbudować sobie świat, w którym nie będziemy się dusić. Trzymajcie się tam! 🖤

Na Wasze historie w ramach akcji czekamy jeszcze tylko do 15 sierpnia , dlatego kto odłożył to na później, przypominamy o deadlinie i wrzucamy formularz zgłoszeniowy w komentarzu:)

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Neuroverse umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Neuroverse:

Skróty

Udostępnij