14/11/2025
✨ 3,5 roku biegania. 4 Biegi Niepodległości. Jedna historia konsekwencji ✨
Właśnie zamknąłem trzeci pełny sezon regularnego biegania — i jak co roku, zwieńczył go dla mnie Bieg Niepodległości. To jedyny start, który biegłem co roku od kiedy zacząłem: 2022, 2023, 2024 i 2025. Cztery edycje, cztery różne wersje mnie.
Kiedy wspominam ten pierwszy raz z 2022 roku, widzę gościa, który dopiero zaczynał przygodę z bieganiem — pełnego ambicji, ale jeszcze bez doświadczenia. Z każdym kolejnym rokiem zmieniało się wszystko: technika, głowa, forma i nastawienie.
Ale jedno było niezmienne: każdy kolejny Bieg Niepodległości kończyłem mocniejszy niż poprzedni.
Lepszy czas. Pewniejszy krok. Większa świadomość tego, co potrafi moje ciało.
Dziś, po 3,5 roku regularnych treningów, wiem jedno: progres nie dzieje się z dnia na dzień. Dzieje się po drodze, w setkach spokojnych kilometrów, w porannych wyjściach, kiedy nikomu innemu by się nie chciało, i w tych treningach, które “miały być lekkie”, a kończyły się walką z samym sobą.
Bieg Niepodległości stał się dla mnie takim corocznym testem — sprawdzianem, który pokazuje nie tylko formę, ale też to, jak bardzo zmieniłem się ja sam.
2022 (48:10)→ 2023 (42:05)→ 2024 (40:04) → 2025 (38:37)⏱️
Cztery starty, cztery kroki do przodu.
A najlepsze jest to, że czuję, że to dopiero początek.
🔥
Do zobaczenia na trasie.